Krótka historia równości

Okładka książki Krótka historia równości autorstwa Thomas Piketty
Okładka książki Krótka historia równości autorstwa Thomas Piketty
Thomas Piketty Wydawnictwo: Krytyka Polityczna Seria: Seria Ekonomiczna reportaż
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Seria Ekonomiczna
Data wydania:
2022-10-27
Data 1. wyd. pol.:
2022-10-27
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367075497
Tłumacz:
Joanna Stryjczyk
Doskonale wiemy, że w ciągu życia ostatnich dwóch pokoleń światowe nierówności drastycznie wzrosły i niewielu badaczy zrobiło tak wiele, jak światowej sławy ekonomista Thomas Piketty, by nam to dobitnie unaocznić. Tym bardziej zaskakuje optymistyczny ton Krótkiej historii równości, która jest zwięzła opowieścią o naszych wysiłkach, by nierówności te zmniejszać. Z tej opowieści możemy dowiedzieć się, jakie historyczne rozwiązania faktycznie nierówności zmniejszały i co możemy zrobić, żeby nasza przyszłość była mniej nimi naznaczona. Droga do tego prowadzi, rzecz jasna, przez politykę i ideologię, a świetnym przewodnikiem w niej będzie właśnie ta książka Thomasa Piketty’ego.

To doskonałe wprowadzenie do idei rozwiniętych w jego monumentalnych dziełach takich jak Kapitał w XXI wieku oraz Kapitał i ideologia.
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krótka historia równości w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Krótka historia równości

Średnia ocen
7,0 / 10
45 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Krótka historia równości

avatar
49
37

Na półkach:

Świetny skrót koncepcji Piketty'ego. Autor dokonuje bardzo ciekawej analizy historycznej, świetnie diagnozuje główne problemy dzisiejszego świata i pokazuje, że to inwestycje w rozwój i edukację, a nie wyłącznie niewidzialna ręka rynku, ma kluczowe znaczenie dla dobrobytu mieszkańców poszczególnych państw. Słabsza część dotycząca proponowanych rozwiązań, niektóre propozycje wydają się ciut utopijne, ale być może to kwestia przełamania istniejących schematów i wyjścia poza nie. Choć raczej trudno mi sobie wyobrazić zakwestionowanie czy nawet przedefiniowanie prawa własności we współczesnym świecie.

Świetny skrót koncepcji Piketty'ego. Autor dokonuje bardzo ciekawej analizy historycznej, świetnie diagnozuje główne problemy dzisiejszego świata i pokazuje, że to inwestycje w rozwój i edukację, a nie wyłącznie niewidzialna ręka rynku, ma kluczowe znaczenie dla dobrobytu mieszkańców poszczególnych państw. Słabsza część dotycząca proponowanych rozwiązań, niektóre propozycje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
58
45

Na półkach: ,

Bardzo dobrze napisana i ciekawa książka. Przykro stwierdzić, ale dla mnie trochę zbyt optymistyczna w prognozach.

Bardzo dobrze napisana i ciekawa książka. Przykro stwierdzić, ale dla mnie trochę zbyt optymistyczna w prognozach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
191
14

Na półkach:

Jeśli ktoś nie czytał jego Kapitału... to warto sięgnąć po tę lżejszą, krótszą i przystępniejszą pozycję. W drugą stronę szkoda czasu, bo tu jest skrótowo to co tam szeroko.
Niemniej jest to książka ważna i potrzebna by zmieniać świat.

Jeśli ktoś nie czytał jego Kapitału... to warto sięgnąć po tę lżejszą, krótszą i przystępniejszą pozycję. W drugą stronę szkoda czasu, bo tu jest skrótowo to co tam szeroko.
Niemniej jest to książka ważna i potrzebna by zmieniać świat.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

246 użytkowników ma tytuł Krótka historia równości na półkach głównych
  • 184
  • 57
  • 5
26 użytkowników ma tytuł Krótka historia równości na półkach dodatkowych
  • 11
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Thomas Piketty
Thomas Piketty
Francuski ekonomista, absolwent m.in. London School of Economics, dyrektor ds. badań w École des hautes études en sciences sociales (EHESS),współzałożyciel i profesor w Paris School of Economics. W 2012 roku wybrany przez „Foreign Policy” do grona stu najbardziej wpływowych intelektualistów na świecie. Autor bestsellerowej książki Kapitał w XXI wieku (2013, polskie wydanie: Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2015) i zbioru esejów pt. Czy można uratować Europę? (2012).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Krótka historia równości przeczytali również

Wszystkie szczęśliwe rodziny Hervé Le Tellier
Wszystkie szczęśliwe rodziny
Hervé Le Tellier
„Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, ale każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób” – ten słynny tołstojowski cytat staje się dla Hervé Le Telliera punktem wyjścia do intymnej, bolesnej, a zarazem błyskotliwej wiwisekcji własnych korzeni. 🎭 Bohaterowie i ich sytuacja: Anatomia braku W swojej autobiograficznej opowieści „Wszystkie szczęśliwe rodziny”, laureat Nagrody Goncurta nie kreuje fikcyjnych bytów, lecz staje twarzą w twarz z duchami własnej przeszłości. Głównym bohaterem jest on sam – dorosły mężczyzna, intelektualista, który z chirurgiczną precyzją rekonstruuje obraz swojego dzieciństwa. Obok niego pojawiają się postacie tragiczne w swojej zwyczajności: matka, kobieta emocjonalnie niestabilna, uwięziona w pułapce własnych lęków i niespełnień, oraz ojczym, człowiek surowy i odległy. Sytuacja, w której osadzona jest narracja, to proces „odkochiwania się” od własnej rodziny. Le Tellier opisuje dom, w którym nie było wielkich tragedii, bicia czy głodu, a jednak panował w nim dojmujący chłód i brak autentycznej więzi. To studium rodziny, która z zewnątrz wyglądała na poprawną, a od środka gniła w milczeniu i wzajemnym niezrozumieniu. Autor pokazuje moment, w którym jako młody człowiek decyduje się na emocjonalną emigrację, by przetrwać i ocalić własną tożsamość przed toksycznym wpływem najbliższych. Największą zaletą tej prozy jest jej niezwykła dyscyplina formalna. Le Tellier, członek legendarnej grupy OuLiPo, unika taniego sentymentalizmu i epatowania cierpieniem. Zamiast tego serwuje nam tekst rzetelny, nasycony wyrafinowaną ironią i czarnym humorem, który staje się tarczą chroniącą przed rozpaczą. Autor potrafi o sprawach najtrudniejszych pisać z lekkością, która nie odbiera im powagi, a wręcz dodaje im uniwersalnego wymiaru. Styl jest kunsztowny, pełen błyskotliwych aforyzmów i literackich gier. Le Tellier mistrzowsko operuje dystansem; patrzy na małego Hervé jak na postać z powieści, co pozwala mu na bezlitosną szczerość wobec rodziców, ale i wobec samego siebie. To rzadki przykład autobiografii, która zamiast być terapią dla autora, staje się wysokiej próby literaturą dla czytelnika. Przyznając ocenę 8/10, należy zauważyć, że ta właśnie analityczna chłodność, będąca siłą książki, może dla części odbiorców stanowić barierę. Czytelnicy szukający w literaturze o rodzinie wielkich emocjonalnych uniesień i katharsis mogą poczuć się rozczarowani intelektualnym dystansem autora. Momentami narracja staje się zbyt fragmentaryczna, co sprawia, że niektóre wątki (np. relacje z rodzeństwem) wydają się jedynie naszkicowane, pozostawiając lekki niedosyt w kwestii pełnego obrazu domowego ekosystemu. „Wszystkie szczęśliwe rodziny” to rzetelny, błyskotliwy i głęboko poruszający portret wyzwalania się z więzów krwi. Hervé Le Tellier udowadnia, że nieszczęście nie musi być głośne, by trwale naznaczyć człowieka. To książka dla tych, którzy cenią literaturę jako narzędzie do precyzyjnego badania prawdy o nas samych, nawet jeśli ta prawda bywa niewygodna. Wybitna lekcja stylu i odwagi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na82 miesiące temu
Rozkład. O niedemokracji w Ameryce Piotr Tarczyński
Rozkład. O niedemokracji w Ameryce
Piotr Tarczyński
Drobiazgowa analiza współczesnego stanu systemu politycznego w USA. Dla mnie, całkowitego laika, miejscami było zbyt szczegółowo - nie byłam w stanie spamiętać wszystkich nazwisk, nazw aktów prawnych itp. Z drugiej strony ta szczegółowość jest siłą książki, której autor stawia sobie za cel ukazanie korzeni współczesnego kryzysu. A korzenie, na ile rozumiem, sięgają schyłku XVIII wieku. Tarczyński koncentruje się na różnych mechanizmach funkcjonowania władzy w Stanach, a także na systemie wyborczym w tym kraju. Próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie o to, jak doszło do wyboru Trumpa na prezydenta. Jest przy tym wyraźnie krytyczny wobec zmian zaszłych w ostatnich latach w partii republikańskiej. Ta stronniczość trochę mi przeszkadzała. Wiem, że da się napisać dobry reportaż, nie ujawniając swoich poglądów, czego dowodem jest czytane przeze mnie w ubiegłym roku "Cokolwiek powiesz, nic nie mów". Takie książki budzą u mnie większe zaufanie do opinii formułowanych przez autora. Jednocześnie wydaje się, że pewne diagnozy Tarczyńskiego trochę się zdezaktualizowały - na plan pierwszy w amerykańskiej konserwatywnej polityce wysunęły się inne nazwiska niż przytaczane w książce sprzed trzech lat. Trudno tu winić autora, boć to wróżenie z fusów, niemniej jednak trzy lata, to dość krótki termin przydatności do spożycia jak na książkę. Mimo wszystko "Rozkład..." pozwala zrozumieć wiele skomplikowanych mechanizmów wpływających na kształt amerykańskiej sceny politycznej, takich jak sposób wyznaczania okręgów wyborczych, amerykańskie liberum veto, czyli filibuster, system legislacyjny i osobliwa rola, jaką odgrywa w nim... Sąd Najwyższy. Za to cenię tę książkę, a kolejnej: "Oślizgłe macki, wiadome siły" jestem jeszcze ciekawsza. Interesującym odkryciem był dla mnie fakt, że kraj o nie do końca demokratycznych zasadach wyborczych boryka się z podobnymi problemami jak Polska: kulejący system sądownictwa podległy bardzo silnym politycznym wpływom, próby kwestionowania wyników wyborów prezydenckich, postępująca polaryzacja światopoglądowa i polityczna. Wszystko to przerabialiśmy i przerabiamy nadal na naszym podwórku. Czyli to chyba nie kwestia szczegółowych zasad panującego systemu, a jakaś ogólna tendencja współczesnej kultury?
anodder_chapter - awatar anodder_chapter
ocenił na61 miesiąc temu
Naprawić przyszłość. Dlaczego potrzebujemy lepszych opowieści, żeby uratować świat Marcin Napiórkowski
Naprawić przyszłość. Dlaczego potrzebujemy lepszych opowieści, żeby uratować świat
Marcin Napiórkowski
🚀 Opowieść, która łata dziury w jutrze 🚀 📖 Napiórkowski przekonuje, że przyszłość nie zaczyna się od danych ani od technologii – zaczyna się od opowieści. To one mobilizują albo paraliżują, nadają sens i kształtują decyzje. Czytając, miałem wrażenie, że autor nie tyle „opisuje świat”, co aktywnie uczy, jak przejąć nad nim narracyjną kontrolę. 🎭 Styl - ironia, kpina, drobne szyderstwa – to narzędzia, które czasem ocierają się o przesadę, ale trudno inaczej mówić o naszych zbiorowych iluzjach. Taki język działa jak bezpiecznik: zamiast nudnego wykładu, dostajemy żywą, rytmiczną opowieść. ⚖️ Co zagrało ⚖️
 🔹 Rozbicie wielkiej opozycji: technooptymizm kontra technopesymizm. Oba skrajne, oba zbyt proste.
 🔹 Świetny pomysł fact-tellingu – bo same fakty to za mało, potrzebujemy faktów splecionych z narracją.
 🔹 Uświadomienie, że „jutro” może być równie obce jak „wczoraj”. 🪓 Ale… 🪓
 🔸 Ironia bywa nachalna i czasem podcina wagę argumentu.
 🔸 I jeszcze to słowo „humaniści”… Ja bym ich raczej nazwał filozofami. To brzmi szerzej i bardziej uniwersalnie – pokazuje, że chodzi nie o strażników przeszłości, ale o tych, którzy potrafią łączyć naukę ścisłą z refleksją o sensie i przyszłości. Humanista brzmi jak archiwista, filozof – jak most między danymi a znaczeniem. 🌍 Wniosek 🌍
 To książka nie tyle o przyszłości, co o prawie do jej opowiadania. Kto pisze scenariusz jutra, ten realnie zmienia świat. Dlatego warto czytać Napiórkowskiego – żeby nauczyć się rozpoznawać cudze narracje i pisać własne. 📚 Ocena: 9/10 – kupuję ten kierunek, choć z poprawką na nadmiar ironii. A zamiast humanistów – filozofowie. 💡 Napiórkowski mówi ‘humaniści’, ja słyszę ‘filozofowie’. Bo w moim odczuciu chodzi nie tylko o ludzi od literatury i pamięci, ale o tych, którzy potrafią połączyć sens z nauką i nadać przyszłości kierunek.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na98 miesięcy temu
Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście Marta Żakowska
Autoholizm. Jak odstawić samochód w polskim mieście
Marta Żakowska
Ocena nieco na wyrost, bardziej pasowałoby mi tu 5,5/10. Po pierwsze, nieco może być mylący tytuł - odpowiedzi na zawarte w nim pytanie: "Jak odstawić samochód w polskim mieście?" stanowi zdecydowaną mniejszość pozycji. Wszelkie proponowane polityki dla naszego kraju w tej materii nie są w jakoś szczególny sposób opisane. Już więcej uwagi autorka poświęca przywoływaniu przeróżnych strategii z najróżniejszych miejsc świata, które mogłyby być inspiracją dla naszych prawodawców, choć nie nadawałyby się często do przełożenia 1:1. Zdecydowanie za mało jest w tej książce miejsca poświęca gospodarczo-politycznym przyczynom zwrotu społeczeństwa polskiego ku samochodom, tj. np. świadomej deklasacji polskiej kolei po 1989 r. (opisanej w "Ostrym Cięciu" Karola Trammera),czy bardziej mimowolnej degrengoladzie polskiego transportu zbiorowego (świetniej scharakteryzowanej w "Nie zdążę" Olgi Gitkiewicz). Środek ciężkości narracji położony jest na tytułowy "Autoholizm," czyli w rozumieniu autorki uzależnienie Polaków od samochodów. I to uzależnienie nie wynika - zgodnie z prowadzonym przez nią wywodem - li tylko z polityki transportowej kraju, ale przede wszystkim z pewnej akulturacji prowadzonej w naszym społeczeństwie, która sprawia, że już od najmłodszych lat indukujemy dzieci, żeby lubiły samochody. Auto stało się nie tylko środkiem transportu, ale nade wszystko konstruktem kulturowym, symbolizując wolność, status, atrakcyjność, czy zamożność. Nim Polska w praktyce się zmotoryzowała, samochód w naszych wyobrażeniach społecznych stał się obiektem aspiracji. Obiektem, którym tak naprawdę możemy się cieszyć od stosunkowo niedawna, kiedy to zasadniczo skończyliśmy zręby naszej porządnej sieci drogowej i sprowadziliśmy samochody, które zasadniczo "same jeżdżą" i nie wymagają ogromnych nakładów sił i środków do utrzymywania ich w sprawności, jak było w przypadku niesławnych syren (z technologią z lat 50' produkowanych do lat 70'). I to dlatego od naszej samochodozy tak łatwo się uzależniliśmy, skoro ma wciąż posmak nowości, którą się ciągle nienasyciliśmy. Wadą tej książki jest też to, że zawarte w niej informacji już się deaktualizują. I tak autorka podaje, że w Polsce przypada ponad 800 samochodów na tysiąc mieszkańców (162 s.),sugerując mimochodem na marginesie, że liczba ta może być zawyżona (163 s.). Jak pokazały zmiany z 2024 r. w zakresie liczenia aut aktywnych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, obecnie mamy ok. 517 pojazdów na tysiąc mieszkańców, a średni wiek auta spadł z 21 do 16 lat. Jest to informacja, która radykalnie zmienia nasze statystyki, ale z drugiej jak się rozejrzymy po naszej najbliższej okolicy zauważymy, że jednak jest pewna nadreprezentacja aut w naszej przestrzeni publicznej, co raczej świadczy to o tym, że mamy pewien problemem z automobilnością, którą powinniśmy na spokojnie przemyśleć.
Qbajot - awatar Qbajot
ocenił na63 miesiące temu
Róże Orwella Rebecca Solnit
Róże Orwella
Rebecca Solnit
Dla mnie książka rewelacyjna. Autorka znana jest z tego, że pisze świetne eseje. Jednak tym zbiorem dosłownie przebiła wszystko, co do tej pory jej czytałam. Eseje niby o różach, które zasadził Orwell, ale tak w rzeczywistości jest to biografia autora “Roku 1984”, książka, która od pewnego czasu przeżywa swój renesans. Eseje, jak przystało na autorkę, napisane są błyskotliwie, przedstawione sceny z życia Orwella, ukazują osobę, która przez fakt, że znalazła się po drugiej stronie lustra i zrozumiał na czy polega totalitaryzm w różnych formach, w swojej twórczości starał się ostrzegać przed taką formą rządów. Szkoda, że mimo iż książki Orwella są powszechnie dostępne, są niestety czytane przez osoby, które ostrzegają niczym Kasandra przed autorytaryzmem. Obawiam się jednak, że czytane są także przez zwolenników skrajnej prawicy, ale jako podręczniki instrukcji obsługi społeczeństwa. Solnit proponuje ponowne przeczytanie dzieł Orwella, pisząc, że "Kolejna lektura ważnej książki jest jak wizyta u starego znajomego lub starej znajomej: dopiero w drugiej osobie zauważamy, jak bardzo sami zmieniliśmy się od ostatniego spotkania; patrzymy na świat inaczej, ponieważ staliśmy się innymi ludźmi. Po latach niektóre książki rosną w naszych oczach, a inne maleją; udzielają nam innych odpowiedzi, bo zadajemy im inne pytania". No cóż, sięgnę ponownie do “Roku 1984”, zresztą i tak w tym roku zaplanowałem powrót do niektórych tytułów, które czytałem jakieś cztery dekady temu. Natomiast wiosną zasadzę krzak róży i jesienią będę wtykał w ziemię żołędzie, aby oddać ducha idei Orwella. Polecam, ciekawa i pouczająca lektura, która odnosi się także do czasów obecnych, jak i tych minionych. Po prostu Solnit warto czytać.
Dariusz Karbowiak - awatar Dariusz Karbowiak
ocenił na94 miesiące temu
Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939 Grzegorz Piątek
Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939
Grzegorz Piątek
Mam mieszane uczucia po lekturze. Podzielę komentarz na wady i zalety tej publikacji. Zalety: - dobrze przedstawiona geneza portu i miasta Gdyni, opis rozwoju od małej wioski, po nowoczesne miasto portowe, znaczenie w przedwojennej Polsce i zaprezentowanie przekroju społecznego Gdyni. - liczne fotografie miasta, portu i poszczególnych budynków z lat 20, 30-tych z opisami, co pozwala lepiej wczuć się w opowieść o historii Gdyni. - autor jest architektem, dzięki czemu dostajemy profesjonalny opis stylów różnych budynków które pojawiły się w Gdyni w tamtym czasie Wady : Ogólna poprawność polityczna bijąca z tej książki. Przesadą byłoby twierdzenie że z każdej kartki, ale jednak często rozbrzmiewająca. - książkę miałem ochotę rzucić po pierwszej stronie, bo autor rozpoczyna ją opowieścią o młodej dziewczynie, która czuła się mężczyzną i ostatecznie "zmieniła płeć". Później podobno już jako chłop, ożeniła się i miała dzieci (???). I rzecz ma miejsce w dwudziestoleciu międzywojennym a nie w XXI wieku. Co to ma wspólnego z przedwojenną Gdynią? Ano to że zawiedziony chłopak, który kochał się w tej dziewczynie, aby zapomnieć o nieszczęśliwej miłości wyjechał do Gdyni. Rozpoczynając książkę taką historyjką dziwnej treści, autor chciał chyba przyciągnąć uwagę lewicowo usposobionej młodzieży... - lewacka nowomowa bijąca z kart książki. Często można spotkać frazy w stylu "wyborczynie i wyborcy", "mieszkanki i mieszkańcy", "polityczki i politycy". Posługiwanie się takimi formami irytuje i wygląda karykaturalnie. Tak jakby autor miał czytelników za ludzi ograniczonych umysłowo i nie wiedział że w języku polskim, kiedy podaje się np. nazwę jakiegoś zawodu w rodzaju męskim odnosi się to i do kobiet i do mężczyzn. - ubolewanie nad "antysemityzmem" w przedwojennej Polsce. Oczywiście według autora niechęć do Żydów była całkowicie bezpodstawna i wynikała tylko i wyłącznie z uprzedzeń. Dla Piątka zwalczanie żydowskiego handlu i np. ograniczenia osiedlania dla Żydów w Gdyni były czymś karygodnym i są powodem do wstydu. Musiały się też pojawić wzmianki o późniejszym holokauscie ku przestrodze. Jakżeby inaczej. - widoczna niechęć autora do endecji, która była przed wojną wiodącą siłą polityczną w Polsce, szczególnie zachodniej, czyli także w Gdyni. Piątek pisząc o wyborach w Gdyni i komentując kampanie polityczne różnych partii, narodowcom poświęca krótki fragment który nie zawiera istoty rzeczy, tylko jest pogardliwym komentarzem. Zapewne, gdyby nie te wszystkie aspekty, które ja postrzegam jako wady, książka nie dostałaby "prestiżowego" Paszportu Polityki i nagrody literackiej Nike gazety Wyborczej. Zresztą widząc te "odznaczenia" i polecajkę pseudohistoryka Adama Leszczyńskiego na tylnej okładce, wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać. Mimo tych mankamentów uważam że warto po tę książkę sięgnąć. Jeśli wyrzucimy z niej całą lewacką otoczkę i tropicielstwo "antysemityzmu" to dostajemy całkiem dobrze napisaną historię przedwojennej Gdyni.
Banita - awatar Banita
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Krótka historia równości

Więcej

Główną rolę we wzbogaceniu się Zachodu – choć oczywiście nie jest to jedyne wyjaśnienie – odegrały niewolnictwo i kolonializm.

Główną rolę we wzbogaceniu się Zachodu – choć oczywiście nie jest to jedyne wyjaśnienie – odegrały niewolnictwo i kolonializm.

Thomas Piketty Krótka historia równości Zobacz więcej

Historycznie rzecz biorąc, to walka o równość i edukację, a nie kult własności, stabilności i nierówności, umożliwiła rozwój gospodarczy i rozwój ludzkości.

Historycznie rzecz biorąc, to walka o równość i edukację, a nie kult własności, stabilności i nierówności, umożliwiła rozwój gospodarczy i r...

Rozwiń
Thomas Piketty Krótka historia równości Zobacz więcej

Jeśli istnieje dziedzina, w której głosowanie oparte na cenzusie wciąż ma się dobrze, bez wątpienia jest nią obszar władzy ekonomicznej. W spółkach akcyjnych akcjonariusze mają zgodnie z prawem całą władzę, posiadając prawo głosu proporcjonalne do liczby posiadanych akcji. Można by powiedzieć, że to jest właśnie definicja kapitalizmu.

Jeśli istnieje dziedzina, w której głosowanie oparte na cenzusie wciąż ma się dobrze, bez wątpienia jest nią obszar władzy ekonomicznej. W s...

Rozwiń
Thomas Piketty Krótka historia równości Zobacz więcej
Więcej