
Pijani Bogiem

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Terra incognita
- Data wydania:
- 2007-03-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-03-15
- Liczba stron:
- 260
- Czas czytania
- 4 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8374142663
Pijani Bogiem, owoc wyjazdów dziennikarza i podróżnika Maxa Cegielskiego do Pakistanu w latach 2000–2004, to pełna reporterskiej pasji i oryginalnych obserwacji opowieść o barwnym i trudnym do przeniknięcia świecie pakistańskiego islamu, a szczególnie jego mistycznego, bardzo żywego w Pakistanie odłamu: sufizmu.
Odwiedzając rodzinę Sainów, bębniarzy z Lahore, którzy grają tradycyjną muzykę podczas sufickich ceremonii religijnych, autor zanurza się coraz głębiej w różnorodność muzułmańskiego świata – tego konserwatywnego i tego postępowego, tego racjonalnego i tego poszukującego prawdy w doświadczeniu mistycznym.
Unikając ograniczającej i – szczególnie po 2001 roku – obciążonej stereotypami perspektywy przybysza z Zachodu, Max Cegielski ukazuje odcienie pakistańskiej religijności i tradycyjnej kultury, przedstawia jej przywódców i opiekunów duchowych, mędrców sprzed wieków, ascetów i świętych, przy których grobowcach wciąż gromadzą się wierni, by wpadać w modlitewny trans.
Tego świata nie da się ogarnąć od razu. Cegielski wraca zatem wielokrotnie do braci-bębniarzy, uczestniczy wraz z nimi w pielgrzymkach i uroczystościach, za każdym razem odkrywając nowy fragment prawdy o nich i ich rzeczywistości. Te powroty to zarazem metafora całego kontaktu z Pakistanem, niepojmowalnym przy pierwszych spotkaniach, a potem stopniowo otwierającym się i wyjaśniającym, ale też rozgałęziającym się w nieskończoność.
Kup Pijani Bogiem w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pijani Bogiem
Poznaj innych czytelników
523 użytkowników ma tytuł Pijani Bogiem na półkach głównych- Chcę przeczytać 274
- Przeczytane 243
- Teraz czytam 6
- Posiadam 89
- Reportaż 10
- Ulubione 7
- Literatura faktu 5
- 2014 4
- Islam 4
- Reportaże 3
Tagi i tematy do książki Pijani Bogiem
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Pijani Bogiem
Tym ludziom na Zachodzie wydaje się, że mają wszystko, a nie mają nic. Przez całe życie muszą spłacać długi wobec firm.
My nie potrzebujemy dokładnych definicji, to tylko wy na Zachodzie musicie powkładać wszystko do szufladek, żeby cokolwiek zrozumieć. Nasz p...
Rozwiń

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pijani Bogiem
Nie dałem rady do końca. Nie mój styl pisania. Coś mi nie pasuje ale nie wiem co? Autora lubię, szanuję i lubię oglądać i słuchać jego wywiadów. Książka niestety nie wchodzi.
Nie dałem rady do końca. Nie mój styl pisania. Coś mi nie pasuje ale nie wiem co? Autora lubię, szanuję i lubię oglądać i słuchać jego wywiadów. Książka niestety nie wchodzi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMax Cegielski podczas podróży do Pakistanu poznaje rodzinę niezwykłych bębniarzy grających m.in. na imprezach religijnych. Tam upajanie się muzyką jest rodzajem transu (stąd tytuł książki). Tak barwnych postaci pojawia się w reportażu więcej. Poznamy również różnorodność islamu.
Max Cegielski podczas podróży do Pakistanu poznaje rodzinę niezwykłych bębniarzy grających m.in. na imprezach religijnych. Tam upajanie się muzyką jest rodzajem transu (stąd tytuł książki). Tak barwnych postaci pojawia się w reportażu więcej. Poznamy również różnorodność islamu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka rewelacyjna, połączenie relacji z podróży i reportażu z licznymi odniesieniami do historii islamu. Książka przybliża nam islam, szczególnie w jego odsłonie sufickiej i ludowej. Lektora obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych regionem Pakistanu, Iranu i Afganistanu. Polecam przeczytać również każdemu, kto islam uosabia jedynie z "podbojem i ustanowieniem światowego kalifatu z prawem szariatu".
Książka rewelacyjna, połączenie relacji z podróży i reportażu z licznymi odniesieniami do historii islamu. Książka przybliża nam islam, szczególnie w jego odsłonie sufickiej i ludowej. Lektora obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych regionem Pakistanu, Iranu i Afganistanu. Polecam przeczytać również każdemu, kto islam uosabia jedynie z "podbojem i ustanowieniem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry reportaż o islamie, tylko nie dla wszystkich. Ilość pojęć i odniesień o jednej z religii świata, wymaga sporej wiedzy i orientacji. Indie, Pakistan, Iran, czy znów Pakistan i jego granica z Afganistanem, autor "żongluje" krajami, w których przebywał jak i z osobami. Styl pisania jest trochę ciężki, ale mimo to warto.
Bardzo dobry reportaż o islamie, tylko nie dla wszystkich. Ilość pojęć i odniesień o jednej z religii świata, wymaga sporej wiedzy i orientacji. Indie, Pakistan, Iran, czy znów Pakistan i jego granica z Afganistanem, autor "żongluje" krajami, w których przebywał jak i z osobami. Styl pisania jest trochę ciężki, ale mimo to warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy czytam tę książkę to wszystko rozumiem, a właściwie jestem już o krok, o centymetr zaledwie, od poznania prawdy, dzieli mnie cień abym raz na zawsze odróżniła szyitów od sunnitów, i sama rozważam: A co na to powiedziałby Mahomet? Jestem blisko od wejścia głębiej niż tylko dryfowania po wierzchu rozległego tematu jakim są muzułmanie. Jestem tuż tuż ale tylko podczas lektury, bo gdy tylko przerywam to wszelkie wątki się zacierają, związki przyczynowo-skutkowe rwą się jak pajęczyna i mętlik w mojej głowie jest jakby większy, pełny supłów i niezależnych końców bez odpowiadających im początków.
I teraz gdy skończyłam czytać, to sama nie wiem. Bo znowu mam bałagan w głowie. Spróbuję wychwycić te drobiny, przebłyski które zostały, które się jeszcze tlą. Bo sufich pamiętam, wirujących derwiszy też, zapamiętanie w bogu poprzez muzykę czy też narkotyki, używki które pomagają, prostytutki które odwiedzają najznamienitsze domy podczas świąt religijnych, kobiety gdzieś na uboczu, szalone procesje, brodatych „nadgorliwców” z podwiniętymi nogawkami spodni, bo „tak się nosił prorok”. Iiii….
I najważniejsze. To o Pakistanie jest! Bo jak widomo, ta sama religia w różnych miejscach, wyznawana przez różnych ludzi nabiera cech swoistych.
Gdy czytam tę książkę to wszystko rozumiem, a właściwie jestem już o krok, o centymetr zaledwie, od poznania prawdy, dzieli mnie cień abym raz na zawsze odróżniła szyitów od sunnitów, i sama rozważam: A co na to powiedziałby Mahomet? Jestem blisko od wejścia głębiej niż tylko dryfowania po wierzchu rozległego tematu jakim są muzułmanie. Jestem tuż tuż ale tylko podczas...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra opowieść jest jak cebula. Ma warstwy. Te tutaj ślicznie ułożone w kolejności od najłatwiejszych do zauważenia, takich co się same pchają, do takich rzeczy co ich źródło ukryte jest. No i o Pakistanie i fajne.
Dobra opowieść jest jak cebula. Ma warstwy. Te tutaj ślicznie ułożone w kolejności od najłatwiejszych do zauważenia, takich co się same pchają, do takich rzeczy co ich źródło ukryte jest. No i o Pakistanie i fajne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka „Pijani bogiem” sprawia wrażenie rozrzuconej i niepoukładanej, tak jak sam temat… ale właśnie w tym tkwi sedno… przede wszystkim kolejność, konteksty, przerywanie treści, by wpleść w nie ludzi, sytuacje, a następnie ponowne próby nakreślenia opisywanego „zjawiska”...
Autor z podjętą problematyką poradził sobie uważam bardzo dobrze, oddał bowiem ducha, a nawet sens tego o czym pisał. Podobała mi się sama krytyczność autora do swojej osoby, to że zdawał sobie sprawę z filtrów przez które patrzył, nie upychał na siłę poruszonego tematu w pojęciowe szuflady ,a raczej stwarzał płaszczyzny z których można było spojrzeć na wszystko z szerszej perspektywy.
Ponadto pozycja ta w pewien sposób systematyzuje niejasne kwestie dotyczące sufizm jak i samego islamu, jego odłamów i kolejnych pochodnych. W gruncie rzeczy nie mowa tu przecież do końca o Bogu, a o miejscach, ludziach, którzy są różni, mają własne pragnienia , historie, często nikomu nie opowiedziane, są osadzeni w różnych sytuacjach, kulturach ...
"My nie potrzebujemy dokładnych definicji, to tylko wy na Zachodzie musicie powkładać wszystko do szufladek, żeby cokolwiek zrozumieć" (cytat z książki)
... i jak tu oczekiwać, że wszystko będzie „poukładane i jednowymiarowe” jak by chciało nasze europocentryczne oko?
Książka „Pijani bogiem” sprawia wrażenie rozrzuconej i niepoukładanej, tak jak sam temat… ale właśnie w tym tkwi sedno… przede wszystkim kolejność, konteksty, przerywanie treści, by wpleść w nie ludzi, sytuacje, a następnie ponowne próby nakreślenia opisywanego „zjawiska”...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor z podjętą problematyką poradził sobie uważam bardzo dobrze, oddał bowiem ducha, a nawet...
11 września 2001r. cywilizacja zachodnia zamienia się w gruzowisko, a Max Cegielski jest blisko miejsca skąd padł rozkaz zniszczenia amerykańskiego szatana. I na szczęście nie zajął się tropieniem zła, urzekło go coś całkowicie innego, urzekła go tolerancja mahometan. Sufizm, spadkobierca naturalnej religii, który zachował mistykę pierwotnych wierzeń wplecioną z grubsza w ideę Mahometa, religia która wyraża się w bezpośrednim kontakcie z transcendentem, bez imamów, księży, mnichów, kapłanów całej tej apodyktycznej otoczki, mogła przetrwać tylko tam gdzie monoteizm nie wprowadzano ogniem i mieczem, tylko tam gdzie szanowano tradycję i ciągłość wierzeń. I swoje zdumienie, że w Pakistanie, który wydaje się krainą fanatyzmu religijnego, jest więcej wolności wyznania i wyrozumiałości niż w krajach zachodnich, autor wyraża w sposób powściągliwy, choć jednoznaczny.
Aby zrozumieć jakiś kraj nie wystarczy krótki rajd po zabytkach, wysłuchanie najnowszych wydarzeń oraz przeprowadzenie wywiadu z wypasionym ministrem. Trzeba uchwycić duszę społeczeństwa. I Cegielski zszedł do tego poziomu, prawie że do poziomu asymilacji, był tam gdzie wiruje źródło społeczeństwa, tam gdzie ono wyraża swoją istotę. A sufiści właśnie tak wyrażają swoje ja, w ten sposób się modlą, na to czekają, na wirujący taniec w oparach mistycyzmu i w ekstatycznym rytmie bębnów. Z tym że autor nie uległ fascynacji, wciąż był obserwatorem, w dużym stopniu zaangażowanym, lecz jednak stał z boku. Bez tego oddalenia nie mógłby przecież opisać obiektywnie nie tylko fascynującego świata, jakże egzotycznego dla nas, lecz także pokazać nam jego ciemnych stron, narkotyków, traktowania kobiet, ucieczki od rzeczywistości, biedy. Z drugiej strony, by bezstronnie oddać poglądy sufistów, bez protekcjonalnej wyższości człowieka zachodu, poddał się urokowi tej społeczności. I tak, przynajmniej dla mnie, powinien wyglądać dobry reportaż, gdzie reporter jest o krok by stać się tym kogo opisuje. Wtedy wychodzi szczera książka.
11 września 2001r. cywilizacja zachodnia zamienia się w gruzowisko, a Max Cegielski jest blisko miejsca skąd padł rozkaz zniszczenia amerykańskiego szatana. I na szczęście nie zajął się tropieniem zła, urzekło go coś całkowicie innego, urzekła go tolerancja mahometan. Sufizm, spadkobierca naturalnej religii, który zachował mistykę pierwotnych wierzeń wplecioną z grubsza w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFascynująca
Fascynująca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana świetnie (jak zwykle u Cegielskiego),jednak dla takiego laika jak ja okazała się odrobinę zbyt gęsta. Polecam osobom, które posiadają już podstawy w zakresie teologii muzułmańskiej, a do których zamierzam dołączyć, również dzięki tej książce.
Książka napisana świetnie (jak zwykle u Cegielskiego),jednak dla takiego laika jak ja okazała się odrobinę zbyt gęsta. Polecam osobom, które posiadają już podstawy w zakresie teologii muzułmańskiej, a do których zamierzam dołączyć, również dzięki tej książce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to