Szlak nadziei

Okładka książki Szlak nadziei Norman Davies
Okładka książki Szlak nadziei
Norman Davies Wydawnictwo: Rosikon Press historia
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
historia
Wydawnictwo:
Rosikon Press
Data wydania:
2015-10-05
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-05
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362981052
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Śladami Armii Andersa



1604 62 133

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
123 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
617
294

Na półkach:

Imponujące, bogate wydanie i jednocześnie bardzo nieporęczne do czytania. W środku masa zdjęć, także tych współczesnych. A treść jak dla mnie zbyt skrótowa i powierzchowna (tak, pomimo 600 stron). Jak sam autor we wstępie przyznał, spisywał wszystko z głowy, nie wertował historycznych źródeł. Umieścił to, co wydało się mu istotne i nie zajmował się niuansami. Książka mimo to stanowi dobre kompedium o Armii Andersa i szlaku, przez jaki przeszedł. To wciąż biała karta polskiej historii.

Imponujące, bogate wydanie i jednocześnie bardzo nieporęczne do czytania. W środku masa zdjęć, także tych współczesnych. A treść jak dla mnie zbyt skrótowa i powierzchowna (tak, pomimo 600 stron). Jak sam autor we wstępie przyznał, spisywał wszystko z głowy, nie wertował historycznych źródeł. Umieścił to, co wydało się mu istotne i nie zajmował się niuansami. Książka mimo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
514
45

Na półkach:

Poniżej moja szczegółowa recenzja książki, która skupia się głównie na aspektach związanych ze stroną wojskowo-historyczną zagadnienia.
Na plus:
[+] że książka powstała,
[+] że obejmuje całość zagadnienia (kwestie dotyczące wojska, polityki, ludności cywilnej),
[+] że stara się przedstawić polski punkt widzenia,
[+] że przedstawia nielukrowane dzieje Polaków w ZSRR,
Na minus:
[-] że jest mnóstwo błędów/skrótów myślowych w dziedzinie wojskowej,
[-] za nonszalanckie podejście do faktów historycznych,
[-] za błędy w tłumaczeniu,
[-] błędy w opisie zdjęć lub map,
[-] za zbyt pobieżne (nieproporcjonalnie mało informacji) potraktowanie walk 2. Korpusu we Włoszech po bitwie o Monte Cassino,
[-] za błędy których można było łatwo uniknąć,
[-] brak korekty merytorycznej z dziedziny historii wojskowości.

Norman Davies napisał książkę, która miała przybliżyć zachodniemu (anglojęzycznemu czytelnikowi) historię Armii gen. Andersa oraz 2. Korpusu Polskiego, a co za tym idzie przybliżyć motywy dokonywanych przez Polaków ówczesnych wyborów. Jak sam stwierdził, taka książka była potrzebna, ale jego wydawca nie był zainteresowany powstaniem na ten temat pracy naukowej takiej jak „Powstanie 44”. Więc szukał nowej formy przedstawienia tej wielkiej epopei Polaków. Powstał pomysł stworzenia albumu, który jest całkiem fajny, tylko gdyby nie te błędy poniżej.
Ludziom jest wszystko jedno co czytają i nie rozróżniają tych wszystkich niuansów organizacji, struktury czy też nazewnictwa wojskowego. Jest im wszystko jedno. Niemniej powinniśmy dążyć do doskonałości, a przynajmniej do podawania informacji zgodnych z faktami oraz danymi historycznymi. Bo często ta książka pozostanie jedyną, która zostanie przeczytana na temat Armii Andersa i niektóre „dziwne” fakty czy też „skróty myślowe” pozostaną w głowie czytelnika na zawsze. Będą wtedy rozpowszechniane i powielane.
Nie wiem która wersja językowa jest pierwotna, chyba angielska, bo tłumaczenie pewnych terminów z historii wojskowości, w tym nazewnictwa jednostek, pozostawia wiele do życzenia. Tłumaczenie wprost nie jest najlepszym rozwiązaniem i pokazuje, że wydawnictwa wydające tego typu książki powinny współpracować (lub dać do korekty/sprawdzenia) z osobami fachowymi specjalizującymi się w danej tematyce.
Aby nie było, że się czepiam poniżej zamieszczam moje szczegółowe komentarze odnośnie poszczególnych tematów/zagadnień, na które zwróciłem uwagę (te pomniejsze i powtarzające się już sobie darowałem). Zdaję sobie sprawę, że jako osoba, która interesuje się tym okresem oraz 2. Korpusem i PSZ na Zachodzie wiem więcej od adresata tej książki czy przeciętnego czytelnika, niemniej uważam, że osoby tego formatu jak prof. Davies nie powinny robić takich błędów, a danie specjaliście maszynopisu do przeczytania nie powinno być ujmą.

Poniżej wskazuję na zidentyfikowane przeze mnie błędy, niedociągnięcia lub skróty myślowe. Podaję numer strony oraz cytaty (jeżeli to konieczne). Zdaję sobie także sprawę, że jest to głos wołające na puszczy, niemniej jednak postanowiłem zabrać głos w tej sprawie. Miłej lektury 😊.
Przykłady iście subiektywne:

1/ str. 16 - cytat: „Wybuch II wojny światowej wywołał kilka takich fal ludności. Jeden strumień płynął na północ do państw bałtyckich, które zapewniały możliwość ucieczki do Skandynawii, a inny – przez południowe granice Polski do sąsiednich Węgier i Rumunii, skąd uciekinierzy mieli nadzieję dotrzeć na terytoria sojuszników. Były wśród nich tysiące polskich żołnierzy, jak również polski rząd, który opuścił Warszawę 18 września, przekroczył granicę rumuńską i ostatecznie znalazł dla siebie miejsce na uchodźstwie, najpierw w Paryżu, a potem w Londynie. Wreszcie trzecia fala, licząca ponad 300 tys. uchodźców, płynęła na wschód, uciekając przed Niemcami i szukając schronienia w Rosji sowieckiej.”
KOMENTARZ: Po 1/ Rząd nie mógł opuścić Warszawy w dniu 18 września 1939 r. ponieważ wojska niemieckie zamknęły pierścień okrążenia wokół stolicy w dniu 15/09. Wydaje się, że trzeba by tutaj napisać może dwa zdania więcej dlaczego po Paryżu znalazł się w Londynie. Po 2/ Faktycznie płynęła fala uchodźców na wschód Polski (Kresy Wschodnie),ale te tłumy 300 tys. wcale nie szukały schronienia w Rosji sowieckiej. Nie znam przykładów masowego przekraczania wschodnie granicy Polski przez tłumy uchodźców.

2/ str. 22 – „W KAMPANII WRZEŚNIOWEJ 1939 roku walka toczyła się jedynie w zachodniej Polsce; na Kresach nie przeprowadzono w zasadzie żadnych operacji wojskowych. Po wkroczeniu wojsk sowieckich 17 września więcej było zamieszania niż rzeczywistej walki.”
KOMENTARZ: Wydaje się, że użycie słów „zamieszania niż rzeczywistej walki” jest lekko nieofrotunne. Fakt, że największe walki toczyły się na zachodzie Polski, ale jednak na Kresach również żołnierze (polskie jednostki wojskowe) walczyły czy to z Niemcami czy też Sowietami. (Grupa gen. Sosnkowskiego, SGO „Polesie”, Grupa KOP).

3/ str. 53 – Brytyjski Korpus Ekspedycyjny nie został utracony we Francji w 1940 tylko zostało utracone jego wyposażenie, Korpus ewakuował się przez Dunkierkę.

4/ str. 59 – zdjęcie zatytułowane jako podpisanie układu polsko-sowieckiego przez Stalina w dniu 14/08/1941; – jest to kolosalny błąd, bo Sikorski w ZSRR z wizytą był w grudniu 1941 r.,
KOMENTARZ: Błędny opis zdjęcia. Na tym zdjęciu jest m.in. gen. Sikorski, który był z wizytą w ZSRR dopiero w grudniu 1941 r. Umowa wojskowa polsko-sowiecka z sierpnia 1941 r. została podpisana przez gen. Szyszko-Bohusza.

5/ str. 62 – cytat: „We wrześniu 1939 roku z rozmachem i odwagą dowodził kilkoma operacyjnymi grupami kawalerii, często wbrew otrzymanym rozkazom, jak twierdzili jego krytycy.”
KOMENTARZ: Gen. Anders we wrześniu 1939 r. nie dowodził kilkoma grupami operacyjnymi kawalerii, tylko jedną Grupą Kawalerii, którą tworzyło kilka brygad kawalerii lub ich resztek.

6/ str. 63 – cytat: „Do końca sierpnia powstały zręby sztabu generalnego.”
KOMENTARZ: Powinno być Sztabu Armii. Sztab Generalny (Sztab Naczelnego Wodza) to istniał już od Francji 1940 i jego siedziba w 1941 r. była w Wielkiej Brytanii.

7/ str. 65 – cytat: „pierwsza fala rekrutów składała się prawie wyłącznie z jeńców, którzy służyli już w wojsku. Komisje objeżdżające obozy jenieckie do połowy września zapisały 24 828 ludzi. Liczba ta zbliżała się do uzgodnionej z Sowietami początkowej liczby 30 tys., była jednak niezwykle mała, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że pulę polskich jeńców szacowano na około 250 tys. Nie udało się
zlokalizować 90% potencjalnych rekrutów.”
KOMENTARZ: 250 tys. jeńców to jest szacunek, który dotyczył wszystkich wziętych do niewoli przez Armię Sowiecką. Należy jednak wskazać, że większość z nich (szeregowych),to Sowieci w 1939 r. zwolnili do domu.

8/ str. 151 – cytat: „Los polskich jednostek, które pozostały w ZSRR, pogarszał się przez cały rok
1943. Ich dowódcę, pułkownika Rudnickiego,”
KOMENTARZ: LITOŚCI. W 1943 r. w ZSRR nie było żadnych zwartych jednostek wojskowych podległych Rządowi RP w Londynie. Było tylko wojsko Berlinga. Płk. Klemens Rudnicki nie był dowódcą części Armii Andersa pozostałej w ZSRR. Był jej jednym z wysokich oficerów.

9/ Rozdział 7 „Brygada Karpacka 1941-1943”
KOMENTARZ: Trochę błędów to jest:
a/ dobór zdjęcia jest błędem, bo Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich (SBSK) nie posiadała czołgów, To zdjęcie dotyczy zapewne czołgów 2. Brygady Pancernej.
b/ Niewłaściwy tytuł rozdziału - SBSK nie istniała w latach 1941-1943 tylko w okresie 1940-1942. 3 maja 1942 r. została przekształcona w 3. Dywizję Strzelców Karpackich po połączeniu z oddziałami ewakuowanymi z Rosji w ramach pierwszej ewakuacji (9 i 10 Dywizja Piechoty),
c/ Mapka na str. 279 – jest błąd, bo SBSK nie mogła wycofać się 12-17 grudnia 1941 r. do obozu El Amiryia, bo jeszcze w styczniu 1942 r. przebywała w Cyrenajce 😊, , a stronę dalej autor pisze, że Brygada została wycofana w marcu 1942 r. Może na mapie jest zaprezentowane wycofanie się Pułku Ułanów Karpackich, który faktycznie odszedł z linii frontu i z Brygady po obronie Tobruku.
d/ str. 280 – błędne nazwisko dowódcy 3. Batalionu Strzelców Karpackich – jest „Sokół”, powinno być „Sokol”.

10/ str. 291 – cytat: „Od dawna planowane połączenie dotyczyło Brygady Karpackiej, która traciła
czas w Palestynie. Przeniesiono ją do Iraku, gdzie została rozwiązana w marcu 1943 roku, a oddziały wchodzące w jej skład włączono do osłabionych jednostek. W jej miejsce powstała doskonała 3 Dywizja Strzelców Karpackich pod nowym dowództwem gen. Bolesława Ducha.”
KOMENTARZ: Powiem krótko: pomieszanie z popłataniem w zakresie różnych okresów istnienia dywizji, jak również niefortunne słowa sformułowania.
Po 1/ Brygada Karpacka została rozwiązana w maju 1942 r., a nie w marcu 1943 r.,
Po 2/ Dosyć dziwne określenie, że SBSK traciła czas w Palestynie. Tylko przypomnę, iż Brygada została wycofana z frontu w marcu 1942 r., następnie żołnierze zostali wysłani na zasłużone urlopy i rozpoczęły się prace nad przekształceniem SBSK w 3. DSK. Ponadto mam wątpliwości aby Brytyjczycy mając na zapleczu wyszkoloną i zaprawioną w walkach Brygadę – w obliczu natarcia Niemców – pozwolili jej na „tracenie czasu” na zapleczu,
Po 3/ Pierwszym dowódcą Dywizji Karpackiej został gen. Stanisław Kopański, były dowódca SBSK. Zmiana na stanowisku dowódcy 3. DSK i objęcie jej przez gen. Bronisława Ducha miało miejsce dopiero Chciałbym przypomnieć Panu Profesorowi, że gen. Bronisław Duch objął faktycznie dowodzenie 3. DSK w 1943 r. Decyzja w tej sprawie zapadła 21 lipca 1943 r.
Po 4/ Co to znaczy, że SBSK włączono do osłabionych jednostek? Raczej nastąpiło połączenie SBSK oraz słabych liczebnie 9. i 10 DP.

11/ str. 292 – Tabela ze strukturą 3. DSK
KOMENTARZ: Brakuje informacji, że 3. Brygada Strzelców Karpackich istniała również w 1942 r. tylko że została rozwiązana z powodu braków etatowych. Nie było nigdy 3 Pułku Ułanów Karpackich, tylko po prostu Pułk Ułanów Karpackich.

12/ str. 297 – cytat „Siła ognia tej broni była trzykrotnie większa od naszego przestarzałego brena, który także był zagranicznym pomysłem i otrzymał nazwę od czeskiego Brna, w którym mieściły się
produkujące go zakłady zbrojeniowe.”
KOMENTARZ: To jest częściowa prawda, bo nazwa BREN wzięła się od miasta Brno oraz miast Enfield, gdzie była siedziba zakładu, w którym te rkm były produkowane po zakupie licencji przez Brytyjczyków,

13/ str. 336 – cytat: „Anders, podobnie jak sowieccy marszałkowie Żukow i Rokossowski, terminował
w oddziale carskiej kawalerii, a w 1939 roku był dowódcą brygady kawaleryjskiej. Polscy ułani mieli znakomite tradycje. Ale warunki walki kawaleryjskiej szybko się zmieniały i świat zdążył już poznać skuteczność niemieckiego Blitzkriegu. Jednostki kawaleryjskie były wszędzie mechanizowane, a konie bojowe odsyłano na pastwiska.” Dosyć to dziwne tłumaczenie. Co to jest „brygada kawaleryjska”? KOMENTARZ:
Tutaj wychodzą braki w tłumaczeniu i/lub użyciu niewłaściwych słów/określeń do opisu służby wojskowej. Zamiast słowa „terminował” poprawniej byłoby użyć słowa „służył”, zamiast określenia „brygada kawaleryjska” to pasuje „brygada kawalerii”. „Jednostki kawaleryjskie” powinno być zastąpione słowem „jednostki kawalerii”. A ostatni zwrot o „koniach bojowych” wywołuje u mnie rozbawienie – ciekawe, że nie przeszkadzało to tłumaczom i redaktorom. Cóż.

14/ str. 337 – cytat: „Generał Stanisław Rakowski (1895–1950) był typowym ułanem, który musiał
przesiąść się na wozy bojowe i poznać zasady wojny pancernej. W latach trzydziestych XX wieku dowodził 18 pułkiem ułanów oraz, jako historyk, kierował Wojskowym Biurem Historycznym. W 1943 roku stanął na czele 2 Warszawskiej Brygady Pancernej, głównej formacji pancernej 2 Korpusu Polskiego. Jego żołnierze walczyli przeważnie na czołgach typu Sherman. Byli podzieleni na cztery pułki, każdy złożony z trzech lub czterech szwadronów.”
KOMENTARZ: Po pierwsze nie 18 pułkiem ułanów, tylko 12 pułkiem ułanów podolskich. Po drugie dosyć niefortunnie jest użyte słowo „formacja pancerna”, bo powinno być „jednostka pancerna”. Po trzecie pułków w 2. Brygadzie było 3, a każdy składał się z 3 szwadronów bojowych.

15/ Str. 338 – cytat: „Strzelcy i piechota Andersa wyposażeni byli w standardową broń brytyjską: pistolety maszynowe Sten i M1928 „Tommy Gun”, lekkie karabiny typu Lee-Enfield i Bren, karabiny maszynowe Vickers Medium, granaty ręczne Millsa, moździerze 2- i 3-calowe, broń przeciwczołgową,”
KOMENTARZ: Po pierwsze, to podstawowym pistoletem maszynowym 2. Korpusu były amerykańskie Thompson-y. Nie spotkałem się, aby piechota posiadała na wyposażeniu STEN-y. Po drugie co to znaczy „lekki karabin Lee-Enfield”? Ja się osobiście z takim określeniem nie spotkałem. Po trzecie - jedno z moich ulubionych tłumaczeń „broń przeciwczołgowa”, a chyba powinno być: „przeciwpancerna”

16/ str. 338 – cytat: „Generał Nikodem Sulik-Sarnowski (1893–1954) dowodził elitarną 5 Kresową Dywizją Piechoty. Został odznaczony medalem Virtuti Militari.”
KOMENTARZ: To już jest zgroza. Virtuti Militari nie jest medalem tylko ORDEREM.

17/ str. 228/339 – cytat: „Elitę piechoty stanowili doskonale wyszkoleni komandosi, „siły specjalne” Armii. Dowodził nimi mjr Władysław Smrokowski (1909–1965),a 1 Samodzielna Kompania Komandosów i 2 Batalion Komandosów Zmotoryzowanych jako pierwsze zostały wysłane do Włoch i jako pierwsze poniosły straty w styczniu 1944 roku.”
KOMENTARZ: Powyższy cytat bardzo jaskrawo pokazuje, jak swobodne jest podejście do faktów przez autora oraz negatywne jest stosowanie drogi na skróty w opisywaniu historii, ale po kolej.
Po 1/ Taki zapis powoduje, że czytamy o dwóch różnych jednostkach istniejących w tym samym czasie i razem walczących. Tymczasem 2. Batalion Komandosów Zmotoryzowanych powstał w II połowie 1944 r. na bazie pozostałości 1. Samodzielnej Kompanii Komandosów, która powstała w sierpniu 1942 r.
Pierwsze walki Kompania komandosów prowadziła już w grudniu 1943 r. a pierwsze straty (zabity) miały miejsce już 15 grudnia podczas patrolu prowadzonego przez mjr Smrokowskiego.

18/ str. 340/341 – cytat: „Mieczysław Zakrzewski (1911–1999),urodzony w Kraśniku niedaleko
Lublina, służył przed wojną jako młodszy oficer w pułku kawalerii, po czym studiował metalurgię na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W 1939 roku powołano go jako rezerwistę do 10 Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej płk. Maczka, z którą brał udział w ciężkich walkach. Po internowaniu na Węgrzech walczył we Francji, następnie został przeniesiony do Szkocji, a w styczniu 1942
roku nakazano mu popłynąć do Murmańska i dołączyć do Armii Andersa. Początkowo dowodził oddziałem zwiadowczym w 7 Dywizji Piechoty gen. Okulickiego w Kermine, po czym wypełniał różne zadania w Iraku, Transjordanii, Palestynie i we Włoszech. Pod Monte Cassino dowodził oddziałem moździerzy, ale w sierpniu 1944 roku wrócił do 3 Pułku Ułanów Śląskich jako dowódca wojsk.
Tym sposobem udało mu się służyć w kawalerii, piechocie i artylerii.” –
KOMENTARZ: Ponownie widać brak merytorycznej korekty
Po 1/ We wrześniu 1939 r. nie było 10. Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej tylko 10. Brygada Kawalerii,
Po 2/ co jest za określenie „dowódca wojsk”? Przyznam szczerze, iż nie słyszałem o takich funkcji.

22/ str. 343 – cytat na temat gen. Szyszko-Bohusza „Na wygnaniu dowodził Samodzielną Brygadą Strzelców Podhalańskich, czyli trzonem polskiego kontyngentu wysłanego w ramach alianckiej ekspedycji do Narwiku. Do Rosji wrócił latem 1941 roku na czele Polskiej Misji Wojskowej. Podczas służby u Andersa znany był z tego, że – wzorem Rosjan – miał „wojenną żonę”.”
KOMENTARZ: wydaje się, że użycie zwrotu „na wygnaniu” jest delikatnie mówiąc dosyć niefortunne.

19/ str. 344 – cytat: „Mimo to z ludzi pochodzących z terenów przedwojennej Polski zachodniej zrekonstruowano dwa pułki, 15 Pułk Ułanów Poznańskich i 24 Pułk Ułanów Wielkopolskich. Kultywowano w nich inne tradycje od tych, którym hołdowali „Rosjanie” i „Austriacy”.”
KOMENTARZ: Użycie słowa „zrekonstruowano” jest trochę dziwne. Tutaj lepiej by pasowało słowo „odtworzono”. Nie było w polskim wojsku 24 Pułku Ułanów Wielkopolskich tylko 25 PUW. Tak tylko przypomnę, że 24 pułk ułanów to był w brygadzie/dywizji gen. Maczka.

20/ str. 379 – cytat: „Z drugiej jednak strony podczas tej odysei dołączyły do Armii rzesze ludzi, przede wszystkim byli żołnierze Wehrmachtu, a na początku 1945 roku także byli żołnierze Armii Krajowej uwolnieni z niemieckich obozów jenieckich.”
KOMENTARZ:
Po pierwsze: Zdanie jest w połowie prawdziwe (żołnierze Wehrmachtu) – tylko trzeba by dodać, że byli to Polacy (obywatele II RP) siłą wcieleni do wojska niemieckiego, bo to dosyć dziwnie brzmi, że żołnierze obcej armii wstępowali do Wojska Polskiego.
Po drugie: Druga część zdania jest, rzecz ujmując najprościej, ściemą – bo jak na początku 1945 mogli być uwolnieni z obozów jenieckich żołnierze AK? Tylko przypomnę, że wzięci do niewoli żołnierze Armii Krajowej nie byli przetrzymywani w obozach jenieckich tylko albo rozstrzeliwani albo przekazywani Gestapo (z takim samym finałem). Jedynym znanym mi przykładem pójścia do niewoli żołnierzy AK, to powstańcy warszawscy.

21/ str. 463 – cytat: „Los zreorganizowanej polskiej armii pozostawał wówczas całkowicie w rękach Brytyjczyków. Na ich koszt Polaków żywiono, ubierano, uzbrajano i szkolono, wszyscy więc akceptowali, że przy pierwszej okazji zostaną wysłani tam, gdzie najlepiej przysłużą się brytyjskim interesom. Mogły to być albo zagrożone atakiem Japończyków Indie, albo rejon śródziemnomorski, gdyż brytyjskie dowództwo w Egipcie dopominało się o posiłki. Gdy okazało się, że Armia wyruszy jednak w kierunku Morza Śródziemnego, żołnierze odetchnęli z ulgą, ponieważ nie mieli wielkiej ochoty udawać się w głąb Azji.”
KOMENTARZ: Czy faktycznie były rozważania, że 2. KP będzie skierowany do Indii? Pierwsze słyszę. Według mojej wiedzy priorytetem była walka z Niemcami.

22/ str. 476 – cytat: „Jednym z elementów reorganizacji było wysyłanie wyspecjalizowanych ludzi do innych jednostek Polskich Sił Zbrojnych stacjonujących w Europie, gdzie pilnie ich potrzebowano. Na przykład radiotelegrafistów, takich jak młody Zbigniew Siemaszko, wysyłano do Centrum Łączności w Stanmore koło Londynu. Ochotnicy zgłaszali się do służby w tworzonej w Anglii 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej; niektórzy, jak Michał Zawadzki (ojciec mojego przyjaciela, Huberta Zawadzkiego),trafili do 1 Brygady Pancernej generała Maczka, inni, jak Stefan Knapp, przyszły artysta plastyk, który opatentował technikę malowania metalu emalią, do RAF-u. Natomiast doświadczeni oficerowie, jak płk Leopold Okulicki, byli kierowani do polskiego Sztabu Generalnego, a stamtąd do Cichociemnych, których zrzucano nad Polską, by wzmocnili szeregi Armii Krajowej. Po opuszczeniu Palestyny wszystkich tych ludzi czekała ciężka morska podróż, która wiodła przez Kanał Sueski, Kapsztad i Rio de Janeiro do Wielkiej Brytanii.”
KOMENTARZ: W powyższym tekście zastosowano liczne skróty myślowe.
Po 1/ To brzmi jakby Armia Andersa była zapleczem dla jednostek specjalistycznych w Wielkiej Brytanii. Faktycznie Armia Andersa, czy to w Rosji, czy na Bliskim (Środkowym) Wschodzie stanowiła zaplecze w postaci uzupełnień dla pozostałych jednostek PSZ. Uzupełnienia te były kierowane dla SBSK/3. DSK jak również do Anglii. Przysyłane uzupełnienia w Anglii były kierowane do wojsk lądowych, marynarki i lotnictwa. Największe uzupełnienia trafiły do Anglii w 1942 r. Natomiast nie można pisać, że Armia Andersa była rezerwuarem (zapleczem) w postaci wyszkolonych specjalistów. To mogło dotyczyć pojedynczych osób. Pamiętajmy, że kontyngent, który wyszedł z Rosji to byli żołnierze wyciągnięci z obozów lub zsyłki. Ponadto, przez 3 lata, od 1939 r., nie brali udziału w walkach i nie mieli aktualnego (1942 i 1943) doświadczenia bojowego (metoda walki, wyposażenie). Dopiero jak trafili do swoich docelowych jednostek rozpoczynali szkolenie. Jeżeli ta Armia posiadały tylu specjalistów, to dlaczego jej wyszkolenie wymagało aż 1,5 roku. Z tego co pamiętam, to w zakresie specjalistów ruch był odwrotny. To Anglia wysłała do Armii Andersa (Rosja, Bliski i Środkowy Wschód) wyszkolonych specjalistów (oficerów) jako uzupełnienie.
Po 2/ Nie było 1 Brygady Pancernej gen. Maczka tylko 1. Dywizja Pancerna (tę pomyłkę pozostawiam bez komentarza),
Po 3/ Nie wiem jak interpretować doświadczonych oficerów z Armii Andersa, bo ci co wyszli z nim z Rosji to mieli 3 letnią przerwę w zakresie doświadczenia pola walki.
Po 4/ Jeżeli już oficerowie trafili do Sztabu Generalnego, to nie oznaczało automatyzmu w skierowaniu ich do Cichociemnych,
Po 5/ Nie było Sztabu Generalnego tylko Sztab Naczelnego Wodza.

23/ str. 477/478 – cytat: „Podczas reorganizacji wzięto też pod uwagę fakt, że mimo przeniesienia Armii w inne miejsce, część oddziałów będzie musiała pozostać na Bliskim Wschodzie. W tym celu w marcu 1943 roku utworzono związek taktyczny: Jednostki Wojskowe na Środkowym Wschodzie (JWŚW),pod dowództwem generała Karaszewicza-Tokarzewskiego, który ustąpił wówczas ze stanowiska dowódcy 6 Lwowskiej Dywizji Piechoty. Kiedy Armię Andersa przemianowano na 2 Korpus Polski, JWŚW zostało 3 Korpusem z siedzibą w Kairze. Generał Anders miał zabrać do Włoch trzy pełne dywizje oraz artylerię i służby pomocnicze. Niepełne dywizje, jak 7, 8, 9 czy 10, pozostały w rezerwie.”
KOMENTARZ: Ten cytat pokazuje kolejny raz brak merytorycznej redakcji w zakresie historii wojskowości.
Po 1/ Polski 2. Korpus nie liczył żadnych 3 „pełnych” dywizji piechoty, tylko 2 dywizje piechoty (bez trzecich etatowych brygad),2. Brygadę Pancerną oraz 7. Zapasową DP + służby + bronie (artyleria/saperzy/łączność/jednostki rozpoznawcze),
Po 2/ 7., 8., 9. i 10. Dywizje Piechoty nie mogły – jako „niepełne” - zostać na Bliskim Wschodzie, bo:
a/ 7. DP została przekształcona w jednostkę zapasową dla Korpusu i odpłynęła z nim do Włoch,
b/ 8. DP została ewakuowana (przewieziona) w październiku 1942 r. do Wielkiej Brytanii jako uzupełnienie dla poszczególnych rodzajów wojsk, które tam stacjonowały – patrz str. 89 Wawer „Organizacja Polskich Wojsk Lądowych w Wielkiej Brytanii 1940-1945” .
c/ 9. i 10. Dywizje Piechoty stanowiły podstawę do przekształcenia SBSK w 3. DSK w maju 1942 r. – patrz: str. 13 „3. DSK 1942-1947” pod red. Mieczysława Młotka
Po 3/ Polski 3. Korpus został utworzony dopiero w sierpniu 1944 r., więc nie mógł istnieć w momencie wyjścia 2. KP na front i w czasie o którym autor pisze (1943 r.).

24/ str. 506 – 507 - cytat: „W tym samym czasie siły brytyjskie i amerykańskie zakończyły kampanię w Afryce Północnej i 9 lipca 1943 roku wylądowały na Sycylii. Wydawało się bardzo prawdopodobne, że w tej sytuacji Anders zostanie wysłany do Włoch, a nie do Afryki Północnej. Podczas inspekcji Polskich Sił Zbrojnych na Wschodzie komendant domyślał się już takiego scenariusza. „Pomaszerujecie szlakiem dobrze znanym z dziejów ojczystych: z ziemi włoskiej do Polski”. Polacy w Palestynie zaczęli ćwiczyć włoską gramatykę: Buona sera, signorina: che bella giornata!”
KOMENTARZ:
Po 1/ Dosyć niefortunne użycie słowa komendant. Chyba powinni być raczej Wódz Naczelny gen. Sikorski.
Po 2/ Raczej nie domyślał się tylko kierunek użycia 2. Korpusu był przedmiotem rozmów politycznych oraz sztabowych z Anglikami.

Rozdział 12: Ostatnia misja Sikorskiego – 1943

25/ str. 510 – cytat: „Była zdecydowanie największą organizacją wojskową podległą polskiemu Sztabowi Generalnemu w Londynie i nadszedł czas, by przeprowadzić jej inspekcję.”
KOMENTARZ:
Po 1/ Słowo „organizacja” jest tutaj źle dobrane. Bardziej by pasowało „wyższy związek taktyczny”,
Po 2/ Nie było – jak pisałem powyżej – Sztabu Generalnego tylko Sztab Naczelnego Wodza.

26/ str. 511 – cytat: „Odciął się całkiem od rządu Sikorskiego, a co więcej, zrobiło tak wielu ludzi Zachodu.”
KOMENTARZ: Co to znaczy „odciął się”? Znów zły dobór słów lub złe tłumaczenie. Powinno być wprost napisane, że miało miejsce zerwanie stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a ZSRR.

27/ str. 513 – cytat: „Przed wyjazdem oficjalnie potępił Zygmunta Berlinga, który służył u Andersa w latach 1941–1943, ale zdecydował się pozostać w ZSRS. (Nadzorował port w Krasnowodzku, skąd ewakuowano polskich żołnierzy, ale nie odpłynął razem z nimi).”
KOMENTARZ: Chciałbym poznać źródło na podstawie którego stwierdzono, że Berlin służył w 1943 r. w Armii Andersa, skoro zdezerterował w sierpniu 1942 r. w Krasnowodsku.

Rozdział: 14. EGIPT – 1941-1945
28/ str. 566 – Zdjęcie na tej stronie prezentuje dwie osoby na koniach. Jedna to polski żołnierz – zapewne oficer oraz kobieta, którzy są moim zdaniem na zwykłej przejażdżce konnej. Natomiast zdjęcie jest podpisane jako „polska kawaleria”. ZGROZA.

29/ str. 585 – cytat: „Od 1943 roku 3 Korpus Polski zwiększył swoją obecność w Egipcie”
KOMENTARZ: 3. Korpus powstał w sierpniu 1944 r. więc w 1943 r. nie mógł powiększać swojej obecności w Egipcie.

30/ str. 586 – cytat: „Generał Karaszewicz-Tokarzewski pozostał z 3 Korpusem do grudnia 1944 roku, po czym komendę objął jego zastępca, generał Józef Wiatr, który dowodził Korpusem aż do jego rozwiązania w 1947 roku.”
KOMENTARZ:
Po 1/ Gen. Karaszewicz-Tokarzewski nie „pozostawał” z Korpusem tylko nim dowodził,
Po 2/ 3. Korpus rozwiązano w grudniu 1943 r. (do sprawdzenia).

31/ str. 595 – cytat: „Podczas przygotowań do nadchodzącej kampanii skomponowano dla 2 Korpusu nowy marsz, którego słowa były odpowiednio wyzywające:
To my, żołnierze Drugiego Korpusu,
Krzyżowców tarcza ramię zdobi nam.
To my, żołnierze Drugiego Korpusu,
Oszczerstwom wszystkim zadaliśmy kłam!”
KOMENTARZ: To jest nieprawda. Ten marsz powstał dopiero we Włoszech po bitwie o Monte Cassino. Pod koniec 1943 r. Żołnierze ani dowództwo Korpusu nie mogli wiedzieć, że będą brać udział w czwartej bitwie o MC. Dlaczego, wyjaśnienie poniżej:
Po 1/ w cytowanym refrenie jest odwołanie do „tarczy krzyżowców”, która była oznaczeniem 8. Armii Brytyjskiej. Prawo noszenia tej oznaki (symbolu) została nadana 2. Korpusowi już po bitwie o Monte Cassino.
Po 2/ pierwsza zwrotka brzmi następująco: „Może były między nami jakieś kwasy (sic!) / Ten z Narwiku, tamten znów angielski lord / A ten trzeci spod Tobruku, a ten czwarty z Buzułuku /
Połączyło nas Cassino, klasztor-fort”

32/ str. 595 – cytat: „Dywizja Karpacka czekała na rozkaz w ogromnym obozie wojskowym w Qassasin nieopodal Kairu. Już następnego dnia rozpoczęto skomplikowany proceder pakowania się i przemieszczania do portu w Aleksandrii. Pierwsza na pokład weszła grupa komandosów.”
KOMENTARZ: 1. Samodzielna Kompania Komandosów dotarła do Włoch w grudniu 1943 r. z Afryki Zachodniej niezależnie od 2. Korpusu Polskiego, któremu została podporządkowana dopiero w kwietniu 1944 r.

33/ str.595 – cytat: „Przez następne trzy miesiące 55 tys. mężczyzn i kobiet z 2 Korpusu przetransportowano z Egiptu do południowych Włoch. W ślad za 3 Dywizją popłynął Sztab Kwatery Głównej, następnie 5 Dywizja Kresowa, a w końcu 2 Brygada Pancerna. Sam generał Anders przyleciał samolotem do Neapolu 6 lutego 1944 roku.”
KOMENTARZ: Myślę, że lepiej byłoby napisać, przetransportowano 55 tys. żołnierzy i ochotniczek. I mój odwieczny dylemat, gdzie jest ta trzecia „pełna” dywizja, która wchodziła w skład 2. Korpusu, o której autor pisze na stronie 477/478? Nie mogę się jej jakoś tutaj dopatrzeć w tej wyliczance.

Rozdział 15. WŁOCHY: DROGA DO MONTE CASSINO – 1944
34/ str. 601 – zdjęcie przedstawia gen. Andersa z następującym podpisem: „GEN. ANDERS wskazuje drogę.” gdzieś na polu bitwy o Monte Cassino już po zakończeniu walk a jest podpisane
KOMENTARZ: Jest to dosyć dziwny i chwytliwy podpis. Pewnie miał to być taki propagandowy przekaz, że chodzi o drogę do kraju. Tymczasem jest to zdjęcie lub jego fragment, który prezentuje gen. Andersa w trakcie obchodu pola bitwy pod Monte Cassino.

35/ str. 604 – zdjęcie podpisane „DOKI W TARENCIE: polska jednostka oczekuje na załadunek.”.
KOMENTARZ: Zdjęcie to kompletnie nie pasuje w tym rozdziale, bo jak się patrzy na nie, to przedstawia ono żołnierzy polskich, którzy nie są zaraz po wyładunku 1943/1944 ale w 1946 r. Wtedy opuszczali oni Włochy i udawali się do Anglii. Powinno być umieszczone w Rozdziale 18, gdzie byłoby jak najbardziej adekwatne.

36/ str. 609 – zdjęcie podpisane „DAVIDE CERÉ, ENZO CASADIO Z SAN CASTELL TERME I WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH (w środku) pokazują tablicę upamiętniającą wyzwolenie miasta przez Polaków 17 kwietnia 1945.”
KOMENTARZ: Zdjęcie zamieszczone w tym rozdziale dotyczy zdarzeń, które miały miejsce w 1945 r., a więc pasuje do Rozdziału 17.

37/ str. 614 – cytat: „Schemat organizacyjny 8 Armii przedstawia się imponująco. Choć nieustannie się zmieniał, na początku 1944 roku linia frontowa składała się z sześciu formacji.”
KOMENTARZ: Ponowny przykład złego doboru nazewnictwa w zakresie wojska. Raczej powinno być „z sześciu Korpusów” lub „sześciu wyższych związków taktycznych”.

38/ str. 614 – pojawia się określenie „brygada czołgowa”,
KOMENTARZ: Znów błędy w tłumaczeniu i/lub nazewnictwie. Powinno być bardziej „brygada czołgów” lub „brygada pancerna”

39/ str. 616 – cytat: „Wynika z tego, że generał Anders kontrolował 15–20% sił 8 Armii. W czasie Operacji Diadem (zob. niżej) i ostatecznego ataku na Monte Cassino – z dwudziestu alianckich dywizji biorących udział w natarciu trzy były polskie.”
KOMENTARZ: znów przykład braku korekty merytorycznej
Po 1/ Co to znaczy, że generał Anders „kontrolował”? Powinno być „dowodził” i już.
Po 2/ Kolejny raz pada stwierdzenie, że w natarciu brały udział 3 polskie dywizje. Atakowały dwie: 3. DSK i 5. KDP, a gdzie ta trzecia atakowała? Ja nie wiem ale może za mało czytałem a Pan Profesor korzystał może z innych opracowań niż ja znam? Chyba, że autor traktuje 2. Brygadę Pancerną jako dywizję, a jeżeli tak, jest to bardzo swobodne podejście bo brygada nie jest dywizją i odwrotnie. Może powinno użyć się określenia „wielka jednostka (WJ)” i wtedy byłaby to prawda, bo 2. Korpus liczył 3 WJ.

40/ str. 617 – cytat: „Amerykańska 5 Armia dowodzona przez gen. dyw. Marka Clarka była partnerem 8 Armii w ramach alianckiej 15 Grupy Armii, nadrzędnej militarnej organizacji w kampanii włoskiej.”
KOMENTARZ: Co to znaczy być partnerem w wojsku/ na polu walki/ froncie? Tutaj bardziej pasowałoby słowo „współdziałała”.

41/ str. 617 – cytat: „(polski 2 Korpus należał do grupy dużych formacji, których nie przeniesiono ani razu)”
KOMENTARZ: co to jest „grupa dużych formacji” w wojsku? Albo złe tłumaczenie albo autor nie rozróżnia podziału na poszczególne szczeble organizacyjne w wojsku.

42/ Str. 634 – cytat: „Wiedział również, że liczba jego żołnierzy gotowych do walki – jedenaście brygad piechoty i jedna brygada pancerna – stanowiła mniej niż połowę sił będących do dyspozycji 13 Korpusu i Korpusu Francuskiego.”
KOMENTARZ: No to już jest kompletny odlot i tworzenie jakiejś alternatywnej historii (opowieści z mchu i paproci). 2. Korpus nigdy nie miał 11 brygad tylko 4 brygady (po dwie w każdej dywizji). 11 Brygad to jest równowartość 3 ½ dywizji piechoty. No chyba, że Panu Profesowi pomyliły się brygady z batalionami, ale 2. Korpus miał tychże batalionów piechoty 12 (po sześć w każdej dywizji). Tak dla przypomnienia to w brygadzie piechoty były 3 bataliony.

43/ str. 640 – cytat: „Trzy dywizje 2 Korpusu dostały rzeczywiście najtrudniejsze zadanie. Podczas gdy dwa korpusy brytyjskie miały ruszyć naprzód na skrzydłach, a 1 Korpus Kanadyjski zaatakować pobliską dolinę Liri, Polacy mieli dokonać niemożliwego: zdobyć wzgórze klasztorne frontalnym atakiem”
KOMENTARZ: No i znowu te trzy „mityczne” dywizje 2. Korpusu, a on według literatury chciał mieć tylko dwie. No chyba, że Pan Profesor nie rozróżnia brygady od dywizji.

44/ str. 640/641 – cytat: „W tej sytuacji nie powinno dziwić, że pierwszy polski atak na wzgórze, stosownie przezwane Monte Calvario, przeprowadzony 12 maja, nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Zginęło 281 oficerów i 3503 żołnierzy, lecz pozostali utrzymali się na wysokich zboczach góry, co zaniepokoiło obrońców, którzy zaczęli obawiać się okrążenia i odcięcia drogi odwrotu.”
KOMENTARZ: Stosowanie skrótów myślowych i połączenie pierwszego i drugiego natarcia przyniosło fatalne skutki.
Po 1/ Podana liczba poległych żołnierzy dotyczy nie pierwszego natarcia tylko całokształtu walk oraz dotyczy ogólnych strat, tj. poległych, rannych i zaginionych. Zresztą z informacją zawartą w T.I „Działania 2. Korpusu” (str. 287) łączne straty w okresie 24/04/ - 31/05/ wyniosły 307 oficerów, 3 892 szeregowych. Z tego: 923 poległych, 2 931 rannych, 345 zaginionych.
Po 2/ Pierwszy atak zakończył klęską i oddziały wycofały się na pozycje wyjściowe
Po 3/ Dopiero w wyniku drugiego natarcia nastąpiło włamanie w pozycje niemieckie na odcinku 2. Korpusu.

45/ str. 641 – cytat: „Gdy Polacy znajdujący się na wysuniętych pozycjach dostrzegli ewakuację klasztoru, żołnierze z 12 Pułku Ułanów Podolskich zmobilizowali się i podeszli, aby zawiesić na ruinach biało-czerwoną flagę.”
KOMENTARZ: Znów skróty myślowe
Po 1/ Polskie patrole stwierdziły, że Niemcy opuścili swoje pozycje n wzgórzach 593, 569, ale nie mieli pewności czy klasztor został opuszczony,
Po 2/ co to znaczy, że 12 pułk ułanów się zmobilizował? Pułki otrzymał rozkaz z dywizji odnośnie wysłania patrolu i sprawdzenia, czy w Klasztorze znajdują się jeszcze jednostki niemieckie. I tyli z tej mobilizacji.

Rozdział: 17. WŁOCHY: DROGA Z MONTE CASSINO – 1944–1945

46/ str. 670 – cytat: „Anders przywiódł na front trzy główne formacje, które nacierały wzdłuż brzegu starożytną Via Flaminia: na lewym skrzydle umieścił 3 Dywizję Strzelców Karpackich, na środku 5 Kresową Dywizję Piechoty, a na prawym skrzydle 2 (Warszawską) Brygadę Pancerną. Dołączyły do nich: brytyjski pułk zmechanizowanej kawalerii oraz 7 Pułk Huzarów Królowej, a także włoski batalion oraz Siły Powietrzne Armii Stanów Zjednoczonych.”
KOMENTARZ:
Po 1/ Znów te nieszczęsne formacje – powinno być raczej „jednostki” lub „wielkie jednostki”,
Po 2/ Co to znaczy „przywiódł”? Dosyć niefortunne stwierdzenie
Po 3/ Dyslokacja jednostek w fazie ataku na Ankonę została błędnie przedstawiona. 3. DSK prowadziła działania na prawym skrzydle (wzdłuż wybrzeża morskiego),5. KDP posuwała się na północ w głębi lądu, na lewym skrzydle Dywizji Karpackiej. Na skrajnym lewym skrzydle 2. Korpusu walczył Korpus Włoski (C.I.L). Generalnie, to 2. Brygada Pancerna (a raczej jej dowództwo) w tej fazie walk stanowiło odwód Korpusu. Tylko w okresie 2-9 lipca Brygada Pancerna odpowiadała za prawe skrzydło natarcia Korpusu. W finalnym natarciu na Ankonę 2. Brygada Pancerna walczyła w środku ugrupowania, wychodzącą do natarcia spoza 5. KDP.
Po 4/ Takie spojrzenie na ugrupowanie 2. Korpusu to wygląda jakby było oglądane od strony niemieckiej.

47/ str. 671 – cytat: „W trzeciej fazie bitwy, 17–18 lipca, kolejne ataki piechoty umocniły pozycje aliantów na peryferiach Ankony, aż w końcu szturm oddziałów pancernych przełamał niemiecką linię obrony i otworzył drogę ku decydującemu atakowi. Miasto ostatecznie zdobył 2 Batalion Strzelców Karpackich, a 7 Pułk Huzarów Królowej odznaczono honorowym tytułem i odznaką „Maid of Warsaw””
KOMENTARZ: Ankona została zajęta przez Pułk Ułanów Karpackich.

48/ str. 691 – cytat: „POLSKIE WOJSKA SPISYWAŁY SIĘ NIEŹLE TAKŻE NA FRONCIE ZACHODNIM. W bitwie pod Falaise (7–21 sierpnia 1944) odznaczyła się dywizja generała Maczka, zamykając wycofującą się 7 Armię niemiecką w kotle, co nie udało się korpusowi amerykańskiemu pod Anzio.
Celem operacji Market Garden, którą zaplanował marszałek polny Montgomery, było przeskoczenie linii frontu i zajęcie kluczowego przejścia przez Ren około 100 km na tyłach wroga. Źle zaplanowana, zakończyła się katastrofą, pochłaniając m.in. 1 Samodzielną Brygadę Spadochronową generała Sosabowskiego, elitarną formację szkoloną do wzięcia udziału w walce o Warszawę i przekazaną pod komendę Montgomery’ego. Boleśniejszym od przegranej było niesprawiedliwe, żeby nie powiedzieć napastliwe, potraktowanie Sosabowskiego przez angielskiego marszałka. Polak ostrzegał go, że plan operacji jest niedoskonały, wskutek czego został zmuszony do odejścia ze służby (bez emerytury).”
KOMENTARZ: Znów naginanie faktów, skróty myślowe.
Po 1/ Kocioł pod Falaise nie był tak do końca szczelny,
Po 2/ Porównanie kotła (zamknięcinie 7. Armii Niemieckiej) z niewykorzystaniem w odpowiedni sposób natarcia z przyczółka pod Anzio, to jest mieszanie gruszek z jabłkami,
Po 3/ Co to znaczy, że operacja „M-G” pochłonęła 1. SBS jest dużym nadużyciem. Faktycznie Brygada próbowała wykonać niewykonalne, poniosła straty, ale nie została rozbita. Użycie słowa „pochłonęła” oznacza, że została rozbita i stracona, a tak nie było.
Po 4/ Sosabowski, po operacji „Market” – „Garden” został odwołany (raczej naciski na polskie władze wojskowe) ze stanowiska dowódcy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Odszedł na inne stanowisko, ale nadal służył w Wojsku Polskim aż do zakończenia wojny. Prawo do emerytury (brytyjskiej) miały 4 osoby w tym Anders. Żaden z dowódców na podobnych stanowiskach/równorzędnych nie dostał emerytury. Wszyscy dowódcy dywizji (Maczek, Rudnicki, Duch, Rakowski, Sulik) musieli iść do pracy zarobkowej.

49/ str. 728 – cytat: „Gdy Polacy wkraczali do Bolonii, armia sowiecka szturmowała Berlin, co kosztowało życie 81 tys. ludzi. Pomoc ze strony aliantów zachodnich nie nadeszła.”
KOMENTARZ: Jaka pomoc miała nadejść ze strony Aliantów i dla kogo? Dla Rosjan w zdobywaniu Berlina? Bardzom ciekaw jak taka pomoc miałaby wyglądać i przede wszystkim czy Rosjanie o nią poprosili”? Chyba nie prosili tylko chcieli mieć ten sukces dla siebie. To brzmi tak jakby Sowieci chcieli, a te wredne Alianty zachodnie znów nie chciały pomóc biednej i skołatanej Armii Czerwonej.

Rozdział 18: KONIEC WOJNY: Z ZIEMI WŁOSKIEJ DONIKĄD – 1945–1946

50/ na str. 736 – 739 jest spis jednostek 2. Korpusu, tylko w jakim kontekście? Patrząc na ciągłość tekstu to chyba dotyczy jednostek odznaczonych Krzyżem Monte Cassino. Analizując ten spis można trafić na różnego rodzaju nieścisłości lub dziwne zapisy, powielanie tych samych jednostek. Jest to o tyle dziwne, że jak się patrzy na ten spis to niektóre jednostki mają poprawnie przytoczone nazwy polskie, a niektóre jakby były tłumaczone z języka angielskiego:
a/ 5. KDP w zakresie wymienienia składu jednostek została potraktowana bardziej szczegółowo niż 3. DSK, którą załatwiono jedną linijką;
b/ „batalion inżynierów” to inaczej w polskiej nomenklaturze „batalion saperów”,
c/ „szwadron policji wojskowej” to inaczej „szwadron żandarmerii”,
d/ „pułk przeciwczołgowy” to inaczej „pułk artylerii przeciwpancernej”,
e/ „pułk artylerii średniej” to inaczej „pułk artylerii ciężkiej”
f/ „1 Pułk Rozpoznawczy Artylerii” – to jakaś ciekawostka – ale chyba chodzi o „1 Pułk Pomiarów Artylerii”
g/ „2 Korpus inżynieryjny” – nie spotkałem się z czymś takim
h/ „Zespół Ruchu Drogowego 2 Korpusu” to chyba „służba regulacji ruchu”,
i/ „Policja Wojskowa 2 Korpusu” to inaczej „Żandarmeria”
j/ „Korpus Służby Wojskowej” ???
k/ „Batalion Straży” to inaczej chyba „batalion wartowniczy”,
l/ „Niezależna Kompania Komandosów” to chyba inaczej „1. Samodzielna Kompania Komandosów”
m/ 7 Pułk Przeciwlotniczy lekki oraz 8 Przeciwlotniczy ciężki wymienione są dwukrotnie.

51/ Na stronie 831 Pan Profesor napisał następujące zdanie: „W ciągu siedemdziesięciu lat powstało wiele prac dotyczących historii Armii Andersa, choć nie doczekała się ona jeszcze monografii.”.
KOMENTARZ: To jest prawda, że nie ma monografii ale tak nie do końca. Komisja Historyczna 2. Korpusu zaraz po wojnie oraz w latach 50-tych przygotowała monografię 2. Korpusu pod red. Płk. Stanisława Biegańskiego. Została ona przygotowana w trzech wersjach:
a/ szczegółowej,
b/ skróconej – obejmujące 1/3 wersji szczegółowej i będącej wkładem do Tom II Polskich Sił Zbrojnych,
c/ angielskiej – w brzmieniu pomiędzy częścią szczegółową a skróconą, która była oficjalnym sprawozdaniem z działań 2. Korpusu i dostarczona była do „British Historical Section (Cabinet Office)”.

Z wersji szczegółowej ukazał się tylko w 1963 r. Tom obejmujący okres do przełamania Linii Gotów. Tom II miał obejmować okres od walk w Apeninie Północnym (Emiliańskim) do Konferencji w Poczdamie. Jak napisał Maciej Szczurowski w swojej monografii artylerii PSZ na temat Tomu I i II (str. 10) „Praca jest bardzo cenną pozycją bibliograficzną, chociaż w wielu miejscach autor pomija istotne fakty i unika krytycznych ocen, szczególnie w odniesieniu do dowództwa 2. Korpusu. Prawdopodobnie owe krytyczne oceny zawarte w opracowanym przez Biegańskiego drugim tomie „Działań…” stały się przyczyną, że pozostał on w formie maszynopisu, skrycie ukrywanym w Londynie przez wiernych towarzyszy gen. Andersa [Przypis 17]”.
Przypis 17: Podczas prowadzonych badań w Instytucie im. J. Piłsudskiego w Londynie w czerwcu 2001 r., autor odnalazł ów drugi tom „Działań…”, S. Biegańskiego, czego miejscowym historykom nie udało się przez trzydzieści lat. Niestety w obecnym stanie tom ten nie kwalifikuje się do publikacji.

Więc monografię mamy, tylko kwestia jak obszerną ją wydamy. Niestety chyba nikt nie jest zainteresowany tą publikacją.

Poniżej moja szczegółowa recenzja książki, która skupia się głównie na aspektach związanych ze stroną wojskowo-historyczną zagadnienia.
Na plus:
[+] że książka powstała,
[+] że obejmuje całość zagadnienia (kwestie dotyczące wojska, polityki, ludności cywilnej),
[+] że stara się przedstawić polski punkt widzenia,
[+] że przedstawia nielukrowane dzieje Polaków w ZSRR, ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
283
69

Na półkach:

Książka opiera się w dość dużym stopniu o przytoczone przez autora cytaty z dzienników osób uczestniczących w opisywanym marszu. Czytało się przyjemnie, autor raczej unikał przytłaczania czytelnika masą nazw oddziałów, czy dat. Przy czym wśród zdjęć pokazanych w książce za trochę dużo jest tych, na których pozuję autor. Wydaję mi się, że jest to rzetelna pozycja, ale piszę to z pozycji kompletnego laika w tematach historycznych, więc moja opinia może myląca.

Książka opiera się w dość dużym stopniu o przytoczone przez autora cytaty z dzienników osób uczestniczących w opisywanym marszu. Czytało się przyjemnie, autor raczej unikał przytłaczania czytelnika masą nazw oddziałów, czy dat. Przy czym wśród zdjęć pokazanych w książce za trochę dużo jest tych, na których pozuję autor. Wydaję mi się, że jest to rzetelna pozycja, ale piszę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
182
21

Na półkach: ,

Dokument historyczny spod pióra nieocenionego N. Davisa. Prawdziwa historia bez aluzji i sympatii politycznych, opisana naprawdę w sposób wrażliwy. Historie prawdziwych ludzi, z których jednym z nich był brat mojej babki... Jako jeden z nielicznych wrócił do Polski. Historia naprawdę wzruszająca, którą każdy powinien poznać.

Dokument historyczny spod pióra nieocenionego N. Davisa. Prawdziwa historia bez aluzji i sympatii politycznych, opisana naprawdę w sposób wrażliwy. Historie prawdziwych ludzi, z których jednym z nich był brat mojej babki... Jako jeden z nielicznych wrócił do Polski. Historia naprawdę wzruszająca, którą każdy powinien poznać.

Pokaż mimo to

avatar
63
59

Na półkach:

Do książki podchodziłem z dużymi nadziejami. Po pierwsze chciałem poczytać o szlaku Andersa i jego ludzi. Drugi powód to wiele dobrego słyszałem o książkach Normana Daviesa. Nie zawiodłem się, jest to bardzo ciekawa lektura, dodatkowo jest wiele zdjęć. Na pewno też przeczytam kolejne książki od tego autora bo wszystko dobre co słyszałem, potwierdziło się.

Do książki podchodziłem z dużymi nadziejami. Po pierwsze chciałem poczytać o szlaku Andersa i jego ludzi. Drugi powód to wiele dobrego słyszałem o książkach Normana Daviesa. Nie zawiodłem się, jest to bardzo ciekawa lektura, dodatkowo jest wiele zdjęć. Na pewno też przeczytam kolejne książki od tego autora bo wszystko dobre co słyszałem, potwierdziło się.

Pokaż mimo to

avatar
16
14

Na półkach:

Bardzo polecam. Książkę czyta się jednym tchem. Liczne relacje osób zesłanych do gułagu i później kroczących szlakiem Andersa plus niezwykle barwny język Daviesa tworzą doskonałą książkę historyczną, która nawet na moment nie nudzi. Ciekawym uzupełnieniem są liczne zdjęcia.

Bardzo polecam. Książkę czyta się jednym tchem. Liczne relacje osób zesłanych do gułagu i później kroczących szlakiem Andersa plus niezwykle barwny język Daviesa tworzą doskonałą książkę historyczną, która nawet na moment nie nudzi. Ciekawym uzupełnieniem są liczne zdjęcia.

Pokaż mimo to

avatar
1020
1011

Na półkach:

Piękny album dotyczący dziejów 2 Korpusu. Plusem ikonografia minusem nieporęczny format. Przeczytać trzeba, ku pokrzepieniu serc.

Piękny album dotyczący dziejów 2 Korpusu. Plusem ikonografia minusem nieporęczny format. Przeczytać trzeba, ku pokrzepieniu serc.

Pokaż mimo to

avatar
56
27

Na półkach: ,

Książka opisująca dzieje Polaków tych, którym udało się dostać do Andersa, ale i tych, którym radziecki aparat terroru na to nie zezwolił.
Utożsamieniu się z losami i historiami uczestników tamtych lat ułatwia niezliczona ilość zdjęć, rysunków, plakatów oraz map.

Książka opisująca dzieje Polaków tych, którym udało się dostać do Andersa, ale i tych, którym radziecki aparat terroru na to nie zezwolił.
Utożsamieniu się z losami i historiami uczestników tamtych lat ułatwia niezliczona ilość zdjęć, rysunków, plakatów oraz map.

Pokaż mimo to

avatar
376
134

Na półkach:

Ciekawa nawet dla laika

Ciekawa nawet dla laika

Pokaż mimo to

avatar
184
43

Na półkach: , , ,

Czytałem wiele opinii o tej książce, że jest pisana dla Brytyjczyków, ludzi nie znających historii polski. Nic z tych rzeczy, dobrze napisana, udokumentowana literatura dla każdego. Dla miłośników historii obowiązkowa.

Czytałem wiele opinii o tej książce, że jest pisana dla Brytyjczyków, ludzi nie znających historii polski. Nic z tych rzeczy, dobrze napisana, udokumentowana literatura dla każdego. Dla miłośników historii obowiązkowa.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    511
  • Przeczytane
    152
  • Posiadam
    80
  • Chcę w prezencie
    68
  • Historia
    22
  • Teraz czytam
    14
  • Ulubione
    6
  • Historyczne
    6
  • Ebooki
    4
  • II wojna światowa
    4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szlak nadziei


Podobne książki

Przeczytaj także

Ciekawostki historyczne