Przez morze. Z Syryjczykami do Europy

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Reportaż
- Tytuł oryginału:
- Über das Meer - Mit Syrern auf der Flucht nach Europa
- Data wydania:
- 2016-02-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-02-10
- Liczba stron:
- 144
- Czas czytania
- 2 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380492332
- Tłumacz:
- Elżbieta Kalinowska-Styczeń
Ten exodus trwa, odkąd załamał się porządek polityczny na Wschodzie. Egipt, Somalia, Libia, Erytrea, Jemen, a zwłaszcza Syria – z każdego z tych państw tysiące uchodźców co roku próbuje przedostać się przez Morze Śródziemne, by uciec od wojen, dyktatur, by móc żyć bez lęku.
Dwóch dziennikarzy: fotograf Stanislav Krupar i reporter Wolfgang Bauer postanowiło przebyć drogę, którą pokonują uciekinierzy. Zmienili tożsamość, zaufali przemytnikom i przyłączyli się do Syryjczyków, którzy próbują się dostać z Egiptu do Włoch. Szybko okazało się, że morze jest tylko jednym z zagrożeń, które na nich czekały, a „ucieczka przed niebezpieczeństwem staje się coraz bardziej niebezpieczna”.
„Przez morze” pokazuje prawdziwych ludzi, nie kolejne liczby w statystykach. Syryjczyków, z których każdy ma inną historię, rybaków, którzy pomimo strachu dają się przekupić, brutalnych przemytników, których uderzenia bolą. Ten dokument to apel do polityków o bardziej humanitarne traktowanie ludzi potrzebujących pomocy.
Kup Przez morze. Z Syryjczykami do Europy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Przez morze. Z Syryjczykami do Europy
Poznaj innych czytelników
887 użytkowników ma tytuł Przez morze. Z Syryjczykami do Europy na półkach głównych- Przeczytane 467
- Chcę przeczytać 420
- Posiadam 75
- Reportaż 11
- 2018 9
- Literatura faktu 7
- Wydawnictwo Czarne 6
- Reportaże 6
- 2020 5
- 2016 5






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Przez morze. Z Syryjczykami do Europy
Książka nie powala, nie jest jakaś wybitna. Autor ukazuje trudny los imigrantów z południowej części basenu morza śródziemnego i jednocześnie można się dopatrzeć ciekawej rzeczy po europejskiej stronie. Jak dla mnie trochę za krótki i po łebkach napisany, momentami chaotyczna.
Książka nie powala, nie jest jakaś wybitna. Autor ukazuje trudny los imigrantów z południowej części basenu morza śródziemnego i jednocześnie można się dopatrzeć ciekawej rzeczy po europejskiej stronie. Jak dla mnie trochę za krótki i po łebkach napisany, momentami chaotyczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen krótki reportaż to tak naprawdę apel do osób, które są przeciwne przyjmowaniu uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu w Europie. Autor zarysowuje genezę konfliktów m. in. w Syrii i przedstawia dramatyczną sytuację osób, które decydują się na ucieczkę - wraz z grupką Syryjczyków próbuje znaleźć przemytników i przedostać się przez morze do Europy. To nie jest obiektywny reportaż, bo autor poznał uciekających, ich rodziny, wraz z nimi przeżywał kolejne porażki, oszustwa i więzienie. W opisie ich przeprawy jest pełno emocji - strachu, smutku, rezygnacji. I pokazuje to ogrom dramatu osób, które decydują się na ucieczkę, godząc się, że mogą tej podróży nie przeżyć. Według mnie - warto poświęcić te 2-3 godziny, żeby przeżyć tę podróż wraz z nimi.
Ten krótki reportaż to tak naprawdę apel do osób, które są przeciwne przyjmowaniu uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu w Europie. Autor zarysowuje genezę konfliktów m. in. w Syrii i przedstawia dramatyczną sytuację osób, które decydują się na ucieczkę - wraz z grupką Syryjczyków próbuje znaleźć przemytników i przedostać się przez morze do Europy. To nie jest obiektywny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tozawiedliśmy. o poszukiwaniu życia bez strachu
gdzie przebiega granica człowieczeństwa?
w Europie wydaje się, że człowiek gdzieś się kończy, a granica - wyznaczona jest przez granice państwa, a może - odpowiednia odległość od Europy sprawia, że granice ludzkiego istnienia się kończą na rzecz ludzkiego panowania.
czemu osoba zza bliskiej granicy jest bratem, uchodźcą wojny, a odbieramy to miano tym, którzy uciekają od wojny - tylko takiej trochę dalej, takiej, która bezpośrednio nam nie zagraża? czy oboje nie zasługują na miano brata?
Przez morze mówi o ludziach, uchodźcach z wojny, zostawiających swój dom, dobytek, pracę, a niekiedy i rodzinę, w celu znalezienia bezpieczeństwa w obcym świecie - czym to różni się od wojny na Ukrainie? za daleko?
a może czujemy się zbyt bezpiecznie wobec Syrii - nie czujemy dymu wojny, nie czujemy zapachu krwi, nie słyszymy krzyku matek zabitych dzieci i rozpaczy rozdzielonych rodzin. zagrożenie, jakie czuje Europa, ma być ekonomiczne. jak ciężar przerzucają się kraje odpowiedzialnością. z Jugosławią - pomogliśmy, dlaczego nie zrobić tego znowu? wobec Syrii? obcy - za obcy kraj, kultura odmienna - za odmienna? a nie chełpimy się naszą tolerancją, dobrocią, po prostu - wyższością.
a może to jednak strach - nie przed wojną, nie przed ekonomią, ale przed "obcym", którego nigdy nie chcieliśmy poznać?
to bardzo emocjonalna książka; na pewno to nie przykład reportażu, gdzie autor jest praktycznie nieobecny, a słowa suche, gdzie pozwala się, aby to sama treść oddziaływała. nie ma w tym nic dziwnego - Bauer był z tymi ludźmi, poznał ich, rozmawiał z nimi. a cierpienie zbliża ludzi. nie odbiera to nic książce.
nie brak reporterskiej roboty - danych, kosztów, statystyk. zarazem to jeden z tych reportaży, gdzie uznano, że mniej znaczy więcej. pewnie dałoby się ją rozwinąć, znaleźć więcej przykładów, ale to nadal solidna pozycja.
ta książka to próba przebudzenia, którego potrzebuje Europa - ale być może nie była w stanie trafić tam, gdzie powinna.
zawiedliśmy. o poszukiwaniu życia bez strachu
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo togdzie przebiega granica człowieczeństwa?
w Europie wydaje się, że człowiek gdzieś się kończy, a granica - wyznaczona jest przez granice państwa, a może - odpowiednia odległość od Europy sprawia, że granice ludzkiego istnienia się kończą na rzecz ludzkiego panowania.
czemu osoba zza bliskiej granicy jest bratem, uchodźcą wojny,...
Dobra ale i dziwna zarazem ta xiążka.
Bauer tak emocjonalnie opisuje perypetie bohaterów, że trudno im nie kibicować w ich odysei. Z drugiej strony opisani przez niego uciekinierzy z Syrii są zamożniejsi od przeciętnego mieszkańca Europy. Gdzieś z głębi tej historii przebija się też nieśmiało informacja, że uciekają z Syrii raczej z powodów ekonomicznych - jeden z nich decyduje się wrócić do Syrii i deklaruje, że nie obawia się reżimu Asada. Dodatkowo Bauer opisuje też mnóstwo Egipcjan i innych, którzy podszywają się pod Syryjczyków, żeby dostać się do Europy. Albo Kurdów, którzy zachowują się agresywnie. Albo tego robotnika, który napastuje uciekinierkę.
Po lekturze jednocześnie żal mi było bohaterów, którzy tyle przecierpieli aby osiągnąć swój cel i jednocześnie rozumiałem "Europę", która nie chciała przyjąć tych (nie)uchodźców.
Niestety to przykład historii, w której wszystkie rozwiązania są złe.
Dobra ale i dziwna zarazem ta xiążka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBauer tak emocjonalnie opisuje perypetie bohaterów, że trudno im nie kibicować w ich odysei. Z drugiej strony opisani przez niego uciekinierzy z Syrii są zamożniejsi od przeciętnego mieszkańca Europy. Gdzieś z głębi tej historii przebija się też nieśmiało informacja, że uciekają z Syrii raczej z powodów ekonomicznych - jeden z nich...
Krótki reportaż o Syryjczykach i ich trudach dostania się do Europy.
Rzeczowy, konkretny, bez zbędnych opisów i rozwodów emocjonalnych autora.
Poznajemy jak od środka wygląda cały proces, ile kosztuje, ile się czeka na ten moment i jakie przeszkody napotykają uchodźcy.
Na pewno warto się zapoznać, aby poszerzyć swoją wiedzę, szczególnie teraz - w czasach, kiedy problem ten dotyka nas coraz częściej, a niestety my jesteśmy coraz mniej empatyczni i otwarci na ich krzywdę.
Krótki reportaż o Syryjczykach i ich trudach dostania się do Europy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzeczowy, konkretny, bez zbędnych opisów i rozwodów emocjonalnych autora.
Poznajemy jak od środka wygląda cały proces, ile kosztuje, ile się czeka na ten moment i jakie przeszkody napotykają uchodźcy.
Na pewno warto się zapoznać, aby poszerzyć swoją wiedzę, szczególnie teraz - w czasach, kiedy problem...
Niewłaściwym wydaje mi się zarzucanie autorowi braku emocji w reportażu. Dla mnie opis suchej historii jeszcze bardziej unaocznia tragizm sytuacji. Ludzie tacy jak my - ojcowie, właściciele fabryk, szukający lepszego życia, tułacze zdani na łaskę innych. Bardzo dotknęła mnie ich niepewność dnia kolejnego i tym bardziej będę się opowiadać za świadczeniem pomocy osobom poszukującym lepszego jutra.
Niewłaściwym wydaje mi się zarzucanie autorowi braku emocji w reportażu. Dla mnie opis suchej historii jeszcze bardziej unaocznia tragizm sytuacji. Ludzie tacy jak my - ojcowie, właściciele fabryk, szukający lepszego życia, tułacze zdani na łaskę innych. Bardzo dotknęła mnie ich niepewność dnia kolejnego i tym bardziej będę się opowiadać za świadczeniem pomocy osobom...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość tendencyjny reportaż, który zapowiadał się na dobre dziennikarstwo uczestniczące, ale jednak nie.
Dość tendencyjny reportaż, który zapowiadał się na dobre dziennikarstwo uczestniczące, ale jednak nie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo prostu sucha relacja z przeprawy przez Morze Śródziemne.
Po prostu sucha relacja ze strachu i śmierci.
Bauer zrobił rzecz dość banalną, po prostu towarzyszył grupie uchodźców w ich podróży przez morze, czyli de facto przedostatni etap przeprawy do Europy – ten najbardziej spektakularny, wokół którego koncentruje się zazwyczaj uwaga mediów (Choć jest coraz więcej relacji z etapów przed sama przeprawą). Autor dotyka też etapu ostatniego, czyli dotarcie do wybranego europejskiego kraju i początki życia tam. Sama książka jest bardzo krótka, pisana na gorąco nieomal w środku kryzysu uchodźczego. To jest jej siłą – gdyż czuć, że jest zapisem tamtych emocji i braku doświadczeń – choć jednocześnie wiele opisanych problemów jest do dziś aktualna – np. ryzyko bycia porwanym przez przemytników. Bauer i tak opisuje stosunkowo cywilizowane stosunki – jego grupa nie trafia na wiele tygodni do quasi obozu – gdzie oczekuje przerzutu.
Polecam, to naprawdę książka na jedno popołudnie – by w to jedno popołudnie poczuć gehennę tych którzy mieli życie takie jak my, a dziś muszą marzyć o miejscu w ciasnej łodzi, by po drugiej stronie zacząć wszystko od nowa. Nikt ich nie pytał czy chcą.
Po prostu sucha relacja z przeprawy przez Morze Śródziemne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo prostu sucha relacja ze strachu i śmierci.
Bauer zrobił rzecz dość banalną, po prostu towarzyszył grupie uchodźców w ich podróży przez morze, czyli de facto przedostatni etap przeprawy do Europy – ten najbardziej spektakularny, wokół którego koncentruje się zazwyczaj uwaga mediów (Choć jest coraz więcej...
Tematyka książki bardzo na czasie. Bardzo polecam osobom pałającym nienawiścią do imigrantów, a tak na prawdę nic o nich nie wiedzących. Autor przyjemnie opisuje losy bohaterow, pokazując perspektywę świata ze strony uchodźcy. Jednakże jak dla mnie zbyt powściągliwy w wyrażaniu emocji, gdzie w przypadku oderwania człowieka od jego codzienności i narażenia go na doświadczenia z którymi nie miał nigdy styczności, powinna być naszprycowana emocjami, czasem skrajnymi.
Tematyka książki bardzo na czasie. Bardzo polecam osobom pałającym nienawiścią do imigrantów, a tak na prawdę nic o nich nie wiedzących. Autor przyjemnie opisuje losy bohaterow, pokazując perspektywę świata ze strony uchodźcy. Jednakże jak dla mnie zbyt powściągliwy w wyrażaniu emocji, gdzie w przypadku oderwania człowieka od jego codzienności i narażenia go na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo ja wiem o tym, jak wygląda proces przedostania się uchodźców z Egiptu do Europy? Właściwie niewiele.
Reporter wraz z fotografem wcielając się w uchodźców, chcą zobaczyć/doświadczyć to, jak wygląda taka droga. Z czym ona się wiąże. Jakie niesie ze sobą niebezpieczeństwa.
Nie ma tu pięknych frazesów, porównań, ogólników. Jest konkret: kto, kiedy, za ile, ile to trwa. Szczegóły transportu, panujących warunków i sytuacje, w których każdy, kto wybiera tę niebezpieczną drogę, musi się odnaleźć. Częste konflikty pomiędzy przemytnikami i ich wpływ na "klientów", o pieniądzach, łapówkach, kontaktach. Bardzo często włos jeży się na głowie...
Warto przeczytać tę pozycję.
Szkoda, że nie dodano do książki rozdziału opisującego od kuchni, jak wyglądała praca reportera nad tym materiałem.
Co ja wiem o tym, jak wygląda proces przedostania się uchodźców z Egiptu do Europy? Właściwie niewiele.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReporter wraz z fotografem wcielając się w uchodźców, chcą zobaczyć/doświadczyć to, jak wygląda taka droga. Z czym ona się wiąże. Jakie niesie ze sobą niebezpieczeństwa.
Nie ma tu pięknych frazesów, porównań, ogólników. Jest konkret: kto, kiedy, za ile, ile to trwa....