Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach

Okładka książki Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach autora Fabienne Verdier, 9788328027558
Okładka książki Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach
Fabienne Verdier Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Poruszyć Świat reportaż
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Poruszyć Świat
Tytuł oryginału:
Passagere du silence. Dix ans d'initiation en Chine.
Data wydania:
2016-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328027558
Tłumacz:
Krystyna Arustowicz
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach



książek na półce przeczytane 4943 napisanych opinii 1564

Oceny książki Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach

Średnia ocen
6,9 / 10
187 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach

avatar
282
120

Na półkach:

Reportaż dla osób lubiących sztukę i kulturę Chin. W samej książce jest bardzo dużo refleksji bądź zapisków rozmów autorki z artystami chińskimi doświadczonymi Rewolucją kulturalną Mao. Oprócz tego mamy opisany obraz innego, powoli znikającego świata artystów tradycyjnych, sposobów politycznego "radzenia" sobie z nimi, jak również wielkiej polityki wchodzącej w życie Europejki. Ciekawa lektura, ale nie dla osób które ze sztuką (czy ogólnie estetyką) nie mają nic wspólnego.

Reportaż dla osób lubiących sztukę i kulturę Chin. W samej książce jest bardzo dużo refleksji bądź zapisków rozmów autorki z artystami chińskimi doświadczonymi Rewolucją kulturalną Mao. Oprócz tego mamy opisany obraz innego, powoli znikającego świata artystów tradycyjnych, sposobów politycznego "radzenia" sobie z nimi, jak również wielkiej polityki wchodzącej w życie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1577
1564

Na półkach: , ,

Kobieta wielkiej odwagi i determinacji. Wzbudziła mój podziw i ogromny szacunek. Autorka w wieku zaledwie lat dwudziestych na początku lat 80 decyduje się na wyjazd do Chin. A były to Chiny inne niż znamy dzisiaj, zamknięte i odcięte od świata, leczące rany po tragedii rewolucji kulturalnej i ubrane w sztywny gorset ideologii maoistyczno-komunistycznej. Ale pasja do życia i chęć zgłębiana tajników chińskiego malarstwa i kaligrafii okazały się silniejsze. Przyjęto ją i pozwolono jako cudzoziemce pobierać nauki u wielkich mistrzów. Nie jest to cukierkowata opowieść, ale taka gdzie zwyczajność i przeszkody dnia codziennego wypełniając swoją treścią jej czas spędzony w kraju Środka. Ujęła mnie skromność autorki, jej determinacja, zamiłowanie do sztuki; dzięki temu wielu miłośników kultury chińskiej znajdzie w tej książce sporo ciekawych smaczków na temat tej niezwykłej cywilizacji.

Kobieta wielkiej odwagi i determinacji. Wzbudziła mój podziw i ogromny szacunek. Autorka w wieku zaledwie lat dwudziestych na początku lat 80 decyduje się na wyjazd do Chin. A były to Chiny inne niż znamy dzisiaj, zamknięte i odcięte od świata, leczące rany po tragedii rewolucji kulturalnej i ubrane w sztywny gorset ideologii maoistyczno-komunistycznej. Ale pasja do życia i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
103
74

Na półkach:

Dla mnie - mocna książka, nie jest to cukierkowa opowieść o podróży do Chin, to na pewno nie. Jest to książka o niezłomności, o dążeniu do celu, który był trudny i odległy dla kobiety z kręgu kultury judeo-chrześcijańskiej tj zupełnie różnej niż tej, którą zastała w Chinach lat 80-tych. Książka jest bardzo osobista, kobieca, co wg mnie ją bardzo odróżnia od książek podróżniczych.

Dla mnie - mocna książka, nie jest to cukierkowa opowieść o podróży do Chin, to na pewno nie. Jest to książka o niezłomności, o dążeniu do celu, który był trudny i odległy dla kobiety z kręgu kultury judeo-chrześcijańskiej tj zupełnie różnej niż tej, którą zastała w Chinach lat 80-tych. Książka jest bardzo osobista, kobieca, co wg mnie ją bardzo odróżnia od książek...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

543 użytkowników ma tytuł Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach na półkach głównych
  • 275
  • 263
  • 5
140 użytkowników ma tytuł Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach na półkach dodatkowych
  • 97
  • 13
  • 9
  • 8
  • 5
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dobre kobiety z Chin. Głosy z ukrycia Xue Xinran
Dobre kobiety z Chin. Głosy z ukrycia
Xue Xinran
Ta jest książka już od kilku lat spoczywa na półkach bibliotecznych, zatem historie są na obecne czasy dość odległe, niemniej warto przeczytać, bo ukazuje życie kobiet w różnych okresach Chin, od rewolucji kulturalnej, poprzez kolejne lata, a skończywszy na dziewięćdziesiątych. Autorka pracująca jako spikerka radiowa dostała pozwolenie na prowadzenie audycji o kobietach chińskich, co było swoistym novum w mediach w tym kraju. Jej program okazał się sukcesem, ale czasami był to sukces kłopotliwy politycznie, a także wymagał poświęcenia czasu i emocji. Autorka dociekała wielu niesprawiedliwości względem kobiet, ale nie wszystkie mogła poruszać na antenie ze względu na specyfikę swojego kraju. Niemniej próbowała przemycać niektóre w jakiś zawoalowany sposób, aby choć trochę wesprzeć pewne grupy kobiet, sprawy, trudności, itp. Książka napisana nieco archaicznym językiem, czasami "słodko-pudrowym", z bardzo różnymi opowieściami, o nierównym poziomie. Niemniej historie były ciekawe, bo ukazywały coś niezbyt znanego i bardzo poruszającego, niektóre historie nawet wstrząsały. Wszystkie dotyczyły losów kobiet w ówczesnych Chinach, patriarchalnym świecie, w którym kobieta miała jasno określoną rolę społeczną, służyła do konkretnych zadań, celów, a czasami wręcz do prostego używania, jak sprzęt zaspokajający konkretne funkcje. Tak było, ale warto byłoby przeczytać współczesny odpowiednik, aby przekonać się czy i jak kultura i traktowanie kobiet zmieniły się w Chinach na przestrzenie ostatnich dwudziestu lat.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na71 rok temu
Księgarz z Kabulu Åsne Seierstad
Księgarz z Kabulu
Åsne Seierstad
Autorką tej książki jest Åsne Seierstad, norweska dziennikarka, która mieszkała w Kabulu, w domu tytułowego księgarza – Sultana Khana. Dzięki temu mogła z bliska obserwować codzienność, relacje rodzinne oraz obowiązujące w Afganistanie normy społeczne i kulturowe. Główny bohater jest wielkim. Główny bohater jest wielkim miłośnikiem literatury, przez lata ryzykował życie, chroniąc książki zakazane przez talibów. To z pewnością jego atut, ale ma też swoje wady – jest bardzo surowym patriarchą, bezwzględnie podporządkowującym sobie kobiety w rodzinie. ⭐️„Księgarz z Kabulu” to reportaż literacki, który ukazuje życie afgańskiej rodziny tuż po upadku rządów talibów. Autorka przedstawia sprzeczną naturę głównego bohatera, nie oceniając jej wprost, lecz pozostawiając czytelnikowi przestrzeń do własnych refleksji. Kładzie nacisk na sytuację kobiet w Afganistanie, przybliżając losy żon, sióstr i córek Sultana, które pozbawione są prawa do samodzielnych decyzji, edukacji i wolności osobistej. Aranżowane małżeństwa, życie w ciągłym lęku i podporządkowanie mężczyznom to codzienność, z którą muszą się zmagać. To książka ważna i poruszająca, zmuszająca do refleksji nad pojęciem wolności, prawami kobiet oraz różnicami kulturowymi. Momentami jest przygnębiająca, ale warto po nią sięgnąć, aby poszerzyć swoją wiedzę o świecie i innej kulturze. ⭐️Jeśli lubisz reportaże, interesujesz się problematyką społeczną oraz kulturą Bliskiego Wschodu, albo po prostu jesteś ciekawy świata, nie tylko tego pięknego, widzianego przez pryzmat kolorowych zdjęć na Instagramie, to gorąco polecam tę pozycję. Po więcej książkowych polecajek zapraszam na mój Instagram/Bookstagram - lukasz_czyta
lukasz_czyta - awatar lukasz_czyta
oceniła na73 miesiące temu
Czerwony pył Ma Jian
Czerwony pył
Ma Jian
Nie lubię i nie czytuję książek naszych celebrytów i podróżników, gdyż to są najczęściej bardzo komercyjne pozycje. Oczywiście gdy mamy w perspektywie odwiedzenie danego kraju, mogą być pomocne, gdyż dzięki temu będziemy wiedzieć jakie miejsca i zabytki warto zwiedzić i liźniemy trochę historii i kultury tego kraju. Właśnie liznąć, ale nie poznać, czy poczuć dany kraj. Tylko ktoś, kto jest mieszkańcem tego kraju, może nam opowiedzieć o wiele więcej, szczególnie o jego mieszkańcach niż człowiek przybywający z zewnątrz. Jednak w przypadku Chin i panującej tam cenzury, prawdę o tym kraju można napisać, dopiero, gdy się go opuści. Tak też zrobił autor, swoją wędrówkę po Chinach opisał, dopiero gdy opuścił Chiny. Poznajemy Chiny na początku lat osiemdziesiątych XX wieku. Skończyły się rządy Mao i Bandy Czworga, a władzę przejął Deng Xiaoping. Nowy przywódca był bardziej pragmatyczny, stawiał na rozwój gospodarki, szczególnie przemysłu. Otworzył do pewnego stopnia kraj na Zachód, a także zaczęły ukazywać się zachodnie powieści tłumaczone na Chiński. Powstawały też różnego rodzaju pisma literackie, gdzie chińscy poeci i pisarze mogli publikować. Nawet przynależność do buddystów jest tolerowana. Jednak otwarcie się na Zachód nie oznacza, że społeczeństwo chińskie może upodabniać się do społeczeństw zachodnich. Rusza kampania przeciw zepsuciu duchowemu, w której zwalczano wszelkie przejawy „burżuazyjnej postawy życiowej”. Ma Jian jest chińskim malarzem, pisarzem i fotografem, pracującym, jako firmowy fotograf w Zakładach Petrochemicznych Yanashan, a gdy jego fotografia zdobywa nagrodę w krajowym konkursie, przeniesiono go do stolicy. Zostaje zatrudniony w wydziale kontaktów z zagranicą Ogólnochińskiej Unii Związków Zawodowych i jeździ po kraju, robiąc zdjęcia chińskiego przemysłu, aby pokazać na Zachodzie, jak prężnie rozwija się gospodarka Chin. Dostaje do swojej dyspozycji malutki domek, który staje się miejscem spotkań pisarzy, malarzy, poetów, dysydentów i znajomków, a czasami udaje się przemycić zachodniego dziennikarza. Dyskutują o sztuce i polityce, o socjalizmie z chińską twarzą, piją i słuchają głośno muzykę. Oczywiście ściąga to uwagę nie tylko sąsiadów, ale też milicji. Już sam wygląd Ma Jian, w stylu zachodnim, długie włosy i dżinsy nie podoba się władzom. Kiedy rusza kampania przeciw zepsuciu duchowemu, on staje się przykładem burżuazyjnej postawy życiowej. Autora zostawia żona i zakazuje kontaktów z córką, coraz więcej znajomych zostaje ostrzeżonych, żeby się z nim nie kontaktować. Kiedy zostaje w zakładzie pracy zmuszony do samokrytyki, nie wie, jak postąpić. Zbiera najpotrzebniejsze rzeczy, kupuje bilet kolejowy do stacji najdalej wysuniętej na zachód Chin i ucieka. W dzisiejszych czasach nawet nie kupiłby biletu, a co dopiero wsiąść do pociągu. Okazuje się, że to była najlepsza decyzja. Po paru latach dowiaduje się, że w ramach kampanii przeciw zepsuciu duchowemu, 1 milion ludzi zostało aresztowanych, a 24000 zostało zamordowanych, on mógł być jednym z nich. Książka jest opisem jego trzyletniej wędrówki po Chinach, gdzie nie cel wędrówki jest ważny, ale sama droga. Chociaż, jako nowo nawrócony buddysta pragnie odwiedzić Tybet, aby uzyskać duchowe wyciszenie i spokój. Cała jego podróż ma na celu wewnętrzne oczyszczenie, poszukiwanie sensu naszego życia i odnalezienie radości i nadziei w życiu. W czasie tej trzyletniej wędrówki przemierza 9600 kilometrów, podróżując pociągami, autobusami, stopem, pieszo, a nawet rowerem, czym się da. Często piesza wędrówka przez pustkowia wiąże się z głodem, zimnem, chorobami, pchłami, wszami, starciami z bezpańskimi psami i milicją. Odwiedza najbiedniejsze rejony Chin, wioski zamieszkałe przez różne mniejszości etniczne, między innymi plemiona koczownicze, Bo, Naxi, Wa. W większości z nich panuje skrajna nędza i żyją, jak za Mao. Odwiedza małe górskie osady, niedostępne świątynie, cmentarzyska i poznaje legendy, podania, zabobony. Dociera do miejsc, do których nawet Chińczycy nie docierają, jak sanatorium dla trędowatych. Dociera też do małych miasteczek, ale też dużych miast, gdzie gwałtowny rozwój przemysłu, powoduje smog i ogromne zapylenie, zatrucie środowiska. Oczywiście odwiedza też znane wszystkim miejsca, jak Mur Chiński, Armię Terakotową, czy Klasztor Shaolin, ale bardziej niż zabytki interesują go ludzie tam żyjący. W czasie drogi wysyła listy do przyjaciół, artykuły do gazet i określa, gdzie będzie za miesiąc. Często oprócz listów udaje mu się dostać pieniądze za publikację tych artykułów. Żeby przeżyć, chwyta się różnych zajęć, zostaje fryzjerem, wróżem, czy wynalazcą cudownego wybielacza do zębów. Dociera wreszcie do Tybetu, ale buddyzm w wydaniu chińskim go rozczarowuje. Książka posiada podtytuł „Kiedy krajem rządzi zgraja bandytów, ludzie zachowują się jak bestie”, z którym nie mogę się zgodzić. Parę razy zupełnie obcy ludzie ratują mu życie i pomagają mu wrócić do sił. Wydaje się, że im biedniejsze wspólnoty, tym dla nich oczywista jest pomoc drugiemu człowiekowi. Pomagają mu też znajomi poeci, dziennikarze i znajomi znajomych, którzy wystawiają mu zaświadczenie, że jest dziennikarzem i ułatwia to mu poruszanie się po kraju. Pomoc uzyskuje od terenowych pracowników kultury, dziennikarzy, a nawet ludzi z Urzędów Bezpieczeństwa. Zaprzyjaźnia się lekarzami, hotelarzami, drobnymi przedsiębiorcami, a także artystami, takimi jak on. Kiedy ludzie dowiadują się, że mieszkał w Pekinie, wszyscy pragną dowiedzieć się o życiu w Pekinie. „Czerwony pył” jest wspaniałą powieścią drogi, dzięki której możemy poznać Chiny, które nie ujrzymy z oficjalnych dokumentów. Autor świetnie wyważył pomiędzy opisami samej drogi, wewnętrznymi przeżyciami autora i opisami, często wręcz poetyckimi wspaniałej przyrody i wspaniałych widoków, które mu było dane podziwiać. Żeby ułatwić czytelnikowi wyobrażenie jego drogi, na początku książki zamieszcza naniesioną jego drogę na mapę chin. Także na początku każdego rozdziału możemy zobaczyć, jaką drogę przemierzy w tym rozdziale. Książka była dla odkrywczą lekturą, dzięki której zobaczyłam inne oblicze Chin.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na82 miesiące temu
Afrykańska odyseja Klaus Brinkbäumer
Afrykańska odyseja
Klaus Brinkbäumer
Często najprostsze pomysły są najlepsze. Klaus Brinkbäumer postanowił odnaleźć jakiegoś emigranta z Afryki Zachodniej i przejść (lub raczej przejechać) z nim całą jego drogę z Zatoki Gwinejskiej na północ, poprzez piaski Sahary i góry Atlasu do Hiszpanii, czyli europejskiego raju. Zdawałoby się, że podróż taka będzie tylko namiastką prawdziwej afrykańskiej odyseji, że cokolwiek wydarzy się w drodze, nie będzie niczym więcej niż turystyczną przygodą. Autor i jego towarzysze przemierzyli ponad 5000 kilometrów i relacja Brinkbäumera dobitnie pokazuje, że nie była to prosta sprawa. Ani dla Johna Ekowa Ampana, którego drogę do Europy powtórzono, ani dla jego rodziny, ani nawet dla niemieckiego dziennikarza. O tematyce migracji na naszym globie napisano już pewnikiem całe stosy książek. „Afrykańska odyseja” nie pretenduje do bycia dziełem podejmującym ten temat całościowo. Brinkbäumer koncentruje się na kilku osobach, których losy są przykładowe dla przeżyć i dramatów całego legionu emigrantów afrykańskich. Jego relacja jest dlatego bardzo emocjonalna, ale wydaje mi się równocześnie wyważona i informatywna. Po lekturze tych reportaży jedno stało się jasne. Europejczycy chowają głowy w piasek w nadziei, że problem da się rozwiązać poprzez pompowanie pieniędzy w ochronę granic i popieranie brutalnych afrykańskich dyktatorów. Równie dobrze możnaby używać kremu do pielęgnacji rąk jako lekarstwa na raka.
Zoltar - awatar Zoltar
ocenił na75 lat temu
Dziewczyny z Rijadu Radża as-Sani
Dziewczyny z Rijadu
Radża as-Sani
(#planetaksiążek) Mój pierwszy projektowy wybór z Arabii Saudyjskiej już na starcie nie miał łatwo – przyznaję, że kiczowata okładka, tytuł i obwolutowe rekomendacje (sugerujące arabską odpowiedź na „Seks w wielkim mieście”) nie brzmiały zachęcająco i przystępowałem do lektury tyleż z zaciekawieniem (bo niewiele podobnych rzeczy w życiu czytałem),co pełen obaw. Na szczęście już od pierwszych stron dałem się wciągnąć w tę zwariowaną historię czterech przyjaciółek z wyższej klasy, bo choć autorka nie stroni od typowo zachodnich chwytów narracyjnych i fabularnych, których ucieleśnieniem zdaje się być wspomniany wcześniej serial, to robi to w brawurowy sposób, a zdecydowanie największym atutem książki jest znakomicie zarysowane lokalne tło – i to na tak wielu poziomach, że dostajemy kompleksową panoramę współczesnej Arabii Saudyjskiej. „Dziewczyny z Rijadu” to bowiem zdecydowanie największy literacki hit z tego kraju – i nie mam wątpliwości, że świetnie opowiedziana historia ma na to wielki wpływ. Choć sam koncept konstrukcyjny – w formie nowoczesnej powieści epistolarnej (listy zastępują tu maile pisane do... czytelników powieści!) - jest dość karkołomny, to as-Sani uzyskuje dzięki temu efekt serialowej dramaturgii, a obok odautorskiej narracji dostajemy jeszcze komentarze od czytelników, w których wyrażają swoje pochlebne lub krytyczne opinie na temat samej książki. Bo choć nie dostajemy tu bezpardonowej krytyki surowych obyczajów saudyjskich, to punkt widzenia autorki i jej bohaterek jest jednak na wskroś nowoczesny i walczą o swoje miejsce w skrajnie patriarchalnym świecie. Zachodniego czytelnika może co prawda dziwić to, że as-Sani nie jest tak zdecydowana w potępianiu różnych godzących w wolność kobiet zasad jak inne współczesne saudyjskie autorki, to oddać trzeba, że portretuje współczesną Arabię Saudyjską w sposób porywający. Znajdziemy w powieści zarówno cytaty z klasycznej poezji i Koranu, jak i hity muzyki współczesnej, tradycyjne zwyczaje, ale i rozrywki nowoczesnych Saudyjek, obrazki z zagranicznych wojaży naszych bohaterek i codzienną perspektywę życia w kraju, który przeraża, ale i fascynuje.
kunieczko - awatar kunieczko
ocenił na82 lata temu

Cytaty z książki Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach