Zpátky ve hře

Okładka książki Zpátky ve hře
Michal Viewegh Wydawnictwo: literatura piękna
222 str. 3 godz. 42 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Data wydania:
2015-06-23
Data 1. wydania:
2015-06-23
Liczba stron:
222
Czas czytania
3 godz. 42 min.
Język:
czeski
ISBN:
9788072273676
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
977
764

Na półkach:

Książkę wysłuchałem w formie czeskiego audiobooka. Ku mojemu rozczarowaniu produkcja tym razem bez dżingli. Szkoda. Ale dodam, że lektor był świetny, Jiri Dvorak. Dla mnie to taki czeski Gosztyła. Szkoda, ze Dvorak tak mało audiobooków nagrał, jak na razie.

Książka to w zasadzie antologia kilkunastu opowiadań. Autor w wywiadzie przyznaje, że ze względu na trwałe uszkodzenie mózgu po tym jak mu pękła aorta, nie jest w stanie pisać rzeczy spójnych, jeśli wątek przekracza kilkanaście stron.

Niektóre opowiadania są ze sobą powiązane i dotyczą losów tych samych bohaterów, niektóre opowiadania całkowicie są niepowiązane treścią.

Opowiadania dotyczą relacji damsko-męskich. Raz mamy opowiadanie pisane z perspektywy męskiej, raz z perspektywy kobiecej. Tych z perspektywy męskiej jest jednak wiecej. W niektórych opowiadaniach poruszany jest tez temat seksualności. Wszystko przeplatane jest humorem. Czeskim humorem.

Na portalu LC można doszukać ( no właśnie -- pisze opinie dla czeskiej książki... Powinienem chyba unikać czasownika "szukać"... W języku naszych południowych sąsiadów to słowo też istnieje, ma jednak inne znaczenie....a propos, pasujące do niektórych aspektów twórczości Viewegha.) się ciekawego wywiadu z Michałem Vieweghem. Przyznaje on, ze spora cześć, bodajże w wywiadzie mówi 70%-80% treści książek ma charakter autobiograficzny. Ja w zasadzie zacząłem czytać Viewegha poczawszy od kryminałów politycznych. Ta książka to moja pierwsza którą czytam, gdzie poruszane są tematy obyczajowo-męsko-damskie.

Ponieważ książka ta to zbiór opowiadań dawkowalem ją przez kilka tygodni. Długo myślałem jak ją ocenie. Wstępnie chciałem dać max. 4 gwiazdki.

Jednak po dłuższej refleksji biorę poprawkę, ze względu na różnice kulturowa jaka nas Polaków dzieli od Czechów, naszych południowych sąsiadów, których kulturę jednak, uważam słabo znamy. Chodzi mi głównie o poczucie humor, podejście do seksualności, definicji roli kobiety i mężczyzny. W tych aspektach dostrzegam pewne różnice kulturowe.

Długo budowałem tą argumentacje. Nie wiem czy spójnie uda mi sie opisać kulturowa różnice miedzy nami Polakami a Czechami odnośnie wcześniej wspomnianych różnic kulturowych. Nie wiem czy to sensowna argumentacja. Mnie przynajmniej sie taką wydaje.

Viewegh koloryzuje, maluje karykatury, pisze humoreski, w swoich książkach podkreśla pewne cechy kulturowe Czechów. To trzeba mieć na uwadze.

Ponieważ lubię Czechy, jestem Czechofilem, kilka lat temu wiernie słuchałem serie radiową pt. "Toulky Ceskou Minulosti". ( Wędrówki po Czeskiej Historii). Świetna seria. Istny tasiemiec. Na dzień dzisiejszy składa sie z ponad tysiąca półgodzinnych audycji. Produkcja dalej trwa. Nasze Polskie Radio mogłoby sie tutaj nauczyć czegoś od Czechów.

27 cześć serii traktuje o legendzie, Walkach Dziewczyn. Dlaczego to wspominam? Bo uważam, ze ta legenda należąca do kanonu podstawowych czeskich legend rzuca pewne światło na kulturę czeską.

My mamy swoje legendy o Piascie Kołodzieju, Królu Popielu którego zjadły myszy, trzech braciach Lechu, Czechu i Rusie. Czesi natomiast maja legendy o Czechu Praojcu, no i legendę o Walkach Dziewcząt.

Wrzucam tu link to angielskiego artykułu Wikipedii.
https://en.m.wikipedia.org/wiki/The_Maidens%27_War

Stary poczciwy czeski kronikarz wczesnośredniowieczny Kosmas, w 12 wieku pisząc kronikę opisał tą legendę, i rozpoczyna ją w tych słowach: (tak mi sie to spodobało, ze nieudolnie postaram sie to przetłumaczyć)

"Swego czasu kobiety naszej krainy, dorastające bez okiełzania, władały bronią jak Amazonki, wybierały miedzy sobą przywódczynie, w ten sam sposób walczyły jak młodzi mężowie, i w męski sposób polowały na zwierzynę w lesie. Nie brał ich wtedy mąż za żonę, ale one brały męża według upodobania, takiego jakiego chciały, i wtedy kiedy tego chciały. Nawet szaty nie różniły męża od kobiety."

Nawiasem dodam, to tylko wstępne słowa. Legenda jest całkiem ciekawa. Leje się w niej krew. Dochodzi do zemst, jednej po drugiej. Fascynująca legenda.

To tekst wczesnośredniowieczny. Gender, równouprawnienie w czasach prehistorycznych? Na to wygląda.

Mnie, podobnie jak wielu Polakom, jakoś tkwi w świadomości wczesnośredniowieczny tekst "Bogu rodzica...". Z całym szacunkiem dla tego tekstu, ale jaki tutaj mamy kontrast miedzy "Bogurodzicą" a czeską legendą o Walkach Dziewcząt?

Disclaimer:
Oczywiście każda kultura jest inna. Chce tu zwrócić uwagę na różnice, są jaskrawe. Nie chce oceniać. Każdy oceny może dokonać sam.

Mit o Amazonkach ma korzenie w starożytności. Jednak tutaj nawet czescy historycy są praktycznie jednogłośni. Kosma, który w 12 wieku wpisując wybrane legendy do swojej kroniki, kształtował na nastepujące stulecia kulturę czeską.

Na koniec powrócę do książki Viewegha. Przytoczę dwie scenki.

1. Leif (Szwed) pijany jedzie ze swoją kobieta (Czeszką) na urlop do Chorwacji upija sie na smierć, ona go zostawia na leżaku przez kilka dni martwego potem wnosi go do pokoju. Dopiero gdy smród zaczyna przeszkadzać sąsiadom sprawa interesuje sie policja. Ona niczym sie nie przejmuje. Nawet tym, ze policja podejrzewa ją o morderstwo.

2. Druga scena. Oskar prowadzi lekkie życie, jest żonaty z Ewa. Liczne romanse z koleżankami w pracy, nawet przygodowy seks z kelnerka w pensjonacie gdzie spędza z rodzina urlop. W końcu żona go zostawia, ale utrzymują kontakt. Po rozwodzie idą na imprezę kostiumowa, o charakterze 'swingers party'. Ewa, była żona Oskara znika Oskarowi z oczu, pojawia sie na scenie i zaczyna śpiewać karaoke "Its a kind of magic" dobrze nam znaną piosenkę zespołu Queen. Potem przez mikrofon woła w stronę byłego męża: "słyszę Twój głos ale cię nie słucham." On się załamuje, płacze. Gospodarz imprezy, młoda dziewczyna ubrana tylko w skąpą bieliźnę, wyrzuca płaczącego Oskara z imprezy słowami: "Wypxxxxxxlaj z imprezy, nie będziesz nam tu psuł zabawy."

Także bohater męski w humoreskowych ( podkreślam --- HUMORESKOWYCH) opowiadaniach Viewegha to albo dosłowny trup który śmierdzi i rozkłada się albo facet w średnim wieku na skraju załamania nerwowego. Natomiast kobieta to amazonka. Podobnie jak w legendzie poczciwego kronikarza Kosmy.

Wstępnie chciałem dać tylko 4 gwiazdki za tą książkę. Po głębszej refleksji, biorąc potencjalna różnice kulturowa jako poprawkę, daje 8 gwiazdek.

P.S. Przypomniałem sobie, ze w kanonie współczesnej literatury polskiej mamy ciekawego pisarza, Jerzego Pilcha, który poruszał tematy stosunków męsko-damskich, chociażby w "Spisie Cudzołożnic". Ale wyjątek potwierdza regułe. Pilch pochodzi z Wisły, gdzie za kopcem juz mamy Czechy. W Wiśle Pilch jako dziecko oddychał praktycznie czeskim powietrzem. Nawet dosłownie, biorąc pod uwagę bliskość ciężkiego przemysłu na czeskim śląsku, które truło nieprzeciętnie środowisko. Było to za czasów tak zwanej komuny – albo "totality" jak to mówią nasi południowi sąsiedzi. Teraz już mniej trują. Na szczęscie.

Książkę wysłuchałem w formie czeskiego audiobooka. Ku mojemu rozczarowaniu produkcja tym razem bez dżingli. Szkoda. Ale dodam, że lektor był świetny, Jiri Dvorak. Dla mnie to taki czeski Gosztyła. Szkoda, ze Dvorak tak mało audiobooków nagrał, jak na razie.

Książka to w zasadzie antologia kilkunastu opowiadań. Autor w wywiadzie przyznaje, że ze względu na trwałe...

więcej Pokaż mimo to

11
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zpátky ve hře


Reklama
zgłoś błąd