Trwa Tour de France. Poznaj książki dla miłośników dwóch kółek

LubimyCzytać
14.09.2020

Barwna karawana Tour de France już od dwóch tygodni przemierza francuskie równiny oraz pirenejskie i alpejskie przełęcze. Z okazji dnia przerwy w wyścigu, nabierając oddechu przed ostatecznymi rozstrzygnięciami, zapraszamy do lektury książek o rowerach i jeździe na dwóch kółkach. Nasze propozycje umilą oglądanie dalszych zmagań o żółtą koszulkę lidera. 

Trwa Tour de France. Poznaj książki dla miłośników dwóch kółek
Reklama

Już pierwsi relacjonujący jadącą od 1903 roku Wielką Pętlę reporterzy francuskiego dziennika „L'Auto” (późniejszy „L'Equipe”) w trakcie swoich korespondencji opisywali mijane przez peleton wioski i zapierające dech w piersiach górskie widoki, a zmagania sportowe porównywali do walk greckich herosów. Sam Roland Barthes, jeden z czołowych francuskich myślicieli postmodernistycznych i… zapalony kibic kolarski, zastanawiał się w swoim eseju czy Tour de France można nazwać epopeją. Tak, zdecydowanie kolarstwo, zarówno to rozumiane jako zmagania zawodowych rowerzystów na wymagających trasach, jak i to romantyczne, będące sposobem na przemieszczanie się i na życie, wykracza poza definicję dyscypliny sportowej. Stąd i nasz wybór nie traktuje tylko o sporcie. Reportaż, książka o miastach, a nawet… książka kucharska. Rowerowo-literacki świat jest barwny niczym peleton Tour de France i potrafi zaskakiwać.

Tour de France książka„Tour de France. Etapy, które przeszły do historii”, Richard Moore (wyd. Sine Qua Non)

Ale zacząć musimy od tej pozycji. Książka Richarda Moore'a opisuje najciekawsze etapy z całej ponad 100-letniej historii francuskiego wyścigu. Znajdziemy tu ustęp o Gregu LeMond, który w 1989 roku wraca do wyścigu po kontuzji spowodowanej... postrzałem z broni myśliwskiej. Używając specjalnie zaprojektowanej kierownicy, wygrywa indywidualną próbę czasową na dystansie 24,5 kilometra i w efekcie cały wyścig. Opisano także etap z 21 lipca 2003 roku, którego zwycięzcy w oficjalnych statystykach nie znajdziemy z racji skazania Lance'a Armstronga za nielegalne wspomaganie. Nie zabrakło także fragmentu o imponującej, 180-kilometrowej ucieczce Hiszpana José Louisa Viejo, zakończonej sukcesem. Książkę Moore'a czyta się jak dobrą powieść, której bohaterem jest największy światowy wyścig kolarski. Wraz z wydanymi przez SQN książkami o pozostałych Wielkich Tourach: Giro d'Italia i Vuelta a España tworzy ona kolarski tryptyk.

Kuchnia kolarska„Bike&Cook. Kulinarny poradnik rowerzysty”, Marta KekuszTomasz Kołodziejczyk, Jagoda Podkowska (wyd. Filo)

Reklama

Jazdą na rowerze można się porządnie zmęczyć, to nie ulega wątpliwości. A przecież stracone kalorie trzeba nadrobić! Najlepiej zrobić to zdrowo. „Bike & Cook” to stworzony dla rowerzystów i konsultowany z rowerzystami przewodnik po kolarskiej kuchni. Oprócz opisania ogólnych wytycznych dotyczących zdrowego żywienia (a zwłaszcza żywienia u osób aktywnych fizycznie), nie zabrakło oczywiście smakowitych przepisów. Chociaż przygotowanie takich pyszności, jak brownie z awokado, pudding kokos-chia z borówkami, ciacho morelowo-pistacjowe czy burger z kotletem jaglanym zajmie trochę czasu, to z pewnością ich smak umili rowerowe przejażdżki. A przecież jak mówi jedno z kolarskich przysłów, jeździmy między innymi po to, aby móc dużo i smacznie zjeść...

Jak rowery mogą uratować świat„Jak rowery mogą uratować świat”, Peter Walker (wyd. Wysoki Zamek)

Gdy Peter Walker publikował książkę „Jak rowery mogą uratować świat” w 2017 roku, nikt jeszcze na poważnie nie myślał o tym, że nadejdzie pandemia. Koronawirus, zamknięcie w domach i potrzeba zachowania dystansu społecznego spowodowały, że rower stał się jednym z najchętniej wybieranych środków lokomocji na całym świecie. Widać to po szybujących wynikach sprzedaży firm produkujących jednoślady; ci, którzy chcieli pod koniec sezonu letniego kupić upatrzony przez siebie model, często musieli obchodzić się smakiem.

Walker w swojej książce wykazuje, że rowerzyści mogą zmienić świat. Są zdrowsi – w końcu, zamiast siedzieć za biurkiem czy za kółkiem, rower wymusza ruch fizyczny – a poza tym nie generują smogu i... korków. Sama jazda na rowerze potrafi zacierać bariery klasowe, bo jego kupno i utrzymanie nie niesie ze sobą tak dużych kosztów, jak posiadanie samochodu (w niektórych miastach czy krajach nie jest niczym zaskakującym widok pedałujących polityków). Za poprawą infrastruktury rowerowej stoi zmiana jakości życia mieszkańców dużych miast, którzy mogą odzyskiwać centra jako miejsca wypoczynku i rekreacji. „Jak rowery mogą uratować świat” Petera Walkera to książka radykalna i do bólu merytoryczna. Pozycja obowiązkowa na półce każdego obserwatora życia współczesnych metropolii, a także włodarzy miast i aktywistów – społeczników.

Premie górskie najwyższej kategorii Jakub Kornahuser„Premie górskie najwyższej kategorii”, Jakub Kornhauser (wyd. Książkowe Klimaty)

Premie górskie najwyższej kategorii są znane miłośnikom kolarstwa: to mety najtrudniejszych podjazdów, owiane legendą przełęcze i szczyty, strome zbocza, po których wspinają się najwytrwalsi. Autor zabiera czytelnika na jedyną w swoim rodzaju rowerową wyprawę po premiach górskich na rogatkach Krakowa. Punkty te są usytuowane w najbardziej tajemniczych zakątkach miasta, wśród starych chat i zagajników, między zapomnianymi kapliczkami a ruinami fabryk i magazynów. Skrzypienie starej kolarzówki wyznacza rytm opowieści, łączących baśniową gawędę z przewodnikiem krajoznawczym, eseistyczną swobodę z precyzją kronikarza. Okazuje się, że aby poznawać nieznany świat nie potrzeba egzotycznych eskapad i rajskich wysp. Wystarczy zjechać z głównych komunikacyjnych szlaków.

Reklama

Rowerowa proza Jakuba Kornhausera jest dowodem na to, że świat znad kierownicy typu baran, nawet jeśli ledwo widoczny pod grubą wartwą smogu, okazuje się barwniejszy, niż mogłoby się wydawać.

„Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936”, Kazimierz Nowak (wyd. Sorus)

A skoro jesteśmy przy podróżach, nie sposób pominąć postaci Kazimierza Nowaka. Ten legendarny podróżnik i zapalony cyklista na swoim rozklekotanym rowerze, objuczonym wyprawowym dobytkiem, przemierza całą Afrykę. Gdzieniegdzie przystaje, ustawia aparat i robi zdjęcie, zapisuje coś w notatniku, po czym rusza dalej, jadąc i pchając swój rower. Nowak odsłania cudowną krainę odległą tak w przestrzeni, jak i w czasie – Afrykę lat 30. XX wieku. Relacje prasowe podróżnika, pisane dla takich czasopism jak „Światowid”, „Ilustracja Polska” i „Przewodnik Katolicki”, w całość zebrał dopiero w 2000 roku Łukasz Wierzbicki i opublikował jako jeden zwarty zbiór: „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”.

„Sekret sprzedawcy rowerów”, Jean-Jacques Sempé (wyd. Znak)

W naszym zestawieniu znalazło się nawet miejsce dla książki adresowanej do dzieci. Ale z pewnością i dorośli chętnie po nią sięgną, tak jak po inne dzieła francuskiego ilustratora Jeana-Jacquesa Sempé, jednego z twórców kultowego „Mikołajka”. „Sekret sprzedawcy rowerów”, który dostępny jest już w przedsprzedaży, to ilustrowana, nostalgiczna opowieść o Rudolfie Taburinie, który od niepamiętnych czasów prowadził przy zacisznej uliczce warsztat rowerowy.

Okoliczni mieszkańcy wiedzieli, że potrafi naprawić każdą usterkę – nikt nie znał się na dętkach, szprychach i dzwonkach lepiej od niego. Ów sprzedawca rowerów z Saint-Céron miał jednak pewien sekret, którego wyjawienie naraziłoby go nie tylko na śmieszność, ale i bankructwo. I nagle w miasteczku pojawił się ktoś, kogo bardzo interesowała postać sprzedawcy rowerów...

Sempé, genialny rysownik i ilustrator, z czułością portretuje uroczego samotnika, w którym każdy znajdzie cząstkę siebie. To ponadczasowa opowieść o człowieku, który kim innym był, a za kogoś zupełnie innego uchodził.

Na podstawie książki Jeana-Jacquesa Sempé nakręcony został w 2018 film „Tajemnica Raoula Taburina” w reżyserii Pierre'a Godeau.

Fotografia otwierająca: Pexels / Pixabay

[aj]

Reklama

komentarze [5]

Sortuj:
235
14
16.09.2020 14:04

Wspaniały wyścig, ale może dorzucę też coś o mroczniejszej stronie Wielkiej Pętli i jej zdetronizowanego króla: "Wyścig tajemnic" Daniela Coyle'a i Tylera Hamiltona.


10
8
15.09.2020 08:55

Jak rowerowe "Tour de France", to koniecznie "Szkice piórkiem" Bobkowskiego - jedna z najważniejszych pozycji polskiej literatury 20. wieku.


1727
281
14.09.2020 17:45

Barthes...a Emil Cioran? Na Wikipedii piszą, że "uwielbiał górskie wycieczki rowerowe (zdarzyło mu się w ten sposób przez trzy miesiące podróżować po Pirenejach)". Moje profilowe zdjęcie pasowałoby do tego tematu jak ulał, bo zrobiono je we Francji właśnie. No ale cóż. Cioran - moja wielka miłość - wciąż jest niewygodny dla wielu ludzi.


4003
3763
14.09.2020 16:55

Ja dziś z grupą zrobiłem zchyba z 12 km, rowerkiem🚴‍♂️🚴🚴‍♀️


2716
4
14.09.2020 09:30

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd