Dom na wzgórzu

Okładka książki Dom na wzgórzu Peter James
Zwycięzca w plebiscycie 2016
Okładka książki Dom na wzgórzu
Peter James Wydawnictwo: Albatros horror
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
horror
Tytuł oryginału:
The House on Cold Hill
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2016-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379857470
Tłumacz:
Robert Waliś
Tagi:
dom groza horror literatura angielska literatura grozy niebezpieczeństwo przeprowadzka tajemnica zagrożenie zjawiska paranormalne
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
739 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
492
97

Na półkach:

Wspaniały horror. W końcu coś strasznego 🙂

Wspaniały horror. W końcu coś strasznego 🙂

Pokaż mimo to

0
avatar
505
37

Na półkach:

Czyta się przyejmnie, ale niestety nie porywa.

Czyta się przyejmnie, ale niestety nie porywa.

Pokaż mimo to

0
avatar
146
17

Na półkach:

Książka dobra, bo i nawiedzone domy zazwyczaj mnie przyciągają. Pojawiające się duchy, dziwne zjawiska to coś, co lubię. Ale... jest niestety ale. Po pierwsze pomysł, żeby duchy wysyłały smsy i emaile, jest trochę słaby. Po drugie, znalazłam nieścisłość pod koniec książki. Dotyczy ona telefonu bohatera. Nie będę zdradzać więcej, żeby nie spoilerować.

Książka dobra, bo i nawiedzone domy zazwyczaj mnie przyciągają. Pojawiające się duchy, dziwne zjawiska to coś, co lubię. Ale... jest niestety ale. Po pierwsze pomysł, żeby duchy wysyłały smsy i emaile, jest trochę słaby. Po drugie, znalazłam nieścisłość pod koniec książki. Dotyczy ona telefonu bohatera. Nie będę zdradzać więcej, żeby nie spoilerować.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
88
88

Na półkach:

Dzień dobry 💜

„Dom na wzgórzu” Petera Jamesa to opowieść o nawiedzonym domu i mieszkańcach, którzy bezskutecznie próbują okiełznać występujące zjawiska nadprzyrodzone. Jak na swój gatunek jest to powieść bardzo poprawna i momentami potrafiąca wzbudzić w czytelniku strach, poczucie niepokoju czy wszechogarniającego lęku 💜

Ollie Harcourt, to trzydziestodziewięcioletni projektant stron internetowych, który wraz z żoną Caro i dwunastoletnią córką Jade kupują i przeprowadzają się do imponującej gregoriańskiej willi, położonej na wzgórzu o dźwięcznej nazwie Cold Hill. Dom jest ogromny, ale przy tym wyjątkowo i nad wyraz zaniedbany. Remonty, jakie czekają nowych właścicieli, przerastają nie tylko ich wyobrażenia, ale przede wszystkim dostępne fundusze i możliwości finansowe. Z czasem okazuje się też, że w rzeczywistości jest o wiele gorzej niż pierwotnie zakładano. Postępujące prace remontowe odsłaniają kolejne zaniedbania czy wręcz uszkodzenia domu – od niesprawnej instalacji wodociągowej, poprzez uszkodzoną elektryczną i grzewczą, nie mówiąc już o wszędobylskiej wilgoci na ścianach czy chociażby dramatycznym stanie dachu i piwnic czy podparć.

Niestety, w domu – poza nieustającymi usterkami – zaczyna dziać się coś dziwnego i niepokojącego. Początkowe przemykające przez atrium cienie nabierają coraz wyraźniejszych kształtów, a wywoływane najprawdopodobniej przez nadprzyrodzone istoty sytuacje i zjawiska początkowo budzą w rodzinie Harcourtów niepokój, a z czasem również przerażenie, strach o własne bezpieczeństwo i życie.

Czego tak naprawdę Harcourtowie nie wiedzą o domu Cold Hill, a czego powinni byli się dowiedzieć przed podjęciem decyzji o zakupie posiadłości? Kim są mieszkańcy otaczającej posiadłość wioski i dlaczego tak niewiele wiedzą o historii domu?

Dzień dobry 💜

„Dom na wzgórzu” Petera Jamesa to opowieść o nawiedzonym domu i mieszkańcach, którzy bezskutecznie próbują okiełznać występujące zjawiska nadprzyrodzone. Jak na swój gatunek jest to powieść bardzo poprawna i momentami potrafiąca wzbudzić w czytelniku strach, poczucie niepokoju czy wszechogarniającego lęku 💜

Ollie Harcourt, to trzydziestodziewięcioletni...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
45
43

Na półkach:

Skromnie napiszę , iż całkiem niezłe .

Skromnie napiszę , iż całkiem niezłe .

Pokaż mimo to

1
avatar
110
59

Na półkach:

Świetna powieść, choć bardziej z gatunku thriller z elementami psychologicznymi, niż horror jak dla mnie.
Czyta się bardzo szybko, nie ma nadmiernych zapychaczy w postaci zbędnych opisów rzeczy nieistotnych.

Przyczepić się, mógłbym tylko do pewnej nieścisłości naukowej. Ponieważ w rzeczywistości energia opuszcza ziemię w postaci promieniowania, a nie jak było opisane w książce, że wszystko zostaje w atmosferze - Niel DeGrasse Tyson, czy Stephen Hawking w swoich książkach to tłumaczą.

Oprócz tego jednego minusa, cała reszta na plus. Polecam

Świetna powieść, choć bardziej z gatunku thriller z elementami psychologicznymi, niż horror jak dla mnie.
Czyta się bardzo szybko, nie ma nadmiernych zapychaczy w postaci zbędnych opisów rzeczy nieistotnych.

Przyczepić się, mógłbym tylko do pewnej nieścisłości naukowej. Ponieważ w rzeczywistości energia opuszcza ziemię w postaci promieniowania, a nie jak było opisane w...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1053
362

Na półkach:

Przeczytana w dwa dni. Bardzo interesująco napisana historia. Oczywiście, można powiedzieć, kolejna opowieść o nawiedzonym domu. Ale czy tylko? Autor gra konwencją, świetnie wprowadzając nastrój powoli narastającej grozy.

Moim zdaniem ciężko zaliczyć powieść do horroru. Nie sądzę by ktoś czytając mógł się przestraszyć. Ja byłam tylko zaciekawiona i zaintrygowana. Zastanawiałam się co będzie dalej, co jeszcze się wydarzy? Bardzo realistycznie oddane wydarzenia teraźniejsze.

Przez większą część opowieści czytelnik pozostaje w niepewności. Ostatecznie miesza się tyle wątków, że już nie wiadomo co jest prawdą, a co ułudą. I o to chodzi w dobrej rozrywce.

Bohaterowie chcieli spełniać marzenia. Miało być idyllicznie i swojsko. Zrobiło się dziwnie, a później przerażająco. Jak z tego wybrną? Zakończenie dobre, choć można się było go domyślić.

Polecam. Czy odważycie się wejść co nawiedzonego domu na wzgórzu?

Przeczytana w dwa dni. Bardzo interesująco napisana historia. Oczywiście, można powiedzieć, kolejna opowieść o nawiedzonym domu. Ale czy tylko? Autor gra konwencją, świetnie wprowadzając nastrój powoli narastającej grozy.

Moim zdaniem ciężko zaliczyć powieść do horroru. Nie sądzę by ktoś czytając mógł się przestraszyć. Ja byłam tylko zaciekawiona i zaintrygowana....

więcej Pokaż mimo to

30
avatar
983
185

Na półkach: , ,

Nieco zabawnie wyszło, że w zamierzeniu miał być to gotycki horror, a okazało się, że duchy piszą SMS-y i wysyłają maile. Nie do końca przekonały mnie takie zjawy. Również wyjaśnienie, dlaczego w ogóle to wszystko się dzieje, wydało mi się mocno niejakie i wybrakowane. Opowieść nie wywołała u mnie gęsiej skórki ani nawet wrażenia niepokoju. Wydarzenia były dość przewidywalne i zmierzały do jeszcze bardziej przewidywalnego zakończenia. Wszystko było wyłożone jak na tacy i od jednego punktu przechodziło prosto do drugiego. Brakowało mi niedomówień, niejasności, które są jednak potrzebne w tym gatunku.

"Dom na wzgórzu" nie wyróżnia się praktycznie niczym od innych historii o nawiedzonych domach. Są duchy, nadprzyrodzone zjawiska, krwawe śmierci, szczęśliwa rodzina, która po przeprowadzce staje się mniej szczęśliwa, ale nie ma nic nowego (chyba że weźmiemy pod uwagę SMS-ujące duchy).

Mimo kilku wad czytało mi się tę książkę całkiem przyjemnie. Od ostatnich stu stron wręcz nie mogłam się oderwać. Cały czas czekałam na coś zaskakującego, choć nic takiego się nie pojawiało i nie pojawiło aż do końca. Nie zmienia to bynajmniej faktu, iż z przyjemnością poznawałam dalsze losy bohaterów. Książka ma również dobre tempo a napięcie, chociaż rzadko się pojawia to, jednak można je wyczuć szczególnie pod koniec.

Książka nie jest zachwycająca i w ogóle nie straszy, ale czyta się ją przyjemnie. Gdy przymknie się oko na jej mankamenty i nie oczekuje zbyt wiele, może się okazać lekturą idealną dla zrelaksowania się.

Nieco zabawnie wyszło, że w zamierzeniu miał być to gotycki horror, a okazało się, że duchy piszą SMS-y i wysyłają maile. Nie do końca przekonały mnie takie zjawy. Również wyjaśnienie, dlaczego w ogóle to wszystko się dzieje, wydało mi się mocno niejakie i wybrakowane. Opowieść nie wywołała u mnie gęsiej skórki ani nawet wrażenia niepokoju. Wydarzenia były dość...

więcej Pokaż mimo to

48
avatar
1188
776

Na półkach:

Milion pińcetna wersja klasycznego motywu nawiedzonego domu, ile jeszcze można? To jak odgrzewany kotlet z XIX wieku, wskrzeszony do życia przez przedsiębiorczego marketingowca-pisarza typu R.Mróz i pokryty panierką ze współczesności (tutaj duch wysyła maile i smsy).
Jak widać czytelnikom taki smakołyk wystarcza, skoro powieść zwycięża w kategorii książka roku 2016. O zgrozo!
Horror z tego jest taki, jak diabełek wyskakujący z zabawki-pudełka. Zawiązanie fabuły też mocno zgrzyta, a motywacje bohaterów, żeby wprowadzić się do sypiącej się rudery na wsi, wręcz cudowne (gość kupuje chałupę, pomimo tego że zamówił ekspertyzę budowlaną, której nie przeczytał). Bo tak.
Daję jednak trzy gwiazdki, bo książka spełniła swoją rolę - odmóżdżyłem się po Żulczyku.

Milion pińcetna wersja klasycznego motywu nawiedzonego domu, ile jeszcze można? To jak odgrzewany kotlet z XIX wieku, wskrzeszony do życia przez przedsiębiorczego marketingowca-pisarza typu R.Mróz i pokryty panierką ze współczesności (tutaj duch wysyła maile i smsy).
Jak widać czytelnikom taki smakołyk wystarcza, skoro powieść zwycięża w kategorii książka roku 2016. O...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
385
352

Na półkach:

Nie dałam rady by skończyć

Nie dałam rady by skończyć

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Peter James Dom na wzgórzu Zobacz więcej
Peter James Dom na wzgórzu Zobacz więcej
Peter James Dom na wzgórzu Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd