rozwińzwiń

Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936

Okładka książki Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936 Kazimierz Nowak
Okładka książki Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936
Kazimierz Nowak Wydawnictwo: Sorus literatura podróżnicza
404 str. 6 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Wydawnictwo:
Sorus
Data wydania:
2013-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
404
Czas czytania
6 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363768256
Tagi:
Afryka podróż rower marsz
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
975 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
68
38

Na półkach:

Świetne.

Świetne.

Pokaż mimo to

avatar
49
28

Na półkach:

Fajna opowieść, dość lekko się czyta. Choć opowieść dość wyidealizowana moim zdaniem. :)

Fajna opowieść, dość lekko się czyta. Choć opowieść dość wyidealizowana moim zdaniem. :)

Pokaż mimo to

avatar
1232
18

Na półkach: , , ,

Niezwykła historia wielkiego podróżnika. Niesamowicie trafne (i aktualne nawet współcześnie) spostrzeżenia dot. kolonializmu, globalizacji, krytyka bogatych Europejczyków urządzających polowania dla trofeów, szacunek do zwierząt... Kazimierz Nowak to człowiek, który wyprzedził swoje czasy!

Niezwykła historia wielkiego podróżnika. Niesamowicie trafne (i aktualne nawet współcześnie) spostrzeżenia dot. kolonializmu, globalizacji, krytyka bogatych Europejczyków urządzających polowania dla trofeów, szacunek do zwierząt... Kazimierz Nowak to człowiek, który wyprzedził swoje czasy!

Pokaż mimo to

avatar
163
59

Na półkach:

,Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936" Kazimierza Nowaka to świadectwo niesamowitego wyczynu! Człowiek czyta i... szczena opada. Plus te trafne przemyślenia i ta.... skromność w tym wszystkim! Polecam!

,Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936" Kazimierza Nowaka to świadectwo niesamowitego wyczynu! Człowiek czyta i... szczena opada. Plus te trafne przemyślenia i ta.... skromność w tym wszystkim! Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
49
7

Na półkach:

Książka mnie zachwyciła i polecam ją każdemu. To jest bardziej dokument z 1931 roku. Doskonale opisujący kolonializm zachodu, ludy Afryki, ich wierzenia, tradycje, obrzędy. Nie jest to obszerny opis ale wystarczający, aby zaciekawić, a niektórych być może zainspirować do dalszych poszukiwań.
Podróż Kazimierza Nowaka jest trudna, a zarazem przeplatana szczęściem i dlatego jest tak wyjątkowa. Nikt mu na to nie dał jakiś pieniędzy, żeby jechał i zrobił dokument. Stąd też jego otwartość. To nie jest zasponsorowana wycieczka jakiej wielu dzisiejszych podróżników doświadcza.
Na uwagę zasługuje też czas powstania książki. To są lata spędzone w Afryce - zapiski, zdjęcia wysłane do Polski. Gromadzenie tego przez jego żonę i przechowane przez lata. Aż w końcu znalazł się ktoś kto uporządkował to wszystko, zredagował i wydał.

Warto też nie zapominać o poświęceniu jakiego dokonał, zostawiając żonę i dzieci. W końcu wracając schorowanym i chwilę później umierając.

Książka mnie zachwyciła i polecam ją każdemu. To jest bardziej dokument z 1931 roku. Doskonale opisujący kolonializm zachodu, ludy Afryki, ich wierzenia, tradycje, obrzędy. Nie jest to obszerny opis ale wystarczający, aby zaciekawić, a niektórych być może zainspirować do dalszych poszukiwań.
Podróż Kazimierza Nowaka jest trudna, a zarazem przeplatana szczęściem i dlatego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
102
73

Na półkach:

Książka dość ciekawa ponieważ opisuje czasu przed kolonizacja Afryki. Można się z niej dowiedzieć jak wyglądał Czarny Ląd przed globalizacja:) a tak na serio to, fantastyczna podróż w czasie, przenosimy się w czasy dwudziestolecia międzywojennego, gdzie Europa wyglądała nieco inaczej a co dopiero Afryka! Chęć odkrywania nieznanego lądu jest tak ogromna, że podróżnik opuszcza rodzinę i udaje się w daleką podróż rowerem, gdzie ludzie nie znają takiego wynalazku jak rower:) Książka barwna; główny bohater właściwie to nie podróżnik czy globtrotter a życzliwy pielgrzym.

Książka dość ciekawa ponieważ opisuje czasu przed kolonizacja Afryki. Można się z niej dowiedzieć jak wyglądał Czarny Ląd przed globalizacja:) a tak na serio to, fantastyczna podróż w czasie, przenosimy się w czasy dwudziestolecia międzywojennego, gdzie Europa wyglądała nieco inaczej a co dopiero Afryka! Chęć odkrywania nieznanego lądu jest tak ogromna, że podróżnik...

więcej Pokaż mimo to

avatar
748
748

Na półkach:

#roweremipieszoprzezczarnyląd to świetna lektura. Jak zobaczyłam, że audiobook ma prawie 18 godzin to trochę się przeraziłam. Zupełnie niepotrzebnie. Książka dosłownie przenosi człowieka w lata 30ste ubiegłego wieku. Autor listów, pamiętników podróżuje przez całą Afrykę rowerem 🚲

Pokazuje nam obraz Afryki przed wybuchem II wojny światowej.. Opowiada o przygodach, o chorobach. O tym, że nieraz pozostał zdamy sam na siebie. Jak pił wodę razem z chorymi ludźmi, zarażonymi świerzbem. Z jednej sadzawki bo to nawet woda nie można było nazwać. To były dodatki wody w wielkim błocie. Straszne, okropne, ohydne i przede wszystkim przerażające. Nieraz wpadł w kłopoty, ale zawsze udawało mu się wychodzić z tego cało.

Książka przyciągnęła mnie nie tylko ze względu na fabułę ale też na tożsamość bohatera. To, że mieszkał w Poznaniu można wyczytać wszędzie. Ale ja znalazłam wzmiankę, że mieszkał w miejscowości Wagowo w gminie Pobiedziska. Tam gdzie spędziłam całe życie, a teraz do Wagowa mam jakieś 20 minut rowerem.
Dodatkowo fajna ciekawostką było to, że jechał rowerem do Pobiedzisk po akuszerkę, jak jego żona rodziła.🤰👩‍🍼👨‍🦲

Polecam, pamiętniki są przepiękne a robota autora, który zebrał to wszystko do kupy, to mistrzostwo świata. Super.

#roweremipieszoprzezczarnyląd to świetna lektura. Jak zobaczyłam, że audiobook ma prawie 18 godzin to trochę się przeraziłam. Zupełnie niepotrzebnie. Książka dosłownie przenosi człowieka w lata 30ste ubiegłego wieku. Autor listów, pamiętników podróżuje przez całą Afrykę rowerem 🚲

Pokazuje nam obraz Afryki przed wybuchem II wojny światowej.. Opowiada o przygodach, o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
138
100

Na półkach:

Czytałem w życiu wiele książek podróżniczych. Świetnych, o wielkich odkryciach, pełnych przygód, o twardych ludziach, pionierach przecierających szlaki, gdzie człowiek po raz pierwszy postawił stopę. Himalaiści, polarnicy, odkrywcy nowych lądów. Wspaniałe, motywujące opowieści, aby przełamywać swoje słabości i zawsze podążać naprzód, wyciągać wnioski z porażek i nie poddawać się. Ignorować ból, wierzyć w rozum i własną siłę oraz możliwości.

Ale pierwszy raz zetknąłem się z opowieścią o człowieku skromnym, rodzinnym, kochającym dom, ale jednocześnie absolutnie niezłomnym, niepowstrzymanym, do granic możliwości, szaleńczo głodnym drogi, nowych wyzwań, widoków, ludzi.

Trwająca 5 lat samotna wyprawa w afrykańską dzicz, drogami, na których żaden szanujący się i nawykły do wygód Europejczyk nie postawiłby nogi.

Jestem pełen podziwu dla hartu ducha Kazimierza Nowaka. Pełen podziwu, że nie było człowieka, trudności, przeciwności losu, która mogła go powstrzymać poza chorobą i ewentualnie śmiercią, która na szczęście nie znalazła go na Czarnym Lądzie, dzięki czemu pisał listy do żony będącej jego łącznikiem z "normalnym" światem. I ten świat dzięki temu, z artykułów, poznawał Afrykę w sposób, w jaki przeciętny człowiek nie mógł, albo nie dałby rady poznać.

Nie potrafił jeździć konno, nie znał się na łodziach, nie miał pojęcia o jeździe na wielbłądzie, a został jeźdźcem, sternikiem i wsiadł na wielbłąda, kiedy nie było innego wyjścia i przebył w ten sposób setki kilometrów. Bez pieniędzy, często głodny, bywało że skrajnie chory na granicy śmierci, bez żadnego zaplecza, wsparcia, ubłocony, przemoczony, przemarźnięty - niepowstrzymany. I potrafiący znaleźć siły, by spisać to, co widział. Opisać pięknym, ale naturalnym językiem tę prawdziwą Afrykę, która kryła się w dżungli, na sawannie, w piaskach pustyni, a nie na utwardzonej drodze, z okien bezpiecznego i wygodnego samochodu, ze straganu z pamiątkami, z okna luksusowego hotelu.

Często byłem zaskoczony, gdy pomimo niebywałych trudności i niewygód, po całym dniu lub kilku dniach forsownego marszu, trawiony malaryczną gorączką zachwycał się krajobrazem, pięknej afrykańskiej, księżycowej nocy. Niebywałe.

Czytałem wiele książek podróżniczych i nie przypominam sobie NIKOGO, kto mógłby równać się z Kazimierzem Nowakiem. Po prostu nikogo. Nikt porównywalny nie przychodzi mi do głowy.

To był niezniszczalny duch w niestety nietrwałym, ułomnym, ludzkim ciele. Ciekawe w jakich światach teraz przemierza niedostępne szlaki?

Dla mnie Nowak to człowiek z zupełnie innego wymiaru.

Polecam koniecznie przeczytać tę książkę.

Czytałem w życiu wiele książek podróżniczych. Świetnych, o wielkich odkryciach, pełnych przygód, o twardych ludziach, pionierach przecierających szlaki, gdzie człowiek po raz pierwszy postawił stopę. Himalaiści, polarnicy, odkrywcy nowych lądów. Wspaniałe, motywujące opowieści, aby przełamywać swoje słabości i zawsze podążać naprzód, wyciągać wnioski z porażek i nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
716
686

Na półkach:

Przeczytanie tej książki zajęło mi sporo czasu. Nie jest nudna, ale też nie powala. Niemniej jednak obrazuje życie ludów afrykańskich i trudy samotnej podróży w latach 30 XX wieku. Myślę, że Kazimierz Nowak dokonał czegoś niezwykłego - przemierzył Afrykę rowerem, za cały bagaż mając minimum niezbędne do przeżycia. Spędził w tej podróży 5 lat, poświęcając relacje rodzinne oraz własne zdrowie... i jakby nie patrzeć życie....

Przeczytanie tej książki zajęło mi sporo czasu. Nie jest nudna, ale też nie powala. Niemniej jednak obrazuje życie ludów afrykańskich i trudy samotnej podróży w latach 30 XX wieku. Myślę, że Kazimierz Nowak dokonał czegoś niezwykłego - przemierzył Afrykę rowerem, za cały bagaż mając minimum niezbędne do przeżycia. Spędził w tej podróży 5 lat, poświęcając relacje rodzinne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2616
126

Na półkach: , ,

Powiedzieć o Nowaku, że to największy kozak wśród podróżników, to jakby nic nie polwiedzieć. Przemierzyć Afrykę z północy na południe i z powrotem – to mało. Do wędrówki wykorzystać wyłącznie rower, własne nogi, konia, wielbłąda, łódź – wszystko, byle nie pojazdy mechaniczne – to też nic. Poświęcić na podróż sześć lat życia – drobiazg. Przypłacić przygodę niezliczonymi tropikalnymi chorobami, tygodniami gorączki, głodem, pragnieniem, nędzą, skrajnym wyczerpaniem – proszę bardzo! A potem uznać te lata tułaczki za najpiękniejsze wydarzenie w swoim życiu – to jest dopiero coś!
Żaden przewodnik turystyczny, film, wypad na wielbłądzie pół kilometra w głąb Sahary do cepeliowskiej beduińskiej wioski, ani tym bardziej safari w jeepie „all inclusive” nie powiedzą nam o Afryce nawet jednego procenta z tego, co opowiedział Autor. A opowieść jest tragiczna, mroczna i aktualna do dziś. Afryki się nie odkrywa ani nie oswaja – ją się bezwzględnie i bezlitośnie eksploatuje bez baczenia na lokalne obyczaje, potrzeby lokalnej ludności, prawa samostanowienia narodów, czy ochronę środowiska. Nie wiadomo czym byłyby dziś dawne mocarstwa kolonialne bez ton bogactw naturalnych pozyskanych z Czarnego Lądu. I nie wiadomo, jaka byłaby dziś Afryka gdyby ją…. Właśnie - co? Zostawić w spokoju? Handlować uczciwie? Pomagać bezustannie? Od zawsze człowiek spoza Czarnego Lądu miał zakusy na te ziemie, jak nie kolonialiści to komuniści, jak nie Rosjanie to Chińczycy. I nie zanosi się na zmianę, niestety. To jest ciągle miejsce "gdzie przykazań brak dziesięciu".

Powiedzieć o Nowaku, że to największy kozak wśród podróżników, to jakby nic nie polwiedzieć. Przemierzyć Afrykę z północy na południe i z powrotem – to mało. Do wędrówki wykorzystać wyłącznie rower, własne nogi, konia, wielbłąda, łódź – wszystko, byle nie pojazdy mechaniczne – to też nic. Poświęcić na podróż sześć lat życia – drobiazg. Przypłacić przygodę niezliczonymi...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    1 276
  • Przeczytane
    1 197
  • Posiadam
    292
  • Teraz czytam
    59
  • Ulubione
    58
  • Audiobook
    25
  • Podróżnicze
    23
  • Podróże
    19
  • Chcę w prezencie
    18
  • Afryka
    17

Cytaty

Więcej
Kazimierz Nowak Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936 Zobacz więcej
Kazimierz Nowak Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936 Zobacz więcej
Kazimierz Nowak Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936 Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także