Galeria uczuć

Okładka książki Galeria uczuć
Alina Białowąs Wydawnictwo: Replika literatura piękna
372 str. 6 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2012-07-10
Data 1. wyd. pol.:
2012-07-10
Liczba stron:
372
Czas czytania
6 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376741840
Tagi:
literatura kobieca miłość codzienność życie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
111 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2213
1681

Na półkach:

Bardzo schematyczna pozycja. Jest wścibska teściowa, pokręcona szefowa, małżeństwo co przechodzi kryzys i zbyt uczynna przyjaciółka. No cóż, całość jest leciutka w formie i w treści. Zakończenie jest oczywiste, historia banalna, a bohaterowie nijacy.

Bardzo schematyczna pozycja. Jest wścibska teściowa, pokręcona szefowa, małżeństwo co przechodzi kryzys i zbyt uczynna przyjaciółka. No cóż, całość jest leciutka w formie i w treści. Zakończenie jest oczywiste, historia banalna, a bohaterowie nijacy.

Pokaż mimo to

avatar
176
111

Na półkach: ,

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to książka, jakich napisano już wiele. Nawet blurb sugeruje opowieść typu „jak kura domowa stała się bizneswoman”. Ale jest to tylko pozór, słodka okładka kryje bowiem dużo głębsze treści.

Głównym przesłaniem jest nie chęć pokazania czytelnikowi, że „kobieta potrafi”, lecz unaocznienie, do czego może doprowadzić brak zaufania do najbliższego człowieka. Wyobraźnia szaleje podpowiadając różne scenariusze, a każdy następny gorszy jest od poprzedniego. Z chwilą, gdy zaczynamy podawać w wątpliwość niemal każde słowo partnera, nie ma właściwie już mowy o porozumieniu, jedna strona bowiem tkwi w przekonaniu, że jest oszukiwania, a druga czuje się do głębi zraniona, że ukochana osoba tak łatwo uwierzyła pozorom.
Jedynym sposobem na wyjście z impasu jest szczera rzeczowa rozmowa, lecz bardzo często wzajemne urazy sięgają już zbyt głęboko.

O tym, czy Ola i Paweł zdołali ją przeprowadzić i uratować małżeństwo, możecie dowiedzieć się tylko w jeden sposób - znaleźć wyjaśnienie na stronach „Galerii uczuć”.

https://ksiazkolubna.blogspot.com/2017/04/wiosna-z-replika-czyli-galeria-uczuc.html

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to książka, jakich napisano już wiele. Nawet blurb sugeruje opowieść typu „jak kura domowa stała się bizneswoman”. Ale jest to tylko pozór, słodka okładka kryje bowiem dużo głębsze treści.

Głównym przesłaniem jest nie chęć pokazania czytelnikowi, że „kobieta potrafi”, lecz unaocznienie, do czego może doprowadzić brak zaufania do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1781
1205

Na półkach: , ,

Słabiutka książka, na szczęścia na tyle krótka, że dałam radę dobrnąć do końca. Temat standardowy, czyli zawiłości życia kobiety po trzydziestce, jednak marnie ujęty. Historia pełna podejrzeń, nieporozumień i niedomówień. Może byłyby całkiem interesujące, gdyby nie nadmiar pustych dialogów, które im towarzyszą i sztucznie wypełniają treść. Bohaterowie są nijacy, nie wzbudzają żadnych emocji. Nie zdążyłam nabrać do nich jakiegokolwiek stosunku. Nie wczułam się w sytuację, nie wciągnęłam się w fabułę, a jedynie chciałam mieć tę lekturę jak najszybciej za sobą.

Słabiutka książka, na szczęścia na tyle krótka, że dałam radę dobrnąć do końca. Temat standardowy, czyli zawiłości życia kobiety po trzydziestce, jednak marnie ujęty. Historia pełna podejrzeń, nieporozumień i niedomówień. Może byłyby całkiem interesujące, gdyby nie nadmiar pustych dialogów, które im towarzyszą i sztucznie wypełniają treść. Bohaterowie są nijacy, nie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
593
138

Na półkach: , , , ,

Lekka, poczytna książka? Czemu nie! Ostatnio w mojej biblioteczce zagościły tytuły dość trudne, więc propozycja zapoznania się z książką lżejszego kalibru okazała się być miłą odmianą i psychicznym odpoczynkiem. A czasem w książce chodzi także o to.

Ola jest roztrzepana, a przy tym ma niebywale wybujałą wyobraźnię. Kiedy pewnego dnia okazuje się, że jej dotychczasowe życie było kłamstwem, będzie musiała nauczyć się brać życie w swoje ręce. I zastanowić się, ile tak naprawdę jest w stanie poświęcić? A co jest już poza granicami jej możliwości?

Ta książka jest typową literaturą kobiecą, jeśli więc jesteś facetem, możesz już śmiało opuścić tego bloga. A co mogę powiedzieć Wam, drogie panie? Fajnie, że literatura kobieca przestaje być już tylko tanimi romansidłami i coraz częściej próbuje się za jej przyczyną poruszać tematy naprawdę ważne jak samorealizacja czy poczucie spełnienia w tym, co robimy i nieważne, czy jest to praca zawodowa czy opieka nad dziećmi. Ale…
Momentami książkę było mi trudno czytać, bo niebywale męczyło mnie roztargnienie i nakręcanie się Oli. Miałam wrażenie, że nie mam do czynienia z dorosłą kobietą, ale nastolatką, która nie do końca sama wie, o co jej chodzi. Na początku posądzałam ją nawet o to, że jest głupia, choć potem moja opinia musiała zostać zweryfikowana.

Najmocniejszym punktem tej książki jest niewątpliwie poruszenie tematu samorealizacji, nabierającej coraz większego znaczenia w otaczającym nas świecie. Autorka pod przykrywką dość lekkiej (i momentami nudzącej) opowieści daje nam naprawdę solidnego kopa do zastanowienia się nad naszym własnym samopoczuciem, nad tym, jak czujemy się względem siebie samej. Bo chyba najważniejsze, żebyśmy to my, kobiety, były zadowolone z naszego obrazu.

Drogie kobietki, jeśli macie ochotę na książkę, która aż kipi od emocji, a przy okazji będzie dość lekka w czytaniu, rozważenie wyboru „Galerii uczuć” jest niezłym pomysłem. Ja mogę obiecać, że kolejne książki pani Aliny dostaną ode mnie kolejną szansę, jeśli tylko się ukażą (na co zresztą po cichu liczę)

Lekka, poczytna książka? Czemu nie! Ostatnio w mojej biblioteczce zagościły tytuły dość trudne, więc propozycja zapoznania się z książką lżejszego kalibru okazała się być miłą odmianą i psychicznym odpoczynkiem. A czasem w książce chodzi także o to.

Ola jest roztrzepana, a przy tym ma niebywale wybujałą wyobraźnię. Kiedy pewnego dnia okazuje się, że jej dotychczasowe życie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
774
772

Na półkach:

Alina Białowąs „Galeria uczuć”.

W roku 2012, nakładem WYDAWNICTWA REPLIKA ukazała się opowieść Aliny Białowąs „Galeria uczuć”. I taka właśnie jest ta książka. Wypełniona całą paletą uczuć, emocji i buzujących razem z porą roku kolorami. Tu nie ma pomyłek, czy przypadków. Zbiegi okoliczności mają tu swoje imię. A pierwszym elementem, jaki zawiśnie na tym wieszaku jest ZDRADA.

Współczesna opowieść o młodym małżeństwie, które przechodzi kryzys. O Aleksandrze, która jest niezwykle impulsywna, szalona, z mnóstwem nieopisanych planów i pomysłów. Gdyby faktycznie w galerii na półkach poustawiać emocje, kolorami i stanami alfabetycznie, Ola, główna bohaterka odnalazłaby swoje bez problemu. Czy umiałaby je opisać?
Dobre pytanie.

Aleksandra ma trzydzieści lat, jest żoną, matką dwójki chłopców i pracuje w galerii u Pani Fredzi, jako znawczyni dobrej sztuki i doradca. Pewnego jednak dnia, po serii dziwnych wydarzeń dowie się, że jej kochany mąż zdradził ją z jej najlepszą przyjaciółką, Edytą. Ale czy tak to wszystko wyglądało naprawdę? Ola ma zawsze swój punkt widzenia i odczuwania wszystkiego, co wokół niej się dzieje. Zawsze widzi po swojemu, jak mówią jej znajomi – widzi tylko to, co chce widzieć. Może i tak jest, ale starałam się zrozumieć jej zachowanie.

Nie co dzień dowiadujemy się o zdradzie ukochanej osoby. Ten ładunek emocji, jaki się wtedy w nas wlewa, nie daje się jednoznacznie i nieskrępowanie opisać. Do tego dochodzą dzieci, które niczemu nie są winne, a już na pewno nie są świadome tego, co się wokół nich dzieje.

Gdy mąż nagle, bez zapowiedzi wyprowadza się z domu, zamieszkuje w mieszkaniu matki, do tego nie potrafi jednoznacznie określić się, co można sobie w takiej sytuacji pomyśleć? Oczywiście – zdrada. Nagle facet musi przemyśleć swoje życie! O zgrozo! Od kiedy oni mają takie dylematy i są sentymentalni? Rzadko się to zdarza.

W Oli życiu jednak wydarzy się cała masa zabawnych sytuacji. Książka ta jest właśnie w takiej konwencji napisana, by nas rozbawić. Autorka dokonała tego idealnie. Można się pośmiać, momentami zadumać, jeszcze innymi momentami pomyśleć nad swoim życiem. Faktycznie, jak się jest młodym buzują w nas hormony. Do tego Ola nie umie o siebie zadbać, by wyglądać jak prawdziwa kobieta. Takie ucinki w jej stronę robi nie tylko szefowa galerii – zdradzona również przez męża i samotna kobieta, ale i teściowa. Ola czuje, jakby cały świat wokół niej zaczął obracać się nagle o sto osiemdziesiąt stopni. Dlaczego czuje się upokorzona i nierozumiana?

Szefowa Fredzia zmienia co chwilę zdanie co do miejsca pracy. Raz chce, by Ola została jej wspólniczką, innym razem galerię chce przerobić na sklep garmażeryjny. Tu wątki przeplatają się z komicznym językiem, świetnymi dialogami. Język opowieści prosty w swym przekazie.

Polecam wszystkim, którzy chcą w się rozerwać przy dobrej komedii.

„Galeria uczuć” - galerią emocji, kolorów przebłyskujących momentami i filmowym zakończeniem, typu „i żyli długo i szczęśliwie”, bowiem zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło i wręcz osłupiło.
Ta książka to fantastyczna podróż w głąb siebie i zadanie sobie kilku podstawowych pytań. Jakich, to niech każdy z Was sobie zada sam. I to niech będzie ten bodziec, kuksaniec od losu, który zmusi nas do pewnej refleksji, co jest w życiu najważniejsze.
Zapraszam na mój blog:
nietypowerecenzje.blox.pl

Alina Białowąs „Galeria uczuć”.

W roku 2012, nakładem WYDAWNICTWA REPLIKA ukazała się opowieść Aliny Białowąs „Galeria uczuć”. I taka właśnie jest ta książka. Wypełniona całą paletą uczuć, emocji i buzujących razem z porą roku kolorami. Tu nie ma pomyłek, czy przypadków. Zbiegi okoliczności mają tu swoje imię. A pierwszym elementem, jaki zawiśnie na tym wieszaku jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
690
644

Na półkach: , ,

Książka z pozoru lekka, miła i przyjemna w rzeczywistości odsłania prawdę o związkach, o tym jak projektujemy własne wyobrażenia o tym co się w nim dzieje, na rzeczywiste wydarzenia. To książka mówiąca o zaufaniu w małżeństwie. Zabierając się za nią myślałam, że nie zostawi we mnie zadnych refleksji, a jednak pozytywnie mnie zaskoczyła. No i duży plus za humor i lekko ironiczne spojrzenie autorki.

Książka z pozoru lekka, miła i przyjemna w rzeczywistości odsłania prawdę o związkach, o tym jak projektujemy własne wyobrażenia o tym co się w nim dzieje, na rzeczywiste wydarzenia. To książka mówiąca o zaufaniu w małżeństwie. Zabierając się za nią myślałam, że nie zostawi we mnie zadnych refleksji, a jednak pozytywnie mnie zaskoczyła. No i duży plus za humor i lekko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
4
4

Na półkach:

Książkę przeczytałam szybko, ale szczerze wyznam, że raziło mnie w niej kilka rzeczy. Przede wszystkim zachowanie głównej bohaterki. Właśnie przez to zachowanie fabuła wydawała się komiczna i nierealistyczna. Zabrakło mi wnikliwszej analizy problemu, w końcu zdrada męża nie jest błahostką, a czytając książkę miałam wrażenie, że tak zostało to pokazane. Niestety słabe dialogi również bardzo mi przeszkadzały (szczególnie w pierwszej części książki, potem było trochę lepiej) Idealistyczne i naiwne zakończenie a także niewystarczające przedstawienie niektórych postaci (męża Olki, czy jej teściowej) to mój kolejny zarzut. Plusem była Pani Fredzia, której osoba została świetnie nakreślona. Myślę, że gdyby autorka bardziej się przyłożyła do opisu innych postaci, książka bardziej przypadłaby mi do gustu.

Książkę przeczytałam szybko, ale szczerze wyznam, że raziło mnie w niej kilka rzeczy. Przede wszystkim zachowanie głównej bohaterki. Właśnie przez to zachowanie fabuła wydawała się komiczna i nierealistyczna. Zabrakło mi wnikliwszej analizy problemu, w końcu zdrada męża nie jest błahostką, a czytając książkę miałam wrażenie, że tak zostało to pokazane. Niestety słabe...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1534
1417

Na półkach:

Dość zabawne powieścidełko o małżeńskich perypetiach 30-letniej Oli - kury salonowej, jak kiedyś nazwał ją mąż w rozmowie z jej najlepszą przyjaciółką.
Z braku lepszej lektury książkę można przeczytać, choć w dłuższym czytaniu jest nużąca.

Dość zabawne powieścidełko o małżeńskich perypetiach 30-letniej Oli - kury salonowej, jak kiedyś nazwał ją mąż w rozmowie z jej najlepszą przyjaciółką.
Z braku lepszej lektury książkę można przeczytać, choć w dłuższym czytaniu jest nużąca.

Pokaż mimo to

avatar
28
14

Na półkach:

Fajna książka i bardzo szybko mi się ją czytało.....

Fajna książka i bardzo szybko mi się ją czytało.....

Pokaż mimo to

avatar
998
421

Na półkach:

Książka idealna na długie zimowe wieczory. Ciekawa historia bardzo dobrze napisana, chętnie sięgnę po inne książki tej autorki.

Książka idealna na długie zimowe wieczory. Ciekawa historia bardzo dobrze napisana, chętnie sięgnę po inne książki tej autorki.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Alina Białowąs Galeria uczuć Zobacz więcej
Alina Białowąs Galeria uczuć Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd