Niemiec. Wszystkie ucieczki Zygfryda

Okładka książki Niemiec. Wszystkie ucieczki Zygfryda
Włodzimierz Nowak Wydawnictwo: Agora reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Agora
Data wydania:
2016-05-20
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-20
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326823459
Tagi:
Zygfryd Kapela PRL Niemcy demagogia konformizm literatura faktu manipulacja NRD polityka zdrada PRL reportaż RFN rodzina socjalizm ucieczka życie codzienne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Onyszkiewicz. Bywały szczęśliwe powroty. W rozmowie z Włodzimierzem Nowakiem i Violettą Szostak Włodzimierz Nowak, Violetta Szostak
Ocena 8,3
Onyszkiewicz. ... Włodzimierz Nowak,&...
Okładka książki Dżej Dżej. Rozmowy z Jackiem Jaśkowiakiem prezydentem Poznania Włodzimierz Nowak, Violetta Szostak
Ocena 7,5
Dżej Dżej. Roz... Włodzimierz Nowak,&...
Okładka książki Made in Poland. Antologia reporterów Dużego Formatu Anna Fostakowska, Piotr Głuchowski, Magdalena Grochowska, Magdalena Grzebałkowska, Jacek Hugo-Bader, Wojciech Jagielski, Marcin Kącki, Włodzimierz Kalicki, Tomasz Kwaśniewski, Piotr Lipiński, Michał Matys, Irena Morawska, Włodzimierz Nowak, Lidia Ostałowska, Beata Pawlak, Monika Piątkowska, Grzegorz Sroczyński, Wojciech Staszewski, Katarzyna Surmiak-Domańska, Witold Szabłowski, Mariusz Szczygieł, Leszek K. Talko, Wojciech Tochman
Ocena 7,4
Made in Poland... Anna Fostakowska, P...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

„A niewiarygodne, które stawało się faktem…”



1414 108 128

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
130 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
160
75

Na półkach:

Podziwiam pana Zygfryda za nieustające dążenie do swojej wolności.

„ W PRL ludzie byli fajni, tacy fajni jak ludzie teraz . System nie działa wprost na człowieka, nie psuje każdego z osobna, pojedynczo, nie dałby rady . On celuje w to , co ludzi łączy - uczucia , marzenia, ambicje, wtedy psuje ludzi całymi garściami , hurtowo. Wtedy ludzie fajni zachowują się niefajnie, ludzie dobrzy robią podłe rzeczy. Tak myślę „

Czy nie widać tu analogii do obecnego czasu ?

Listopad 2020

Podziwiam pana Zygfryda za nieustające dążenie do swojej wolności.

„ W PRL ludzie byli fajni, tacy fajni jak ludzie teraz . System nie działa wprost na człowieka, nie psuje każdego z osobna, pojedynczo, nie dałby rady . On celuje w to , co ludzi łączy - uczucia , marzenia, ambicje, wtedy psuje ludzi całymi garściami , hurtowo. Wtedy ludzie fajni zachowują się niefajnie,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
259
9

Na półkach:

Nowakowi udało się coś, co wydawało mi się nie do osiągnięcia: historią o Kapeli objaśnił mi wiele zjawisk, zarówno społecznych jak i politycznych, które składały się w dużej mierze na obraz Polskiej Republiki Ludowej. I zrobił to w taki sposób, że czytałem o tym z zapartym tchem, googlowałem nazwiska, wspominane organizacje: w końcu w pewnym sensie udało mi się lepiej zrozumieć to, co miało być nie do zrozumienia.

Potrzebna do tego była postać z pogranicza. Nie tylko polsko-niemieckiego, ale z pogranicza między egzystencją zwykłych ludzi a skrajem kart Historii. Postać odbrązowiona, daleka od - właśnie tak! - nudnych heroicznych przywódców podziemia, którzy każdym swoim krokiem ryzykowali życie w imię większego dobra. Figura przemycająca w swojej biografii zarówno elementy, które mogły uchodzić dla niektórych za pozytywne, jak i te potwierdzające demoniczny charakter systemu ograniczającego swobodę jednostek.

więcej o książce:
https://ciszekpisze.pl/2020/10/nie-niemiec-i-nie-polak/

Nowakowi udało się coś, co wydawało mi się nie do osiągnięcia: historią o Kapeli objaśnił mi wiele zjawisk, zarówno społecznych jak i politycznych, które składały się w dużej mierze na obraz Polskiej Republiki Ludowej. I zrobił to w taki sposób, że czytałem o tym z zapartym tchem, googlowałem nazwiska, wspominane organizacje: w końcu w pewnym sensie udało mi się lepiej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
613
55

Na półkach:

Książka dość nierówna. Są tu zarówno fragmenty napisane wyśmienicie, ze swadą i doskonale odmalowujące przeszłość Zygfryda Kapeli i jego rodziny, jak i bardzo chaotyczne fragmenty. W dodatku autor w połowie przyznaje, że stracił serce do opowiadanej historii, co dało się odczuć w narracji. Najlepszym co ma do zaoferowania ta Geschichta są fragmenty związane z dziadkami i rodzicami Kapeli. Niemniej polecam, choćby dla refleksji na temat wolności i lęku.

Książka dość nierówna. Są tu zarówno fragmenty napisane wyśmienicie, ze swadą i doskonale odmalowujące przeszłość Zygfryda Kapeli i jego rodziny, jak i bardzo chaotyczne fragmenty. W dodatku autor w połowie przyznaje, że stracił serce do opowiadanej historii, co dało się odczuć w narracji. Najlepszym co ma do zaoferowania ta Geschichta są fragmenty związane z dziadkami i...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
269
32

Na półkach: ,

Bardzo dobrze opowiedziana historia człowieka, który szukał swojej tożsamości. Muszę przyznać, że momentami męczyłem się czytając, niektóre wątki zbyt obszernie opowiedziane moim zdaniem, lecz w gruncie rzeczy jest to bardzo dobra książka, którą polecam.

Bardzo dobrze opowiedziana historia człowieka, który szukał swojej tożsamości. Muszę przyznać, że momentami męczyłem się czytając, niektóre wątki zbyt obszernie opowiedziane moim zdaniem, lecz w gruncie rzeczy jest to bardzo dobra książka, którą polecam.

Pokaż mimo to

avatar
1626
753

Na półkach:

Zygfryd Kapela. Uciekinier. Wielokrotny. Pierwszy raz uciekał z Polski (choć według aktualnego premiera to nie była Polska) w wieku 12 lat. Próbował przedostać się na niemiecką stronę, do babki. Później uciekał z wojska, był ranny, trafił do NRD-owskiego więzienia. Był palaczem, cinkciarzem, związkowcem. I cały czas marzył o RFie, Zachodzie, wolności, do której wjechał maluchem w 1988.
Od początku miał trudno: matka Niemka, ojciec Polak (agresywny, wyrywny, bitny). Wzgardzany, szykanowany ze względu na pochodzenie, pomijany. Trudne doświadczenia dzieciństwa z pewnością wpłynęły na jego buntowniczy charakter, ale też nieoczywistą osobowość. Wybory jakich on dokonuje plasują go na pozycji zdrajcy, antybohatera, może też tchórza.
Z drugiej strony wybija się silne pragnienie wolności, sięgnięcia po marzenia, ich realizację. Człowiek kontra historia, człowiek kontra tradycja/pochodzenie/uprzedzenia. Ale też człowiek w obliczu szansy i szantażu.
Zygfryd sugeruje, że donosił SB, ponieważ musiał. Jednak jego wersja pełna jest wątpliwości, ubarwień, wiele tam grząskich gruntów i niepewności.
Kim jest, w którym momencie mówi prawdę?
Marząc o Zachodzie szedł po trupach, nie wahał się sięgać po najbardziej plugawe środki, byleby tylko dopiąć swego.
Zygfryd/Zygmunt to archetyp (o ironio!) Polaka czasów komunizmu - kombinator, trochę ofiara, trochę sprawca, trochę bohater, bardziej winowajca.
Jaki jest Zygryd? Nie wiadomo. Chcąc uciec z komunizmu, stał się nieoczywistym, zagadkowym, ale jednak nacechowany pejoratywnie bohaterem, który sam nie dba o dobrą prasę. Trochę się tłumaczy, trochę zaprzecza. Ucieka. Wciąż ucieka.
Reportaż zagadka, przede wszystkim w kwestii oceny bohatera.

Więcej na: buchbuchbicher.blogspot.com

Zygfryd Kapela. Uciekinier. Wielokrotny. Pierwszy raz uciekał z Polski (choć według aktualnego premiera to nie była Polska) w wieku 12 lat. Próbował przedostać się na niemiecką stronę, do babki. Później uciekał z wojska, był ranny, trafił do NRD-owskiego więzienia. Był palaczem, cinkciarzem, związkowcem. I cały czas marzył o RFie, Zachodzie, wolności, do której wjechał...

więcej Pokaż mimo to

avatar
14396
1942

Na półkach: ,

Lubię nietuzinkowe historie i takich bohaterów. W. Nowak stworzył reportaż o pewnym Zygfrydzie, wywodzącym się ze śląska, którego ojciec był Polakiem, zaś matka – dumną Niemką. Z racji swej proweniencji, chłopiec z matką nie byli tolerowani przez sąsiadów. Matka starała się wpoić mu dziedzictwo narodowe, dumnie wskazywała na królewskie i ksiażece pruskie rody, ksieżniczka Luiza była jednym z modeli, figur godnych naśladowania. Niestety w świadomości otoczenia ojciec z niemiecką połowicą to hitlerowiec, a urodzony w 1946 r Zygfryd to potomek hołoty.
Od dzieciństwa Zygfryda ta niepolskośc, brak poczucia przynależności uwiera. Jest obiektem drwin i ataków dzieciarni, matka to zwolenniczka zimnego wychowu.
Już jako nastolatek Zygfryd planuje uciec od polskiego państwa, wszak z uporem godnym lepszej sprawy przyznaje się do narodowośći niemieckiej i chce znaleźć się za zachodnią granicą, bo jego przeznaczeniem jest RFN. Dlaczego państwo polskie bezprawnie go przetrzymuje i próbuje zgnoić w otaczającej beznadziei?
Mam sentyment do opisywanych krajobrazów i małych mieścin, wszak Siegfried mieszka w Świebodzinie.
Trochę mamy tu reminiscjencji wojennych. Przewija się też postać Andrzeja Stasiuka, do którego listy wysyłał Zygfryd. Jako 17latek nie zawsze zarabia legalnie, a to uczestniczy w przekrętach i szmuglowaniu truskawek czy zielonogórskich win. Najpierw Odrą dopłynąć do Dunaju, albo przekroczyć zieloną granicę z Czechołowacją i wykiwać wopistów. Zygfryd zaskakuje przedsiębiorczością, myśłeniem niestereotypowym, już się nawet zgodził wstąpić do WOP-u, ale oczywiście kombinował, jakby tu prysnąć na Zachód. Materiał bardzo filmowy, doskonale dokumentujący absurdy socrealistycznej Polski. Straż graniczna nabierała wprawy w zastraszaniu małolatów, a kary za nielegalne przekraczanie granicy były niewspólmiernie wysokie. ile to lat Zygfryd siedział za swoe próby wyrwania się na wolność. I nawet jak się już ustatkował, z żoną i rodziną ciągle obmyślał coraz to nowe ucieczki, bo podania o paszport zawsze załatwiano mu odmownie.
Jestem pod wrażeniem pomyśłowości i determinacji tego niespokojnego ducha. Historia niesławnych ucieczek i udaremnionych prób wciąga czytelnika w tamten chory świat. Rzeczywistość lat 60-tych i 70-tych wraz z wydarzeniami politycznymi, niepokojami społecznymi, ruchem solidarnościowym jest dobrze udokumentowana. Naprawdę zaskakujący traktat o naturze ludzkiej, o umiłowaniu wolności i potrzebach szarego obywatela, skutecznie tłumionych przez władze.

Lubię nietuzinkowe historie i takich bohaterów. W. Nowak stworzył reportaż o pewnym Zygfrydzie, wywodzącym się ze śląska, którego ojciec był Polakiem, zaś matka – dumną Niemką. Z racji swej proweniencji, chłopiec z matką nie byli tolerowani przez sąsiadów. Matka starała się wpoić mu dziedzictwo narodowe, dumnie wskazywała na królewskie i ksiażece pruskie rody,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
83
14

Na półkach:

Rozsmakowałem się w sposobie prowadzenia narracji. Reporter zdaje się być nieobecny, by po chwili zarzucić czytelnika dziesiątkami pytań, jak to, czy warto pisać o takim człowieku jak Zygfryd Kapela? Sposób pisania Nowaka, zestawienie dokumentów historycznych z wyznaniami emerytowanego palacza z Kruszyny sprawia, że do opowiadanej historii można podejść ze zdrowym dystansem, który nie pozwala do końca zaufać głównemu bohaterowi.

Rozsmakowałem się w sposobie prowadzenia narracji. Reporter zdaje się być nieobecny, by po chwili zarzucić czytelnika dziesiątkami pytań, jak to, czy warto pisać o takim człowieku jak Zygfryd Kapela? Sposób pisania Nowaka, zestawienie dokumentów historycznych z wyznaniami emerytowanego palacza z Kruszyny sprawia, że do opowiadanej historii można podejść ze zdrowym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
355
86

Na półkach: , ,

Gdzieś w połowie książki Nowak stwierdził, że utknął w temacie, że nie wie, co dalej z książką, pisać - nie pisać? Miałam problem z czytaniem od momentu, gdy zaczął się wątek z Solidarnością. I nie dlatego, że nie wiem, co to jest Solidarność, ale tysiące szczegółów rozdrobnione na jeszcze więcej tysięcy szczegółów...I tak przez parę rozdziałów. Albo po prostu temat jednak nieciekawy na książkę albo sposób, w jaki został ujęty jest nieciekawy. Nie wiem. Natomiast wiem jedno, po genialnym "Obwodzie głowy" nastawiona byłam na genialnego "Niemca". Tymczasem jest to dla mnie książka, która jednym okiem wleciała i drugim wyleciała. Zawód, zawód.

Gdzieś w połowie książki Nowak stwierdził, że utknął w temacie, że nie wie, co dalej z książką, pisać - nie pisać? Miałam problem z czytaniem od momentu, gdy zaczął się wątek z Solidarnością. I nie dlatego, że nie wiem, co to jest Solidarność, ale tysiące szczegółów rozdrobnione na jeszcze więcej tysięcy szczegółów...I tak przez parę rozdziałów. Albo po prostu temat jednak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
373
285

Na półkach:

Zygfryd Kapela urodzil sie dwa lata po Wojnie na Ziemiach Odzyskanych, jako syn Polaka i Niemki. Od dziecka wyzywany od hitlerowcow , a w domu torturowany przez ojca pragnal uciec. Chcial za wszelka cene przedostac sie do owczesnego RFN. Na przestrzeni lat probowal bezskutecznie wiele razy. Narazal zycie.
Na kursach do WOP uczyli jak chronione byly granice, zostal wiec wopowcem aby wiedziec jak ominac graniczne pulapki. Z bibliotek pozyczal ksiazki o wojennych kurierach Polski Podziemnej aby wykorzystac opisane w nich kurierskie szlaki.
Zapisal sie do Solidarnosci wierzac , ze bedzie wolnosc i bedzie mogl wyjechac.
O tym przygodowym wrecz zyciu czytamy z zapartym tchem. I nagle okazuje sie, ze Siegfried wspolpracowal z wlasnej woli z SB, ze donosil, ze korzystal chetnie z przywilejow. W tym momencie sam reporter zwatpil w sens pisania o Kapeli, radzil sie znakomitych kolegow czy te prace kontynuowac. Po tych rozterkach tekst wyraznie traci na atrakcyjnosci.
Bohater ma ogromna wyobraznie, sam opowiada o swoich niezliczonych klamstwach i zmysleniach, manipuluje ludzmi, do tego znajaca go osoba wspomniala Nowakowi, ze Zygfryd zwany Zygmuntem 'nie klamal tylko wtedy kiedy sie pomylil'.
Ksiazka niewatpliwie swietnie opisuje absurdy PRL-u, co do tytulowego 'Niemca' zostajemy z mnostwem watpliwosci.

Zygfryd Kapela urodzil sie dwa lata po Wojnie na Ziemiach Odzyskanych, jako syn Polaka i Niemki. Od dziecka wyzywany od hitlerowcow , a w domu torturowany przez ojca pragnal uciec. Chcial za wszelka cene przedostac sie do owczesnego RFN. Na przestrzeni lat probowal bezskutecznie wiele razy. Narazal zycie.
Na kursach do WOP uczyli jak chronione byly granice, zostal wiec...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1135
915

Na półkach: ,

Niemiec, Polak a co za różnica?

Włodzimierz Nowak odzywa się rzadko w formie książkowej. Jednak jak już to robi, to należy rzucić wszystko i poświęcić czas na przeczytanie tego. Autor znakomitego i bezcennego zbioru reportaży „Obwód głowy” wziął na warsztat historię człowieka, którego celem była ucieczka z PRL`u. Takie zgrabne hasło, które nie oddaje sensu tej książki. Bo sensem jest chęć wolności i cena jaką jesteśmy w stanie zapłacić za to. Niestety myśl jaka okupuje głowę po lekturze „Niemca” jest przykra, że nie ma nic za darmo. Nawet w kwestiach zasadniczych.

Zygfryd Kapela to osoba, z którą można sympatyzować na poziomie dążenia do spełnienia marzenia lub osiągnięcia celu. Miejmy już za sobą to co jest powtarzane: jest tu mnóstwo Hrablowskiego klimatu; tak ta książka stanowi jawne zagrożenie dla powieści fikcyjnej. Natomiast styl prozatorski Nowaka jest niepodrabialny. Jego dociekliwość, nieustępliwość, ale i wrażliwość stanowią mieszankę, dzięki której czytelnik czuje bliskość z bohaterem. Istotniejsze jest dla mnie też to, że dzięki autorowi mamy możliwość zmierzenia się z poznawaniem prawdy. Wielokrotnie autor podkreśla, że kapituluje i musi się zdać na to o czym Kapela mu opowiada (patrz: jedna kula, która przestrzeliła dwa kolana). Te ciągłe ucieczki a to z wojska, a to z Solidarności pokazują bohatera bardzo złożonego. Kapela wymyka się standardowym ocenom. Pokazuje też paradoks schyłku poprzedniego wieku na naszych ziemiach. Łatwość ocen jest tu niewskazana. Nawet otwarty na poglądy Nowak ma tu niełatwy problem do przetrawienia, o czym pisze na jednym z etapów historii. Równocześnie z losami bohatera frapuje stanowisko reportera. Oba punkty widzenia wybrzmiewają tu równolegle, a momenty przecięcia stanowisku obu Panów aż iskrzą.

Nie chcę tu powtarzać frazesów o tworzeniu antybohatera, bo to dość miałkie, a my nie jesteśmy na lekcji języka polskiego. Wartość jaką niesie za sobą „Niemiec” to zmącenie poglądu na historię czasów PRL. Daleka jest od czarno-białego oglądu sytuacji. Jest to też fresk na temat wyświechtanego przysłowia, że życie pisze najlepsze scenariusze. Przywołując tę zgraną frazę czuję się jak Dariusz Szpakowski. Dobrze, że to nie ja napisałem „Niemca”. Czytelnik, który lubi jak go coś uwiera w inteligencję, jak światłocień historii zmienia się, a w końcu jego utarty pogląd musi zderzyć się z czołgiem argumentów jemu przeczących, to powinien natychmiast sięgnąć po tę książkę.

Niemiec, Polak a co za różnica?

Włodzimierz Nowak odzywa się rzadko w formie książkowej. Jednak jak już to robi, to należy rzucić wszystko i poświęcić czas na przeczytanie tego. Autor znakomitego i bezcennego zbioru reportaży „Obwód głowy” wziął na warsztat historię człowieka, którego celem była ucieczka z PRL`u. Takie zgrabne hasło, które nie oddaje sensu tej książki. Bo...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Włodzimierz Nowak Niemiec. Wszystkie ucieczki Zygfryda Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd