Pożegnanie nadziei

Okładka książki Pożegnanie nadziei
Iga Wiśniewska Wydawnictwo: Miasto Książek Cykl: Spod flagi magii (tom 3) fantasy, science fiction
257 str. 4 godz. 17 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Spod flagi magii (tom 3)
Wydawnictwo:
Miasto Książek
Data wydania:
2015-08-07
Data 1. wyd. pol.:
2015-08-07
Liczba stron:
257
Czas czytania
4 godz. 17 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379540440
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
660
508

Na półkach:

Pożegnanie nadziei Igi Wiśniewskiej to trzecia część przygód Malice.Po lekturze tej książki mam mieszane uczucia.Książka trzyma poziom poprzednich części.Sporo się dzieje również w sferze damsko-męskiej.Powoli kończą się przygotowania do ostatecznego starcia między magami i smokami.Jak w tej sytuacji zachowa się Malice?Komu dochowa wierności?Ja bym powiedziała,że jedynie sobie,chociaż...No właśnie,nie do końca odpowiadało mi jej postępowanie.Nie chce mieszać sie w politykę,wypowiedzieć własnego zdania,opowiedzieć sie po którejś ze stron,a mimo wszystko ulega naleganiom babki i jeździ w misje dyplomatyczne,pozyskuje zwolenników dla jednej ze stron konfliktu.Nie potrafi,a może nie chce opuścic magicznej krainy...Zakończenie mnie zaskoczyło.Totalnie nie tego się spodziewałam.Pożegnania bywają trudne.W tym wypadku to nie tylko pożegnanie się z całym magicznym światem Elegestii,to również pożegnanie się z nadzieją na inne zakończenie."Pożegnanie nadziei" różni się od wcześniejszych części.Pierwsza była humorystyczną opowieścią o niezbyt dobrze rokującej magiczce,druga,z biegiem kartek zamienia się w książkę o moralnych wyborach,trzecia wreszcie mówi o poszukiwaniu własnej drogi,może nie do końca akceptowalnej przez każdego,końcówka zaś jest dość dramatyczna.To dobra książka,ciekawie przedstawiająca magiczny świat i magiczne dylematy bohaterów,jedyne co mam jej do zarzucenia to własnie niekonsekwencję bohaterki i samo zakończenie...Spodziewałam się,że autorka zupełnie inaczej rozwiąże odwieczny spór.

Pożegnanie nadziei Igi Wiśniewskiej to trzecia część przygód Malice.Po lekturze tej książki mam mieszane uczucia.Książka trzyma poziom poprzednich części.Sporo się dzieje również w sferze damsko-męskiej.Powoli kończą się przygotowania do ostatecznego starcia między magami i smokami.Jak w tej sytuacji zachowa się Malice?Komu dochowa wierności?Ja bym powiedziała,że jedynie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
566
141

Na półkach:

Ostatnie zaklęcie

Malice wraca do domu po podróży, która wywróciła całe jej życie do góry nogami i sprawiła, że wydalenie z Akademii Magii stało się mglistym wspomnieniem. Jednak bramy Elegestii nie zostały dla niej zamknięte na zawsze. Młoda czarownica stanęła teraz przed poważnym wyborem, od którego zależy przyszłość całego królestwa. Jak się wkrótce okazuje, chodząca złośliwość będzie musiała podjąć jeszcze wiele trudnych decyzji – zwłaszcza że nie wiadomo, komu tak naprawdę ufać.

„Pożegnanie nadziei” to trzeci i zarazem ostatni tom magicznego cyklu, „Spod flagi magii”. Szczerze mówiąc nie mogłam się doczekać, kiedy zacznę czytać, bo po bombie, którą zafundowała autorka pod koniec poprzedniej części wiedziałam, że dalej będzie jeszcze ciekawiej. Absolutnie się nie pomyliłam. Finałowy tom podtrzymuje poziom całej serii i znakomicie ją uzupełnia. Jak dotarłam do ostatniej strony, zrobiło mi się autentycznie przykro; po części też dlatego, że zakończenie nie do końca mnie usatysfakcjonowało. Ale o tym potem.

W „Pożegnaniu nadziei” Malice pozostaje nadal Malice: jest złośliwa, bezpośrednia, wybuchowa, jednak wciąż ma serce po właściwej stronie. Uwielbiam tę bohaterkę, bo jest naturalna i prawdziwa, żadna z niej Mary Sue czy fajtłapa potrzebująca pomocy średnio co pięć kartek. Spodziewałam się, że Iga Wiśniewska znowu przeniesie akcję do Elegestii, co mnie bardzo ucieszyło – w końcu w naszym zwyczajnym otoczeniu próżno szukać takich wyjątkowości, jak w tym alternatywnym świecie.

Chyba nie istnieje taka sfera życia Malice, która nie skomplikowała się po jej ostatniej misji. Autorka rozwija zatem kilka poszczególnych wątków, nie ma jednak uczucia przepełnienia, akcja biegnie w swoim tempie i rozwija się stopniowo. Pojawiały się sceny, które znacząco zwalniały fabułę i szczerze mówiąc trochę mnie to irytowało, na szczęście po kilku stronach wydarzenia znowu ruszały do przodu. Pamiętam, że gdy zaczynałam przygodę z tą serią, nie wyobrażałam sobie tutaj żadnego miłosnego wątku, w każdym razie nie takiego, który nie zniszczyłby klimatu i nie zaburzyłby wizerunku Malice. A tu proszę: wątek romansowy był i to naprawdę fajny! Nie było ani pięknie, ani kolorowo, ale nie mogłam powstrzymać uśmiechu, kiedy pojawiały się „wspólne” sceny. Nic więcej nie zdradzę, bo wybranek Malice jest tajemnicą sam w sobie i nie chciałabym nikomu psuć frajdy z czytania.

Skoro już uzgodniliśmy, że Panna Złośliwość to genialna bohaterka, to co z pozostałymi postaciami? Trzeba przyznać, że jest równie dobrze; Iga Wiśniewska naprawdę dobre kreuje bohaterów i każdy z nich stanowi odrębną indywidualność. Jest chociażby Tom, który wcześniej przekazywał Malice zlecenia, a teraz przyjął nieco inną rolę. Uwielbiam jego niegasnące poczucie humoru. Pojawia się także Infernod, który budzi mieszane, nieraz bardzo skrajne uczucia. Chciałabym też rozpisać się na temat niespodziewanej bohaterki, która ujawniła się w finale drugiego tomu, ale powtórzę się: nie będę niszczyła nikomu zabawy. Przeczytajcie i przekonajcie się sami, bo postacie są różne i potrafią nieźle zaskoczyć.

Mimo tych wszystkich zachwytów wydaje mi się, że autorka nie do końca wykorzystała potencjał Elegestii. Musiała skupić się na ważniejszych wątkach i to rozumiem, ale jednak czuję, że nie w pełni poznałam tę krainę. Trochę rozczarowało mnie również zakończenie; było nieco przewidywalne i takie… banalne? Oczywiście ktoś tak sentymentalny jak ja znalazł w tym plusy, jednak spodziewałam się czegoś lepszego. No i ostatni fragment napisany kursywą był już kompletnie zbędny, na szczęście na tyle krótki, że całkowicie nie zepsuł dobrego wrażenia.

„Pożegnanie nadziei” to naprawdę dobra, przemyślana powieść, napisana z dużą dozą wyobraźni i umiejętności, bo autorka dysponuje świetnym, lekkim stylem. Całą serię „Spod flagi magii” mogę polecić z czystym sercem – czyta się bardzo dobrze, nie brakuje humoru, a kolejne rozdziały pochłania się w mgnieniu oka.

rude-pioro.blogspot.com

Ostatnie zaklęcie

Malice wraca do domu po podróży, która wywróciła całe jej życie do góry nogami i sprawiła, że wydalenie z Akademii Magii stało się mglistym wspomnieniem. Jednak bramy Elegestii nie zostały dla niej zamknięte na zawsze. Młoda czarownica stanęła teraz przed poważnym wyborem, od którego zależy przyszłość całego królestwa. Jak się wkrótce okazuje, chodząca...

więcej Pokaż mimo to

avatar
617
376

Na półkach: ,

Chyba nikt nie lubi pożegnań, nawet a może szczególnie jeżeli chodzi o ulubione książki, czy serie. Niestety wiemy, że musi nadejść chwila gdy sięgniemy po ostatni tom, kiedy wybierzemy się w ostatnią podróż z ulubionymi bohaterami, aż w końcu przeczytamy ostatnie zdanie, z bólem stwierdzając, że tam dalej naprawdę nie ma jeszcze jednej ukrytej strony.
Tak, pożegnania bywają okrutne. I na mnie musiała przyjść ta chwila, gdy wraz z Malice wyruszyłam w podróż, podróż jawiąca się samymi niewiadomymi, oprócz jednego. Zakończenia. Jakiego? Czy właśnie takiego się spodziewałam? Czy i tym razem moje oczekiwania zostały spełnione?


Malice wróciła do domu, do ukochanego kota i spraw, które potrafi kontrolować i sprawić by jej życie było udane. Jak się okazało śmierć babci nie była prawdziwa, zaś kraina jaką zamieszkuje jest dalece odległa od tej, w której dorastała wnuczka. Elegestia, znajdująca w innym wymiarze, magia na wyciągnięcie ręki oraz... smoki. Smoki, z którymi chce rozpocząć wojnę babcia.
Dla Malice sprawy wydają się bardzo odległe, wrogowie babci nie są jej wrogami, wojna wydaje się nie być jej wojną. Kiedy jednak staruszka, a zarazem królowa krainy wzywa swą jedyną krewną okazuje się, że wszystko co działo się do tej pory zmierzało ku właśnie tej chwili. Problem w tym, że sama główna zainteresowana nie chce brać udziału w rozgrywce między wrogimi nacjami.
Smoki bardziej ją fascynują niż zagrażają, nasza złośnica czuje wewnętrzne rozdarcie. Co innego działać w pojedynkę w małych zleceniach, co innego walka, w której mają zginąć tysiące smoków. Trudne decyzje, jeszcze trudniejsze motywy. Dawna Malice, ta złośliwa i beztroska doświadcza zupełnie nowych doznań, skończył się czas zabawy i niewinnych utarczek słownych, czasem psikusów.
Królowa oczekuje wierności, by jej jedyna wnuczka, księżniczka stanęła u boku i przewodziła walce, w której zwycięży tylko jedna strona. W której życia zostanie pozbawionych wielu niewinnych i dobrych ludzi. Jaką decyzję podejmie Malice? Czy może być dobre wyjście z beznadziejnej sytuacji?


Pożegnanie Nadziei, pożegnanie z Malice i trylogią. Czuję ogromny smutek. Tego rozstania bardzo się obawiałam i nie chciałam. Przedłużałam zakończenie książki. Robiłam wszystko by ten moment nadszedł jak najpóźniej, ale... stało się.
Po raz drugi znalazłam się w Elegestii, gdzie smoki naprawdę istnieją, gdzie życie wygląda jak w średniowieczu, a jednak magia jest czymś zupełnie normalnym. Wraz z bohaterką przeżyłam wiele przygód, które z początku rozbawiały do łez, doprowadzały do bólu przepony, gdy ataki śmiechu nie mogły minąć ot tak. Z pozoru niewinna historia z biegiem czasu zyskiwała wyraźniejszych barw. W drugim tomie my, czytelnicy zauważyliśmy, że nasza kochana złośnica przechodzi zmianę, że w jej charakterze zachodzą zmiany, które sama nie do końca akceptuje i przyswaja, jednak to w ostatnim spotkaniu możemy powiedzieć, że Malice przeszła ogromną przemianę. Osobiście nie wiem jak to się stało, ale odnosiłam wrażenie, że są one naturalne i mimo, że chwilami bardzo brakowało mi ciętego języka dziewczyny, czy jej złośliwych sztuczek, to gdzieś podświadomie czułam, że tak właśnie musi być. Zakończenie przygody nadchodziło wielkimi krokami. Nie próbowałam go sobie wyobrazić.
Iga Wiśniewska jest mistrzynią w zaskakujących zakończeniach, dlatego każdy kto zasiada do lektury książek tej właśnie autorki, powinien być przygotowany na jedno. Wielką niewiadomą.
Przyznam się, że jest mi niezmiernie smutno, że to już koniec, będzie mi bardzo brakowało Malice, jej paskudnej natury i humoru. Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo zżyje się ze wszystkimi postaciami, nawet z kotem. Nie mam pojęcia jak Iga to robi, ale każda jej książka, którą do tej pory przeczytałam sprawia, że jestem pod wrażeniem talentu. Cały czas zaskakuje, wodzi czytelnika za nos, by nagle dać pstryczka w nos. Nie ma szans na schematy i szablony.
Chciałabym przekazać jak bardzo jestem pod wrażeniem wszystkich trzech części, jak bardzo podbiły moje serce. Wiem, że na pewno do nich wrócę, ponieważ o Malice nie sposób zapomnieć. Gdybym miała napisać o samym zakończeniu, padło by pytanie. Dlaczego? Z drugiej strony może właśnie tak powinno było się stać. Tak, tylko Iga potrafi pozostawić czytelnika z masą pytań po zakończeniu książki. Polecam z całego serca, Całość!

Chyba nikt nie lubi pożegnań, nawet a może szczególnie jeżeli chodzi o ulubione książki, czy serie. Niestety wiemy, że musi nadejść chwila gdy sięgniemy po ostatni tom, kiedy wybierzemy się w ostatnią podróż z ulubionymi bohaterami, aż w końcu przeczytamy ostatnie zdanie, z bólem stwierdzając, że tam dalej naprawdę nie ma jeszcze jednej ukrytej strony.
Tak, pożegnania...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
400
14

Na półkach: ,

Fanfarami powitajmy ostatni (niestety!) tom serii Spod flagi magii. Czuję jeszcze kaca książkowego, więc wybaczcie, jeśli moja recenzja nie będzie do końca spójna. Co można napisać na temat cyklu, który mówi sam za siebie?

Fabuła bardzo płynnie łączy się z wydarzeniami przedstawionymi w poprzedniej części. Zostajemy wrzuceni po raz kolejny w umysł Malice, która ma prawdziwy mętlik w głowie. Jest to całkowicie uzasadnione, zważywszy na niespodziewany obrót spraw i wystawienie wielu tajemnic na światło dzienne. W poukładane i dość normalne dotychczas życie bohaterki zaczyna wkradać się wiele wątpliwości, jeśli oczywiście uznajemy żywot czarownicy, utrzymującej porządek między światami ludzi i magów za normalny. Malice to postać, która przyzwyczaiła się już do swojej niecodziennej profesji i uznała ją za coś oczywistego, wobec tego przyjdzie jej dość trudno zmienić swój porządek świata. Nie wybiegajmy jednak zbyt daleko w przyszłość. Na razie decyzje dziewczyny ograniczą się do wyboru strony w wojnie, która trwa w Elegestii. Za którą ukochaną osobą podąży?

"Pożegnanie nadziei" znacząco różni się od poprzednich części. Od żartobliwej i niefrasobliwej pierwszej części cyklu dzielą ją lata świetlne. Już bliżej jej do drugiego tomu, jednak uważny czytelnik zauważy przepaść między poszczególnymi powieściami. Autorka stopniuje napięcie i co najważniejsze, wagę wydarzeń. "Żyli niedługo i nieszczęśliwie" to lekka powieść, która skupia się na prozaicznych kwestiach i dostarcza rozrywki. "Spod flagi magii" przemienia się z biegiem kartek w książkę traktującą nie tylko o przygodach złośliwego maga, a także o rozterkach moralnych i uczuciowych bohaterki. Finalne "Pożegnanie nadziei" to już prawdziwy utwór o poszukiwaniu indywidualnej drogi, którą ma podążyć Malice, natomiast końcówka ma zabarwienie bardziej dramatyczne niż niejedna powieść psychologiczna.

Zmiany, jakie zachodzą w psychice bohaterki, są bardzo realistyczne i dodają historii dynamizmu. Wprowadzenie do świata przedstawionego nowych postaci także podziałało pozytywnie, mimo że niektóre z tych charakterów wcale nie są dobre. Iga bardzo szczegółowo opisała działania wojenne, które nie zamykają się w jednej bitwie, jak to niekiedy bywa z próbami niedoświadczonych autorów. Niejeden raz wzruszycie się w trakcie lektury, ale oczywiście nie zabraknie zabawnych momentów, przecież to także powieść rozrywkowa.

Przemyślane dialogi, nieprzewidywalne zwroty akcji, niebanalny styl i szczegółowe przedstawienie wydarzeń to cechy, które wyróżniają dobrą książkę. Można postawić znak równości między tymi przymiotami i nazwiskiem Igi.

"Pożegnanie nadziei" to przykład dobrej fantastyki i po trosze dramatu. Polecam bardzo.

Fanfarami powitajmy ostatni (niestety!) tom serii Spod flagi magii. Czuję jeszcze kaca książkowego, więc wybaczcie, jeśli moja recenzja nie będzie do końca spójna. Co można napisać na temat cyklu, który mówi sam za siebie?

Fabuła bardzo płynnie łączy się z wydarzeniami przedstawionymi w poprzedniej części. Zostajemy wrzuceni po raz kolejny w umysł Malice, która ma...

więcej Pokaż mimo to

avatar
571
511

Na półkach:

Uwielbiam Malice i uwielbiam autorkę, która stworzyła coś tak cudownego. O szczegółach poczytacie tutaj:
http://www.lustrorzeczywistosci.pl/2015/09/pozegnanie-nadziei-iga-wisniewska-mogo.html

Uwielbiam Malice i uwielbiam autorkę, która stworzyła coś tak cudownego. O szczegółach poczytacie tutaj:
http://www.lustrorzeczywistosci.pl/2015/09/pozegnanie-nadziei-iga-wisniewska-mogo.html

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pożegnanie nadziei


Reklama
zgłoś błąd