rozwińzwiń

Martwa natura z wędzidłem

Okładka książki Martwa natura z wędzidłem Zbigniew Herbert
Okładka książki Martwa natura z wędzidłem
Zbigniew Herbert Wydawnictwo: Wydawnictwo Zeszytów Literackich publicystyka literacka, eseje
150 str. 2 godz. 30 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Zeszytów Literackich
Data wydania:
2003-10-01
Data 1. wyd. pol.:
1993-01-01
Liczba stron:
150
Czas czytania
2 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
8391797945
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Pisanie to bardzo bolesna przyjemność. Listy 1951-1967 Zbigniew Herbert, Henryk Święcicki
Ocena 7,8
Pisanie to bar... Zbigniew Herbert, H...
Okładka książki Twórczość 4/2020 Leszek Bugajski, Andrzej Busza, Zbigniew Herbert, Mateusz Pieniążek, Piotr Prachnio, Redakcja miesięcznika Twórczość, Leszek Siemiński, Xawery Stańczyk, Julian Stryjkowski
Ocena 7,0
Twórczość 4/2020 Leszek Bugajski, An...

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
498 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
865
326

Na półkach: ,

Zbigniew Herbert nie tylko wielkim poetą, ale i wielkim eseistą był. I mówię to bez cienia gombrowiczowskiej ironii, bowiem „Martwa natura z wędzidłem” to bezsprzecznie arcydzieło eseistyki. A także figa z makiem pokazana właśnie Gombrowiczowi, który szydził, że sensownie pisanie o dziełach sztuki jest niemożliwe.

Herbert kochał i zgłębiał sztukę i historię Niderlandów przez lata. Co zabawne, zaczęło się od niechęci. Kiedy młody poeta w rozmowie z Czapskim cierpko wypowiedział się o sztuce holenderskich mistrzów, stary malarz w swojej mądrości i prostocie polecił mu wybrać się do Holandii. Herbert posłuchał, pojechał i wpadł po uszy. Potem – jak na zakochanego przystało - wracał wielokrotnie i do końca życia to jego uczucie nie osłabło.

Wracam do tej książeczki co kilka lat i zawsze zachwyca mnie jej piękno i intensywność. W niespektakularnych dziejach mieszczańskiego narodu Herbert odczytuje i ludzką chwałę i szaleństwo, a z kameralnego, wyciszonego i pozbawionego jakiejkolwiek koturnowości malarstwa potrafi wydobyć zarówno epifanię jak i rozpacz. Moim zdaniem z całej eseistycznej podróżniczej trylogii Herberta to dzieło najbardziej spełnione, absolutnie kompletne: treściowo, formalnie i kompozycyjnie.

Jeśli więc ktoś – niczym papa Gombro – wciąż nie wierzy, niech wbija tutaj. Każda mistrzowska dialektyka zostanie rozbrojona w konfrontacji z arcydzielnym językowym rzemiosłem Herberta. A w cenie i inne olśnienia.

Zbigniew Herbert nie tylko wielkim poetą, ale i wielkim eseistą był. I mówię to bez cienia gombrowiczowskiej ironii, bowiem „Martwa natura z wędzidłem” to bezsprzecznie arcydzieło eseistyki. A także figa z makiem pokazana właśnie Gombrowiczowi, który szydził, że sensownie pisanie o dziełach sztuki jest niemożliwe.

Herbert kochał i zgłębiał sztukę i historię Niderlandów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
200
136

Na półkach:

Rok temu sięgnęłam po „Ostatni obraz Sary de Vos" a następnie „Opowieści z Mokum" Piotra Oczko. Obie książki na nowo wzbudziły moją ciekawość holenderskim złotym wiekiem.

Martwa natura z wędzidłem napisana jest pięknym językiem, Herbert ma niesamowity dar opisywania sztuki.

Płyniemy przez holenderski złoty wiek, przyglądając się dziełom, które pozwalają nam lepiej zrozumieć ten okres w dziejach. Jak to jest, że wielcy malarze tamtych lat zarabiali grosze a mimo to malowali całe życie?
Znakomicie poruszony jest tu temat słynnej tulipomanii. Śledzimy również fascynującą biografię autora tytułowej „Martwej natury z wędzidłem". Książka jest przesiąknięta klimatem i mentalność ludzi tamtych lat.

Jestem zachwycona. Poszerzyłam wiedzę na temat, który niesamowicie mnie interesuje, dodatkowo czytało się wspaniale i nie chciałam żeby książka się kończyła.

Na koniec muszę jednak dodać, że pozycja ta ma jeden minus. Pojawiają się słowa, zdania (czasem nawet kilka) w językach obcych (francuskim, niemiecki, angielski, łacina),które nie są tłumaczone. Zero przypisów. Zupełnie tego nie rozumiem. Nie mam ochoty podczas lektury wpisywać zdań do tłumacza, a literatura powinna być dostępna dla każdego.

Rok temu sięgnęłam po „Ostatni obraz Sary de Vos" a następnie „Opowieści z Mokum" Piotra Oczko. Obie książki na nowo wzbudziły moją ciekawość holenderskim złotym wiekiem.

Martwa natura z wędzidłem napisana jest pięknym językiem, Herbert ma niesamowity dar opisywania sztuki.

Płyniemy przez holenderski złoty wiek, przyglądając się dziełom, które pozwalają nam lepiej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1018
970

Na półkach: , , , , , ,

Zbigniew Herbert to nie tylko znakomity poeta, ale i świetny eseista, znawca europejskiej kultury i sztuki. Ale o ile „Barbarzyńca w ogrodzie” czy „Labirynt nad morzem” dotyczyły szeroko rozumianej kultury śródziemnomorskiej, o tyle omawiana pozycja pokazuje fascynację autora złotym wiekiem Holandii, czyli kraju położonego pozornie niemal na peryferiach centrum cywilizacji naszego kontynentu.
Poeta, po raz kolejny, okazuje się przy tym znawcą historii i sztuki, w szczególności malarstwa a także ich znakomitym interpretatorem.
W oczach Herberta siedemnastowieczne Niderlandy rosną, ale nie w sferze materialnej, lecz duchowej i kulturowej. Niewielki kraj małej przestrzeni, będącej na wagę złota, a raczej życia, kompresował wielkość swoich marzeń, sztuki, nauki, planów, idei i zamierzeń do skromnej powierzchni obrazów małych mistrzów, tulipanów (esej o ich gorzkim, ale przepłaconym zapachu) oraz innych drobnych rzeczy i wydarzeń dnia codziennego. Bo na małym widać tyle samo co na dużym, jak nie więcej. Skąpa forma zawiera maksimum treści.
I tak Herbert widzi Holandię z czasów jej wojny o niepodległość, zamorskich podbojów i kompanii, rozwoju nauk, zarówno ścisłych jak i humanistycznych (np. rozdział łóżko Spinozy w części drugiej, zatytułowanej „Apokryfy”). Nie jest to spojrzenie bezkrytyczne, co podkreśla apokryf „Długi Gerrit”, ani tym bardziej deprecjonujące nisko położony kraj. To bardzo udana próba zrozumienia Holandii i jej roli w kulturze europejskiej. W dodatku napisana zgodnie z jej wizją autora – czyli mnóstwo treści zawartych w niedługich tekstach, gdzie wszystkie słowa są ważne i wyjątkowe - niczym każda piędź ziemi w Niderlandach.

Zbigniew Herbert to nie tylko znakomity poeta, ale i świetny eseista, znawca europejskiej kultury i sztuki. Ale o ile „Barbarzyńca w ogrodzie” czy „Labirynt nad morzem” dotyczyły szeroko rozumianej kultury śródziemnomorskiej, o tyle omawiana pozycja pokazuje fascynację autora złotym wiekiem Holandii, czyli kraju położonego pozornie niemal na peryferiach centrum cywilizacji...

więcej Pokaż mimo to

avatar
290
250

Na półkach:

Kolejna perła uwielbianego Poety. I znowu , zostałam przeniesiona - tym razem nie w ciepłe klimaty Francji, Włoch czy Grecji lecz na podmokłe i chłodne niziny holenderskie. I znowu uczta, której głównym daniem jest tym razem malarstwo holenderskie (i to wcale nie to najbardziej znane).

Znalazłam tutaj:
Arcyciekawe omówienie miejsca jakie zajmowało malarstwo i malarze w XVII-wiecznej Holandii - nigdy bym nie przypuszczała, że było ono tam tak powszechne, że malarze zaliczani byli do rzemieślników, a podaż tak przewyższała popyt, że można sobie było takiego kogoś wynająć w roli "aparatu fotograficznego" by dokumentował i utrwalał podróż tego kto go wynajął...Nie pogardziłabym takim albumem:)...

Dziesiątki nazwisk malarzy holenderskich - czasem znanych, czasem nie. Ambrosius Bosschaert (przy okazji oglądania jego cudownych tulipanów, przypomniałam sobie o innym holenderskim malarzu kwiatów J.D. de Heemie, którego cudowne motywy, również tulipany, towarzyszą mi codziennie przy porannym espresso w Goeblowskiej filiżance:),Henrich Pot, Jan van Goyen, Gerard Terborch ( "Procesja biczowników" króluje w internecie w wersji "goyowskiej",więc nieźle trzeba się naszukać, ale po uważnym przejrzeniu udało mi się, jak przypuszczam, ten obraz jednak odnaleźć - uwaga - podpisany jest, chyba błędnie, również jako dzieło Goi - rzeczywiście niesamowity) i wreszcie Torrentius, czyli Jan Simonsz van de Beeck. Postać zupełnie szalona, która natychmiast skojarzyła mi się z łajdakiem - Caravaggiem. Widać takie indywidua występują pod każdą szerokością geograficzną. Jego postać to kolejny przykład jak bardzo czasem jednostki wybitne potrafią równocześnie być samo -destrukcyjne...

Niesłychanie ciekawy rozdział o "tulipanowym szale". Gdy go czytałam natychmiast nasunęły mi się skojarzenia ze współczesnością. Czy to możliwe, by już kilka wieków temu doszło (na skutek zbiorowej psychozy chyba, bo ja to nazwać inaczej?) do wytworzenia pierwszej "bańki cenowej" - zjawiska tak znanego w dzisiejszych czasach?
Oprócz rozdziału o tulipomanii, najbardziej historycznym jest ten o obronie Lejdy. Odnajdujemy tu również wyjaśnienie, dlaczego nie ma batalistycznych obrazów holenderskich - bardzo ciekawe, muszę przyznać - nigdy wcześniej nie zastanawiałam się na tym...

Ostanie kartki książki to niewielki zbiór apokryfów - wcale nie mniej ciekawy od rozważań wcześniejszych. Nie są powiązane tematycznie, lecz opisują różne ciekawostki, które być może zafrapowały w jakiś sposób Poetę, a nie były na tyle ważne by poświęcić im więcej niż 1-2 strony jak np. opis pewnej ciekawej egzekucji, dzieje "długiego" Gerita (wzrost 2,59m!) czy pewne ciekawe postępowanie spadkowe z udziałem Barucha Spinozy...

Nigdy nie uwierzę, że można "Martwą naturę z wędzidłem" docenić po przeczytaniu w 4 godziny. Już samo szukanie obrazów i informacji o postaciach , o których autor pisze zajmuje mnóstwo czasu. A gdzie refleksja? To uczta, prawdziwa uczta do wielodniowego, uważnego czytania...

Kolejna perła uwielbianego Poety. I znowu , zostałam przeniesiona - tym razem nie w ciepłe klimaty Francji, Włoch czy Grecji lecz na podmokłe i chłodne niziny holenderskie. I znowu uczta, której głównym daniem jest tym razem malarstwo holenderskie (i to wcale nie to najbardziej znane).

Znalazłam tutaj:
Arcyciekawe omówienie miejsca jakie zajmowało malarstwo i malarze w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
210
57

Na półkach: , ,

Wciągający zbiór obserwacji, faktów, historii i przemyśleń o sztuce Niderlandów i nie tylko. Napisana przepieknie, płynie się przez nią jak kanałem w Amsterdamie, spokojnie i przyjemnie.
Wyjaśnia wstępnie sens malarstwa holendeskiego i dlaczego wyglądało tak jak wyglądało w Niderlandach z połączeniem ciekawych spostrzerzeń o kulturze (wątek tulipomanii jest świetny).
Dodatkowo w tej lekturze jest sporo przemyślen ogólnie nad sensem sztuki, sensem utrwalania obrazów, chwil, tematów sztuka a nauka co jest dla mnie osobiście poprowadzone perfekcyjnie.

Wciągający zbiór obserwacji, faktów, historii i przemyśleń o sztuce Niderlandów i nie tylko. Napisana przepieknie, płynie się przez nią jak kanałem w Amsterdamie, spokojnie i przyjemnie.
Wyjaśnia wstępnie sens malarstwa holendeskiego i dlaczego wyglądało tak jak wyglądało w Niderlandach z połączeniem ciekawych spostrzerzeń o kulturze (wątek tulipomanii jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2092
419

Na półkach: , ,

Znakomita książka zawierająca szkice autora na temat kultury niderlandzkiej. Niesamowite wrażenia po przeczytaniu książki są rzeczą nieodzowną dla miłośnika tego typu literatury.

Znakomita książka zawierająca szkice autora na temat kultury niderlandzkiej. Niesamowite wrażenia po przeczytaniu książki są rzeczą nieodzowną dla miłośnika tego typu literatury.

Pokaż mimo to

avatar
87
81

Na półkach:

Literacka uczta. Wspaniałe!

Literacka uczta. Wspaniałe!

Pokaż mimo to

avatar
304
154

Na półkach:

Przepięknie napisana opowieść o sztuce, nie tylko malarskiej. Wspina się bowiem na poziom refleksji o sensie działań twórczyćh w ogóle. Jakże on potrafi się tym światem spokojnie i rozważnie zachwycać. Niczym starzec, który przed pierwszym kęsem długo i leniwie rozpakowuje z kurzu spadłą na ziemię landrynkę.

Przepięknie napisana opowieść o sztuce, nie tylko malarskiej. Wspina się bowiem na poziom refleksji o sensie działań twórczyćh w ogóle. Jakże on potrafi się tym światem spokojnie i rozważnie zachwycać. Niczym starzec, który przed pierwszym kęsem długo i leniwie rozpakowuje z kurzu spadłą na ziemię landrynkę.

Pokaż mimo to

avatar
22
9

Na półkach:

Książka zostawia z pytaniem - to był lepszy eseista czy poeta?

Z ciekawostek: widać tu, nie pierwszy raz zresztą u Herberta, potrzebę odseparowania biografii od twórczości. Herbert jest pełen podziwu dla twórców holenderskich, którzy zostawili po sobie tylko płótna, a o ich życiu wiemy niewiele - data urodzin, ślubu i parę innych kronikarskich wydarzeń. Dla Herberta taka postawa - zacieranie życiowych detali, unikanie skandali, a akcentowanie tego, co nieprzemijające i uniwersalne, czyli sztuki - była jakimś wzorem. Pytanie tylko, czy samemu Herbertowi nie chodziło bardziej o zacieranie kilku niewygodnych wydarzeń z własnej biografii, wydarzeń, które mogłyby zaburzyć jego mit chłodnego klasyka i ostatniego sprawiedliwego.

Książka zostawia z pytaniem - to był lepszy eseista czy poeta?

Z ciekawostek: widać tu, nie pierwszy raz zresztą u Herberta, potrzebę odseparowania biografii od twórczości. Herbert jest pełen podziwu dla twórców holenderskich, którzy zostawili po sobie tylko płótna, a o ich życiu wiemy niewiele - data urodzin, ślubu i parę innych kronikarskich wydarzeń. Dla Herberta taka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
386
9

Na półkach:

„Martwa natura z wędzidłem” autorstwa Zbigniewa Herberta to zbiór opowieści. Magicznych, wciągających i relaksujących. Przyznać muszę, że czaiłam się na przeczytanie tej pozycji d dłuższego czasu, zanim w końcu ją dorwałam. Dzięki uprzejmości mojej sorki od historii sztuki mogłam ją przeczytać.
Lekkość stylu, umiejętność snucia opowieści oraz niewymuszona, a jakże efektowna, poetyckość oczarowały mnie.
Burzliwe i mniej skomplikowane historie holenderskich malarzy oraz ludzi związanych ze światem sztuki, relacje zdarzeń (na przykład historia tulipomanii, która ogarnęła głównie północną Europę XVII wieku) opisy miejsc i wrażeń stanowią tło dla analiz dzieł malarskich holenderskich mistrzów pióra. Nie mam pojęcia jakim cudem autor skupia w jednym – znowu nie aż tak wielostronicowym – dziele tyle wątków, przemyśleń i odniesień. Łączy opis własnych odczuć i wrażeń z konkretną wiedzą na temat zdarzeń dawnych, fakty i liczby z malarskim opisem i wręcz narracją obrazu, współczesność z przeszłością. Opisuje w skrócie historie życia oraz kariery malarzy raczej nieznanych szerszej publiczności w dzisiejszych czasach, wspominając tylko raz czy dwa Rembrandta, Vermeera... Doświadczając tej lektury, miałam wrażenie, jakbym doświadczała samej Holandii. Niestety, jak na razie miałam z nią styczność tylko na kartach tejże pozycji oraz innych powieści.

„Martwa natura z wędzidłem” autorstwa Zbigniewa Herberta to zbiór opowieści. Magicznych, wciągających i relaksujących. Przyznać muszę, że czaiłam się na przeczytanie tej pozycji d dłuższego czasu, zanim w końcu ją dorwałam. Dzięki uprzejmości mojej sorki od historii sztuki mogłam ją przeczytać.
Lekkość stylu, umiejętność snucia opowieści oraz niewymuszona, a jakże...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    707
  • Chcę przeczytać
    492
  • Posiadam
    150
  • Ulubione
    43
  • Teraz czytam
    16
  • Literatura polska
    13
  • Chcę w prezencie
    9
  • Sztuka
    8
  • Eseje
    8
  • Literatura polska
    7

Cytaty

Więcej
Zbigniew Herbert Martwa natura z wędzidłem Zobacz więcej
Zbigniew Herbert Martwa natura z wędzidłem Zobacz więcej
Zbigniew Herbert Martwa natura z wędzidłem Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także