W imieniu Polski Walczącej 7 Atak na więzienie w Pińsku Krzysztof Wyrzykowski 7,3

ocenił(a) na 926 tyg. temu Kiedyś, dawno temu, po raz pierwszy czytałem książkę Cezarego Chlebowskiego „Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie”. Pamiętam z jakimi wypiekami na twarzy chłonąłem kolejne strony publikacji, a szczególnie te opowiadające o akcji na więzienie w Pińsku i uwolnieniu „Wani” przez grupę polskich konspiratorów dowodzoną przez „Ponurego”. Jakież emocję mną targały, kiedy po raz pierwszy poznawałem tę historię. Jak dla mnie był to gotowy scenariusz na wyjątkowy i wysokobudżetowy film fabularny, albo na… komiks.
Kiedy po latach sięgnąłem po komiks „W imieniu Polski Walczącej” zeszyt 7, opowiadający o tej nietuzinkowej akcji „Ponurego”, nie zawiodłem się po raz kolejny. To naprawdę ciekawa, wciągająca historia i gotowy materiał na przebój kinowy. Przypomnijmy ją pokrótce. Kapitan WP, skoczek spadochronowy, cichociemny, Alfred Paczkowski „Wania” zostaje oddelegowany do kierowania odcinkiem III akcji dywersyjnej „Wachlarz”, czyli dywersji na tyłach niemieckiego frontu wschodniego. Podczas jednej z akcji na wschodnich terenach „Wania” pechowo złamał nogę i został zatrzymany przez współpracującą z Niemcami policję białoruską. Trafił do więzienia w Pińsku, gdzie był przez Niemców przesłuchiwany i brutalnie bity. Aby uwolnić Paczkowskiego w trybie pilnym uruchomiono grupę polskich konspiratorów dowodzoną przez Jana Piwnika „Ponurego”.
Tak zawiązuje się główny wątek akcji recenzowanej publikacji. Ale autorzy w swojej pracy robią krok wstecz i na pierwszych stronach komiksu w interesujący sposób wyjaśniają skąd się wzięli zrzucani na spadochronach do okupowanej Polski kurierzy zwani cichociemnymi, w jakim celu powstał „Wachlarz” oraz kiedy i w jakich okolicznościach znaleźli się w Polsce „Ponury” oraz „Wania”. Wydaje się, że to specjalny ukłon w stronę czytelników nie znających aż tak szczegółowo historii II wojny światowej oraz konspiracyjnej działalności AK. Dalej jest już tradycyjnie na wysokim poziomie zarówno w sferze scenariusza jak i rysunków, do czego już zdążyli nas przyzwyczaić autorzy Sławomir Zajączkowski i Krzysztof Wyrzykowski, czyli ciekawie, intrygująco i pasjonująco. Główni bohaterowie są jak gdyby żywcem wyjęci ze starych fotografii. Rysunki uzbrojenia, umundurowania i sprzętu znakomicie odzwierciedlają realia epoki i przedmioty używane 80 lat temu. A sceny walk, strzelaniny, ucieczki, to majstersztyk autora rysunków, mamy tutaj wręcz „krew, pot i łzy”. Od wysokiego poziomu rysunków nie odstaje autor scenariusza. Tu również otrzymujemy główny wątek opisany w sposób skondensowany i ogólny, ale akcja płynie wartko, nie ma miejsca na nudę i odstawienie komiksu na dłużej. Naturalnie są też zwroty narracji oraz specjalne przestoje, ale one tylko potęgują odczucia emocji, aby wzbudzić pytanie czytelnika: co będzie dalej?
Na koniec należy jeszcze wspomnieć o dodatku historycznym, którego autorami są znakomici historycy Kazimierz Krajewski i Tomasz Łabuszewski. Wkładka zawiera tylko 9 stron, ale to wystarcza, aby jednocześnie w sposób krótki i kompleksowy wyjaśnić czytelnikom czym dokładnie był „Wachlarz”, przedstawić pokrótce bohaterów komiksu z „Ponurym” na czele, a także opisać całą akcję na więzienie w Pińsku.
Podsumowując, bardzo wysoko oceniam ostatni komiks Wydawnictwa IPN oraz szczerze polecam.
Tytuł: „W imieniu Polski Walczącej” zeszyt 7 „Atak na więzienie w Pińsku 18 stycznia 1943”
Autorzy: Krzysztof Wyrzykowski, Sławomir Zajączkowski
Wydawca: IPN
Rok wydania: 2025
ISBN: 9788383763866
Stron: 56
Oprawa: miękka
Cena z okładki: 25 zł
Ocena recenzenta: 9/10