Drzewo opowieści

Okładka książki Drzewo opowieści
Zuza Malinowska Wydawnictwo: Rozpisani.pl fantasy, science fiction
259 str. 4 godz. 19 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Drzewo opowieści
Wydawnictwo:
Rozpisani.pl
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
259
Czas czytania
4 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394201258
Tagi:
światy alternatywne magia baśnie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,4 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
906
136

Na półkach: ,

Trudno jest mi napisać coś obiektywnego, bo autorka jest moją dobrą znajomą. Źle też zacząłem przygodę z twórczością Zuzy, ponieważ na początku przeczytałem kontynuację ( a raczej kontynuacje i rozwinięcie) "Drzewa opowieści", czyli "Złotego węża". Ta druga powieść jest znacznie lepsza, bardziej zwarta. "Drzewo" jest jak gdyby rozbiegane. W obu książkach zastosowany jest ten sam chwyt, czyli akcja toczy się w równoległych światach. Forma jest na przemian realistyczna i fantastyczna. Ujmuje fantazja i pomysłowość autorki. Widać wpływy baśni, przypowieści, a także Hermanna Hessego. Książka Zuzy wyraża wiarę w duchowość, w przenikanie się światów. Opisuje też walkę dobra ze złem. Powieść ma formę szkatułkową; już samo balansowanie na granicy fantazji i realności sprawia, że "Drzewo opowieści" jest książka o zakręconej fabule, a na dodatek znajdują się w niej historie w historiach, że można się pogubić. Przesłaniem książki jest miłość, ta najbardziej sprawcza, najszczytniejsza wartość, jaką dysponuje w życiu człowiek. Autorka porusza także wiele innych problemów zarówno prozaicznych, jak i duchowych, egzystencjalnych, filozoficznych, odnoszących się do psychologii. Książkę należy czytać z wyrozumieniem, bo to jest debiut i w "Złotym wężu" widać wyraźny postęp. Na pewno "Drzewo opowieści" to książka niezwykła i trudno dopasować do niej jakąś inną, analogiczną, podobną. To jest na pewno spora zaleta, bo tak trudno teraz o oryginalność.

Trudno jest mi napisać coś obiektywnego, bo autorka jest moją dobrą znajomą. Źle też zacząłem przygodę z twórczością Zuzy, ponieważ na początku przeczytałem kontynuację ( a raczej kontynuacje i rozwinięcie) "Drzewa opowieści", czyli "Złotego węża". Ta druga powieść jest znacznie lepsza, bardziej zwarta. "Drzewo" jest jak gdyby rozbiegane. W obu książkach zastosowany jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar

Przeczytałam baśń, opowieść dla dużych dzieci. Przeczytałam i... uwierzyłam. Rozkoszowałam się każdą opowieścią babci Klary, wchłonął mnie jej alternatywny świat. Nie chciało mi się z niego wracać.
Przepiękna, ponadczasowa, mądra, dająca do myślenia, zmuszająca do refleksji, dostarczająca wzruszeń i tak dalej, i tym podobne. Można by się dużo na jej temat rozpisywać, tylko po co? Nie ma co gadać, przeczytać trzeba.

Przeczytałam baśń, opowieść dla dużych dzieci. Przeczytałam i... uwierzyłam. Rozkoszowałam się każdą opowieścią babci Klary, wchłonął mnie jej alternatywny świat. Nie chciało mi się z niego wracać.
Przepiękna, ponadczasowa, mądra, dająca do myślenia, zmuszająca do refleksji, dostarczająca wzruszeń i tak dalej, i tym podobne. Można by się dużo na jej temat rozpisywać,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
540
510

Na półkach: ,

Są chwile w życiu człowieka, kiedy ma się już wszystkiego dość. Potrzebujemy chwili wytchnienia, odprężenia, oderwania się od codzienności, która tak bardzo przytłacza swoja codziennością. Potrzebujemy spokoju, odpoczynku i możliwości naładowania swoich akumulatorów, by móc dalej w miarę normalnie funkcjonować. Dla mnie takim relaksem był czas spędzony z debiutancką powieścią Z. Malinowskiej. Książką, która sprawiła, że przeczytana opowieść stała się moim pokrzepieniem w chwili, której najbardziej tego potrzebowałem. Z przyjemnością zatopiłem się w świat jakże różny od naszego.
Babcia Klara jedyny prawny opiekun małej Izy, doskonale wie czym jest sieroca choroba. Wychowana w sierocińcu, nie znająca swoich rodziców chce zapewnić wnuczce dzieciństwo, którego sama została pozbawiona. Kobieta nie czyta dziecku baśni Andersena jak większość znanych nam babci, ona sama je tworzy. Obdarzona niezwykłym darem opowiadania snuje swoją opowieść w czasie, w którym dorasta Iza.
Drzewo opowieści, to opowieść o miłości większej niż pomieści serce. Jak bardzo trzeba kochać, by pozwolić sobie uciąć palec, jak wielką trzeba mieć miłość w sercu, by dać sobie odrąbać całą dłoń? Dara, której historia życia porusza do głębi mówi, „To nasze opowieści czynią nas wyjątkowymi, sprawiają, że obcy ludzie mogą przyjrzeć się w lustrze naszej wewnętrznej studni”. Niesamowita to opowieść, która trwa nawet po śmierci babci Klary, nie tracąc nic ze swojej intensywności. A wręcz przeciwnie dopiero wtedy widzimy jak zgrabnie opowieści łączą się w całość, tworząc Drzewo opowieści.
Dla mnie ta niewielkich rozmiarów książka licząca zaledwie ok. 250 s. była jak prawdziwe życie, w którym „błędy młodości idą za nami aż do śmierci”. Jestem przekonany, że wiele osób, które sięgną po tę lekturę zobaczą w niej baśń o nas samych.
Na zakończenie powiem, że miałem okazję przeczytać również „Złoty wąż” - Malinowskiej, autorki, która jest aktywnym członkiem na jednej z zamkniętych grup na FB i muszę obiektywnie powiedzieć, że tamta pozycja zrobiła na mnie większe wrażenie, bardziej zmuszała do przemyśleń. Dziękuję autorce, że zabrała mnie w podróż pomiędzy światami.

Są chwile w życiu człowieka, kiedy ma się już wszystkiego dość. Potrzebujemy chwili wytchnienia, odprężenia, oderwania się od codzienności, która tak bardzo przytłacza swoja codziennością. Potrzebujemy spokoju, odpoczynku i możliwości naładowania swoich akumulatorów, by móc dalej w miarę normalnie funkcjonować. Dla mnie takim relaksem był czas spędzony z debiutancką...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1
1

Na półkach:

Niesamowita opowieść. Przeczytałam ją jednym tchem w jeden wieczór :)
Daje do myślenia i pokazuje,że nie jeden świat istnieje. Każdy z nas ma swoją własną opowieść. Każdy do kogo trafi ta książka odnajdzie w niej część siebie. To książka wielowarstwowa i otwiera nam oczy na niejedno zdarzenie z naszego własnego życia. polecam całym sercem. Warto przeczytać. Czekam na inne dzieła tej autorki :)

Niesamowita opowieść. Przeczytałam ją jednym tchem w jeden wieczór :)
Daje do myślenia i pokazuje,że nie jeden świat istnieje. Każdy z nas ma swoją własną opowieść. Każdy do kogo trafi ta książka odnajdzie w niej część siebie. To książka wielowarstwowa i otwiera nam oczy na niejedno zdarzenie z naszego własnego życia. polecam całym sercem. Warto przeczytać. Czekam na inne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
238
27

Na półkach: ,

Niesamowita opowieść, a właściwie wiele opowieści, które się przeplatają, tworzą barwną, wspaniałą, ale również bolesną bajkę. Choć niewielka objętościowo, to wielka treścią; pełna metafor, magii, mądrości książeczka. Adresowana jest, jak sama autorka zaznacza, do marzycieli, wędrowców innych światów i do tych co chcą znaleźć ukryte w codzienności treści. Skończyłam i zaczynam ponownie, co rzadko mi się zdarza.Polecam, jedna z piękniejszych opowieści jakie dane mi było przeczytać..

Niesamowita opowieść, a właściwie wiele opowieści, które się przeplatają, tworzą barwną, wspaniałą, ale również bolesną bajkę. Choć niewielka objętościowo, to wielka treścią; pełna metafor, magii, mądrości książeczka. Adresowana jest, jak sama autorka zaznacza, do marzycieli, wędrowców innych światów i do tych co chcą znaleźć ukryte w codzienności treści. Skończyłam i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1950
1220

Na półkach: , , ,

"Czasem myślę, że to prawda, co ksiądz Ignacy powtarzał jeszcze we Lwowie: Nie ma co się przywiązywać, jesteśmy pielgrzymami na tym świecie. Jakbyś na pielgrzymce miała mieszkać gdzieś tylko jedną noc, wszystko dookoła nie należy do ciebie, świat nie należy do śmiertelnego stworzenia, ale nieśmiertelnego Stwórcy."

Przepiękna, magiczna, ponadczasowa opowieść o tajemnicach świata, który wciąż jest nie poznany, który nie jest wyłącznie tym, co widzimy. Babcia Klara po śmierci córki Ewy i jej męża, samotnie wychowuje wnuczkę Izę. Kocha ją i w każdej chwili opowiada jej tajemnicze, fascynujące ni to bajki, ni opowieści; o Bazyliusie i Sulice, Muszloświecie, Drzewie Opowieści, czarownicach. Swoje historie zapisuje też w zeszytach, aby pozostały one w pamięci Izy. Czy snute opowieści to tylko fantazja babci Klary, czy rzeczywiście w przestrzeni istnieją inne równoległe światy, do których musimy poszukać drzwi; jeśli tak, to który świat jest prawdziwy - ten nasz, czy ten inny; który jest rewersem, a który awersem. Czy Iza pozna prawdę, czy potrafi do niej dotrzeć?

Ogromnie wciągająca i fantastycznie napisana książka, zarówno dla młodych czytelników, jak i tych nieco starszych; wiek nie gra roli, bo tajemnice i nietuzinkowe historie lubi każdy z nas.

"Czasem myślę, że to prawda, co ksiądz Ignacy powtarzał jeszcze we Lwowie: Nie ma co się przywiązywać, jesteśmy pielgrzymami na tym świecie. Jakbyś na pielgrzymce miała mieszkać gdzieś tylko jedną noc, wszystko dookoła nie należy do ciebie, świat nie należy do śmiertelnego stworzenia, ale nieśmiertelnego Stwórcy."

Przepiękna, magiczna, ponadczasowa opowieść o tajemnicach...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Pierwsze słowa, przychodzące mi na myśl, gdy słyszę tytuł "Drzewo opowieści" to: opowieść o opowieściach. To książka, którą przeczytałam jednym tchem i która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Książka, która porusza się pomiędzy sennymi majakami, lekko przepływa pomiędzy jawą a oniryczną mgłą wyobraźni. "Drzewo opowieści" jest przykładem książki wyjątkowej, nie dającej o sobie zapomnieć, magicznej.

Dzieło Zuzy Malinowskiej zapowiada się banalnie. Babcia opowiada osieroconej wnuczce bajki. Tylko tyle. I aż tyle. Bo opowieści te zaczynają dla bohaterki żyć prawdziwie. Są realniejsze niż to, co ją spotyka na co dzień. Osamotniona dziewczynka zamyka się w świecie baśni. Marzy o nich i śni. Czy to tylko zwykłe opowieści? Zwykłe bajki układane z nudów przez starą kobietę? Okazuje się, że niekoniecznie. Bajki układane przez Klarę stapiają się z jej historią. Kobieta wychowana w sierocińcu, osierocona podobnie jak jej wnuczka, opowiada o Lwowie początku XX wieku, gdzie wychowała się w sierocińcu, ale także o magicznym miejscu, Muszloświecie, do którego zmierza Lasana-Sulika, aby poznać prawdę o sobie i swoim przeznaczeniu.

Czas dorastania Izi, to czas, w którym opowieść babci Klary rozwija się. Droga życia staje się drogą do poznania. Poznania kolejnych etapów historii. Kim jest Lasana? Kim jest Sulika? A babcia Klara? Co wiąże historie tych kobiet? Czy można powiedzieć, że to historia jednej osoby?

Świat "Drzewa opowieści" nie jest jednorodny. Mamy w nim nasz świat codzienny, szary i zwykły, znany z codzienności. Mamy tajemniczy Muszloświat, miejsce przebywania dusz zmarłych tragicznie ludzi-ptaków (można tu zauważyć nawiązanie do średniowiecznych przedstawień – choćby do "Boskiej komedii" Dantego), oraz księcia Bazyliusa. Z biegiem opowieści dowiadujemy się, że nie są to jedyne światy, kolejnym z nich jest Ulian, miejsce, do którego udali się rodzice Suliki i Bazyliusa. Czy możliwe jest, żeby ktoś mógł przemieszczać się pomiędzy tymi światami w ramach kolejnych wcieleń? Książka odpowie nam na to, chociaż nie tak, jak byśmy tego oczekiwali.

Język powieści jest barwny, wartki i potoczysty (jeśli mogę tak go nazwać). Pojawiają się tu postaci-symbole, których imiona są jednocześnie imionami znanymi czytelnikowi, jednak przebudowanymi w formie anagramu. Zabieg ten, nie wiem, na ile świadomy, pozwala doszukiwać się kolejnych sensów w nazwach miejsc, postaci i światów. W moim odczuciu symbolika nazw jest bardzo ważnym elementem tego utworu, daje większe możliwości interpretacyjne.

Znacie powieści drogi? Są takie, których nie trzeba przedstawiać nikomu. Chociażby sławny "Władca Pierścieni". "Drzewo opowieści" także należy do tego gatunku. Bohaterka (a może bohaterki?) przemieszcza się nieustannie, droga do upragnionego celu jest głównym wątkiem tej historii. Podczas podróży, zmieniają się, zarówno ona, jak i osoby jej towarzyszące. Przy okazji mamy tu do czynienia z powieścią szkatułkową, z jednej historii wynikają kolejne, a z nich jeszcze inne. Oniryzm w tej książce jest silnie rozbudowany, tak na prawdę nigdy nie możemy mieć pewności gdzie zaczyna się i kończy świat snu, jego granica jest niezwykle płynna. Dla mnie jest to największy walor tej historii.

Chciałabym jeszcze dodać, że zakończenie "Drzewa opowieści" totalnie zbiło mnie z nóg. Jest niezwykłe, niepoddające się jednoznacznej interpretacji. Zamiast rozwiązania wątków otrzymujemy informację, która każe nam po raz kolejny zweryfikować wszystko, czego dowiedzieliśmy się w książce. Dla mnie zakończenie to majsterszytk, proste, ale jednocześnie tak zbijające z tropu, że przez tydzień pytałam się samą siebie: "Ale o co tak na prawdę chodzi"?

Jest to wspaniała, porywająca historia kobiet, napisana przez kobietę. Sądzę, że mężczyzna czytający "Drzewo opowieści" może odczuwać pewien dyskomfort – to historia widziana z punktu widzenia kobiety. Opowieść opowiadająca o sile sprawczej wszystkich historii świata – tych rzeczywistych i tych z pogranicza snu i jawy. Ale które z nich są prawdziwsze?

"Drzewo opowieści".

Oto opowieść o opowieściach.

Pierwsze słowa, przychodzące mi na myśl, gdy słyszę tytuł "Drzewo opowieści" to: opowieść o opowieściach. To książka, którą przeczytałam jednym tchem i która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Książka, która porusza się pomiędzy sennymi majakami, lekko przepływa pomiędzy jawą a oniryczną mgłą wyobraźni. "Drzewo opowieści" jest przykładem książki wyjątkowej, nie dającej o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

"Drzewo opowieści" autorstwa Zuzy Malinowskiej, to książka niesamowita, wciągająca, nie można się od niej dosłownie oderwać. Wprowadza czytelnika w świat opowieści, które stają się jakby elementem, piękną stroną życia. Codzienna rzeczywistość i opowieść przenikają się w arcy ciekawy sposób i w sumie uzupełniają....dla mnie są to wyjątkowe "puzzle", tworzące w końcowej fazie obraz zapadający głęboko w serce. O tej książce nie można zapomnieć. Polecam ją z całego serca.
Osobiście przeczytałam ją już dwa razy.

"Drzewo opowieści" autorstwa Zuzy Malinowskiej, to książka niesamowita, wciągająca, nie można się od niej dosłownie oderwać. Wprowadza czytelnika w świat opowieści, które stają się jakby elementem, piękną stroną życia. Codzienna rzeczywistość i opowieść przenikają się w arcy ciekawy sposób i w sumie uzupełniają....dla mnie są to wyjątkowe "puzzle", tworzące w końcowej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
268
28

Na półkach:

W pierwszej połowie książki trochę się zgubiłam. Nie bardzo mogłam się zorientować co do czego przykleić 😊 Druga połowa książki już bardziej klarowna i wyjaśnia wiele spraw. Niby fantasy ale książka o życiu, aktualna dla wszystkich czasów o światów 😊

W pierwszej połowie książki trochę się zgubiłam. Nie bardzo mogłam się zorientować co do czego przykleić 😊 Druga połowa książki już bardziej klarowna i wyjaśnia wiele spraw. Niby fantasy ale książka o życiu, aktualna dla wszystkich czasów o światów 😊

Pokaż mimo to

avatar

Czy w dzisiejszym świecie można odnaleźć baśnie, bajki, powiastki filozoficzne traktujące o nas samych? Czy to możliwe, aby jeszcze odnaleźć odrobinę magii w codzienności? Wydaje się że ciężko nam przychodzi refleksja nad sobą samym, a co dopiero refleksja nas tym dokąd zmierza nasze życie. Kiedy przez zupełny przypadek trafiła do mnie książka Zuzy Malinowskiej "Drzewo opowieści" dałam się pochłonąć od razu.
Autorka stworzyła niezwykły świat symboli, baśń o nas samych. Ponadto udało jej się stworzyć coś naprawdę wielowymiarowego i intrygującego. Opowieści babci Klary które Izia, główna bohaterka książki, które nadają życiu magii i snują się i na jawie i w śnie, urzekają.... Niczym w baśniach braci Grimm jest tam dobro, miłośc i piękno, ale też brutalność, strach, niepewność. To wszystko sprawia że autorka stworzyła naprawdę intrygujący świat, w którym nie tylko śledzimy losy bohaterów tej przedziwnej opowieści ale i odnajdujemy też samych siebie.
"Drzewo opowieści" pomimo całej swojej bajeczności to lektura wymagająca, odwołująca się do symboliki wielu religii i systemów filozoficznych, baśni. Autorka jako badaczka mitologii i baśni z kręgu kultury indoeuropejskiej stworzyła swoją epicką opowieść, zmusza czytelnika do refleksji, do ocen swojej osoby. Lektura więc jest przystankiem w codziennym zabieganiu.
Jestem przekonana że każdy kto odważy się sięgnąć po tę książkę dokona swojej interpretacji tej historii, dla każdego też co innego może być istotne. Niezależnie od tego jak ocenicie tę książkę, "Drzewo opowieści" nie pozostawi was obojętnymi. To cudowna książka, do której będę wracała dokładnie wtedy kiedy będę potrzebowała odnieść swój drogowskaz, kiedy będę łapała oddech przed kolejnymi wyzwaniami jakie stawia przede mną życie. Każdy z nas snuje swoją opowieść - i to jest naprawdę pokrzepiające, i to Zuza Malinowska w swojej książce przekazała w sposób arcymistrzowski. Polecam 10/10.

Czy w dzisiejszym świecie można odnaleźć baśnie, bajki, powiastki filozoficzne traktujące o nas samych? Czy to możliwe, aby jeszcze odnaleźć odrobinę magii w codzienności? Wydaje się że ciężko nam przychodzi refleksja nad sobą samym, a co dopiero refleksja nas tym dokąd zmierza nasze życie. Kiedy przez zupełny przypadek trafiła do mnie książka Zuzy Malinowskiej "Drzewo...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Zuza Malinowska Drzewo opowieści Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd