Brzemię rzeczy utraconych

Okładka książki Brzemię rzeczy utraconych
Kiran Desai Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
530 str. 8 godz. 50 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
The Inheritance of Lost
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2013-11-07
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Data 1. wydania:
2006-01-01
Liczba stron:
530
Czas czytania
8 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308052556
Tłumacz:
Jerzy Kozłowski
Tagi:
indie literatura indyjska powieść indyjska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
382 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
881
882

Na półkach:

Początkowo miałem mocne skojarzenia z "Białymi zębami" - Zadie Smith. Ten sam problem niezrozumienia ze względu na odmienne kultury, status społeczny, sytuację ekonomiczną, ale podany w sposób ciepły, czasem komiczny. Wraz z postępującą fabułą odbiór zmienia się dosyć konkretnie. Niezrozumienie, ekonomiczna i mentalna przepaść między Zachodem, a biedną częścią świata sprawia, że bohaterowie są pogubieni. Nie dość, że w tyglu nepalskiej rzeczywistości trudno o tożsamość, to również ciężko zaadoptować się w krajach bogatych, startując z pozycji biedaka na zmywaku, pracującego nielegalnie i sypiającego w piwnicach pełnych szczurów. Sporo w tej fabule nienawiści, tajemnic, osobistych dramatów, hipokryzji i całkowicie pomieszanych systemów wartości, czego najlepszym przykładem jest Sędzia i jego relacje z ludźmi skonfrontowane z miłością do psa. Wiele tu ułudy, życia marzeniami, wyobrażania sobie lepszego świata oraz nadziei związanych z mitem Ameryki czy bogatej Europy. Bohaterowie chwytają się tego jak mogą, ale mniej więcej od połowy historii wyraźnie widać, że splot wielu wydarzeń i wzajemnych stosunków dąży do nieuchronnej zagłady, że wszystko wisi dosłownie na włosku i wypada już tylko czekać aż runie.

Początkowo miałem mocne skojarzenia z "Białymi zębami" - Zadie Smith. Ten sam problem niezrozumienia ze względu na odmienne kultury, status społeczny, sytuację ekonomiczną, ale podany w sposób ciepły, czasem komiczny. Wraz z postępującą fabułą odbiór zmienia się dosyć konkretnie. Niezrozumienie, ekonomiczna i mentalna przepaść między Zachodem, a biedną częścią świata...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
927
547

Na półkach:

Kiran Desai potrafi pisać, pisać po amerykańsku, dodajmy, jak dla mnie - niestety.
To jest dobra powieść, nieprzypadkowo nagrodzona, losy dziecka i innych bohaterów nakreślone są spójnie, pewną ręką, bogato i interesująco, i dla mnie to by wystarczyło, już bez dziennikarskiego wyrzucania Amerykanom, że źle traktują imigrantów i Hindusom, że za dużo mają u siebie najróżniejszych "partyzantów". To z pewnością powieść ważna, w sam raz na listę bestsellerów jakiejś gazety, bo na poły publicystyczna, na poły autentycznie literacka, więc czego się czepiać? Ano tej dosłowności, tego zacięcia rodem z dziennikarstwa interwencyjnego, tej tyrady o złym losie emigrantów (np. hinduskich) w Stanach i o niestabilności społecznej i politycznej w Indiach. Ja jednak po literaturze pięknej oczekuję nie TVN24 (stacji bardzo, nawiasem mówiąc, niedobrze wpływającej na psychikę widza), lecz refleksji nad ludzkim losem, także konkretnym, w konkretnym kraju i takichż warunkach, ale bez nerwowej maniery reportażu.
Coraz niecierpliwiej wyglądam tłumaczeń prozy indyjskiej z Indii, a póki co - Kiran Desai. Z braku laku. Albo Kiran Desai w stu procentach literackiej, bez dziennikarskiej domieszki.

Kiran Desai potrafi pisać, pisać po amerykańsku, dodajmy, jak dla mnie - niestety.
To jest dobra powieść, nieprzypadkowo nagrodzona, losy dziecka i innych bohaterów nakreślone są spójnie, pewną ręką, bogato i interesująco, i dla mnie to by wystarczyło, już bez dziennikarskiego wyrzucania Amerykanom, że źle traktują imigrantów i Hindusom, że za dużo mają u siebie...

więcej Pokaż mimo to

21
avatar
918
628

Na półkach: , , ,

"Brzemię rzeczy utraconych" jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Najpierw przeczytałam "Zadymę w dzikim sadzie" tej autorki i tamta książka ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Była dynamiczna, barwna, energetyczna i pozytywna. Na okładce tamtej napisano, że to debiut i dopiero "Brzemię rzeczy utraconych" przysporzyło autorce rozgłosu i za "Brzemię..." otrzymała Bookera. I co? "Zadyma..." podobała mi się o wiele bardziej. "Brzemię..." wydało mi się przygnębiające, traktujące o nieszczęściu i braku nadziei, o tym, że nic w życiu się nie uda, że ludzie traktują innych źle. A w szczególności tych, którzy są hindusami. Mam wrażenie, że autorka albo ma kompleks, albo niezałatwione swoje sprawy. Biorąc pod uwagę fakt, że mieszka w Stanach Zjednoczonych, jej odmienność może być przez nią odczuwana i tutaj dała upust emocjom. Ogólnie książka jest bardzo dobra. Obraz Hindusów w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku to jedna warstwa, a druga, to oczywiście historie konkretnych ludzi i studia ich dusz i psychiki, żalu i frustracji, miłości i okrucieństwa, ciągłych prób odnalezienia siebie w warunkach, w jakich się znaleźli. Dla mnie ta druga warstwa jest znacznie ciekawsza i ze względu na nią oceniam książkę wysoko. Obserwacje socjologiczne interesują mnie mniej. Ciekawa jestem czy spodobałaby mi się kolejna książka Kiran Desai, bo w zestawieniu dwóch dotychczas przeczytanych wrażenia mam różne, choć w obu przypadkach pozytywne.

"Brzemię rzeczy utraconych" jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Najpierw przeczytałam "Zadymę w dzikim sadzie" tej autorki i tamta książka ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Była dynamiczna, barwna, energetyczna i pozytywna. Na okładce tamtej napisano, że to debiut i dopiero "Brzemię rzeczy utraconych" przysporzyło autorce rozgłosu i za "Brzemię..." otrzymała Bookera. I...

więcej Pokaż mimo to

49
Reklama
avatar
126
85

Na półkach:

Powieść o nienawiści, a napisana w taki subtelny sposób, że aż strach. Genialna, choć o dość ponurym wydźwięku. Dużo w powieści jest bezradności bohaterów, braku możliwości kierowania własnym życiem, a co najgorsze - zgoda na taki stan rzeczy. Mimo to książkę czyta się jednym tchem i pozostaje w pamięci jako - po prostu - mądra.

Powieść o nienawiści, a napisana w taki subtelny sposób, że aż strach. Genialna, choć o dość ponurym wydźwięku. Dużo w powieści jest bezradności bohaterów, braku możliwości kierowania własnym życiem, a co najgorsze - zgoda na taki stan rzeczy. Mimo to książkę czyta się jednym tchem i pozostaje w pamięci jako - po prostu - mądra.

Pokaż mimo to

7
avatar
868
321

Na półkach: , , , , ,

To była trudna lektura. Dopiero 100 ostatnich stron wciągnęło mnie naprawdę mocno. Mimo, iż lubię książki, których akcja rozwija się niespieszne, w tym przypadku nuda była dość znaczącym odczuciem. Warto jednak zaznaczyć, że obraz Indii, który przedstawia nam autorka, jest zupełnie inny niż ten, ukazany chociażby w "Shantaram". Kraj położony w cieniu Kanczendzongi to miejsce, w którym pod skorupą porządku kastowego kipi gniew. Jest to terytorium, gdzie ciągle czuć piętno odciśnięte przez wieloletnie rządy Imperium Brytyjskiego. Wszechobecny kompleks wobec przyjezdnych oraz wrogość wobec nich idą tu ramię w ramię. W takim kraju bohaterowie są smutni, samotni, bez szans na poprawę własnego losu.

Na pewno po książkę powinni sięgnąć wszyscy miłośnicy Indii i indyjskiej literatury.

To była trudna lektura. Dopiero 100 ostatnich stron wciągnęło mnie naprawdę mocno. Mimo, iż lubię książki, których akcja rozwija się niespieszne, w tym przypadku nuda była dość znaczącym odczuciem. Warto jednak zaznaczyć, że obraz Indii, który przedstawia nam autorka, jest zupełnie inny niż ten, ukazany chociażby w "Shantaram". Kraj położony w cieniu Kanczendzongi to...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
31
13

Na półkach: ,

Jest to bardzo wielopoziomowa historia. Opowieść o współczesnym świecie, o globalizacji, o multikulturaliźmie, o rzeczywistości post-kolonialnej... O samotności i trudności życia z "innymi". Już sam tytuł jest bardzo zagadkowy, w oryginale "Inheritance of Loss", czyli dosłownie "Odziedziczona utrata". Tłumaczenie polskie też jest bardzo ładne, ale przytaczam tutaj tytuł oryginlny, bo w sposób bardziej dosłowy oddaje tę paradokralną idęę dziedziczenia "utraty". Jeśli dobrze by się nad tym zastanowić dziedziczymy zazwycaj "coś" konkretnego - dobra materialne, bogactwo, cechy charatkteru, geny... ale odziedziczyć "brak"? W moim odczuciu ten tytułowy "brak" jest brakiem porozumienia, utratą więzi, połączenia, możliwośći zrozumienia między ludźmi, kulturami, religiami... Z pokolenia na pokolenie przekazujemy sobie pewne"założenia", które ułatwiają nam odnaleźć się w świecie. Składowa takich założeń i wiedzy przekazanej bezrefleksyjnie (czy można to w ogóle nazwać wiedzą? Raczej opisem rzeczywistości...) kształtuje naszą tożsamość. Na przykład, jeden z głównych bohaterów książki, Biju, wyrusza do Nowego Jorku zarobić pieniądze. Pochodzi z malutkiej indyjskio-nepalskiej wsi i świat, który widzi jest dla niego oszałamiający, nie wie jak ma się zachować, nie ma żadnych punktów odniesienia. I nagle, spotyka Pakistańczyka. No, objawienie! Wie, co ma robić - przecież Hindusi i Pakistańczycy się nienawidzą. Więc co rano obrzuca go obelgami, i vice versa, i czuje, że ma w końcu jakiś pewny grunt pod stopami. Z czasem poznaje jednak innych imigrantów, afrykańczyków, muzułmanów, jednego z nich podziwia, a przecież ma on wszustkie cechy, dla których powinien go omijać szerokim łukiem! Te spotkania z innością rodzą w jego głowie pytania o to co jest prawdą, co przekazywanym nieświadomie, z przyzwyczajenia, odruchowo, fałszem. Ciekawa książka do analizy, wiele elementów jest wplecionych w fabułę jak złota nitka w bogatym gobelinie... Trzeba umieć ją złapać i rozszyfrować. Mogą to być cytaty o jedzeniu, o historii Indii, uważny czytelnik wiele może z tej książki wyciągnąć. Ale nie jest ona prosta i płynna, jak dla mnie. Trzeba się w nią wkręcić, ale jeśli mój opis was przekonał i chcecie poszperać trochę między liniami - to polecam :)

Jest to bardzo wielopoziomowa historia. Opowieść o współczesnym świecie, o globalizacji, o multikulturaliźmie, o rzeczywistości post-kolonialnej... O samotności i trudności życia z "innymi". Już sam tytuł jest bardzo zagadkowy, w oryginale "Inheritance of Loss", czyli dosłownie "Odziedziczona utrata". Tłumaczenie polskie też jest bardzo ładne, ale przytaczam tutaj tytuł...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
166
109

Na półkach: ,

Książka o Hindusach, którzy dziedzicznie przegrywając, tracą: miłość, kulturę, język, bliskich, życie całe, radość, siebie. Tracą i przegrywają, bo tak jest wokół, bo nie umieją inaczej - przegrany ojciec płodzi przegranego syna, przegrana matka - przegraną córkę, jedyne, co pozostaje, to uciec. Wyjechać i nie wracać. Dopiero w ostatnich wierszach autorka daje szansę miłości, która może, po raz pierwszy, da bohaterom szansę na zwycięstwo, na przekór sytuacji.

Książka o Hindusach, którzy dziedzicznie przegrywając, tracą: miłość, kulturę, język, bliskich, życie całe, radość, siebie. Tracą i przegrywają, bo tak jest wokół, bo nie umieją inaczej - przegrany ojciec płodzi przegranego syna, przegrana matka - przegraną córkę, jedyne, co pozostaje, to uciec. Wyjechać i nie wracać. Dopiero w ostatnich wierszach autorka daje szansę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

5
avatar
1584
1305

Na półkach: , , ,

Powieść o Indiach w latach 80. skrząca się egzotyzmem i kolorami, ale przedstawiająca ludzi nieszczęśliwych, zmagających się z losem, daremnie szukających miejsca w życiu. A w tle mamy kraj targany nierównościami materialnymi, napięciami narodowościowymi i kataklizmami natury. To dobra, dojrzała proza. Słuchałem audiobooka w doskonałym wykonaniu Jacka Kissa.

Audiobook w słuchaniu przypominał mi wielobarwny, mieniący się kolorami, egzotyczny strój hinduski, bo mamy tu wiele smaczków, gadżetów, potraw, krajobrazów rodem z National Geographic (żurnal wspomniany w powieści). Ale w dalszej części zrozumiałem, że to książka o daremności ludzkiego losu, o naszym nieuchronnym cierpieniu na tym padole.

Książka ma pięciu głównych bohaterów: emerytowanego sędziego, mieszkającą z nim nastoletnią wnuczkę Sai, gotującego i usługującego im kucharza, syna tegoż kucharza – Bidźu, który wyjechał do Ameryki i wreszcie Dżana, korepetytora Sai. Wszyscy to ludzie na swój sposób nieszczęśliwi, czujący się źle tu i teraz, chcący zmienić swoją sytuację życiową. Weźmy sędziego, pochodzący z ubogiej rodziny, ale zdolny, aby zdobyć pieniądze na studia wydany jest za dziewczynkę, której nie zna: typowe w Indiach zaaranżowane małżeństwo. A na studiach w Anglii boleśnie odczuwa dyskryminację i odrzucenie. Od tego czasu jest pełen nienawiści, goryczy i agresji do świata i ludzi, jedyną jego prawdziwą przyjaciółką jest suczka Mutt. Weźmy Sai, która chce się wyrwać z domu sędziego za wszelką cenę, bo czuje, że życie na zadupiu z odstręczającym dziadkiem to marnowanie czasu. Kucharz z kolei ma pretensje, że za mało zarabia i zżera go tęsknota za Bidźu. Z kolei Bidźu wyjechał za karierą i pieniędzmi do Ameryki, ale zamiast amerykańskiego snu doświadcza amerykańskiego piekła, pracując w nędznych knajpach, wyobcowany i biedny. A Dżan ma kompleksy z powodu biedy w jakiej żyje i przyłącza się do ruchu niepodległościowego Nepalczyków, chociaż nie ma do tego przekonania.

A wokół mamy Indie z lat 80., kraj olbrzymich różnic majątkowych, wielkiej biedy, od której nie sposób uciec, niewydolnych instytucji, marnej infrastruktury. To wreszcie kraj targany olbrzymimi napięciami narodowościowymi, które w książce doprowadzają prawie do wojny domowej.

Z drugiej strony to kraj wielkiego piękna, wspaniałej ale i agresywnej przyrody (znakomicie opisana pora monsunowa), kraj, w którym można się łatwo zakochać i jak się z niego wyjedzie za chlebem, jak Bidźu, to człeka zżera nostalgia. Autorka świetnie oddaje tą dwuznaczność, z jednej strony bieda, napięcia i wojna, z drugiej piękno i wspaniała natura.

Bardzo to pięknie wszystko opisane; słuchało mi się audiobooka b. dobrze w jak zwykle doskonałym wykonaniu Jacka Kissa.

Powieść o Indiach w latach 80. skrząca się egzotyzmem i kolorami, ale przedstawiająca ludzi nieszczęśliwych, zmagających się z losem, daremnie szukających miejsca w życiu. A w tle mamy kraj targany nierównościami materialnymi, napięciami narodowościowymi i kataklizmami natury. To dobra, dojrzała proza. Słuchałem audiobooka w doskonałym wykonaniu Jacka Kissa.

Audiobook w...

więcej Pokaż mimo to

42
avatar
22
22

Na półkach: ,

Bardzo ważna powieść nie tylko ze względu na ciekawą, poruszającą fabułę, ale też treści uniwersalne, opisujące losy emigranta, skutki kolonizacji, wszelkich form opresji - od małych, domowych, po państwowe i globalne; warto tu uwypuklić wątek walki Gurkhów o niepodległość. Historie kilku bohaterów budzą współczucie i przypominają o wyrozumiałości, jaką każdy człowiek powinien okazywać innym narodowościom. Wszyscy jesteśmy małymi pionkami w grze tych wielkich... Ale musimy pamiętać o swym człowieczeństwie i prawdzie drzemiącej w sercach..

Bardzo ważna powieść nie tylko ze względu na ciekawą, poruszającą fabułę, ale też treści uniwersalne, opisujące losy emigranta, skutki kolonizacji, wszelkich form opresji - od małych, domowych, po państwowe i globalne; warto tu uwypuklić wątek walki Gurkhów o niepodległość. Historie kilku bohaterów budzą współczucie i przypominają o wyrozumiałości, jaką każdy człowiek...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1
1

Na półkach:

Pożyczona od Jacka

Pożyczona od Jacka

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Kiran Desai Brzemię rzeczy utraconych Zobacz więcej
Kiran Desai Brzemię rzeczy utraconych Zobacz więcej
Kiran Desai Brzemię rzeczy utraconych Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd