rozwińzwiń

Gdziekolwiek mnie rzucisz. Wyspa Man i Polacy. Historia splątania

Okładka książki Gdziekolwiek mnie rzucisz. Wyspa Man i Polacy. Historia splątania Dionisios Sturis
Okładka książki Gdziekolwiek mnie rzucisz. Wyspa Man i Polacy. Historia splątania
Dionisios Sturis Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Terra incognita reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Terra incognita
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2015-01-15
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-15
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328014732
Tagi:
emigracja emigracja zarobkowa Man Polacy praca reportaże rodzina rozstanie turystyka uczucie Wielka Brytania wyspa życie codzienne życie codzienne
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
174 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
135
15

Na półkach:

Mam wrażenie że autor mimo braku zasobu historii chciał napisać książkę na temat wyspy Man. I trzeba przyznać że mu to wyszło. To kolejna przeczytana przeze mnie książka Dionizosa Sturisa i muszę przyznać że po rozczarowujących "Gorzkich pomarańczach", było tylko lepiej. Dobry klimat.

Mam wrażenie że autor mimo braku zasobu historii chciał napisać książkę na temat wyspy Man. I trzeba przyznać że mu to wyszło. To kolejna przeczytana przeze mnie książka Dionizosa Sturisa i muszę przyznać że po rozczarowujących "Gorzkich pomarańczach", było tylko lepiej. Dobry klimat.

Pokaż mimo to

avatar
47
535

Na półkach:

Język fatalny, nawet mniej niż potoczny. Tematyka, która mnie nie interesuje (emigracja zarobkowa po 2004 r.). Stąd tak niska ocena.

Język fatalny, nawet mniej niż potoczny. Tematyka, która mnie nie interesuje (emigracja zarobkowa po 2004 r.). Stąd tak niska ocena.

Pokaż mimo to

avatar
152
33

Na półkach: ,

Łatwo się czyta, o dość ciekawym zakątku świata położonym nie tak daleko od Polski. Niby Wielka Brytania, ale jednak autonomia robi swoje.
Trochę za dużo wątków historycznych, które ciężej się trawi. Ogólnie polecam.

Łatwo się czyta, o dość ciekawym zakątku świata położonym nie tak daleko od Polski. Niby Wielka Brytania, ale jednak autonomia robi swoje.
Trochę za dużo wątków historycznych, które ciężej się trawi. Ogólnie polecam.

Pokaż mimo to

avatar
968
422

Na półkach:

Świetnie napisana książka. Zachwyciłam się Man. Napisana w taki sposób, że chce się tam jechać, poznawać, podziwiać, i jeść te przegrzebki i małże i wszechobecne soczyste jeżyny, i patrzeć na to morze i wpaść do tej knajpy z fotelami ze skóry, gdzie wszyscy grzecznie pytają czy mogliby, i że dziękuję powiedzą co najmniej z dwa razy, i w ogóle wszyscy się znają, witają, wymieniają plotki a wszystko z uśmiechem na pyszczkach... To ile tam tych Polaków? Z cztery tysiące? Woooow. Książkę z czystym sumieniem polecam. Kawał dobrej roboty. Autor opisuje życie swoje, swoich znajomych, przyjaciół, emigrantów na wyspie Man.

Świetnie napisana książka. Zachwyciłam się Man. Napisana w taki sposób, że chce się tam jechać, poznawać, podziwiać, i jeść te przegrzebki i małże i wszechobecne soczyste jeżyny, i patrzeć na to morze i wpaść do tej knajpy z fotelami ze skóry, gdzie wszyscy grzecznie pytają czy mogliby, i że dziękuję powiedzą co najmniej z dwa razy, i w ogóle wszyscy się znają, witają,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1020
972

Na półkach: , , , , ,

Man to bardzo ciekawy zakątek szeroko rozumianych Wysp Brytyjskich. Położona pomiędzy Walią, Anglią, Szkocją i Irlandią wyspa ma status dependencji korony brytyjskiej, nigdy nie należała do Unii Europejskiej, ma własny parlament (najstarszy w Europie),herb, flagę, znaczki pocztowe, walutę i oznaczenie przynależności samochodów (GBM). Od niedawna nasi rodacy stali się tam główną mniejszością narodową. Ale związki Polaków z górzystą wyspą na Morzu Irlandzkim są nawet starsze, co ciekawie opisał w swoim reportażu Dionisios Sturis.
Może zresztą słowo „reportaż” nie oddaje istoty tej książki. Są to bowiem również bardzo osobiste wspomnienia autora, który na Man mieszkał, pracował i … nie ma co dalej spoilerować. Na szczęście nie zmarnował tego czasu, albowiem swoje pozytywne emocje związane z wyspą potrafił uporządkować i przekazać w sposób zachęcający dla czytelników. Książka zawiera wreszcie także elementy historyczno-kulturowo-społecznego przewodnika po wyspie Man. Poznamy zatem fragment historii wyspy, zarówno legendarnej, średniowiecznej jak i współczesnej, z elementami wiedzy o raju podatkowym, a także codzienność wyspy i to, jak tam radzą sobie nasi rodacy. A także, jak na nią trafili m.in. prawie 70 lat wcześniej.
Może najbliższe zawartości działa określenie to wspomnieniowy-autobiograficzny reportaż społeczno-historyczny? Nieważne, grunt że czyta się bardzo dobrze, proporcje poszczególnych elementów są dobrze dobrane a konstrukcja jest przemyślana i nieprzypadkowa. W czytelniku budzi się chęć poznania tej wyspy, lub – jak w przypadku piszącego te słowa – powtórnej podróży, a to oznacza, że autor spisał się na medal.

Man to bardzo ciekawy zakątek szeroko rozumianych Wysp Brytyjskich. Położona pomiędzy Walią, Anglią, Szkocją i Irlandią wyspa ma status dependencji korony brytyjskiej, nigdy nie należała do Unii Europejskiej, ma własny parlament (najstarszy w Europie),herb, flagę, znaczki pocztowe, walutę i oznaczenie przynależności samochodów (GBM). Od niedawna nasi rodacy stali się tam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
858
858

Na półkach:

Z założenia miała to być książka o Polakach na wyspie. Nawet autor dał ogłoszenie w miejscowej prasie, aby się zgłaszali; niestety odzew był niewielki, być może dlatego, że Dionisios musiał zamiesić tekst po angielsku, aby nie dyskryminować miejscowych.
Opisał więc historię wyspy, trochę krajobrazów i zwyczajów miejscowej ludności. Mnie najbardziej "urzekła" postawa młodego rozpasanego pokolenia, gdzie najlepiej zrobić dziecko, jeszcze lepiej dwoje, a najlepiej troje, wtedy nie trzeba w ogóle pracować, bo państwo zapewnia mieszkanie i kasę - jesteśmy na dobrej drodze ;-) A szczytem marzeń, by mieć te dzieci z różnymi ojcami, wtedy możne wywalczyć dodatkowo potrójne alimenty.
Wyspa Man jak wiadomo została rajem podatkowym, czy cieszyli się z tego miejscowi ? - i jak poradzili sobie z napływowymi milionerami ? Te i inne informacje znajdziemy w tej książce.

Z założenia miała to być książka o Polakach na wyspie. Nawet autor dał ogłoszenie w miejscowej prasie, aby się zgłaszali; niestety odzew był niewielki, być może dlatego, że Dionisios musiał zamiesić tekst po angielsku, aby nie dyskryminować miejscowych.
Opisał więc historię wyspy, trochę krajobrazów i zwyczajów miejscowej ludności. Mnie najbardziej "urzekła" postawa młodego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
738
665

Na półkach: ,

Ciepła, ciekawie opisana historia wyspy i ludzi, którzy tam się pojawiali i pojawiają. Dobrze się czyta.

Ciepła, ciekawie opisana historia wyspy i ludzi, którzy tam się pojawiali i pojawiają. Dobrze się czyta.

Pokaż mimo to

avatar
616
120

Na półkach: ,

Nie czytało mi się tej książki dobrze. Głownie przez styl autora, który oceniłbym jako miks drętwych opowieści i usilnego utrzymywania lekko luzackiego tonu, którym opowiadane są historie podnoszone jednocześnie do miana ważnych. Owszem, po lekturze mam ochotę odwiedzić w przyszłości wyspę Man, o której przeczytałem, poznać dwóch, może trzech bohaterów przedstawionych w kolejnych rozdziałach, ale po inne dzieła tego Pana sięgał już raczej nie będę.

Nie czytało mi się tej książki dobrze. Głownie przez styl autora, który oceniłbym jako miks drętwych opowieści i usilnego utrzymywania lekko luzackiego tonu, którym opowiadane są historie podnoszone jednocześnie do miana ważnych. Owszem, po lekturze mam ochotę odwiedzić w przyszłości wyspę Man, o której przeczytałem, poznać dwóch, może trzech bohaterów przedstawionych w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
90
50

Na półkach: ,

Bardzo, ale to bardzo wciągająca. Przynajmniej dla mnie. Naprawdę dobrze napisana, lekko się czyta. Fajne opowiadanie o wyspie, jej mieszkańcach i naszych oczywiście, Polakach na emigracji. Jedynie, co zauważyłam, to zbyt wiele wątków politycznych i historycznych, których ja nie jestem fanką. Ale do przeczytania. Książka godna polecenia, super się czyta. Naprawdę warto! Historie tych ludzi wciągają :)

Bardzo, ale to bardzo wciągająca. Przynajmniej dla mnie. Naprawdę dobrze napisana, lekko się czyta. Fajne opowiadanie o wyspie, jej mieszkańcach i naszych oczywiście, Polakach na emigracji. Jedynie, co zauważyłam, to zbyt wiele wątków politycznych i historycznych, których ja nie jestem fanką. Ale do przeczytania. Książka godna polecenia, super się czyta. Naprawdę warto!...

więcej Pokaż mimo to

avatar
624
262

Na półkach:

Jest ciekawie. Jednak tylko ciekawie. Można przerzucić, ale raczej pozycja nie do pokochania.

Jest ciekawie. Jednak tylko ciekawie. Można przerzucić, ale raczej pozycja nie do pokochania.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    314
  • Przeczytane
    212
  • Posiadam
    82
  • Reportaż
    11
  • Literatura faktu
    5
  • 2015
    4
  • E-book
    4
  • Europa
    4
  • Kindle
    3
  • Ulubione
    3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gdziekolwiek mnie rzucisz. Wyspa Man i Polacy. Historia splątania


Podobne książki

Przeczytaj także