W imieniu Polski Walczącej - 2 - Kampinos `44
- Kategoria:
- komiksy
- Seria:
- W imieniu Polski Walczącej
- Wydawnictwo:
- Instytut Pamięci Narodowej
- Data wydania:
- 2014-11-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-11-06
- Liczba stron:
- 60
- Czas czytania
- 1 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376296821
- Tagi:
- Polska Walcząca IPN W imieniu Polski Walczącej Armia Krajowa AK
"Doliniacy" - jedno z największych zgrupowań Armii Krajowej walczące z Sowietami i Niemcami na krańcach północno-wschodnich II Rzeczypospolitej - w Puszczy Nalibockiej. Ich dowódcą był porucznik cichociemny Adolf Pilch „Dolina". Po rozpoczęciu akcji „Burza", w obawie przed likwidacją przez Armię Czerwoną i NKWD, zgrupowanie to zostało zwolnione przez dowództwo AK z udziału w operacji „Ostra Brama".
By uratować oddział i kontynuować walkę o niepodległą Polskę, Pilch zdecydował się na kilkusetkilometrowy marsz w kierunku Warszawy. W końcu lipca 1944 roku dotarł do jedynego dużego kompleksu leśnego znajdującego się w okolicach stolicy do leżącej na obrzeżach Warszawy Puszczy Kampinoskiej.
Wieść o przybyciu w rejon stolicy kresowych żołnierzy obudziła wśród przygotowujących się do powstania warszawiaków radość i niedowierzanie. W dowództwie AK zrodził się pomysł wykorzystania zgrupowania partyzanckiego do walk w mieście.
Porównaj ceny
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Mogą Cię zainteresować
Książka na półkach
- 22
- 16
- 13
- 5
- 2
- 1
- 1
- 1
- 1
- 1
OPINIE i DYSKUSJE
Obchodzona niedawna kolejna rocznica Powstania Warszawskiego, to doskonała okazja, aby poszerzyć swoją wiedzę na temat tego wydarzenia, na przykład dzięki komiksowi Kampinos ’44. Publikacji będącej drugim tomem serii W imieniu Polski Walczącej, wydawanej przez Instytut Pamięci Narodowej.
Końcem czerwca 1944 roku ruszyła wielka kontrofensywa Armii Czerwonej, która spychała Niemców coraz dalej na zachód. Linia frontu szybko zbliżała się do ziem Polski, gdzie od dawna z okupantem walczyły siły Armii Krajowej. Nadejście sowieckiej „odsieczy” nie dla każdego oddziału było jednak pożądane. W najgorszej sytuacji znajdowały się jednostki, które przeciwstawiały się zarówno Niemcom, jak i sowieckim partyzantom, którzy mocno nękali ludność cywilną. Spotkanie z głównymi siłami Armii Czerwonej, w której byli oficerowie NKWD, oznaczało więc dla nich wieloletnią niewolę albo śmierć. Jednym z takich zgrupowań byli „Doliniacy”, największy oddział AK walczący zarówno z Sowietami, jak i Niemcami na terenach północno-wschodniej II Rzeczypospolitej, którego dowódcą był porucznik Adolf Pilch „Dolina”. W obawie przed likwidacją przez NKWD, naczelne dowództwo zwolniło oddział z udziału w operacji „Ostra Brama” (wyzwolenie Wilna). Dowódca oddziału postanowił więc wraz ze swoimi ludźmi i towarzyszącymi im licznymi cywilami, rozpoczęcie forsownego marszu na zachód. Punktem docelowym była Puszcza Kampinoska, jedyny na tyle duży zalesiony obszar w okolicach Warszawy, który mógł ukryć tak liczne siły wojskowe. Decyzja podjęta przez porucznika była na tyle trafna, że jego ludzie mieli szansę wesprzeć stolicę w walce o wolność.
To właśnie wspominamy powyżej marsz w kierunku stolicy, jest początkiem ukazanej w Kampinos ’44 historii. Pokonanie dosyć długiej i niebezpiecznej drogi (szczególnie mając pod opieką cywili),to dopiero jednak początek trudności czekających przed porucznikiem i jego ludźmi. Przybycie tak licznych kresowiaków w okolicę Warszawy, nie zostało nazbyt dobrze przyjęte przez wszystkich przedstawicieli sztabu AK. Władze zdawały sobie sprawę, że może to utrudnić potencjalne rozmowy ze zbliżającym się 1 Frontem Białoruskim. Dowódca „Doliniaków” nie dawał jednak za wygraną i gotowy był do walki ze znienawidzonym okupantem, nawet kosztem największego poświęcenia.
Scenarzysta Sławomir Zajączkowski, starając się ukazać historię oddziału, mając jednak ograniczoną ilość miejsca, sięga po najważniejsze epizody z udziałem „kresowiaków”. Jesteśmy więc tutaj świadkami oczyszczania okolicznych terenów z sił niemieckich, próby opanowania Dworca Gdańskiego, rozbicia sił Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii Ludowej (formacji utworzonej przez dowództwo niemieckie) we wsi Truskaw, licznych problemów zarówno porucznika, jak i jego ludzi stwarzanych przez niektóre osoby w dowództwie czy przeciwstawieniu się siłom pancernym w okolicach Puszczy Mariańskiej. Wszystko to podane jest z dużą dawką widowiskowości, oczywiście przy zachowaniu pełnej historycznej prawdy.
Pomimo wybiórczego dobierania poszczególnych etapów walki „Doliniaków”, autor doskonale sobie poradził i nie odczuwa się tutaj rwania spójnej narracji. Jest to głównie zasługa tego, że komiks ukazany jest w formie wspomnień dowódcy oddziału, gdzie kolejne strony to następujące po sobie retrospekcje. Jak przystało na komiks historyczny, odczuwa się tutaj pewną dawkę patetyczności, nie jest to jednak element zbytnio przesadzony, a w tego typu dziełach jest on nawet wręcz wymagany. Dużą wartością dodaną tytułu, jest również próba pokazania przez scenarzystę problemu rodzimej armii tamtego okresu, gdzie niektórzy wyższy rangą oficerowie, byli najdelikatniej mówić mocno niekompetentni. Niestety ich działania często prowadziły do wielkiego krwawego poświęcenia żołnierzy, którzy byli gotowi ginąć za swój kraj. W tym konkretnym przypadku chodzi o majora Okonia, którego rozkazy (między innymi posłanie do walki w mieście oddziałów kresowych, które nie znały topografii stolicy i nie nadawały się do tego rodzaju potyczek),odsłaniały jego nieudolność, albo działanie mające na celu pozbycie się „problemu kresowiaków”.
Cała recenzja na:
https://popkulturowykociolek.pl/kampinos-44-recenzja-komiksu-historycznego/
Obchodzona niedawna kolejna rocznica Powstania Warszawskiego, to doskonała okazja, aby poszerzyć swoją wiedzę na temat tego wydarzenia, na przykład dzięki komiksowi Kampinos ’44. Publikacji będącej drugim tomem serii W imieniu Polski Walczącej, wydawanej przez Instytut Pamięci Narodowej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKońcem czerwca 1944 roku ruszyła wielka kontrofensywa Armii Czerwonej, która spychała...
Fantastyczny komiks przygodowo-historyczny. Niemieckie czołgi, polscy ułani i piechota, pancerne pociągi, samoloty, działa, bitwy, Powstanie Warszawskie, odjechane akcje robienia Szwabom z d*** jesieni średniowiecza o 3 na ranem, na zdobytych przez nich wsiach, a także dotkliwe porażki, oraz piękna flora Puszczy Kampinoskiej (tym razem nie ma żadnej fauny nad czym ubolewam. W poprzednich komiksach, choć były krótsze, to znalazło się miejsce dla czapli, wilków, czy żubrów). A wszystko to świetnie rozpisane przez Zajączkowskiego na rekordowej ilości jeśli chodzi o ten duet plansz (aż 48). I oczywiście narysowane przez Wyrzykowskiego na jego normalnym poziomie przypominającym młodego Rosińskiego, czyli cud, miód, malina i Zając Poziomka. Jestem zachwycony.
Praktycznie we wszystkich poprzednich komiksach duetu Zajączkowski - Wyrzykowski żołnierze Armii Krajowej, Wyklęci i inni walczący Polacy byli przedstawieni jako ludzie totalnie bez skazy. Widocznie w akcjach, które zostały wtedy przedstawione brali udział sami rozgarnięci żołnierze, bo nie zapominajmy, że wszystkie te komiksy są oparte na faktach niemal w 100%. Tutaj jednak dostajemy majora Okonia, czyli średnio rozgarniętego dowódcę i jeszcze jednego gagatka, którego ksywy teraz nie pomnę. I trzeba przyznać, że wszystko co złego przydarzyło się Grupie Armii Krajowej Kampinos, było ich winą. Autorzy nie rozczulają się nad nimi i pokazują w komiksie jak naprawdę było. Jest taki moment w opowieści, kiedy pewna postać mówi coś w stylu: chodźmy zrobić... (nie będę spoilerował co) i na tym koniec, nie ma dalszego ciągu tego wątku, historia idzie dalej. Ale kilkadziesiąt stron dalej scenarzysta wraca do tego momentu. Na ostatnim kadrze TO robią, a ja zamykając ostatnią stronę komiksu się popłakałem. Majstersztyk Zajączkowskiego, genialnie chwycił mnie za serce tym zabiegiem. I to nie jeden raz, bo wcześniej sam major Okoń ma swój wzruszający moment.
Jeśli ktoś chce potraktować ten komiks jako fajną przygodówkę, to będzie zachwycony, bowiem to cholernie wciągająca opowieść o bohaterskim oddziale i ich słabym dowódcy. Natomiast czytelnik zainteresowany historią ma jeszcze lepiej, bo dostaje wszystko tak narysowane, jak w rzeczywistości wyglądało (czyli czołgi, mundury itd.) + opowieść opartą na faktach i kilkanaście stron przypisów na końcu albumu.
Nic tylko kupować, ponieważ obecnie to obok Wież Bois-Maury najlepsza na rynku seria komiksowa w formacie europejskim (chodzi o wszystko co tworzy wiadomy duet, a nie tylko serię W imieniu Polski Walczącej). Cena 10-20 zł niższa, od typowych frankofonów, bo tylko 28 zł detalicznej, a do 48 stron komiksu dodano - jak już wspomniałem - sporo dodatkowych treści. Obowiązkowo.
Fantastyczny komiks przygodowo-historyczny. Niemieckie czołgi, polscy ułani i piechota, pancerne pociągi, samoloty, działa, bitwy, Powstanie Warszawskie, odjechane akcje robienia Szwabom z d*** jesieni średniowiecza o 3 na ranem, na zdobytych przez nich wsiach, a także dotkliwe porażki, oraz piękna flora Puszczy Kampinoskiej (tym razem nie ma żadnej fauny nad czym ubolewam....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to