Wszyscy jesteśmy nomadami

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2012-08-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-08-29
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377997758
Magiczna podróż przez mongolskie stepy. Zaskakująca, pełna niespodziewanych wrażeń ukazuje pejzaże, ludzi, kulturę, specyfikę życia, przyrodę i metafizykę. Wartka opowieść jest tyleż książką podróżniczą, co znakomitym przewodnikiem, z którym bez kłopotów można by wyprawić się do tego mało znanego kraju. Przez Karakorum, Ałtaj do Jeziora Białego, czarnego wulkanu i Ułan Bator. Obrazki z życia współczesnej Mongolii przerywane są osobistą refleksją i zderzone, często w humorystyczny sposób, z przyzwyczajeniami i oczekiwaniami towarzyszącej autorce, grupie jej europejskich przyjaciół. Na koniec kilka przepisów na mongolskie przysmaki.
Kup Wszyscy jesteśmy nomadami w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Wszyscy jesteśmy nomadami
Niesamowita Mongolia
Jeszcze do niedawna nie uważałam Mongolii za kraj atrakcyjny turystycznie i warty odwiedzenia. To państwo jawiło mi się jako kraina położona gdzieś w środku Azji, pomiędzy Chinami a Rosją, jako przestrzeń, którą tworzą rozległe stepy, a wśród nich zbudowano duże miasto – stolicę Ułan Bator. Mongołowie kojarzyli mi się z koczownikami i najeżdżającymi Polskę wiele lat temu Tatarami. Moją opinię o Mongolii zmieniła o 180 stopni lektura książki „Wszyscy jesteśmy nomadami”. Tytuł wydał mi się dość prowokujący. Jak to? Ja członkinią ludu koczowniczego? Przecież mam dom, stały adres meldunkowy i żyję w jednym miejscu.
Książka jest napisana w sposób niesamowicie ciekawy. Autorka przemierza ojczyznę Czyngis-chana i obserwuje, podziwia, zachwyca się, wprost upaja Mongolią, krajem pełnym kontrastów i barw. To właśnie tutaj wczoraj bardzo często zderza się ze współczesnością. A czym można się tam zachwycić? Przede wszystkim krajobrazem i niebem. Pięknem natury, która jeszcze w wielu miejscach jest nieskażona i niezniszczona przez cywilizację. Piękne i majestatyczne góry, rozległe stepy, pustynie,bezkres a nad nimi olbrzymie, nie mające końca niebo. Te widoki robią niesamowite wrażenie. A miasta? Są niczym wyspy na oceanie bezkresu. Tu rozwija się przemysł, rosną betonowe osiedla i nowoczesne budowle z chromu i szkła. A obok nich stoją pełne majestatu świątynie zniszczone w okresie komunizmu. Dziś odradzają się i przyciągają uwagę turystów oraz rzesze wiernych. Budowle sakralne i klasztory znów przeżywają renesans. Znów tętnią życiem po okresie, gdy religia była tępiona przez komunistów. Klasztory na nowo kształcą lamów i nikt nikogo nie prześladuje za wyznawanie tej czy innej wiary. Mongolia po upadku komunizmu podobnie jak Polska odetchnęła, z ulga zrzuciła brzemię Związku Radzieckiego, choć jego wpływy jeszcze długo będą rzucały się w oczy.
Jaka jest wędrówka autorki? Pełna przygód, nieprzewidzianych zdarzeń i niespodzianek. Nie zawsze bowiem śpi tak jak zamierzała, czasem trzeba pogodzić się z bardzo marnym standardem hotelu, za to odwiedziny w mongolskich jurtach są bardzo ekscytujące. Autorka ma okazję na własne oczy poznać życie przeciętnej mongolskiej rodziny, ich zwyczaje i codzienność. Zasmakować zwyczajnych regionalnych dań, których składnikiem często jest baranina. Popijane słoną herbatą z mlekiem z czasem smakują jej coraz bardziej, a konfitura jagodowa staje się wybornym deserem.
Czy można zachwycić się Mongolią? Z pewnością! Czy można się w niej zakochać? Oczywiście. Bo ta kraina zachwyca pod bardzo wieloma względami. Architekturą światyni, feerią barw i kolorów, posągami bogów, tysiącami kopców ofiarnych obleczonych niebieskimi szarfami. Życie koczowników wydaje się nam Europejczykom bardzo egzotyczne. Ma ono oczywiście swoje plusy i minusy. Ale jurty to bardzo wygodne domy. I nawet do koczowniczych obozów wkracza dziś technika. I tu korzysta się z dobrodziejstwa telefonii komórkowej, a wieczorami można ogladać telewizję na plazmach napędzanych promieniami padającymi na baterie słoneczne umieszczone na dachach.
Opowieść o Mongolii mnie zachwyciła. Jest napisana w sposób obfitujący w mnóstwo szczegółów. To, co dziwi nas - Europejczyków, jest dla Mongołów oczywistością. A ludzie? Jacy są mieszkańcy Mongolii? Niezwykle sympatyczni, choć czasem i zamknięci w sobie. Nie są jeszcze przyzwyczajeni do strumieni turystów zachwycających się pięknem ich ojczyzny. Nie ma tu może regularnej sieci hoteli i pensjonatów, ale za to można dać się porwać ogromowi atrakcji dostępnych tylko w miejscach, gdzie cywilizacja nie zmieniła zbyt mocno oblicza Ziemi. Czy warto pojechać do Mongolii ? Z całkowitą pewnością tak. Warto podobne jak autorka tej relacji poznać piękne miejsce na ziemskim globie, które tętni życiem inaczej niż Europa czy Afryka, w którym miesza się miejscowa kultura z kulturą Chin i Rosji. A gdy prawdziwa podróż będzie niemożliwa do spełnienia sięgnijcie po książkę, w której znajdziecie mnóstwo prześlicznych fotografii, które pozwolą zachwycić się krajem ze stolicą w Ułan-Bator.
Bernardeta Łagodzic-Mielnik
Opinia społeczności książki Wszyscy jesteśmy nomadami
Książkę czytałam w bólach (czytam od deski do deski, bez względu na wszystko). Jednak wydaje mi się, że jej zawartość szybko uleci w niepamięć. Treść czy liczne zdjęcia nie porywają. Nie zachęca do odwiedzin tego kraju, choć można się z niej wiele dowiedzieć. Bo autorka postawiła na fakty. Sucho i beznamiętnie, zupełnie jakby była to wyprawa "za karę" a do napisania książki ktoś autorkę zmusił. Publikacja jest inna niż do tej pory udawało mi się spotykać. Jest tutaj parę prywatnych myśli, a całość przypomina dziennik z wyprawy w nieodkryty region. Naszpikowanie książki historią być może sprawi, że część czytelników będzie usatysfakcjonowana. Za to zanotowane w drodze losowania fragmenty utworów lirycznych ("wyjmij książkę, otwórz w pierwszym lepszym miejscu i przeczytaj"),wypominanie grzechów towarzyszącym autorce ludziom (zastanawianie się nad swoimi także) oraz prywatne filozofie (czasami nie do końca zrozumiałe) niekoniecznie pomagają w odbiorze. Całość robi wrażenie opowieści o grupie ludzi, których życie dopieściło, a którzy pewnego dnia postanowili – dla kontraktu i dla większego rozpoznania - odwiedzić biedny kraj. Ci ludzie zawsze znajdą coś na co można ponarzekać. Pani śpi w jedwabnej piżamce. Panu przeszkadza, że w jurcie nie ma dla niego łóżka. Skojarzenie z francuskimi pieskami samo się nasuwa. Dziennikarka sama przyznaje w drugiej części książki, że z tej ich wyprawy nic szczególnego nie wynika. Gdy autorka reportażu sama podróżuje, da się zauważyć, że jest bardziej dociekliwa. Nie ma na kogo narzekać, dzięki czemu można się skupić na ocenie krajobrazów i kontemplowaniu zabytków. Ostatnie parę rozdziałów opisuje wizyty w trzech muzeach, które są pretekstem do przedstawienia (nadmiaru) faktów. Wierzę jednak, że znajdą się czytelnicy, którym ten styl będzie odpowiadać. Jako pierwsza przygoda z Mongolią - może nie porwać.
Oceny książki Wszyscy jesteśmy nomadami
Poznaj innych czytelników
195 użytkowników ma tytuł Wszyscy jesteśmy nomadami na półkach głównych- Przeczytane 117
- Chcę przeczytać 78
- Posiadam 54
- 2013 4
- Literatura podróżnicza 4
- Podróże 3
- 2014 3
- Podróżnicze 3
- Azja 3
- Literatura faktu 3
Tagi i tematy do książki Wszyscy jesteśmy nomadami
Czytelnicy Wszyscy jesteśmy nomadami przeczytali również
Cytaty z książki Wszyscy jesteśmy nomadami
Kobiety wykonują tu ciężkie prace. To one noszą wodę z odległych strumieni, dźwigają bańki z mlekiem, doją krowy i kozy. Już Marco Polo zauw...
RozwińNomadzi przekazują swoim dzieciom sposoby przeżycia w surowym klimacie, obyczaje, wierzenia i przesądy, czułość dla zwierząt, potrzebę zdobi...
Rozwiń












































Opinie i dyskusje o książce Wszyscy jesteśmy nomadami
"Wszyscy jesteśmy nomadami"
Autor: Małgorzata Dzieduszycka-Ziemilska
Książka "Wszyscy jesteśmy nomadami" Małgorzaty Dzieduszyckiej-Ziemilskiej to bardziej pamiętnik z podróży niż typowy reportaż. Sama narracja nie wyróżnia się szczególnie, choć autorka opisuje swoje doświadczenia z podróży po Mongolii, w tym interakcje z kierowcą, filmowcem oraz koleżanką. Perypetie te nie zawsze przyciągają uwagę, ale nadrabiają to wyjątkowe fotografie.
I to właśnie zdjęcia stanowią największy atut tej publikacji. Są one nie tylko piękne, ale wręcz hipnotyzujące, oddając w pełni surowość i piękno mongolskich krajobrazów. Po lekturze mam wrażenie, że sama oprawa wizualna mogłaby z powodzeniem funkcjonować jako osobny album fotograficzny, bez potrzeby rozwodzenia się nad detalami samej podróży.
Publikacja może być ciekawym uzupełnieniem dla osób już zaznajomionych z tematyką Mongolii, które szukają bardziej artystycznego spojrzenia na ten kraj. Jednak dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z Mongolią, lepiej sięgnąć po bardziej treściwe i informacyjne opracowania.
"Wszyscy jesteśmy nomadami"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Małgorzata Dzieduszycka-Ziemilska
Książka "Wszyscy jesteśmy nomadami" Małgorzaty Dzieduszyckiej-Ziemilskiej to bardziej pamiętnik z podróży niż typowy reportaż. Sama narracja nie wyróżnia się szczególnie, choć autorka opisuje swoje doświadczenia z podróży po Mongolii, w tym interakcje z kierowcą, filmowcem oraz koleżanką. Perypetie te nie...
To niemalże idealna, oczywiście według moich prywatnych standardów, książka podróżnicza. Są w niej opisane obrazki widziane oczami autorki, często wsparte fotografiami. Lecz to nie wszystko. Z reguły za tą relacją nadchodzą fakty. Wyjaśniające dlaczego dzisiaj sytuacja wygląda, jak wygląda. Mogą być to wydarzenia historyczne, mogą być odniesienia socjologiczne, a czasem autorka sięga po geografię lub ekonomię. Te rozwinięcia tematu sprawiają, że mamy poczucie kontaktu z Mongolią a nie jedynie oglądamy obrazki. Bardzo ładne, zresztą. Dużym atutem reportażu jest język. Zdania tak ładnie się toczą, narracja jest wyjątkowo przyjemna w odbiorze. No dobrze, powiecie, to gdzie jest haczyk. Dlaczego niemal ideał? Że względu na odniesienia osobiste. Relacje między podróżnikami nie zawsze były wzorcowe. Zdarzały się scysje i nieporozumienia. I to jest w porządku. Przeszkadzała mi enigmatyczność autorki. Wolałabym aby przemilczała te trudne wspomnienia, niż mówiła o nich w tak lakoniczny sposób. Nie byłoby to wielką stratą dla książki. Mongolia kusi. Jeśli was również - koniecznie sięgnijcie po tę lekturę. Polecam.
To niemalże idealna, oczywiście według moich prywatnych standardów, książka podróżnicza. Są w niej opisane obrazki widziane oczami autorki, często wsparte fotografiami. Lecz to nie wszystko. Z reguły za tą relacją nadchodzą fakty. Wyjaśniające dlaczego dzisiaj sytuacja wygląda, jak wygląda. Mogą być to wydarzenia historyczne, mogą być odniesienia socjologiczne, a czasem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdjęcia dobre ale tekst to można sobie darować .Oglądamy ale nie czytamy.
Zdjęcia dobre ale tekst to można sobie darować .Oglądamy ale nie czytamy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham czytać książki podróżnicze. Mongolia szczególnie mnie zainteresowała nawet pod wzg rodzinnych wspomnień. Wakacje, urlop,czego chcieć więcej? Fajnej książki! Nie do końca w tym wypadku. Kilka zdjęć ok ale sama opowieść koncentruje się na towarzyszach podróży niż krainie Dzingis Chana. Nieco rozczarowana ...
Więcej na blogu 😀
https://mybritishjourney.com/mongolskie-opowiesci-recenzja/
Kocham czytać książki podróżnicze. Mongolia szczególnie mnie zainteresowała nawet pod wzg rodzinnych wspomnień. Wakacje, urlop,czego chcieć więcej? Fajnej książki! Nie do końca w tym wypadku. Kilka zdjęć ok ale sama opowieść koncentruje się na towarzyszach podróży niż krainie Dzingis Chana. Nieco rozczarowana ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWięcej na blogu...
Kocham czytać książki podróżnicze. Mongolia szczególnie mnie zainteresowała nawet pod wzg rodzinnych wspomnień. Wakacje, urlop,czego chcieć więcej? Fajnej książki! Nie do końca w tym wypadku. Kilka zdjęć ok ale sama opowieść koncentruje się na towarzyszach podróży niż krainie Dzingis Chana. Nieco rozczarowana ...
Kocham czytać książki podróżnicze. Mongolia szczególnie mnie zainteresowała nawet pod wzg rodzinnych wspomnień. Wakacje, urlop,czego chcieć więcej? Fajnej książki! Nie do końca w tym wypadku. Kilka zdjęć ok ale sama opowieść koncentruje się na towarzyszach podróży niż krainie Dzingis Chana. Nieco rozczarowana ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo raczej słabych ocen postanowiłam przeczytać książkę pani Małgorzaty. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobała. Piękne zdjęcia i ciekawe opisy kraju. Trochę irytowały mnie jedynie niektóre towarzyszące autorce osoby. Jednym słowem ciekawa książka.
Mimo raczej słabych ocen postanowiłam przeczytać książkę pani Małgorzaty. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobała. Piękne zdjęcia i ciekawe opisy kraju. Trochę irytowały mnie jedynie niektóre towarzyszące autorce osoby. Jednym słowem ciekawa książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMongolia to magiczna kraina. Dzika przyroda, imponujące zabytki i bezkresne stepy, a dodatkowo krwawa historia, wiele kultur i religii - od buddyzmu przez islam aż do tradycyjnych obyczajów plemiennych. Ta kraina zawsze mnie pociągała, więc jak przeczytałam na jednej z pierwszych stron tej książki, że "niebo w Mongolii jest rozległe i wiele się na nim dzieje" - pomyślałam, że to coś dla mnie. Nakarmię zmysły! Niestety. Autorka mieści swoje wrażenia w krótkich, bezpłciowych zdaniach, bez życia i temperatury. Ślizga się po powierzchni tego, o czym chcielibyśmy się dowiedzieć więcej - patrzy na ludzi, nawet ich widzi, ale nic z tego nie wynika. Nie ma interakcji, rozmowy, ciekawej obserwacji, nic.
Po lekturze mogę powiedzieć, że Mongolię to autorka ledwie liznęła i to przez brudną szybę w Toyocie, w której przyszło jej podróżować ze średnio dobranym towarzystwem. Zaskakująco słaba.
Mongolia to magiczna kraina. Dzika przyroda, imponujące zabytki i bezkresne stepy, a dodatkowo krwawa historia, wiele kultur i religii - od buddyzmu przez islam aż do tradycyjnych obyczajów plemiennych. Ta kraina zawsze mnie pociągała, więc jak przeczytałam na jednej z pierwszych stron tej książki, że "niebo w Mongolii jest rozległe i wiele się na nim dzieje" - pomyślałam,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam oglądać programy podróżnicze i czytać amatorskie blogi. Ta książka jest dobra dla wszystkich, którzy marzą o podróżach w nieznane zakątki naszego globu. Dla tych, których fascynuje odmienność. Dla tych, którzy zamiast na plaże do Egiptu wolą wybrać przygodę... Moim marzeniem jest taka podróż jak Małgosi.. może kiedyś....
Uwielbiam oglądać programy podróżnicze i czytać amatorskie blogi. Ta książka jest dobra dla wszystkich, którzy marzą o podróżach w nieznane zakątki naszego globu. Dla tych, których fascynuje odmienność. Dla tych, którzy zamiast na plaże do Egiptu wolą wybrać przygodę... Moim marzeniem jest taka podróż jak Małgosi.. może kiedyś....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednym z moim marzeniem jest podróż do Mongolii. Jestem zachwycona przestrzenią, krajobrazem, koczowniczym trybem życia i życiem zgodnie z harmonią przyrody.
Przeczytałam dużo podróżniczych książek, w tym kilka o Mongolii, ale ta książka jest słaba...
Czytając ma się wrażenie, że autorka pojechała tam jakby ktoś jej kazał. Zero pozytywnych emocji. Ciągle coś nie pasuje, a to łóżka nie ma, a to jedzenie niedobre, a to wygódka się chwieje, a to zimno. Jeśli nie ona narzekała to jej towarzysze. Nie rozumiem po co tyle negatywnych emocji w tej książce.
Głownie suche fakty, ciągła podróż, trochę opisów. Co prawda pojawiło się trochę informacji na temat kultury i zachowania Mongołów, ale wciąż czuję niedosyt. I zdecydowanie za dużo opisów współtowarzyszy, którzy nie pałają energią i chęcią podróży (w moim odczuciu).
Co najgorsze, ta książka spowodowała, że mimo mojego wielkiego entuzjazmu wobec Mongolii, poczułam, że jednak nie chcę tam pojechać. Ta książka pokazała mi, że to kraj prymitywny, brudny i niepoukładany, z ciężkim jedzeniem i dziwnymi zwyczajami. Przykre...
Jednym z moim marzeniem jest podróż do Mongolii. Jestem zachwycona przestrzenią, krajobrazem, koczowniczym trybem życia i życiem zgodnie z harmonią przyrody.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam dużo podróżniczych książek, w tym kilka o Mongolii, ale ta książka jest słaba...
Czytając ma się wrażenie, że autorka pojechała tam jakby ktoś jej kazał. Zero pozytywnych emocji. Ciągle coś nie pasuje, a...
Książkę czytałam w bólach (czytam od deski do deski, bez względu na wszystko). Jednak wydaje mi się, że jej zawartość szybko uleci w niepamięć. Treść czy liczne zdjęcia nie porywają. Nie zachęca do odwiedzin tego kraju, choć można się z niej wiele dowiedzieć. Bo autorka postawiła na fakty. Sucho i beznamiętnie, zupełnie jakby była to wyprawa "za karę" a do napisania książki ktoś autorkę zmusił.
Publikacja jest inna niż do tej pory udawało mi się spotykać. Jest tutaj parę prywatnych myśli, a całość przypomina dziennik z wyprawy w nieodkryty region. Naszpikowanie książki historią być może sprawi, że część czytelników będzie usatysfakcjonowana. Za to zanotowane w drodze losowania fragmenty utworów lirycznych ("wyjmij książkę, otwórz w pierwszym lepszym miejscu i przeczytaj"),wypominanie grzechów towarzyszącym autorce ludziom (zastanawianie się nad swoimi także) oraz prywatne filozofie (czasami nie do końca zrozumiałe) niekoniecznie pomagają w odbiorze. Całość robi wrażenie opowieści o grupie ludzi, których życie dopieściło, a którzy pewnego dnia postanowili – dla kontraktu i dla większego rozpoznania - odwiedzić biedny kraj. Ci ludzie zawsze znajdą coś na co można ponarzekać. Pani śpi w jedwabnej piżamce. Panu przeszkadza, że w jurcie nie ma dla niego łóżka. Skojarzenie z francuskimi pieskami samo się nasuwa. Dziennikarka sama przyznaje w drugiej części książki, że z tej ich wyprawy nic szczególnego nie wynika.
Gdy autorka reportażu sama podróżuje, da się zauważyć, że jest bardziej dociekliwa. Nie ma na kogo narzekać, dzięki czemu można się skupić na ocenie krajobrazów i kontemplowaniu zabytków. Ostatnie parę rozdziałów opisuje wizyty w trzech muzeach, które są pretekstem do przedstawienia (nadmiaru) faktów.
Wierzę jednak, że znajdą się czytelnicy, którym ten styl będzie odpowiadać. Jako pierwsza przygoda z Mongolią - może nie porwać.
Książkę czytałam w bólach (czytam od deski do deski, bez względu na wszystko). Jednak wydaje mi się, że jej zawartość szybko uleci w niepamięć. Treść czy liczne zdjęcia nie porywają. Nie zachęca do odwiedzin tego kraju, choć można się z niej wiele dowiedzieć. Bo autorka postawiła na fakty. Sucho i beznamiętnie, zupełnie jakby była to wyprawa "za karę" a do napisania...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to