
Ministerstwo Przewodnictwa uprasza o niezostawanie w kraju. Amerykańska rodzina w Iranie

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Ministry of Guidance Invites You Not to Stay
- Data wydania:
- 2015-03-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-03-09
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362376780
- Tłumacz:
- Dariusz Żukowski
Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu.
Kiedy Hooman Majd przyjeżdża do Teheranu z żoną Amerykanką i kilkumiesięcznym synem, by na rok zamieszkać w rodzinnym kraju, zaczyna inaczej spoglądać na Iran. Konfrontacja z codziennością przynosi ciekawe obserwacje: od tych dotyczących specyfiki ruchu drogowego, w którym pieszy musi walczyć o życie, a kierowcy taksówek chowają do bagażnika pasy bezpieczeństwa, by nie uwierały pasażerów, przez czułość, jaką Irańczycy darzą małe dzieci, po stosunek do nowych technologii (z zakazanego oficjalnie Facebooka korzystają nawet niektórzy konserwatywni politycy). Ważnym kontekstem dla opowieści jest historyczny moment – Majd przyjeżdża do Iranu w 2011 roku, blisko dwa lata po stłumieniu Zielonej Rewolucji.
Jak pogodzić intensywną modernizację z przywiązaniem do własnej tradycji i respektowaniem zasad szariatu? Jak toczyć normalne życie w kraju, w którym panuje dyktatura? Majd pisze o irańskiej obyczajach, życiu codziennym i polityce. Z humorem i autoironią analizuje paradoksy mentalności Irańczyków, ich zwyczajów i dyplomacji. Jak mało kto ma dostęp do całego przekroju społeczeństwa; opisuje zakupy w sklepie na rogu ulicy, rozmowy w taksówkach czy na bazarach, ale też spotkania z politykami i elitą kraju. Znając dobrze zarówno Iran, jak i Europę i Amerykę, świadomie obiera rolę tłumacza i przewodnika, który pomaga dostrzec podobieństwa i zrozumieć różnice między kulturami. Jego książka to zarazem osobista opowieść o ponownym spotkaniu z rodzinnym krajem i pasjonujący reportaż, jakiego nikt inny nie mógłby napisać.
Kup Ministerstwo Przewodnictwa uprasza o niezostawanie w kraju. Amerykańska rodzina w Iranie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ministerstwo Przewodnictwa uprasza o niezostawanie w kraju. Amerykańska rodzina w Iranie
Poznaj innych czytelników
433 użytkowników ma tytuł Ministerstwo Przewodnictwa uprasza o niezostawanie w kraju. Amerykańska rodzina w Iranie na półkach głównych- Chcę przeczytać 248
- Przeczytane 178
- Teraz czytam 7
- Posiadam 47
- Iran 8
- Reportaż 6
- Ulubione 5
- E-book 4
- Bliski Wschód 4
- Literatura faktu 3
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ministerstwo Przewodnictwa uprasza o niezostawanie w kraju. Amerykańska rodzina w Iranie
Irańska rzeczywistość przedstawiona w ostatniej książce Majda polskiemu czytelnikowi zupełnie nieprzypadkowo może kojarzyć się z rzeczywistością PRL-u. W relacjach społecznych panuje powszechna obłuda, a nawet bardziej lub mniej tajona agresja, czemu sprzyja nie tylko skomplikowany religijno-polityczny system władzy (często nie wiadomo, kto o czym właściwie decyduje),niejasne normy społeczne (nie wiadomo, kto na co może sobie pozwolić),ale też specyfika perskiej kultury:
„Zdawałem sobie co prawda sprawę, że kłamstwo może się faktycznie szerzyć w zatłoczonej, wymuszającej zaciekłą konkurencję stolicy, w której bezwzględna walka o sukces stała się w ostatnich latach ogólnie przyjętą strategią, lecz wciąż nie byłem przekonany, czy tak już teraz wygląda perska mentalność. Niemniej perskie maniery, w tym nierzadko frustrujące ta’arofy – niekończące się uprzejmostki, umniejszanie własnej osoby i pełne udawanego zawstydzenia przeprosiny podczas wszelkich transakcji – wcale nie zginęły i są żywo obecne”.
W zakresie wolności obywatelskich i norm obyczajowych istnieje całkiem spory margines i pole do negocjowania własnych praw. Co w jednej sytuacji może skończyć się więzieniem, w innej uchodzi na sucho, jak w zdarzeniu relacjonowanym przez autora: „Na przykład kobieta, która pewnego dnia usiadła ze mną w autobusie – miała na sobie czarny czador, ale zlekceważyła przepisy o segregacji płci. Człowiekowi, który zwrócił jej uwagę, poradziła, żeby spadał i zajął się własnymi sprawami, a siedzącemu obok pasażerowi, gdy mijał nas van patrolu obyczajowego: «Wytłumaczcie nam, jak heżdżab pomaga Iranowi, a wszystkie będziemy go nosić z własnej woli»”.
Czasami jednak bywa dużo gorzej – i także podobnie jak u nas za PRL-u: „«Jesteś z nami albo przeciw nam, a jeśli coś ci się nie podoba, to sam wybrałeś to drugie». Aparat bezpieczeństwa obserwował obywateli i jeden fałszywy ruch mógł sprawić, że człowiek lądował w Ewin [niesławne więzienie w Iranie – przyp. G.T.]. Paralele z rzeczywistością komunistyczną wyraźne są także w „irańskiej paranoi, która każe unikać kontaktów z każdym, kogo aparat państwowy podejrzewa o złe zamiary, zwłaszcza jeśli ten ktoś jest cudzoziemcem”. Skąd my to znamy?
Cała recenzja tutaj 👇
https://innelektury.pl/ministerstwo-przewodnictwa-uprasza-o-niezostawanie-w-kraju/
Irańska rzeczywistość przedstawiona w ostatniej książce Majda polskiemu czytelnikowi zupełnie nieprzypadkowo może kojarzyć się z rzeczywistością PRL-u. W relacjach społecznych panuje powszechna obłuda, a nawet bardziej lub mniej tajona agresja, czemu sprzyja nie tylko skomplikowany religijno-polityczny system władzy (często nie wiadomo, kto o czym właściwie decyduje),...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko się to czytało - ni to pamiętnik, ni reportaż...
Ciężko się to czytało - ni to pamiętnik, ni reportaż...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie dotrwałem do końca. Dużo tu oczywistych spostrzeżeń, co do zdarzeń, które autora dziwią, a dziwić nie powinny. Chyba, że jest się odklejony od rzeczywistości Amerykaninem. Bo chyba tylko ktoś taki mógłby ciągnąć siebie, żonę i 8-miesieczne dziecko do Iranu i wierzyć przy tym, że przecież nic złego nie może się stać. A potem być w takim szoku, że aż książkę napisać. Swój egzemplarz książki przekażę do mojej dzielnicowej biblioteki.
Niestety nie dotrwałem do końca. Dużo tu oczywistych spostrzeżeń, co do zdarzeń, które autora dziwią, a dziwić nie powinny. Chyba, że jest się odklejony od rzeczywistości Amerykaninem. Bo chyba tylko ktoś taki mógłby ciągnąć siebie, żonę i 8-miesieczne dziecko do Iranu i wierzyć przy tym, że przecież nic złego nie może się stać. A potem być w takim szoku, że aż książkę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Elementarz" wujka Hoomana. Jeśli Iran to dla was zbiór stereotypów lub biała plama w świadomości, przeczytajcie tę książkę. To swego rodzaju bilet wstępu do tego kraju. Być może niczego nie dotkniecie, nie spróbujecie, ale stając przy "perskim stole" zdecydujecie na co macie ochotę. Wujek Hooman opowiada barwnie. Ale jak to z dalszą rodziną bywa - czasem powtarzające się relacje z życia najbliższych powodują wyłączenie uwagi.
"Elementarz" wujka Hoomana. Jeśli Iran to dla was zbiór stereotypów lub biała plama w świadomości, przeczytajcie tę książkę. To swego rodzaju bilet wstępu do tego kraju. Być może niczego nie dotkniecie, nie spróbujecie, ale stając przy "perskim stole" zdecydujecie na co macie ochotę. Wujek Hooman opowiada barwnie. Ale jak to z dalszą rodziną bywa - czasem powtarzające się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy, choć dość obyczajowy reportaż. Stanowi raczej pogłębienie wiedzy o Iranie, niż jej podstawowe źródło. Sporo smaczków i szczegółów opisujących mentalność i kulturę Irańczyków, jednak "Demokracja Ajatollachów" tego samego autora bardziej trafiła w mój gust.
Ciekawy, choć dość obyczajowy reportaż. Stanowi raczej pogłębienie wiedzy o Iranie, niż jej podstawowe źródło. Sporo smaczków i szczegółów opisujących mentalność i kulturę Irańczyków, jednak "Demokracja Ajatollachów" tego samego autora bardziej trafiła w mój gust.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla osoby takiej jak ja - z wykształcenia jestem iberystą i nigdy nie interesowałam się krajami Bliskiego Wschodu - nie jest to najgorsza książka na pierwsze spotkanie z Iranem.
Wyjaśniony w niej jest przebieg irańskiej rewolucji islamskiej, która doprowadziła do przekształcenia Iranu z monarchii konstytucyjnej w republikę islamską oraz wpływ tego systemu politycznego na życie mieszkańców tego kraju. Osoba tak "zielona" jak ja dowie się sporo o tym, jak sprawy mają się po niej w kraju - przeczyta mi. o działaniu policji, więzieniach dla przeciwników politycznych, sfałszowanych wyborach - oraz o stosunkach zagranicznych Iranu. Sporo jest też w książce "ciekawostek": autor opisuje ruch uliczny w Teheranie, sposoby zdobywanie nielegalnych w kraju produktów oraz podejście Irańczyków do dzieci.
Tak jak moim przedmówcom zabrakło mi w książce więcej opisów życia zwykłych Irańczyków, jako że autor wyraźnie obraca się w kręgach klasy średniej i wyższej. Czasami wręczy kilka banknotów żebrzącemu mężczyźnie, zastanawiająć się, czy nie jest on przypadkiem weteranem wojny irańsko-irakijskiej, jednak sam go się o to nie zapyta. Innym razem podaruje monetę chłopcu, który sprzedaje na ulicy karteczki z fragmentami wierszy, i zastanawi się, jak może wyglądać jego sytuacja rodzinna, jednak również nigdy się go o to nie zapyta. Podsłucha kilka rozmów w autobusie, jednak raczej będzie kiwał głową, niż brał w nich aktywny udział.
Rozumiem, że na niektóre rzeczy autor nie mógł sobie pozwolić ze względu na strach przed więzieniem lub też wydaleniem z kraju, jednak te stracone okazje do rozmów, które mogłyby go poprowadzić nieco dalej niż kręgi dobrze usytuowanych Irańczyków sprawiają, że nie mogę ocenić książki na wyżej niż 6 gwiazdek. Zabrakło mi w niej trochę "Iranu w Iranie", tym bardziej, że domyślam się, że niewielu z mieszkańców prowadzi w tym kraju styl życia, na który mógł sobie pozwolić autor. Nie zmienia to jednak faktu, że jak na pierwszy kontakt z Iranem jest to przyzwoita lektura.
Dla osoby takiej jak ja - z wykształcenia jestem iberystą i nigdy nie interesowałam się krajami Bliskiego Wschodu - nie jest to najgorsza książka na pierwsze spotkanie z Iranem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyjaśniony w niej jest przebieg irańskiej rewolucji islamskiej, która doprowadziła do przekształcenia Iranu z monarchii konstytucyjnej w republikę islamską oraz wpływ tego systemu politycznego na...
czasem zastanawiam się, po co wydaje się niektóre książki. wydania tej konkretnej zupełnie nie rozumiem...
to bardziej pisanina w stylu blogowym, głównie o sobie. niewiele w tym Iranu. szkoda papieru i drzew
czasem zastanawiam się, po co wydaje się niektóre książki. wydania tej konkretnej zupełnie nie rozumiem...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toto bardziej pisanina w stylu blogowym, głównie o sobie. niewiele w tym Iranu. szkoda papieru i drzew
Hooman snuje ciekawą opowieść o kraju, z którego pochodzi, ale który nie jest jego ojczyzną. "Ministerstwo" jest interesującym reportażem o polityce i społeczeństwie współczesnego Iranu. Próżno tutaj jednak szukać opisów życia zwykłych zjadaczy chleba. Majd jest spokrewniony z byłym prezydentem Iranu, bywa na bankietach organizowanych przez ambasadorów - i także z tej perspektywy opisuje Persję. W moim odczuciu książka jest interesująca dla osób, które w Iranie już były lub które interesują się kulturą Iranu. Dla innych może być trudna w odbiorze i nie do końca wiarygodna.
Hooman snuje ciekawą opowieść o kraju, z którego pochodzi, ale który nie jest jego ojczyzną. "Ministerstwo" jest interesującym reportażem o polityce i społeczeństwie współczesnego Iranu. Próżno tutaj jednak szukać opisów życia zwykłych zjadaczy chleba. Majd jest spokrewniony z byłym prezydentem Iranu, bywa na bankietach organizowanych przez ambasadorów - i także z tej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy może od tego czym ta książka nie jest. Nie jest to reportaż z codziennego życia Iranczyków. Ich funkcjonowanie, problemy i radości oraz opinie o kraju, w którym żyją są jedynie pobieżnie nakreślone. Zwykli Irańscy zjadacze chleba to nie jest grupa społeczna, w której obraca się Hooman Majd. Częściej bywa na przyjęciach organizowanych przez mające swoją siedzibę w Teheranie ambasady i think-thanki, niż na teherańskim bazarze. Geopolityka, stosunki międzynarodowe i nastroje panujące wśród Irańskiej inteligencji znacznie bardziej go zajmują niż zdanie i obyczaje ulicy. Nie czynię z tego zarzutu, choć muszę przyznać, że tekst zyskałaby na atrakcyjności gdyby ilustrował obszerniej opinie zwykłych obywateli. Książki nie mozna też traktować jako przewodnika po Iranie, gdyż ze stolicy kraju autor w zasadzie nie wyjeżdżał.
Spojrzenie na Iran jest tutaj typowo zachodnie, porównań do warunków panujacych w Stanach i Europie jest bez liku, specjalnie to nie dziwi, gdyż autor jest mocno "złesternizowany" (po kilku miesiącach pobytu, jak sam pisze, zaczął odczuwać dziwną tęsknotę za Starbucksem!),ale szkoda, że nie był w stanie spojrzeć na kraj swoich przodków bez kalki jaką nakłada życie na Zachodzie.
"Ministerstwo..." jest jednak przydatną lekturą dla wszytkich chcących zrozumieć sytuacje polityczną w Iranie, zależności jakie panują między głównymi frakcjami i ich wizjami ojczyzny. Z tego powodu książkę można przeczytać, choć z pewnością nie wyczerpuje ona tematu politycznej sceny Iranu, a jedynie przedstawia jej szkic.
Zacznijmy może od tego czym ta książka nie jest. Nie jest to reportaż z codziennego życia Iranczyków. Ich funkcjonowanie, problemy i radości oraz opinie o kraju, w którym żyją są jedynie pobieżnie nakreślone. Zwykli Irańscy zjadacze chleba to nie jest grupa społeczna, w której obraca się Hooman Majd. Częściej bywa na przyjęciach organizowanych przez mające swoją siedzibę w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka po której spodziewałem się o wiele więcej, a przynajmniej opisu zderzenia stereotypów amerykańskiej rodziny z realiami życia w Iranie. Niestety po przeczytaniu 70 procent książka okazała się płytka, anegdotyczna i skupiona na jakimś takim rodzajem dzienniczka typu
- jakie zakupy się robi w Iranie i ile co kosztuje w przeliczeniu na centy i dolary
- jak wyglądają imprezy czwartkowe w Teheranie
- w jaki sposób napełnić barek przemyconymi alkoholami i jaką radość może sprawić kupienie toniku do drinków
Do tego jedna czy dwie anegdoty, historia więzienna opisana przez znajomego i to właściwie cała treść tej książki... Żałosne...
Książka po której spodziewałem się o wiele więcej, a przynajmniej opisu zderzenia stereotypów amerykańskiej rodziny z realiami życia w Iranie. Niestety po przeczytaniu 70 procent książka okazała się płytka, anegdotyczna i skupiona na jakimś takim rodzajem dzienniczka typu
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- jakie zakupy się robi w Iranie i ile co kosztuje w przeliczeniu na centy i dolary
- jak wyglądają...