Anatomia nienawiści. Stosunki polsko-rosyjskie XVIII-XX wiek

Okładka książki Anatomia nienawiści. Stosunki polsko-rosyjskie XVIII-XX wiek
Anatol Taras Wydawnictwo: Demart historia
896 str. 14 godz. 56 min.
Kategoria:
historia
Tytuł oryginału:
Anatomia nienawisti. Russko-polskije konflikty w XVIII-XX ww.
Wydawnictwo:
Demart
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
896
Czas czytania
14 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374279895
Tłumacz:
Katarzyna Rawska-Górecka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
749
694

Na półkach: , , , , , , , , , ,

Nie wiadomo dlaczego i dla kogo przetłumaczono to dzieło na polski. Autor jest Białorusinem, sądząc po prezentowanych poglądach – zwolennikiem niezależności swojego kraju od państwa Putina i na szczęście odpornym na rosyjską propagandę. Jednak książkę napisał po rosyjsku, bowiem do czytelników operujących tym językiem jest skierowana.
Dla nas to taki bryk fragmentu historii, tj. końca Rzeczpospolitej Obojga Narodów, okresu zaborów i II Rzeczpospolitej, do pierwszych lat po II wojnie światowej włącznie. Praktycznie brak nowych informacji, poza cytatami z rosyjskich i radzieckich historyków – w obu przypadkach szowinistycznie wielkoruskich. Kilka trafnych spostrzeżeń własnych autora (o pogorszeniu roli chłopstwa z królewszczyzn, rozdanych przez Katarzynę II jej faworytom czy akcesie rosyjskich elit intelektualnych, nawet tych najbardziej liberalnych do szowinistycznych kręgów domagających się zwalczania naszych powstań ogniem i mieczem – vide Puszki po wybuchu Powstania Listopadowego czy Turgieniew Styczniowego). Ciekawe są też fragmenty dotyczące rozczarowania białoruskich chłopów władzą sowiecką po 17 września 1939 roku. Natomiast dyskusyjny jest stosunek autora do polskiej reakcji na „propozycje” Hitlera dotyczące Gdańska i „korytarza”.
Tym niemniej wnikliwość, opracowanie tematu i szczegółowość pozostaje na poziomie publicystycznym.
Dwie rzeczy przy tym straszliwie rażą. Pierwszą jest egzaltowany i pełen inwektyw, mocno propagandowy (co z tego, że na naszą korzyść) język komentarzy autora po niemal każdym rozdziale. Jakby żywcem wzięty z pasków TVP Info. Kiepsko musi być z docelowym gronem czytelniczym, skoro autor zakłada, że po podaniu faktów trzeba jeszcze przekazać, kto jest dobry, a kto już nawet nie zły, a wyjątkowo podły.
Wreszcie nie do przyjęcia jest początek dzieła. Rozważania o odmiennych genotypach Polaków. Białorusinów, Rosjan i Ukraińców zalatują tępym, biologicznym rasizmem. Język i narodowość to sprawa kulturowa i układ genów nie ma z tym żadnego związku. To bardzo obniża ocenę książki.
Przeczytane w ramach marcowego wyzwania LC – książka o krajach zza wschodniej granicy.

Nie wiadomo dlaczego i dla kogo przetłumaczono to dzieło na polski. Autor jest Białorusinem, sądząc po prezentowanych poglądach – zwolennikiem niezależności swojego kraju od państwa Putina i na szczęście odpornym na rosyjską propagandę. Jednak książkę napisał po rosyjsku, bowiem do czytelników operujących tym językiem jest skierowana.
Dla nas to taki bryk fragmentu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
38
9

Na półkach:

Książka udająca poważną rozprawę naukową (896 stron!), będąca tak naprawdę grafomańskim wytworem historyka-amatora pełna nieprawd, zmyśleń i nagiętych pod tezę faktów.

Książka udająca poważną rozprawę naukową (896 stron!), będąca tak naprawdę grafomańskim wytworem historyka-amatora pełna nieprawd, zmyśleń i nagiętych pod tezę faktów.

Pokaż mimo to

avatar
250
61

Na półkach: , , , ,

Mieszane odczucia.

"Anatomia nienawiści" jest niezwykłą książką. Mało która bowiem książka potrafi być jednocześnie zła z tylu powodów, ale jednocześnie tak merytorycznie dobra. Wielka ilość informacji - czasami sprzecznych z przyjętą w Polsce narracją, czasami skorygowanych przez wydawnictwo - przedstawiona jest chronologicznie, jasno, rzeczowo, ale przy tym emocjonalnie, a to mi nie odpowiada, ale ja się nie znam. Autor często pozwala sobie na komentarz oceniający to, co nie wymaga oceny - zło, którego dokonali Rosjanie. Naprawdę zbędne i źle prezentujące się są zakończone wykrzyknikami, lekko sarkastyczne wtrącenia.

Wspomniany "wkład" redakcji w książkę rozumiem, jest w jakiś sposób uzasadniony, ale ingerencja w treść - nawet w imię prawdy historycznej - to przesada. Komentarz wystarczy. Poza tym oprócz uzupełnień pewnych informacji trafiają się zbędne komentarze również ze strony "przyp. - red".

Nie wiem, jak na Białorusi się robi książki historyczne, ale gdy informacje, które normalnie znalazłyby się w przypisie pojawiają się na środku strony, sformatowane jak fragment materiału źródłowego, poprzedzone słowem "informacja", to mam wrażenie, że ktoś w wydawnictwie zgubił poczucie estetyki i wyrafinowania, a wystarczyło poprosić o pomoc człowieka od okładki! (Chyba że to ten sam, nie sprawdzałem). On zrobił świetną robotę. Można się przyczepić, że obraża Polskę, umieszczając czerwoną gwiazdę ponad orłem, ale do tego mogą się przyczepić tylko jacyś metafizyczni hiperpatrioci (kościół, szkoła strzelnica, Szczęść Boże).

Papier jest dobrej jakości, okładka twarda, ilustracje z tyłu w miarę porządne, ale i tu musiało licho zrobić swoje i obok portretów królów, carów jest... figura woskowa Piotra Wielkiego ohydnie nieudana.

Książka jest przełożona z języka rosyjskiego. W jednym miejscu jest tekst po białorusku - nieprzetłumaczony. W kwadratowym nawiasie jest informacja "tekst w języku białoruskim". I co? To znaczy, że nie trzeba go tłumaczyć?

Przecinki w niewłaściwych miejscach, literówki, źle sformatowany tekst plus to wszystko, co wymieniłem powyżej - to dużo małych, drażniących rzeczy.

Ale ja to wszystko wybaczam.

Anatol, wydawnictwo Demart, nie przepraszajcie, tylko nie róbcie tak więcej.

Mieszane odczucia.

"Anatomia nienawiści" jest niezwykłą książką. Mało która bowiem książka potrafi być jednocześnie zła z tylu powodów, ale jednocześnie tak merytorycznie dobra. Wielka ilość informacji - czasami sprzecznych z przyjętą w Polsce narracją, czasami skorygowanych przez wydawnictwo - przedstawiona jest chronologicznie, jasno, rzeczowo, ale przy tym emocjonalnie,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
240
178

Na półkach: ,

Podstawowa idea książki, to wrodzony, uwarunkowany genetycznie antagonizm między fińsko-turecką grupą etniczną Rosjan, a Polakami i Białorusinami - grupą Słowian. Bolesna i wstrząsająca kronika naporu, grabieży, zbrodni, wynaradawiania i wyniszczania mieszkańców Rzeczpospolitej przez Rosję w latach 1700-1953. Rosjanie do dziś lansują tezę że ujarzmiając narody, w przeciwieństwie do innych państw kolonialnych - wyświadczały zniewolonym łaskę, dobrodziejstwo i dokonywały aktu sprawiedliwości dziejowej. Wciąż nie są w stanie zrozumieć niechęci, nienawiści i obaw żywionych wobec Rosji przez Polaków. Autor zdecydowanie nie jest zwolennikiem sanacji i II RP. Ten okres poddaje zdecydowanej krytyce, nie zawsze wolnej od przekłamań, uproszczeń i niedorzeczności żywcem przeniesionych z sowieckich czy nazistowskich źródeł. Irytujące są informacje o redakcyjnych sprostowaniach, bez podawania wersji autora oraz praktyka usunięcia fragmentów tekstu, jako odbiegających od prawdy. Książka ze wszech miar godna polecenia. Zwłaszcza w czasach negowania takich wartości jak patriotyzm, suwerenność narodowa i pamięć historyczna.

Podstawowa idea książki, to wrodzony, uwarunkowany genetycznie antagonizm między fińsko-turecką grupą etniczną Rosjan, a Polakami i Białorusinami - grupą Słowian. Bolesna i wstrząsająca kronika naporu, grabieży, zbrodni, wynaradawiania i wyniszczania mieszkańców Rzeczpospolitej przez Rosję w latach 1700-1953. Rosjanie do dziś lansują tezę że ujarzmiając narody, w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
203
202

Na półkach:

Dzieje stosunków polsko-rosyjskich w okresie XVIII-XX wieku przynajmniej w zarysie znamy z lekcji historii. Anatol Taras, białoruski historyk, podjął się trudnej sztuki zebrania prawie 300 lat obopólnych relacji w jedno dzieło, które nazwał "Anatomia nienawiści". Należy od razu zaznaczyć, że tytuł książki należy brać dosłownie, albowiem autor nie pretenduje do napisania wyczerpującej monografii na temat relacji polsko-rosyjskich, pomija bowiem zupełnie kwestie kontaktów gospodarczych, kulturalnych, naukowych itp. Raczej chce nam przedstawić kolejne etapy narastania nienawiści i wzajemnej urazy między dwoma narodami. Oznacza to, że w swojej pracy skupia się on głównie na wydarzeniach politycznych, militarnych oraz po części religijnych.

Zacznijmy jednak od kilku uwag dot. polskiego wydania książki. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że autor bazował głównie na źródłach rosyjskich i białoruskich, co pociąga za sobą nieraz znaczące odstępstwa od ustaleń polskich badaczy. Informuje o tym wydawca w przedmowie, gdzie zaznacza, że niektóre fragmenty oryginału zostały skorygowane, a "w przypadku znaczących odstępstw od faktów" - usunięte z przekładu. Skoro wydawca decyduje się na druk pozycji o objętości ponad 800 stron, należy zadać zasadnicze pytanie – czy pozycja ta może wnieść coś nowego w omawiane zagadnienie, czy też takowego wkładu nie wnosi? Jeśli nie wnosi, to należy zadać kolejne pytanie o sens jej wydawania. A jeśli wnosi, to należałoby opublikować ją w takiej formie, w jakiej uczynił to autora, a treści niezgodne z ustaleniami polskiej historiografii wytłuścić i odpowiednio skomentować. Tymczasem wydawca informuje nas, że gdzieniegdzie zostało coś „wycięte”, a dane liczbowe skorygowane. I choć te ostatnie korekty są zaznaczone przypisami, to jednak ograniczają się one do informacji o fakcie korekty, bez podania wartości i cyfr podawanych przez autora. Zastosowano zatem tutaj cenzurę treści, co wywołuje moje mieszane odczucia. Nie wiedząc, co zostało usunięte, zawsze istnieje ryzyko, że otrzymujemy przekaz znacząco odbiegający od intencji jego twórcy.

Kolejna uwaga dotyczy korekty tekstu przed wydaniem. Nie jest ona doskonała i czytelnik co jakiś czas odkrywa różnego rodzaju "wpadki". Do tej samej kategorii należy zaliczyć zupełnie nieczytelne mapy bitew pod Racławicami i Raszynem. Zamiast ogólnie przyjętych, geometrycznych przedstawień oddziałów, zdecydowano się na symbole graficzne z wizerunkami żołnierzy, co niestety bardzo utrudnia analizę przebiegu obu starć. Natomiast obecność map historycznych dot. omawianego okresu z pewnością ułatwia odbiór omawianej pracy.

Ale wróćmy do samej zawartości książki - na ponad 800 stronach autor omawia wydarzenia od początku XVIII do połowy XX wieku. Osoba po kursie historii nie znajdzie tutaj raczej nic nowego czy odkrywczego. Polscy badacze już dawno spisali i opracowali historyczną narrację tamtych czasów. Czytelnik taki może jednak zyskać pewne nowe punkty spojrzenia na niektóre kwestie. Natomiast dla dla osób chcących rozszerzyć swoją wiedzę, omawiana pozycja może być bardzo pomocna dla zrozumienia skomplikowanych i bolesnych stosunków polsko-rosyjskich na przestrzeni ostatnich trzech stuleci.

Książkę otwiera mocna teza autora, który wyklucza naród rosyjski z grona ludów indoeuropejskich oraz słowiańskiej grupy etnicznej. Tym samym autor wskazuje na genetyczne uwarunkowanie nienawiści między Polakami a Rosjanami. Teza ta została podparta badaniami genetyków Rosyjskiej Akademii Nauk. Autor nie podaje jednak żadnych odnośników do wyników tych badań.

Kolejna sprawa warta odnotowania - Anatol Taras w swojej książce nie jest do końca neutralny w prezentowanych sądach i opiniach. Widać wyraźnie, że w zderzeniu dwóch żywiołów, rosyjskiego i polskiego, sympatia autora znajduje się po stronie polskiej. Po części wynika to oczywiście z historycznej agresywności Imperium Rosyjskiego w stosunku do Białorusinów, Ukraińców i Polaków, przy jednoczesnym odrzuceniu przez autora rosyjskich roszczeń do spuścizny po Rusi Kijowskiej. Trudno nie odnieś wrażenia, że w swojej książce Anatol Taras próbuje również przemycić pewną narracje historyczną dla odbiorcy białoruskiego (np. przy okazji omawianiu kwestii dominującego żywiołu narodowego w Wielkim Księstwie Litewskim, którym, według autora, jest żywioł [biało]ruski, a nie litewski).

Trzeba dodać, że ten swoiście białoruski punkt widzenia, który prezentuje autor książki, może wnieść pewne interesujące spojrzenie na temat historii Polski. Warto tutaj poruszyć dla przykładu kwestię II RP i jej stosunku do mniejszości narodowych. Zjawisko kolonizacji i polonizacji kresów, na które zwraca uwagę autor książki, jest stosunkowo mało znane szerszemu kręgowi polskich odbiorców.

Smutna to lektura dla polskiego czytelnika. Historia schyłku polskiej państwowości, burzliwy okres walki o wybicie się na niepodległość, wielkie zwycięstwo w roku 1920, które okazało się tylko preludium do kolejnej klęski, wreszcie wstrząsająca zbrodnia katyńska i sowietyzacja Polski – we wszystkie te wydarzenia, okupione ogromem ofiar i cierpienia, była zamieszana Rosja. I, co smutniejsze, całościowy obraz tych stosunków, w których naród polski poniósł ogromne straty, w żadne sposób nie wpływa na ocenę elit rosyjskich odnośnie własnej historii. Jak słusznie zauważa autor w zakończeniu, Rosja nadal nie jest w stanie zrozumieć "rusofobii" Polaków, choć doświadczenie ostatnich trzech stuleci dobitnie ukazuje, która strona we wzajemnych relacjach częściej uciekała się do przemocy, podstępu i ucisku. I nie wydaje się, żeby cokolwiek w tej kwestii miało się zmienić. Nadal w rosyjskiej narracji historycznej dominującą rolę odgrywa imperializm (zastanawiające jak imperializm carski przekształcił się w komunistyczny internacjonalizm, by po upadku ZSRR powrócić do swych korzeni). Zanotujmy zatem na sam koniec smutną refleksję autora - „w Rosji historia jest bronią, podczas gdy w Europie – nauką”. Pamiętajmy o tym.

Mimo wszystkich niedociągnięć, warto sięgnąć po powyższą pozycję. To solidne opracowanie polskiej historii, pisane z nieco innego punktu widzenia. O mądrości człowiek świadczy zdolność spojrzenia na siebie samego i swoje otoczenie z odmiennej, nieraz obcej perspektywy. Takie spojrzenie potrafi nieraz odsłonić sprawy, których nie dostrzegaliśmy.

Dzieje stosunków polsko-rosyjskich w okresie XVIII-XX wieku przynajmniej w zarysie znamy z lekcji historii. Anatol Taras, białoruski historyk, podjął się trudnej sztuki zebrania prawie 300 lat obopólnych relacji w jedno dzieło, które nazwał "Anatomia nienawiści". Należy od razu zaznaczyć, że tytuł książki należy brać dosłownie, albowiem autor nie pretenduje do napisania...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1557
1540

Na półkach: ,

Rosja, jeden z naszych najbliższych sąsiadów, państwo ogromne, bogate o równie zagmatwanej historii, jak Polska.
Na przestrzeni minionych wieków n ie było takiej dekady, żeby nasz kraj nie miał czegoś wspólnego z Rosją. Niezależnie do tego, czy chodzi o kulturę, gospodarkę, czy wreszcie najbardziej drażliwą - politykę, Polskę zawsze łączyły z Rosją skomplikowane i wielowymiarowe stosunki.
Co ciekawe, a i kuriozalne, każda ze stron owe stosunki widziała często zupełnie odmiennie.
Relacje polsko-rosyjskie nigdy nie należały do najłatwiejszych. Cieniem kładła się na nich przeszłość. Szczególnie XX wiek był w tych stosunkach niezwykle ciężki. Okres naznaczony głównie wpływami rewolucyjnymi, stalinowskimi i radziecką propagandą oraz inwazją ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 roku odcisnął ogromne piętno zarówno na naszym kraju, jak i na stosunkach z Rosją.
Anatol Taras, podjął się wielkiego dzieła. W latach 2006–2008 przeprowadził mnóstwo badań, wykorzystał 120 prac historyków białoruskich, polskich i rosyjskich. Efektem jest niniejsza książka, blisko 900 stron naszej historii.Białoruski historyk swoją opowieść (w którą wplecione są także wewnętrzne polskie zawirowania historyczne i polityczne) rozpoczyna pod koniec XVII wieku, walką o tron Rzeczypospolitej w latach 1696-1697, płynnie i ciekawie opowiada o wojnie północnej w latach 1700-1721, rozbiorach Rzeczypospolitej, polskim ruchu narodowowyzwoleńczym w XIX wieku, wydarzeniach XX wieku, agresji na Polskę w 1939 roku. Praca kończy się na okresie stalinizmu w Polsce.
Blisko 300 lat zawiłej, trudnej i zagmatwanej jak tylko można historii. Dodatkowo sprawę utrudniają stronnicze, a niejednokrotnie przekłamujące historię rosyjskie komentarze, prace tamtejszych badaczy, dziennikarzy. Tym cenniejsza jest książka Anatola Tarasa.
Bazuje ona na naukowych materiałach, opatrzona jest licznymi przypisami (znajdującymi się u dołu strony, za co daję ogromny plus) oraz wieloma zdecydowanie ułatwiającymi zrozumienie treści mapkami. Całość mimo dopracowania merytorycznego, całościowego ujęcia trudnego (nie ukrywajmy tego) tematu, napisana jest językiem przystępnym w sposób, który sprawia, iż czyta się ją łatwo, bez sięgania do dodatkowych materiałów.
Ponieważ dostęp do rosyjskich materiałów, archiwów jest nadal utrudniony, oceny polskich i rosyjskich historyków dot. konkretnych wydarzeń często różnią się. Autor (jak wspomniałem) opierał się m.in. na rosyjskich pracach, tamtejszej literaturze. Z tego powodu po przetłumaczeniu tekst książki został zweryfikowany przez polskich historyków pod względem dokładności zawartych w nim danych. Ewentualne nieścisłości są sprostowane w książce w formie przypisów redakcyjnych.
Tak troskliwa i merytorycznie rzetelna korekta treści, dopracowanie od strony redakcyjnej oraz całościowa waga treści książki sprawiają, iż gorąco zachęcam do lektury. Zdecydowanie warto.

Rosja, jeden z naszych najbliższych sąsiadów, państwo ogromne, bogate o równie zagmatwanej historii, jak Polska.
Na przestrzeni minionych wieków n ie było takiej dekady, żeby nasz kraj nie miał czegoś wspólnego z Rosją. Niezależnie do tego, czy chodzi o kulturę, gospodarkę, czy wreszcie najbardziej drażliwą - politykę, Polskę zawsze łączyły z Rosją skomplikowane i...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Anatomia nienawiści. Stosunki polsko-rosyjskie XVIII-XX wiek


Reklama

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd