Słodki padalec

Okładka książki Słodki padalec
Daria Doncowa Wydawnictwo: Videograf, Videograf II kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
Гадюка в сиропе
Wydawnictwo:
Videograf, Videograf II
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-27
Data 1. wydania:
2003-01-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378350552
Tłumacz:
Ewa Skórska
Tagi:
kryminał humor
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
225 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
981
199

Na półkach: , ,

Dałem się nabrać na tekst z okładki ("kryminał humorystyczny"). Owszem, humor jest, ale taki z gatunku polskiego kabaretu dla kretynów, zmieszanego z grypsami z tak długą brodą, że aż się o nią potykają.

Książka jest fatalnie napisana, kolejne strony są zalane kolejnymi nic nie znaczącymi postaciami, tonami zbiegów okoliczności głupimi ponad wszelkie wyobrażenia i tak debilnymi wykrzyknieniami bohaterów, że ręce i cycki opadają. Główna bohaterka, podobnie jak większość postaci tego czytadła, ma IQ na poziomie pomarszczonego ziemniaka, co przez "autorkę" (ludzie, nie nazywajcie jej tylko pisarką!) zostało odmalowane jako coś wielce uroczego, a jej nieporadność w śledzeniu mordercy, jako taaaaakie słooooodkie.
Słodyczy jest tu zresztą tak dużo, że się aż ulewa, infantylność tego papieru toaletowego wystrzelona poza skalę. Skromny przykład, cytat dokładny: "- Noreczka? Dzień dobry, tu Leleczka ze Świata literatury! Jak zdrowie? Jak tam nasza Sofeczka?". I tak jest ciągle, to porzygu.

Stara baba Doncowa przy okazji wkłada w usta małolatów i kryminalistów sformułowania, które już w chwili pisania tego stolca były uważane za przestarzałe. Twórczyni tego czegoś chciała być na siłę "na czasie" co wyszło, jak wszystko inne, niebywale koślawo.

Nie wiem czemu czytałem to do końca, przebijałem przez kolejnych bohaterów, którzy są synami ciotki świekry bratowej, pierwszej z lewej, trzeciej z miotu Eulazji z nieprawego łoża, której brat konkubent sąsiada syn Walery Dupow pił wódę z ojcem ochroniarza Borysa Jelcyna.
Szykujcie się na podobne zbitki. Zostaliście ostrzeżeni.

Zgaduję, że nawet jako podpałka do ogniska ten twór się nie nadaje, bo daje dym wyjątkowo śmierdzący. Won mi z tym w cholerę.

Dałem się nabrać na tekst z okładki ("kryminał humorystyczny"). Owszem, humor jest, ale taki z gatunku polskiego kabaretu dla kretynów, zmieszanego z grypsami z tak długą brodą, że aż się o nią potykają.

Książka jest fatalnie napisana, kolejne strony są zalane kolejnymi nic nie znaczącymi postaciami, tonami zbiegów okoliczności głupimi ponad wszelkie wyobrażenia i tak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
904
77

Na półkach: , , , ,

Doncowa ma niezwykle lekkie pióro, powieść pochłonęłam momentalnie. Czyta się szybko, na pewno sięgnę po pozostałe pozycje tej autorki, ale już w oryginale, gdyż wydaje mi się, że humor na tłumaczeniu może nieco tracić.

Co do fabuły, to już od samego początku podejrzewałam głównie tego człowieka, więc zaskoczenia nie było.

Doncowa ma niezwykle lekkie pióro, powieść pochłonęłam momentalnie. Czyta się szybko, na pewno sięgnę po pozostałe pozycje tej autorki, ale już w oryginale, gdyż wydaje mi się, że humor na tłumaczeniu może nieco tracić.

Co do fabuły, to już od samego początku podejrzewałam głównie tego człowieka, więc zaskoczenia nie było.

Pokaż mimo to

avatar
978
320

Na półkach:

Przeczytałam, "wsuwało" się lekko i bezboleśnie, humoru było sporo (szczególnie może odzwierzęcego - rozważania, jakiej rasy może być szczeniaczek wyszły dość zabawnie). Niemniej strona kryminalna trochę mnie zirytowała, bo mniej więcej od 1/3 książki było widać, kto jeśli nie jest złoczyńcą, to przynajmniej nie jest tym, za kogo się podaje. A Lampa zdecydowanie nie powinna być taką naiwniaczką :)

Przeczytałam, "wsuwało" się lekko i bezboleśnie, humoru było sporo (szczególnie może odzwierzęcego - rozważania, jakiej rasy może być szczeniaczek wyszły dość zabawnie). Niemniej strona kryminalna trochę mnie zirytowała, bo mniej więcej od 1/3 książki było widać, kto jeśli nie jest złoczyńcą, to przynajmniej nie jest tym, za kogo się podaje. A Lampa zdecydowanie nie powinna...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
573
555

Na półkach:

Jaka szkoda, że nie ma więcej powieści, w których bohaterką jest Eulampia Romanowa.
Tym razem autorka zupełnie zmieniła scenerię wypadków. Katia z synami, synową i zwierzyńcem wyjechała do Miami, ponieważ dostała tam propozycję pracy. Zgodziła się na roczny kontrakt, w wyniku czego Lampa została sama w Moskwie. Do tego jeszcze znajomy policjant Wołodia wyjechał na dłuższy urlop, a drugi przedstawiciel prawa, Sława, na którego pomoc liczyła w razie potrzeby, wylądował w szpitalu.
Katia oczywiście nie zostawiła przyjaciółki bez pomysłu na życie na ten samotny rok. Załatwiła jej pracę u znanego pisarza, twórcy ukochanych przez Eulampię kryminałów, Konrada Razumowa. Miała zarządzać jego służbą, ale po kilku dniach uznała, że służba to ni mniej ni więcej leniuchy i złodzieje, więc zwolniła wszystkich i sama zajęła się prowadzeniem domu. Wraz z pisarzem mieszkała jego żona Lena i dwoje dzieci, Liza - nastoletnia, acz bardzo infantylna, córka Konrada - i Wania, czteroletni synek pary. Wszystko toczyło się normalnym trybem aż do dnia, w którym zdarzyła się tragedia. Podczas zabawy w wojnę mały Wania zastrzelił ojca. Okazało się, że ktoś podrzucił dziecku prawdziwy pistolet zamiast zabawki. Pierwszą podejrzaną stała się żona pisarza, a że znalazły się odpowiednie dowody, kobieta została aresztowana. Zdążyła jeszcze wysłać synka do przyjaciółki na Cypr, ale Lampa została z dnia na dzień w wielkim domu z rozpieszczoną do granic możliwości Lizą i mętlikiem w głowie. Była bowiem przekonana, że Lena jest niewinna. I cóż zrobiła nasza bohaterka? Oczywiście zabrała się swoim sposobem za poszukiwanie prawdziwego mordercy. A co z tego wynikło? Musicie przeczytać sami, bo się tego po prostu nie da opowiedzieć :D

Jaka szkoda, że nie ma więcej powieści, w których bohaterką jest Eulampia Romanowa.
Tym razem autorka zupełnie zmieniła scenerię wypadków. Katia z synami, synową i zwierzyńcem wyjechała do Miami, ponieważ dostała tam propozycję pracy. Zgodziła się na roczny kontrakt, w wyniku czego Lampa została sama w Moskwie. Do tego jeszcze znajomy policjant Wołodia wyjechał na dłuższy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1092
196

Na półkach: , ,

Daria Doncowa i jej pełen humoru kryminał z Eulempią Romanową w roli głównej. Tym razem spotykamy się w świecie pisarzy z ich pokrętnymi intrygami.
Treść dowcipna, akcja przewrotna ... i tylko żal, że to już ostatnie spotkanie z sympatyczną Lampą.

Daria Doncowa i jej pełen humoru kryminał z Eulempią Romanową w roli głównej. Tym razem spotykamy się w świecie pisarzy z ich pokrętnymi intrygami.
Treść dowcipna, akcja przewrotna ... i tylko żal, że to już ostatnie spotkanie z sympatyczną Lampą.

Pokaż mimo to

avatar
77
44

Na półkach: ,

Z kryminałami Doncowej mam ten problem, że niestety od razu rozpoznaję mordercę i trochę potem nudno mi się czyta. Brakuje mi trochę zaskoczenia, nie mówiąc o tym, że główna bohaterka też nie należy do moich ulubionych.

Na plus na pewno lekki styl i humor, którego nie brakuje. Jako książka obyczajowa z elementami kryminału - super. Jako kryminał sam w sobie - niezbyt.

Z kryminałami Doncowej mam ten problem, że niestety od razu rozpoznaję mordercę i trochę potem nudno mi się czyta. Brakuje mi trochę zaskoczenia, nie mówiąc o tym, że główna bohaterka też nie należy do moich ulubionych.

Na plus na pewno lekki styl i humor, którego nie brakuje. Jako książka obyczajowa z elementami kryminału - super. Jako kryminał sam w sobie - niezbyt.

Pokaż mimo to

avatar
192
105

Na półkach: ,

Schemat podobny jak w „Manikiur dla nieboszczyka”. To jedyny minus tej książki. Poza tym same plusy – sympatyczna główna bohaterka, realia podobne do polskich i ta szczypta ciętego humoru. Czyta się szybko, akcja wciąga z minuty na minutę czy raczej ze strony na stronę. Starasz się domyślić kto jest mordercą, ale ci to nie wychodzi. Czytasz dalej. Już myślisz, że wiesz, a tu nagle niespodziewany zwrot akcji.

Czy zachęciłam Cię Drogi Czytelniku do lektury te książki? Jeśli tak, to serdecznie zapraszam.

Schemat podobny jak w „Manikiur dla nieboszczyka”. To jedyny minus tej książki. Poza tym same plusy – sympatyczna główna bohaterka, realia podobne do polskich i ta szczypta ciętego humoru. Czyta się szybko, akcja wciąga z minuty na minutę czy raczej ze strony na stronę. Starasz się domyślić kto jest mordercą, ale ci to nie wychodzi. Czytasz dalej. Już myślisz, że wiesz, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
26
19

Na półkach: ,

Nie mam pojęcia jak ocenić tą książkę. Jeśli chodzi o intrygę kryminalną, to wiedziałam od połowy książki, że zabił kamerdyner ;) Jeśli chodzi o przyjemność, zabawę, to super książka. Bardzo przyjemnie się czyta, kilka dowcipów sprzedałam dalej (o teściowej). Na pewno wrócę do Lampy i na pewno wrócę do autorki.
Życie Rosji też pokazane bardzo prawdziwie.
Gdzie czytać: na daczy pod Moskwą
Z: herbatką z samowara
Muzyka: Kalinka, Kalinka, Kalinka maja

Nie mam pojęcia jak ocenić tą książkę. Jeśli chodzi o intrygę kryminalną, to wiedziałam od połowy książki, że zabił kamerdyner ;) Jeśli chodzi o przyjemność, zabawę, to super książka. Bardzo przyjemnie się czyta, kilka dowcipów sprzedałam dalej (o teściowej). Na pewno wrócę do Lampy i na pewno wrócę do autorki.
Życie Rosji też pokazane bardzo prawdziwie.
Gdzie czytać: na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
18

Na półkach: ,

Bardzo interesująco przedstawia tamtejszy świat. Z uśmiechem i niecierpliwością czeka się na to w co się jeszcze Lampa wpakuje :)

Bardzo interesująco przedstawia tamtejszy świat. Z uśmiechem i niecierpliwością czeka się na to w co się jeszcze Lampa wpakuje :)

Pokaż mimo to

avatar
284
229

Na półkach:



Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Słodki padalec


Reklama
zgłoś błąd