Pamiętnik Debory

Okładka książki Pamiętnik Debory
Maria Erbel Wydawnictwo: Novae Res literatura piękna
398 str. 6 godz. 38 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
398
Czas czytania
6 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379427727
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,3 5,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,3 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2
2

Na półkach:

Gorąco polecam tę książkę.Nowatorski,nieoklepany styl i temat. Postaci wykreowane bardzo dobrze; niemal widzi się ich i czuje.Obrona bohaterki przed zagrożeniami których początkowo zupełnie nie rozumie, jej miłość, poświęcenie i wciąż nowe przygody wciągają tak silnie, że nie można oderwać się od tej powieści aż do końca. Czyta się z zarwaniem nocy. Trochę zdziwił mnie ostateczny wybór bohaterki. Ale może tak wygląda rzeczywistość? Bliskie kontakty niszczą poprzednią miłość i na jej miejsce pojawia się nowa. Gdyby było inaczej nie byłoby rozwodów.

Gorąco polecam tę książkę.Nowatorski,nieoklepany styl i temat. Postaci wykreowane bardzo dobrze; niemal widzi się ich i czuje.Obrona bohaterki przed zagrożeniami których początkowo zupełnie nie rozumie, jej miłość, poświęcenie i wciąż nowe przygody wciągają tak silnie, że nie można oderwać się od tej powieści aż do końca. Czyta się z zarwaniem nocy. Trochę zdziwił mnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
715
459

Na półkach: ,

„Pamiętnik Debory”, jak sama nazwa może wskazywać, to powieść napisana w formie pamiętnika początkującej pani psycholog. Choć większość z nas się do tego nie przyzna, to uwielbiamy czytać cudze zapiski, z wypiekami wstydu oczywiście! Książka w swojej formie nie jest przekonująca niestety. Owszem, ma wszelkie cechy pamiętnika, ale stylistycznie ciężko się to czyta. Choć tematyka jest naprawdę ciekawa, to mam wrażenie, że stronę pisarską można by jednak dopracować o wiele lepiej. W tym momencie oczywiście jest to do przeczytania, ale lektura jest iście mozolna przynajmniej na początku. Z czasem przestaje to aż tak przeszkadzać, bo fabuła jest wciągająca. Niemniej jednak! Inne rozwiązanie byłoby lepsze dla tej powieści.

Całość na zukoteka.pl

„Pamiętnik Debory”, jak sama nazwa może wskazywać, to powieść napisana w formie pamiętnika początkującej pani psycholog. Choć większość z nas się do tego nie przyzna, to uwielbiamy czytać cudze zapiski, z wypiekami wstydu oczywiście! Książka w swojej formie nie jest przekonująca niestety. Owszem, ma wszelkie cechy pamiętnika, ale stylistycznie ciężko się to czyta. Choć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1567
1559

Na półkach:

Nie często zdarza się dostać książkę, która jest idealną mieszanką czegoś nieoklepanego zarówno w formie jak i w treści. Sama forma pamiętnika, w jakiej dostałam tą książkę, jest czymś bardzo rzadko stosowanym. Prościej przecież napisać prozę. Pamiętnik ma kilka charakterystycznych cech i dość łatwo się pogubić. Jeśli do tego dodamy cień sekty, o której słyszał niemal każdy i wiadomo o niej wszystko i nic, oraz nieco wątków psychologii, okazuje się, że nagle niebanalna książka nie pozwoliła zasnąć do późnych godzin.

Gdy poznajemy Deborę Wais, dziewczyna jest na życiowym zakręcie. Właśnie skończyła psychologię na UJ i zaczyna szukać pracy, jednak bardzo szybko przekonuje się, że to wcale nie takie proste. Na domiar złego, do jej życia wraca mężczyzna, w którym była zakochana jako nastolatka. Nie jest to bynajmniej powód do radości Devi, gdyż ów chłopak sześć lat temu dotkliwie zranił dziewczynę i pośrednio przyczynił się do powstania dystansu, z jakim podchodzi do ludzi. Teraz Debora jest raczej szczęśliwa. Ma chłopaka, którego kocha, ale żeby się dostrzegli, potrzebowali ingerencji swoich matek, które się przyjaźnią. Niespodziewanie do grona znajomych Devi wchodzi Emma, z którą studiowała i jej chłopak, Raul.

Dziewczyna po kilku pudłach znajduje pracę w Centrum Medycznym ‚Yash’. Jednak wokół niej zaczyna się coraz więcej dziać. Dawna miłość cały czas gdzieś obok niej jest. Nowa praca okazuje się zarówno wyzwaniem jak i pewnym rozczarowaniem. Młoda kobieta stara się sprostać przeciwnościom, które przed nią stoją, jednak nie zawsze jest to możliwe. Do tego zaczynają się telefony. Groźby. Porwania? Odwołania do Apokalipsy św. Jana. Dużo niewiadomych i niemal do samego końca niepewność.

Czy to możliwe, że jej chłopak, Daniel, podkochuje się w Emmie? I to z wzajemnością? Co chce uzyskać Raul, czyniąc niedwuznaczne sugestie wobec Debory? Co znaczą trzy, niewielkie znamiona na ciele dziewczyny, na które tak zwracają uwagę osoby, które teoretycznie nie powinny się nimi interesować? Jakie miejsce w życiu Devi zajmie Nayan Darayam-Potocki, który jest jej głównym przełożonym?
pełna recenzja na;

http://moznaprzeczytac.pl/pamietnik-debory-maria-erbel/

Nie często zdarza się dostać książkę, która jest idealną mieszanką czegoś nieoklepanego zarówno w formie jak i w treści. Sama forma pamiętnika, w jakiej dostałam tą książkę, jest czymś bardzo rzadko stosowanym. Prościej przecież napisać prozę. Pamiętnik ma kilka charakterystycznych cech i dość łatwo się pogubić. Jeśli do tego dodamy cień sekty, o której słyszał niemal każdy...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1212
620

Na półkach: ,

“Zło krąży pośród nas. Nie dajcie się schwytać w jego sieć!”

Duchy, moce, czytanie w myślach, demoniczne oczy o czerwonym błysku – to wszystko czekało czytelnika już od pierwszych stron powieści. Ale to dopiero początek. Dalej mieliśmy już scjentologów, Kościół Szatana i wiele faktów odnośnie wierzeń, ideologii, a także założeń samej medycyny niekonwencjonalnej. I choć początkowo było to dobre wprowadzenie, z biegiem czasu zaczynało mnie męczyć ilość szczegółowych informacji, naukowych wyjaśnień tematu i to w momentach, gdy chciałam najbardziej poznać dalsze losy bohaterów. Ciężko mi było także przywyknąć do przeplatania polskich i zagranicznie brzmiących imion postaci. Często zapominałam, że akcja faktycznie ma miejsce w Polsce. Mimo wszystko książka wciągnęła mnie, dałam się jej porwać i wprost nie mogłam uwierzyć w wybór Debory. Nie rozumiałam jej rozterek sercowych (jak można kogoś kochać nad życie, ale po miesiącu twierdzić, że już przeszło to uczucie?). Miałam wrażenie, że mylono tu zwykłe zauroczenie z miłością. Brakowało mi większych rozterek głównej bohaterki, zatrzymania się nad problemem i analizowaniem go. Zupełnie, jak gdyby przechodziła z wszystkim dalej, nie dotyczyło jej. Dowiadywała się i doświadczała potwornych rzeczy, ale na drugi dzień po prostu wstawała i szła do pracy, jak gdyby nic się nie stało. Mało realne, ale z drugiej strony, czy książka ma z założenia być dla nas “rzeczywista”?

Podsumowując – powieść ma potencjał. Zakończenie otwarte, dające czytelnikowi spore pole na własne, potencjalne scenariusze. Dość niespotykana już, a przynajmniej ja rzadko mam z tym do czynienia, forma powieści jako pamiętnik. Dzięki temu śledzimy ten krótki czas bohaterki widząc, jak szybko nastają wszelkie zmiany w niej samej i w jej życiu, otoczeniu. Choć początkowo powieść sprawiała mi trudności, z czasem wciągnęła mnie i nie pozwoliła się oderwać. Polecam, bo warto samemu sprawdzić i wydać werdykt. A trzeba przyznać, Maria Erbel fantazję ma i starała się przekazać ją w formie innej, niż czytaliśmy do tej pory. Czy jej się to udało? Zdecydujcie sami.

Więcej na: http://smag-rekomendacje.blogspot.com/

“Odsłonięty kark jest jak drobny suplement nagości.”

“Zło krąży pośród nas. Nie dajcie się schwytać w jego sieć!”

Duchy, moce, czytanie w myślach, demoniczne oczy o czerwonym błysku – to wszystko czekało czytelnika już od pierwszych stron powieści. Ale to dopiero początek. Dalej mieliśmy już scjentologów, Kościół Szatana i wiele faktów odnośnie wierzeń, ideologii, a także założeń samej medycyny niekonwencjonalnej. I choć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
555
234

Na półkach: , , ,

Debora kończy studia na wydziale psychologii. Kilka dni później otrzymuje ofertę pracy w Centrum Medycznym YASH. Spośród trzydziestu kandydatów, to ona zostaje wybrana. Jak się okazuje, głównie ze względu na jej nietypowe znamiona. Wkrótce okazuje się, że nie tylko pan Darayam je zauważył. Również znajomy jej koleżanki ze studiów, Raul Berg zainteresował się tymi dziwnymi znakami. W międzyczasie Debora dowiaduje się, że jednym z jej przełożonych jest Arek Rainer - jej dawna miłość. Dziewczyna nie jest ufna. Tym bardziej, że Raul składa jej niesmaczne propozycje i wciąż mówi o przeznaczeniu. Również Darayam pragnie uzyskać względy swojej pracownicy. Jednak wszystko krzyżuje wkroczenie satanistycznej sekty w życie Debory. Czego od niej chcą? Kim jest Raul Berg? Komu można ufać?

Nigdy szczególnie nie interesowałam się parapsychologią ani tematami sekt. Wiem, że takie coś istnieje, wiem również jakie mogą być metody pozyskiwania nowych członków. Jednakże temat satanistów jest tematem tabu. W sumie nie sądziłam, że okaże się jednym z głównych wątków "Pamiętnika Debory". Trzeba przyznać, że autorka przyłożyła się do napisania, zasięgnęła z pewnością porady i podjęła się tego trochę trudnego i niecodziennego tematu.

Nie przepadam za pamiętnikami, jednak "Pamiętnik Debory" jest bardzo dobrze napisany. Jedynym, co wydaje się trochę nienaturalne, jest to, że Debora zapamiętuje i potem zapisuje wszystkie rozmowy słowo w słowo. Nie wiem, jak Wy, ale ja raczej nie pamiętam, co dokładnie powiedziałam dzisiaj rano mojej mamie. Aczkolwiek do reszty nie mogę się doczepić, forma pamiętnika jest bardzo rzetelna, kiedy bohaterka nie ma ochoty pisać, nie pisze. Nie opisuje również każdego dnia dokładnie i z osobna. Czasem pomija nawet miesiące, kiedy nic ciekawego się nie dzieje.

Cały czas brakowało mi takiej prawdziwej walki dobra ze złem. Na początku była to walka czystego rozumu ze złem, z magią. Przez krótką chwilę pojawiła się w tej walce miłość, ale brakowało mi tu walki na wiarę. Co prawda pod koniec coś takiego się pojawiło, jednak jak dla mnie trwało zbyt krótko. Autorka nie pokazała prawdziwej siły wiary, co może nie było jej celem, ale mnie akurat bardzo by tutaj pasowało.

Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, bardzo realni. Najbardziej polubiłam Nayana, ponieważ od czasów "Klątwy Tygrysa" mam słabość do Indusów. Deborę również nawet lubiłam, chociaż za bardzo przypomina mi pewną osobę, z czego niestety zdałam sobie sprawę. Jej największą wadą jest to, że nie potrafi rozmawiać. W wielu sytuacjach nie miałaby większych problemów, gdyby wyjawiła Nayanowi prawdę. Ale ona wszystko chciała rozwiązać sama. Jest również hipokrytką. Najpierw miała wielką urazę do Arka, a potem to jemu powierzała największe sekrety. Ciężko mi jednak jest ją osądzać pod względem zachowania, ponieważ nigdy nie wiadomo, jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji. Znając siebie, pewnie nie byłabym taka odważna.

Z każdej strony czeka nas zaskoczenie. Autorka z początku wolno rozwija temat, zasiewając w Deborze wątpliwości. Jednak potem stopniowo przyspiesza, żeby pod koniec już zupełnie pędzić z akcją. Niespodziewanych zwrotów akcji jest mnóstwo, wyskakują z każdej strony. Trochę mnie to, muszę przyznać, denerwowało, dlatego że Maria Erbel zastosowała technikę, której nie lubię. A mianowicie autorka najpierw dawała bohaterom szczęście, aby potem je odebrać, gwałtownie i dosyć chamsko.

Trochę szkoda, że Maria Erbel nie postawiła większego nacisku na historię odkupienia, nawrócenia i wybaczenia jednego z bohaterów. Można by tutaj naprawdę fajnie się pobawić tym wątkiem. A tymczasem był on trochę krótki i pozostawiał niedosyt. Brakowało mi właśnie tego rozwinięcia akurat tutaj.

Najbardziej nurtuje mnie myśl: czy ta historia naprawdę miała miejsce? A jeśli nie do końca, to czy jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, z którymi styczność miała Maria Erbel? Końcowe strony, a dokładnie ostatnia kartka, dają nam sygnał, że jest to prawdziwa relacja. Lecz może być tak, że autorka w ten sposób bardziej zagrała na naszych odczuciach. Z pewnością w "Pamiętniku Debory" drzemie ostrzeżenie dla nas i na pewno jest w tym wiele prawdy. Ale czy historia jest prawdą od deski do deski? Może kiedyś się dowiem.

"Pamiętnik Debory" to dobrze napisana i przemyślana książka. Pełno w niej zaskoczeń, ale również nauki. Najważniejszą, a przynajmniej dla mnie, jest ta, że każdy ma szansę na odkupienie i każdy ma szansę na szczęście. Nawet zatwardziały satanista, w którym drzemie demon. Nie wolno skreślać żadnego człowieka. Zawsze warto również wierzyć, bo jak mówi przysłowie "jak trwoga, to do Boga".

Debora kończy studia na wydziale psychologii. Kilka dni później otrzymuje ofertę pracy w Centrum Medycznym YASH. Spośród trzydziestu kandydatów, to ona zostaje wybrana. Jak się okazuje, głównie ze względu na jej nietypowe znamiona. Wkrótce okazuje się, że nie tylko pan Darayam je zauważył. Również znajomy jej koleżanki ze studiów, Raul Berg zainteresował się tymi dziwnymi...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pamiętnik Debory


Reklama
zgłoś błąd