rozwiń zwiń

Świat na rozdrożu

Okładka książki Świat na rozdrożu
Marcin Popkiewicz Wydawnictwo: Sonia Draga publicystyka literacka, eseje
552 str. 9 godz. 12 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2012-09-26
Data 1. wyd. pol.:
2012-09-26
Liczba stron:
552
Czas czytania
9 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375085204
Tagi:
świat rozdrożu rozdroże
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 2 /luty 2019 Karolina Breguła, Krzysztof Cieślik, Norbert Frątczak, Urszula Jabłońska, Brooke Jarvis, Zuzanna Kowalczyk, Paulina Kramarz, Ewelina Krupska, Yonit Levi, Kasia Mochi, Marcin Popkiewicz, Marcin Wicha, Juliusz Ćwieluch, Agne Žagrakalyte
Ocena 7,1
Pismo. Magazyn... Karolina Breguła, K...
Okładka książki Nauka o klimacie Aleksandra E. Kardaś, Szymon Malinowski, Marcin Popkiewicz
Ocena 8,7
Nauka o klimacie Aleksandra E. Karda...
Okładka książki Polski Węgiel Edwin Bendyk, Urszula Papajak, Marcin Popkiewicz, Michał Sutowski
Ocena 7,3
Polski Węgiel Edwin Bendyk, Urszu...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,2 / 10
355 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
162
84

Na półkach:

Ważna książka, ponieważ:
1) wyjaśnia fatalistyczny związek między wzrostem gospodarczym i energią,
2) autor proponuje wprawdzie idealistyczne, niemniej interesujące rozwiązania,
3) napisana jest przez jedynego chyba w Polsce eksperta zajmującego się analizą megatrendów,
4) jest to jedna z lepszych książek popularnonaukowych wydanych w Polsce.

Książka wydana w 2012, niestety nie doczekała się jeszcze wznowienia. A szkoda.
Na dodatkowy plus zasługuje świetnie napisany rozdział wyjaśniający pułapkę wzrostu gospodarczego. Minusem publikacji jest z kolei niefortunny, niekonsekwentny styl będący mieszanką raportu z publicystyką. Irytujące jest "tykanie" czytelnika na wzór książek anglosaskich. Sprawia to wrażenie, jakby publikacja kierowana była tylko do młodych dorosłych.
Niemniej, ważne żeby minusy nie przesłoniły plusów. Warto przeczytać.

Ważna książka, ponieważ:
1) wyjaśnia fatalistyczny związek między wzrostem gospodarczym i energią,
2) autor proponuje wprawdzie idealistyczne, niemniej interesujące rozwiązania,
3) napisana jest przez jedynego chyba w Polsce eksperta zajmującego się analizą megatrendów,
4) jest to jedna z lepszych książek popularnonaukowych wydanych w Polsce.

Książka wydana w 2012,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
103
1

Na półkach:

Każdy powinien to przeczytać , mam nadzieję że powstanie wersja z uwzględnieniem wszystkich zmian do obecnego roku .

Każdy powinien to przeczytać , mam nadzieję że powstanie wersja z uwzględnieniem wszystkich zmian do obecnego roku .

Pokaż mimo to

0
avatar
136
96

Na półkach: ,

Książka otwiera oczy na otaczającą nas rzeczywistość. Uświadamia czytelnika jak makabryczne skutki może przynieść dalsze nieograniczone wykorzystywanie ograniczonych zasobów naturalnych. Marcin Popkiewicz obrazuje bardzo pesymistczny scenariusz, ale niestety całkiem prawdopodobny. Publikacja jest też pełna rad dla świadomego obywatela Ziemii, dzięki którym chociaż w niewielkiej części może on pomoc uratować naszą planetę dla przyszłych pokoleń. Według mnie jest to must-read.

Książka otwiera oczy na otaczającą nas rzeczywistość. Uświadamia czytelnika jak makabryczne skutki może przynieść dalsze nieograniczone wykorzystywanie ograniczonych zasobów naturalnych. Marcin Popkiewicz obrazuje bardzo pesymistczny scenariusz, ale niestety całkiem prawdopodobny. Publikacja jest też pełna rad dla świadomego obywatela Ziemii, dzięki którym chociaż w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
224
46

Na półkach:

Niebezpieczna wizja świata, dająca do myślenia, ostatni dzwonek na zmiany

Niebezpieczna wizja świata, dająca do myślenia, ostatni dzwonek na zmiany

Pokaż mimo to

1
avatar
428
24

Na półkach:

„Skąd ci biedni ludzie k...a mają to zrozumieć, bo ja z tego nic nie rozumiem?” - ten sławny swojego czasu cytat Tomasza Lisa nasunął mi się po przeczytaniu książki.

Pozycja ważna, poruszająca krytyczne dla naszej przyszłości problemy a jednak podana w tak nie przystępnej formie.
Autor strzelił sobie w kolano. Chciał zachęcić jak najwięcej ludzi do zapoznania się z tematem kończących się zasobów na ziemii jednak nie oszukujmy się , odsetek ludzi którzy sięgną po tą książkę jest bardzo niski . Odsetek ludzi którzy dadzą radę przez nią przebrnąć i wyciągnąć z niej jakieś wnioski jest jeszcze mniejszy.

Pierwsze 30% książki jest wciągające, czujemy ze z kazda strona dowiadujemy się czegoś nowego. Im dalej jednak, tym nasz entuzjazm bardziej spada. Utworzył się schemat gdzie w każdym kolejnym rozdziale podmieniamy tylko zasób który się kończy. Wnioski pozostają te same.

Jest to książka napisana przez naukowca, widać to na każdej stronie. Ilość wykresów, statystyk, wyliczeń moze naprawde przytłoczyć zwykłego czytelnika.
Autor w tekście wskazuje iż wszelkie rewolucje rozpoczynają się oddolnie, jednak jestem prawie pewien - ta książka do żadnej rewolucji się nie przyczyni.

Moje rozwiązanie. Wynająć zespół redaktorów którzy przepiszą, uproszczą i skrócą tą książkę to zjadliwej popkulturowej formy. Nawet kosztem znaczącego uproszczenia czy pominięcia pewnych faktów. W ten sposób będziemy mieli dwie wersje. Pierwsza prosta, dla zwykłego szarego czytelnia, najważniejsze wnioski podane w prostej zrozumiałej formie. Druga, dla osob ktore chca wiedziec wiecej.
Tylko wtedy więcej osób po nią ściągnie i świadomośc problemu wzrośnie.

„Skąd ci biedni ludzie k...a mają to zrozumieć, bo ja z tego nic nie rozumiem?” - ten sławny swojego czasu cytat Tomasza Lisa nasunął mi się po przeczytaniu książki.

Pozycja ważna, poruszająca krytyczne dla naszej przyszłości problemy a jednak podana w tak nie przystępnej formie.
Autor strzelił sobie w kolano. Chciał zachęcić jak najwięcej ludzi do zapoznania się z...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
690
92

Na półkach:

Nie ukrywam, zabawnie czasem poczytać wykształconych głupków, którym wydaje się, że zrozumieli, jak działa świat, a co najzabawniejsze, wydaje im się, że wiedzą, jak go naprawić. Przyjemności tej jednak zbyt mało jak na pokaźne rozmiary książki.
A co gorsza, przerażenie mnie ogarnia, gdy widzę, jak podobni głupcy zaczynają kształtować opinię publiczną i struktury władzy.

Nie ukrywam, zabawnie czasem poczytać wykształconych głupków, którym wydaje się, że zrozumieli, jak działa świat, a co najzabawniejsze, wydaje im się, że wiedzą, jak go naprawić. Przyjemności tej jednak zbyt mało jak na pokaźne rozmiary książki.
A co gorsza, przerażenie mnie ogarnia, gdy widzę, jak podobni głupcy zaczynają kształtować opinię publiczną i struktury władzy.

Pokaż mimo to

2
avatar
45
7

Na półkach:

Wyjątkowa książka - po raz pierwszy zobaczyłem, jak cały system gospodarowania jest ze sobą powiązany - bankowość, rolnictwo, hodowla, gospodarka wydobywcza, energetyka, przemysł, gospodarka odpadami, i jak to wszystko wpływa na ekosystem globalny. Postuluję, aby książkę tę wrzucić w listę lektur obowiązkowych na geografię!
Niesłychane jest to, jak bardzo perspektywa zmienia wszystko, jak bardzo nasze decyzje i wybory - również polityczne - wpływają na stan naszej planety. Każdy, kto wyrzuca śmieci, je mięso, albo kupuje coś na kredyt, powinien tę książkę przeczytać, aby wiedzieć, jak napędza machinę współczesnej gospodarki, która zamienia naszą planetę w rozgrzaną do czerwoności patelnię.

Wyjątkowa książka - po raz pierwszy zobaczyłem, jak cały system gospodarowania jest ze sobą powiązany - bankowość, rolnictwo, hodowla, gospodarka wydobywcza, energetyka, przemysł, gospodarka odpadami, i jak to wszystko wpływa na ekosystem globalny. Postuluję, aby książkę tę wrzucić w listę lektur obowiązkowych na geografię!
Niesłychane jest to, jak bardzo perspektywa...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
808
7

Na półkach: ,

Bardzo dużo wiedzy, która niestety nie została podana w najlepszy sposób. Sporo treści z wcześniejszych rozdziałów było powtarzanych, a sposób wydania książki (mała czcionka i dużo tekstu na stronie) tym bardziej nie ułatwił czytelnikowi tej lektury. Ogólnie książkę polecam, ale w moim przypadku jej lektura to były 3 miesiące ciężkich zmagań.

Bardzo dużo wiedzy, która niestety nie została podana w najlepszy sposób. Sporo treści z wcześniejszych rozdziałów było powtarzanych, a sposób wydania książki (mała czcionka i dużo tekstu na stronie) tym bardziej nie ułatwił czytelnikowi tej lektury. Ogólnie książkę polecam, ale w moim przypadku jej lektura to były 3 miesiące ciężkich zmagań.

Pokaż mimo to

2
avatar
1049
436

Na półkach: ,

Myślę, że każdy byłby ze mną zgodny po przeczytaniu tej książki - budzi ona wiele emocji, nierzadko skrajnych. Zdecydowanie przypisałabym jej walory edukacyjne, informacyjne i poszerzające horyzonty w zależności kto jest jej odbiorcą. Mimo tego, że była napisana dość dawno a świat pędzi do przodu przez co nie jest już tak bardzo aktualna, nadal warto ją przeczytać. Jeśli nie dla suchych faktów które obecnie są już w zasadzie historią (i to w dodatku zweryfikowaną jako nie do końca spełniona i prawdziwa ;)) to dla zmiany sposobu myślenia. Najważniejszy w niej jest właśnie rdzeń o którym autor wspomina na samym początku - megatrendy, czyli coś za czym na co dzień nie podążamy. Głównie dlatego, że nie zdajemy sobie z nich sprawy, nikt nie uczył nas logiki i wiązania faktów a jeśli już to nie na skalę globalną. Wiele z naszych codziennych wyborów ma realny wpływ na nie tylko nasze, ale życie milionów osób na ziemi. Brzmi śmiesznie, patetycznie albo nierealnie? Zapraszam do lektury, w bardzo elegancki sposób otwiera na to oczy.

Temat, którego podjął się autor jest niezwykle trudny. Dlatego mimo, że z początku nie bardzo rozumiałam kolejność wątków na jaką się zdecydował i wydała mi się ona zupełnie chaotyczna, tak pod koniec czytania dotarło do mnie że wybrano tutaj zdecydowanie logiczną drogę, spinającą cały temat w całość. Jedna z pierwszych, bardzo ważnych a zarazem abstrakcyjnych i tragicznie smutnych tez postawionych w eseju to fakt, że nie stać nas już na dalszy “wzrost gospodarczy”. Nie to że nie mamy pieniędzy, chęci czy wręcz dzikiej żądzy konsumpcyjnej, ale po prostu kolokwialnie mówiąc - nasza planeta nie wydala. To w jak szybkim tempie ją wyniszczyliśmy z uśmiechami na ustach (po postęp jest przecież najważniejszy nie? nie lubimy żyć w jaskiniach, tak jakby to była jedyna alternatywa…) w pogodni za pustym pieniądzem i ulotną przyjemnością czy sławą jest żenujące, pokazuje jednak realny i gigantyczny problem którego według mnie zatrzymać się nie da. Autor co prawda wskazuje na realne rozwiązania dzięki którym moglibyśmy zatrzymać zniszczenie obecnej cywilizacji i chociaż postarać się wrócić na sensowne tory. Jednakże o ile niektóre z rozwiązań są naprawdę dobre (podatek węglowy), o tyle większość utopijna, zakładająca że ludzie w ogóle chcą coś robić. A nie chcą, bo żyje się za wygodnie, jesteśmy nastawieni na finansowy rozwój i konsumpcję, godzimy się na cykliczne kryzysy na których cierpią miliony ludzi przez wiele lat a także łykamy nowinki technologiczne które odbierają nam realne życia, zastępując pustką emocjonalną i wizytami u psychoterapeutów. Autor niestety zakłada też że rządy i instytucje finansowe chciałyby zmiany. Są to jedyne instytucje w obecnym świecie, które faktycznie mogłyby coś zrobić. Jednak zejdźmy na ziemię - akurat one zareagują ostatnie i to w momencie kiedy dosłownie zaczniemy płonąć, tonąć albo umierać z głodu. Elementy treści, które mi się podobały to te, kiedy realnie wskazano co jednostki mogą robić żeby nie dokładać swojej cegiełki (a pamiętajcie że jako konsumenci głosujemy portfelami). Są to naprawdę proste rzeczy, które każdemu Polakowi realnie by pomogły. Jednak w tym celu trzeba wyjść z bańki marketingowej, społecznej i tej we własnej głowie, zastanowić się jakie są nasze prawdziwe potrzeby i marzenia, a nie te wymyślone przez kogoś i wtłoczone do naszej głowy. A przede wszystkim nauczyć się bronić przez telewizją i social mediami. A to jest szalenie trudna sprawa.

Uważam, że autor świetnie przygotował się do tematu i napisał rewelacyjną książkę na szalenie skomplikowane tematy. Umiał też dojrzeć i zgrabnie połączyć poszczególne elementy układanki, co wymaga ogromnego zaangażowania, wiedzy i otwartości, a także jako że on też jest istotą ludzką żyjącą w tym samym świecie co czytelnicy - zaproponować realne rozwiązania wyjścia z tej głębokiej dziury w którą wpadliśmy. Uważam jednak, że jego research ominął kilka ważnych kwestii, nie wiem czy był to świadomy wybór autora czy też może jego luki w wiedzy bo przecież jedna osoba niekoniecznie ma na tyle szeroką percepcję, żeby wszystko przyuważyć. Zdecydowanie moim zdaniem w tej książce mówiąc o zagadnieniach ekologicznych powinny się znaleźć osobne rozdziały na przemysł mięsny i mleczarski oraz odzieżowy. Są to obecnie najwięksi truciciele środowiska,autor napisał o tym za mało i nie wprost, a myślę że podane liczby i skutki niejedną osobą mogłyby wstrząsnąć. Nie jest to bowiem wiedza podawana w jakichkolwiek mainstreamowych kanałach, a efekty działania tych szkodliwych branż są zatrważające. Więc nie, nie wystarczy “ograniczyć” jedzenie mięsa do co drugiego dnia, na to po prostu jest za późno. Tematem po którym poczułam lekki niedosyt była też ekonomia - to jaka jest, jak powinna wyglądać i jakie mamy obecnie alternatywy. Ale myślę że tutaj wynika to głównie z faktu że, książka ma parę lat co z naszym informacyjnym i innowacyjnym świecie brzmi jak upływ całego wieku ;)

Ogólnie rzecz biorąc jest to naprawdę dobra pozycja, która dla wielu osób może okazać się naprawdę wstrząsająca. Nie należy jednak do niej podchodzić z paniką a raczej z refleksją i zastanowieniem co ja jako pojedyncza osoba mogę zmienić, a także szerzyć tą wiedzę wśród rodziny i znajomych. Nie jako ześwirowany ekokaznodzieja oczywiście, ale jako osoba zainteresowana przyszłością własną i kolejnych pokoleń. Uważam też, że warto po prostu wiedzieć o pewnych rzeczach. Wtedy trudniej człowieka oszukać, nabrać za pomocą marketingu i dostać się do jego głowy sprawiając że kompulsywnie kupuje rzeczy których nie tylko nie potrzebuje, ale są one dla niego szkodliwe. Także serdecznie zachęcam do lektury, myślę że nikt się nią nie zawiedzie.

Myślę, że każdy byłby ze mną zgodny po przeczytaniu tej książki - budzi ona wiele emocji, nierzadko skrajnych. Zdecydowanie przypisałabym jej walory edukacyjne, informacyjne i poszerzające horyzonty w zależności kto jest jej odbiorcą. Mimo tego, że była napisana dość dawno a świat pędzi do przodu przez co nie jest już tak bardzo aktualna, nadal warto ją przeczytać. Jeśli...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1326
182

Na półkach: ,

Rozczarowanie. Mocna, aczkolwiek dla mnie zdecydowanie za długa I część książki o tym jak zmierzamy w stronę przepaści (brak surowców energetycznych, ocieplenie itp), a czym dalej tym słabiej. Absolutna naiwność autora co do proponowanych rozwiązań. (Jak wszyscy zrozumieją i zaczną razem działać, bogaci się ograniczą, biedni zrozumieją, że nie mogą dążyć do bogactwa - to wtedy będzie dobrze). Aż trudno uwierzyć, że obie części napisał ten sam człowiek. Brak za to jakichkolwiek rozważań, czy postęp naukowy może nam zapewnić energię itp. No i trzeba napisać, że kasandryczne przepowiednie nie spełniły się, przynajmniej na tym etapie..

Rozczarowanie. Mocna, aczkolwiek dla mnie zdecydowanie za długa I część książki o tym jak zmierzamy w stronę przepaści (brak surowców energetycznych, ocieplenie itp), a czym dalej tym słabiej. Absolutna naiwność autora co do proponowanych rozwiązań. (Jak wszyscy zrozumieją i zaczną razem działać, bogaci się ograniczą, biedni zrozumieją, że nie mogą dążyć do bogactwa - to...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Marcin Popkiewicz Świat na rozdrożu Zobacz więcej
Marcin Popkiewicz Świat na rozdrożu Zobacz więcej
Marcin Popkiewicz Świat na rozdrożu Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd