Kapitał w XXI wieku

Okładka książki Kapitał w XXI wieku Thomas Piketty
Okładka książki Kapitał w XXI wieku
Thomas Piketty Wydawnictwo: Krytyka Polityczna nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
750 str. 12 godz. 30 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Tytuł oryginału:
Le Capital au XXIe siècle
Wydawnictwo:
Krytyka Polityczna
Data wydania:
2015-03-24
Data 1. wyd. pol.:
2015-03-24
Data 1. wydania:
2014-04-01
Liczba stron:
750
Czas czytania
12 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364682360
Tłumacz:
Andrzej Bilik
Tagi:
ekonomia kapitał kapitalizm gospodarka nierówności społeczne antykapitalizm lewica krytyka kapitalizmu
Inne
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
216 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
61
9

Na półkach:

TLDR:
Książka główną tezę przedstawia już na wstępie, brzmi ona następująco: stopa zwrotu z inwestycji (kapitału) przekracza wzrost gospodarczy. Logiczną konsekwencją tego jest postępująca akumulacja majątku w rękach tych, którzy go posiadają (np. poprzez dziedziczenie) - tort rośnie w pewnym tempie, ale, jeśli mój majątek rośnie w szybszym, to mam coraz większy kawał(-eczek) tego tortu.

Jeśli interesuje cię rozwinięcie tej tezy, podparcie jej o dane historyczne, oraz dyskusja o jej implikacjach to czyta się to jak kryminał.

Wersja długa:
Gdy my przechodziliśmy transformację ustrojową, na świecie tryumfował paradygmat neoliberalny (w wersji Reagana i Thatcher). Ukształtował on wygląd debaty ekonomicznej w Polsce na następne dekady do tego stopnia, że wciąż wiele osób utożsamia neoliberalizm z kapitalizmem jako takim i jakakolwiek jego krytyka (której bezpośrednio w tej książce praktycznie nie ma, została nadbudowana w interpretacjach),jest traktowana jako chęć powrotu do czasów słusznie minionych. Dlatego pewne tezy tej książki mogą się wydawać bardziej kontrowersyjne w Polsce, a mniej w państwach zachodnich, gdzie neoliberalna myśl ekonomiczna, od 40 lat stopniowo traci na znaczeniu.

Chyba dlatego wiele osób krytycznie oceniających książkę zarzuca autorowi sympatie komunistyczne (od których on się jednoznacznie odżegnuje). Stawianie znaku równości pomiędzy, na przykład rozważaniami na temat możliwych zmian systemów podatkowych (większa progresja podatkowa, jakaś forma opodatkowania majątku - a mamy go już w wielu krajach Europy w formie podatku katastralnego, czy podatku spadkowego) a komunizmem (opierającemu się przede wszystkim na braku własności prywatnej, a szczególnie kolektywnej własności środków produkcji) świadczy o złej woli lub głębokim niezrozumieniu tematyki. Dorzucanie do tego zbrodni stalinizmu sprowadza dyskusję do podwórkowej przepychanki.

Co więcej, być może to właśnie debata ekonomiczna analogiczna do tej, którą zapoczątkowuje autor, uchroniła Europę od rozlania się na nią rewolucji bolszewickiej, poprzez częściowe uznanie postulatów ruchu robotniczego np. w Wielkiej Brytanii.

Piketty na wstępie definiuje zakres w jakim używa słowa „kapitał”, i konsekwentnie się tej definicji trzyma. W wywodzie przyjmuje pewne uproszczenia (lub, jeśli ktoś chce mu przypisać złą wolę, w kilku miejscach przedstawia dane nieco tendencyjnie) - np. przy informacji o najwyższej stawce podatku dochodowego w latach 1930-1980 wynoszącej w USA powyżej 80%, pominięta zostaje informacja o rozbudowanym systemie ulg, który sprawiał że realna stawka podatku była znacznie niższa. Jednak nie zmienia to zasadniczo wpływu trendu zmian w systemie podatkowym na akumulację majątku (nawet jeśli realna stawka podatku wynosiła po uwzględnieniu ulg znacznie mniej niż 80%, to przy stawce 37% i równie rozbudowanym systemie ulg trend wciąż pozostaje wyraźnie spadkowy).

Co więcej, analiza złożonych zjawisk w czasie, wymaga ich zamodelowania, przyjęcia pewnych założeń i uproszczeń. Jest to niezbędne zarówno w ekonomii, jak w fizyce, po prostu jesteśmy w stanie obserwować tylko określoną ilość zmiennych. Uproszczenie polegające na tym że pomijamy fakt iż np. niektóre spółki giełdowe rosną szybciej niż inne, a jedynie obserwujemy średnią stopę zwrotu na rynku, nie powinien wpływać na wyniki przy wystarczająco wysokiej liczbie inwestorów.

Zarzut o podpieranie się Jane Austin jako źródłem danych jest bezzasadny, Piketty przytacza wiele prac badawczych z XVIII i XIXw., o jej powieściach wspominając jedynie w kontekście tego że wysokość renty rolnej była rzeczą powszechnie znaną.

Książka skłania do namysłu nad stosunkiem do takich pytań jak:
* czy historia negatywnie zweryfikowała tzw. teorię skapywania (przypływ podnosi wszystkie łodzie)
* czy mobilność społeczna w krajach bogatych jest coraz mniejsza, historie "od zera do milionera" są jak historie o zwycięzcach lotto (już nie każdy jest kowalem swojego losu, lub jest nim w bardzo ograniczonym zakresie)
* czy istnieje trend ku coraz większej akumulacji majątku (mityczny 1%)
* czy obecny kształt nierówności sprzyja społeczeństwom czy też jest dla nich szkodliwy (wiele badań wskazuje że powyżej pewnego poziomu nierówności są szkodliwe zarówno pod względem społecznym, jak i ekonomicznym, ograniczając wzrost gospodarczy)

Ja ze swej strony nadbudowałbym to kwestią czy mamy prawo myśleć o tym w jakim społeczeństwie chcielibyśmy żyć i działaniami politycznymi zmieniać rzeczywistość w tym kierunku, czy też przyjąć istnienie sił (takich jak np. "niewidzialna ręka rynku"),które same, poprzez dziejową konieczność, prowadzą społeczeństwo ku wyższym formom rozwoju.

Piketty wyraźnie zastrzega, że historia nierówności jest w znacznej mierze historią polityczną. Co ważne, prezentuje koncepcje i dane mające je podeprzeć w sposób pełen pokory, każdorazowo prezentując opinie krytyczne i odżegnując się od jednoznacznych konkluzji.

Warto jeszcze podkreślić że z tezami książki nie trzeba się zgadzać, by uznać ją za inspirującą, pobudzającą do myślenia.

TLDR:
Książka główną tezę przedstawia już na wstępie, brzmi ona następująco: stopa zwrotu z inwestycji (kapitału) przekracza wzrost gospodarczy. Logiczną konsekwencją tego jest postępująca akumulacja majątku w rękach tych, którzy go posiadają (np. poprzez dziedziczenie) - tort rośnie w pewnym tempie, ale, jeśli mój majątek rośnie w szybszym, to mam coraz większy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
187
2

Na półkach: ,

Celnie pokazuje absurd kapitalizmu gdzie zysk z kapitału/rentierstwa geometrycznie przewyższa dochody z pracy/produkcji. Natłok danych statystycznych czyni lekturą dość nużącą i wymagającą dużego skupienia.

Celnie pokazuje absurd kapitalizmu gdzie zysk z kapitału/rentierstwa geometrycznie przewyższa dochody z pracy/produkcji. Natłok danych statystycznych czyni lekturą dość nużącą i wymagającą dużego skupienia.

Pokaż mimo to

avatar
477
387

Na półkach:

🌟 Odkryj książkę, która zmieni Twoje spojrzenie na gospodarkę i nierówności społeczne! 📚 "Kapitał w XXI wieku" to prawdziwy bestseller i najważniejsza książka ekonomiczna dekady, która wychodzi poza utarte schematy i kwestionuje dotychczasowe założenia.

📈 Napisana z pasją i oparta na innowacyjnej analizie danych empirycznych, ta 700-stronicowa lektura z pewnością poruszy Twoje umysłowe sztywne i pokaże nowe szlaki w ekonomii. Autor, Thomas Piketty, przywołuje faktów i liczb, które zderzą Cię z rzeczywistością społeczną i ekonomiczną.

🌐 Została uznana za Biznesową Książkę Roku 2014 przez "Financial Times" i McKinsey, a także zdobyła tytuł numer jeden na liście bestsellerów "New York Timesa". To niepowtarzalne dzieło rozpala debatę na temat podatków, dochodów i nierówności, które mogą doprowadzić do kryzysu społecznego.

📈 Czy wiesz, że sprzedano już półtora miliona egzemplarzy tej książki w różnych językach? To dowód na jej ogromne znaczenie i wpływ na debatę światową.

💡 Piketty proponuje nowatorskie rozwiązania, które mogą pomóc w zredukowaniu nierówności i zabezpieczeniu przyszłości kapitalizmu. Jego argumentacja wstrząśnie Twoim postrzeganiem ekonomii i społeczeństwa.

🌟 Czytaj, analizuj, dyskutuj - "Kapitał w XXI wieku" to lektura, która zmusi Cię do przemyśleń i zrozumienia współczesnej rzeczywistości. 🧠 Czy jesteś gotowy na tę intelektualną podróż?

#KapitałWXXIWieku #ThomasPiketty #KsiążkaEkonomiczna #Bestseller #NierównościSpołeczne #DebataSpołeczna #Ekonomia #AnalizaDanych #InnowacyjneRozwiązania #Przemyślenia #NoweSpojrzenie #Czytanie #Wiedza #IntelektualnaPodróż #Odkrywanie #Inspiracja #DebataGospodarcza #PorywającaLektura #Społeczeństwo #Nauka

🌟 Odkryj książkę, która zmieni Twoje spojrzenie na gospodarkę i nierówności społeczne! 📚 "Kapitał w XXI wieku" to prawdziwy bestseller i najważniejsza książka ekonomiczna dekady, która wychodzi poza utarte schematy i kwestionuje dotychczasowe założenia.

📈 Napisana z pasją i oparta na innowacyjnej analizie danych empirycznych, ta 700-stronicowa lektura z pewnością poruszy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
135
29

Na półkach:

Jeden z najbardziej jaskrawych przykładów dyletanctwa ekonomicznego w historii. Autor "dzieła" zatytułowanego "Kapitał", w którym rozprawia o kapitale nawet nie wie co pod tym pojęciem się kryje. Pomija wkład jaki w badanie kapitału miało wielu znamienitych ekonomistów. Słowo kapitał jest tutaj często używane jak chochoł, którego Piketty uderza z stron wszelakich, czego nie mógłby zrobić używając tego pojęcia poprawnie.
Również innych problemów w tej książce jest dużo, ale szkoda tracić czas na ich wypisywanie (część z nich przedstawili inni recenzenci).
Pytanie tylko czy jest to zwykła ignorancja, czy może cyniczne uprawianie polityki pod płaszczykiem ekonomii?

Jeden z najbardziej jaskrawych przykładów dyletanctwa ekonomicznego w historii. Autor "dzieła" zatytułowanego "Kapitał", w którym rozprawia o kapitale nawet nie wie co pod tym pojęciem się kryje. Pomija wkład jaki w badanie kapitału miało wielu znamienitych ekonomistów. Słowo kapitał jest tutaj często używane jak chochoł, którego Piketty uderza z stron wszelakich, czego nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
53
29

Na półkach:

Nie dałem rady przeczytać całej, gdzie po 200 stronach mnie zmęczyła. Może to wina tłumaczenia, że treść wydała się podana w coraz mniej przejrzysty sposób. Miałem wrażenie, że treść się powtarza, ale w coraz bardziej zagmatwany sposób.

Nie dałem rady przeczytać całej, gdzie po 200 stronach mnie zmęczyła. Może to wina tłumaczenia, że treść wydała się podana w coraz mniej przejrzysty sposób. Miałem wrażenie, że treść się powtarza, ale w coraz bardziej zagmatwany sposób.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
343
48

Na półkach: ,

Autor mija się z faktami. Po pierwszym czytaniu mam bardzo mieszane odczucia, zalecam powrót... co najmniej kilka razy.

Autor mija się z faktami. Po pierwszym czytaniu mam bardzo mieszane odczucia, zalecam powrót... co najmniej kilka razy.

Pokaż mimo to

avatar
3123
1411

Na półkach: , , ,

Bez wątpienia jest to trudna lektura, zwłaszcza jeśli ktoś nie jest ekonomistą. Autor bowiem żongluje liczbami, wzorami matematycznymi i czysto ekonomicznymi pojęciami - osobiście brakowało mi tu szerszej perspektywy, gdyż nie tylko czynniki ekonomiczne mają wpływ na procesy bogacenia się, czy też ubożenia ludności. Na drugim biegunie było trochę kuriozalne powoływanie się na XIX-wieczną literaturę, by zobrazować poziom zamożności burżuazji w tamtych czasach. Miałam też poczucie, że to wszystko można by opowiedzieć w znacznie bardziej zwięzły sposób, bo autor wielokrotnie się powtarza. Jeśli jednak ktoś przezwycięży te trudności, to ma okazję, by przemeblować sobie trochę obraz świata i odejść od naiwnej wiary w kapitalizm i samoregulację rynków (co skądinąd jest ideą XVIII-wieczną). Piketty bynajmniej nie postuluje zniesienia prywatnej właśności, ani zamiany kapitalizmu na jakiś inny system (w domyśle komunizm XD),więc nie ma co histeryzować. Jednak każdy myślący człowiek, chyba przyzna rację, że jest coś nie tak ze światem, w którym większość bogactwa należy do małej garstki osób, a znakomita większość reszty nie ma nic. A do tego powoli zmierzamy. Historia pokazuje, że tego typu rozwarstwienia kończą się rewolucją. I to rewolucje i wojny prowadzą do "śmierci cywilizacji", a nie wyższe podatki.

Bez wątpienia jest to trudna lektura, zwłaszcza jeśli ktoś nie jest ekonomistą. Autor bowiem żongluje liczbami, wzorami matematycznymi i czysto ekonomicznymi pojęciami - osobiście brakowało mi tu szerszej perspektywy, gdyż nie tylko czynniki ekonomiczne mają wpływ na procesy bogacenia się, czy też ubożenia ludności. Na drugim biegunie było trochę kuriozalne powoływanie się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
41
15

Na półkach:

Książka przepełniona kłamstwami, cherry-pickingiem, bzdurnymi teoriami ekonomicznymi i bolszewicką propagandą.

-Stosowany przez Pikkety’ego model Solowa (jedno dobro, stąd utożsamienie procentu z mityczną stopą produktwyności kapitału) nie jest realistyczny pod żadnym względem
-Pikkety skleja różne szeregi danych w sposób skrajnie pod tezę: http://philmagness.com/?p=1092
-Piketty nie uwzględnia tego, że względna skłonność do konsumpcji bogactwa jest empirycznie wyższa dla bogatych niż biednych
-Piketty nie uwzględnia zupełnie mobilności społecznej - a to ważny czynnik obok samej wielkości nierówności - Facet na poważnie twierdzi, że stopa zwrotu z kapitału od wieku I do XIX była na poziomie 5% rocznie “bo Jane Austen tak pisała”
-Ordynarnie kłamie, że Hoover nie podwyższał podatków a Roosevelt od razu + że Bushowie nie podnosili płacy minimalnej a Clinton i Obama podnosili

To straszne, że politycy u władzy uważają tą książkę za coś wartościowego i pokazuje, że jako cywilizacja jesteśmy zgubieni.

Książka przepełniona kłamstwami, cherry-pickingiem, bzdurnymi teoriami ekonomicznymi i bolszewicką propagandą.

-Stosowany przez Pikkety’ego model Solowa (jedno dobro, stąd utożsamienie procentu z mityczną stopą produktwyności kapitału) nie jest realistyczny pod żadnym względem
-Pikkety skleja różne szeregi danych w sposób skrajnie pod tezę: http://philmagness.com/?p=1092...

więcej Pokaż mimo to

avatar
413
230

Na półkach: , ,

Długa to lektura, ale zdecydowanie powinna być obowiązkowa dla każdego zainteresowanego ekonomią i procesami w niej zachodzącymi. W prosty sposób wyjaśnia problemy rosnących nierówności i pokazuje jak można spróbować je zniwelować.
Polecam każdemu.

Długa to lektura, ale zdecydowanie powinna być obowiązkowa dla każdego zainteresowanego ekonomią i procesami w niej zachodzącymi. W prosty sposób wyjaśnia problemy rosnących nierówności i pokazuje jak można spróbować je zniwelować.
Polecam każdemu.

Pokaż mimo to

avatar
385
100

Na półkach:

Książka nie jest z tych łatwych, prostych i przyjemnych, ale polecam ją przeczytać, nawet jeśli nie będziemy się zgadzać z wszystkimi tezami w niej zawartymi. Wiedza zawarta w książce daje wiedzę która pozwala zastanowić się jakiego świata oczekujemy.

Książka nie jest z tych łatwych, prostych i przyjemnych, ale polecam ją przeczytać, nawet jeśli nie będziemy się zgadzać z wszystkimi tezami w niej zawartymi. Wiedza zawarta w książce daje wiedzę która pozwala zastanowić się jakiego świata oczekujemy.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    1 329
  • Przeczytane
    281
  • Posiadam
    139
  • Teraz czytam
    85
  • Chcę w prezencie
    27
  • Ekonomia
    26
  • Ulubione
    6
  • Do kupienia
    4
  • Kindle
    4
  • Popularnonaukowe
    4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kapitał w XXI wieku


Podobne książki

Przeczytaj także