Nie trzeba głośno mówić

Okładka książki Nie trzeba głośno mówić
Józef Mackiewicz Wydawnictwo: Kontra Cykl: Józef Mackiewicz: Dzieła (tom 8) literatura piękna
654 str. 10 godz. 54 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Józef Mackiewicz: Dzieła (tom 8)
Wydawnictwo:
Kontra
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
654
Czas czytania
10 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
9780907652748
Tagi:
Litwa wojna komunizm Sowiety powiesc
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,4 / 10
165 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
56
55

Na półkach:

Książka fabularna. Ale dużą jej część stanowi nakreślone przez autora tło historyczne. A poglądy różnych grup politycznych i narodowościowych autor wkłada w usta bohaterów.
Rzeczywistość wojenna widziana z Wilna okazuje się zupełnie inna niż ukazywana zwyczajowo w literaturze polskiej. Ciekawe i warte przemyślenia poglądy autora.

Książka fabularna. Ale dużą jej część stanowi nakreślone przez autora tło historyczne. A poglądy różnych grup politycznych i narodowościowych autor wkłada w usta bohaterów.
Rzeczywistość wojenna widziana z Wilna okazuje się zupełnie inna niż ukazywana zwyczajowo w literaturze polskiej. Ciekawe i warte przemyślenia poglądy autora.

Pokaż mimo to

4
avatar
41
12

Na półkach:

Po prostu - Józef Mackiewicz!

Po prostu - Józef Mackiewicz!

Pokaż mimo to

0
avatar
879
68

Na półkach:

Przeczytałem sobie kilka poniższych komentarzy i spróbuję się odnieść. Otóż Mackiewicz nie feruje mocno zarysowanych tez o "naiwności małych narodów wschodnich" czy zaślepieniu AK, które do końca miało nadzieję na współpracę z Sowietami. Pisze w sposób zniuansowany i nie narzuca swego zdania, referuje też rozsądne kalkulacje ludzi, którzy mieli wtedy inne zdanie. Dlatego wydźwięk nie jest "niesamowicie mocny", jest raczej stoicki. Oddaje rzeczywistość, bo wtedy nie było dobrego wyjścia z sytuacji. Jakakolwiek strategia kończyłaby się fiaskiem. Mackiewicz wskazuje na pewne decyzje godne don Kichota (np. niesubordynację Bora wobec naczelnego wodza, który rozkazał nie współpracować z Sowietami na Kresach - Bór zaś uznał, że konieczna jest "manifestacja polityczna" i rozkazał pomagać Sowietom przy zdobywaniu miast, co było dekonspiracją wobec Armii Czerwonej), ale nie prowadzi rozważań o ich nonsensie, a tylko sucho je relacjonuje. To podejście mądre - niech sprawę rozważy sam czytelnik.

Druga strona tego stoickiego podejścia - wielu bohaterów powieści niknie jakby we mgle, bez puenty. Bardzo to życiowe i mało powieściowe zarazem.

Krótko - bardzo atrakcyjna pozycja dla ludzi interesujących się historią. Zawierająca mniej znane fakty - np. frakcje i kamaryle w niemieckich strukturach władzy.

Przeczytałem sobie kilka poniższych komentarzy i spróbuję się odnieść. Otóż Mackiewicz nie feruje mocno zarysowanych tez o "naiwności małych narodów wschodnich" czy zaślepieniu AK, które do końca miało nadzieję na współpracę z Sowietami. Pisze w sposób zniuansowany i nie narzuca swego zdania, referuje też rozsądne kalkulacje ludzi, którzy mieli wtedy inne zdanie. Dlatego...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
337
261

Na półkach:

Dokąd doprowadziła "Droga donikąd"?

"Dokąd prowadzi ta droga? To droga donikąd" - tak (cytuję z pamięci) Józef Mackiewicz zakończył swą najbardziej znaną powieść. Prosty, ale efektowny zabieg, by zdanie będące tytułem książki, stanowiło jej puentę. Co ciekawe, w będącej dość luźną kontynuacją "Drogi..." kolejnej powieści Mackiewicza tytułowe "nie trzeba głośno mówić" pada z ust bohaterów dziesiątki razy.

O czym zatem nie trzeba mówić głośno? Ano np. o tym, że polska konspiracja przez większość II WŚ pracowała świadomie dla Sowietów, co wprost wymusili na nas Anglicy. Za podnoszenie tego powszechnie znanego faktu można było zarobić kulkę w łeb. I to od swoich!

Jeśli liczyliście na poznanie dalszych losów Pawła z "Drogi...", możecie się zawieść, ale tylko przez chwilę. Mackiewicz zastępuje bohaterów z I części trzema nowymi głównymi postaciami, do których trzeba się chwilę przyzwyczaić, a także niezliczoną ilością drugoplanowych osób i historii, ukazujących jak skomplikowane było życie w tamtych czasach i jak decyzje zapadające na szczycie wpływały na losy "maluczkich" zagubionych gdzieś między Berlinem a Moskwą.

Co ciekawe, w książce pojawia się sam Sergiusz Piasecki, który, jak wiemy, uratował życie Mackiewiczowi nie wykonując na nim wyroku śmierci.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że dynamikę historii polepszyłaby rezygnacja z dość długich miejscami faktograficznych wstawek. Niemniej do pewnego stopnia rozumiem ten zabieg. W wielu przypadkach były one ciekawym uzupełnieniem i źródłem nowej (przynajmniej dla mnie) wiedzy o II wojnie światowej.

Dokąd doprowadziła "Droga donikąd"?

"Dokąd prowadzi ta droga? To droga donikąd" - tak (cytuję z pamięci) Józef Mackiewicz zakończył swą najbardziej znaną powieść. Prosty, ale efektowny zabieg, by zdanie będące tytułem książki, stanowiło jej puentę. Co ciekawe, w będącej dość luźną kontynuacją "Drogi..." kolejnej powieści Mackiewicza tytułowe "nie trzeba głośno mówić"...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
545
162

Na półkach: , , , ,

Powieść otwiera oczy na wiele spraw, a w szczególności ślepą, niczym nieuzasadnioną wiarę struktur podziemnych, w tym AK, kręgów rządowych na uchodźstwie, w to, że Polska może wrócić do stanu sprzed września 1939 roku. Nawet w obliczu wyraźnych znaków, że Niemcy na froncie wschodnim nie mogą wygrać wojny postępując w sposób okrutny i bezwzględny nie tylko wobec jeńców wojennych, ale też ludności cywilnej, która wkrótce przekonała się, że za Hitlera jest jeszcze gorzej niż za Stalina, każdy podnoszący kwestię Sowietów jako głównego wroga, traktowany był a priori jako faszysta i zdrajca. Nie wspominając o całkowitym niemal spenetrowaniu naszych tajnych struktur dowodzenia przez jaczejki komunistyczne, co miało dać opłakane skutki pod koniec wojny. Mackiewicz uwypukla również hipokryzję niemieckich generałów, którzy stali murem za Hitlerem, od czasu do czasu kręcąc nosem, dopóki Wehrmacht rozgniatał kolejnych przeciwników. Nagła zmiana frontu, głównie z oportunistycznych pobudek, pokazuje dobitnie, że cały ten ich rzekomy opór, często podkreślany w anglojęzycznych pozycjach (ostatnio również w Niemczech zaczyna się wybielanie wojskowych niezgadzających się z Hitlerem, ale nadal czerpiących wymierne korzyści z bycia ważnymi postaciami w reżimie nazistowskim), był wyrachowaną próbą zwalenia wszystkiego na Hitlera i jego pomagierów, podczas gdy ich reputacja pozostałaby nieskazitelna. Bardzo podobnie sprawy się miały po zakończeniu I wojny, gdzie kręgi wojskowe umiejętnie zrzuciły odpowiedzialność za własne błędy na Żydów i komunistów, którzy wbili narodowi nóż w plecy. Generał Własow był niewydarzonym i mitomańskim konstruktem oderwanych od rzeczywistości wojskowych elit, podobnie jak próby zaprzęgnięcia dla sprawy Białych Rosjan, co nawet trzeźwo dostrzegał będący już wrakiem i coraz bardziej skłonny do wybuchów złości Hitler. Przez powieść przewija się cała masa postaci, tych znanych z kart historii, jak i tych z dalszego planu, wszystko w przemyślany sposób splecione w wielowątkową opowieść o tragizmie wojny. Autor sporo poświęca miejsca oddziałom partyzanckim, zarówno tym z AK, jak i sowieckim, a także innym grasującym bandom, na których łasce i niełasce znajdowali się postronni ludzie. Dwutorowość narracji również w pewnym stopniu zastosował autor w "Drodze donikąd", chociaż tu jest to zrobione zdecydowanie na większą skalę. Literatura zapadającą w pamięć.

Powieść otwiera oczy na wiele spraw, a w szczególności ślepą, niczym nieuzasadnioną wiarę struktur podziemnych, w tym AK, kręgów rządowych na uchodźstwie, w to, że Polska może wrócić do stanu sprzed września 1939 roku. Nawet w obliczu wyraźnych znaków, że Niemcy na froncie wschodnim nie mogą wygrać wojny postępując w sposób okrutny i bezwzględny nie tylko wobec jeńców...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
731
142

Na półkach:

Z każdą kolejną powieścią Józefa Mackiewicza przekonuję się coraz to mocniej, że jest on jednym z najwybitniejszych pisarzy XX wieku: nie tylko w Polsce, ale w ogóle.

Na największą uwagę (czysto literacką) zasługuje w tej powieści warsztat autora- fabuła jest przemyślana od początku do samego końca. Polszczyzna Mackiewicza jest o tyle oryginalna w naszej literaturze, że całkowicie pozbawiona patosu (do którego Polacy mają tendencję) i romantyzmu. Jest hiperrealistyczna i początkowo może nużyć, ale dość szybko można dostrzec ogromną wagę, jaką J.M. przywiązuje do przyrody i ludzkiej natury. Odmalowując człowieka- jego postawę wobec świata, temperament, skłonności i psychologię- pozostawia jednocześnie czytelnikowi maksymalną ilość miejsca na własną refleksję i indywidualną ocenę. Literatura Mackiewicza- jakkolwiek nieudająca "neutralności światopoglądowej"- jest jak najbardziej odległa od wszelkich skłonności ideologicznych, które od zawsze były dość częste, a dzisiaj... no cóż, ze świecą szukać czegoś pozbawionego ideologii, czy propagandy.

Na uwagę zasługuje również odmalowane tło, czyli ukazany przez autora obraz Wilna w czasie okupacji niemieckiej (w porównaniu do okupacji sowieckiej z poprzedniej części, czyli "Drogi donikąd") i zestawienie tego obrazu z rzeczywistością okupowanej Warszawy. Mackiewicz operuje tutaj nie tylko własnym doświadczeniem, ale i bardzo gruntownym przygotowaniem merytorycznym, co widać chociażby po bibliografii (kto w powieści umieszcza bibliografię?!).

"Nie trzeba głośno mówić", to w moim przekonaniu arcydzieło, jak wiele z pozycji młodszego z Mackiewiczów. Warstwa fabularna nie jest aż tak złożona, jak w przypadku "Sprawy pułkownika Miasojedowa", ale ma wiele innych atutów. Polecam każdemu, choć zdaję sobie sprawę, że nie dla każdego może być to łatwa lektura.

Z każdą kolejną powieścią Józefa Mackiewicza przekonuję się coraz to mocniej, że jest on jednym z najwybitniejszych pisarzy XX wieku: nie tylko w Polsce, ale w ogóle.

Na największą uwagę (czysto literacką) zasługuje w tej powieści warsztat autora- fabuła jest przemyślana od początku do samego końca. Polszczyzna Mackiewicza jest o tyle oryginalna w naszej literaturze, że...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
361
180

Na półkach:

Książka dotyczy lat 1941-1945 a przede wszystkim tego co w tym czasie działo się na Wileńszczyźnie gdzie zresztą mieszkał sam autor do 1944 roku. Moim zdaniem warto przeczytać.

Książka dotyczy lat 1941-1945 a przede wszystkim tego co w tym czasie działo się na Wileńszczyźnie gdzie zresztą mieszkał sam autor do 1944 roku. Moim zdaniem warto przeczytać.

Pokaż mimo to

6
avatar
184
35

Na półkach:

Książka, którą warto przeczytać. Nawet bardzo. Jest kontynuacją "Drogi donikąd", ale nie trzeba znać pierwszej części, żeby zagłębić się w dramatyczne losy bohaterów na terenie dawnych Kresów w czasie wojny niemiecko-sowieckiej, ukazane na szerokim tle. Powieść pisana jest podobną metodą jak "Lewa wolna", pełno w niej wstawek historycznych, często beletryzowanych, co może zniechęcać. Moim zdaniem trochę ich za dużo, przytłaczają część literacką, rozbudowaną w wiele epizodów. Jednak książka zawiera cenne spojrzenie na historię II wojny światowej na tym terenie, przypomina prawdziwe postacie (Andruszkiewicz, Piasecki) i zawiera takie zdania:
"Tak zwane wielkie demokracje zachodu związały się z bolszewizmem, i w imię tych demokratycznych wszystkich ich haseł idą przeciw Niemcom. A tymczasem na wschodzie Europy następuje taki paradoks: wszystkie narody chłopskie, tak zwane czarne ręce od pługa, czyli organicznie demokratyczne, Finowie, Estończycy, Łotysze, Litwini, Białorusini, Ukraińcy, Słowacy... wolą raczej Niemców niż tego sojusznika demokracji światowej! Tymczasem drugi fenomen: z całej Europy wschodniej tylko "szlachecka" Polska i "kapitalistyczne" Czechy, czyli "pańskie" i "białoręce" kumają się z bolszewikami przeciw Niemcom".

Książka, którą warto przeczytać. Nawet bardzo. Jest kontynuacją "Drogi donikąd", ale nie trzeba znać pierwszej części, żeby zagłębić się w dramatyczne losy bohaterów na terenie dawnych Kresów w czasie wojny niemiecko-sowieckiej, ukazane na szerokim tle. Powieść pisana jest podobną metodą jak "Lewa wolna", pełno w niej wstawek historycznych, często beletryzowanych, co może...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
391
196

Na półkach: ,

Do tej książki trzeba wracać. Przed przeczytaniem tej pozycji polecam "Drogę donikąd" Mackiewicza - jakby pierwszą część. Dramat Wielkiego Księstwa Litewskiego i jego okupacja - Rosjanie, Niemcy, Rosjanie. Ludzie na Kresach zdecydowanie lepiej pojmowali, który z dwóch tyranów jest okrutniejszy i to ten, którego stawiali na pierwszym miejscu zniszczył Polskę i do dzisiejszego dnia odczuwamy tego skutki. Nie będę się rozpisywał, polecam zdecydowanie!

Do tej książki trzeba wracać. Przed przeczytaniem tej pozycji polecam "Drogę donikąd" Mackiewicza - jakby pierwszą część. Dramat Wielkiego Księstwa Litewskiego i jego okupacja - Rosjanie, Niemcy, Rosjanie. Ludzie na Kresach zdecydowanie lepiej pojmowali, który z dwóch tyranów jest okrutniejszy i to ten, którego stawiali na pierwszym miejscu zniszczył Polskę i do...

więcej Pokaż mimo to

105
avatar
2357
1394

Na półkach: ,

Ta powieść jest w pewnym sensie kontynuacją “Drogi donikąd”. Akcja rozgrywająca się w latach 1941-45 umieszczona jest w tym samym miejscu, spotykamy znane już postacie, ale jednak jest to zupełnie inna książka. Mackiewicz – historyk i analityk polityczny zdecydowanie ma tu przewagę nad Mackiewiczem – literatem.
Konstrukcja powieści ma strukturę trzypoziomową. Ponad opowieścią o okupacyjnej historii pojedynczych osób toczą się gabinetowe gry o przyszły kształt Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy. A nad tym wszystkim jest wielka światowa polityka.
Mackiewicz, nie rezygnując z opisywania okupacyjnych, ludzkich tragedii, precyzyjnie przedstawia historyczną scenerię, w jakiej to wszystko się rozgrywa. Mimo zbliżającego się końca wojny paradoksalnie czuje się duszną atmosferę nadchodzącej katastrofy. Z odległej perspektywy widać, jak nierealne są ludzkie marzenia, jak naiwne plany podbitych narodów w sytuacji, gdy ponad ich głowami w Teheranie przywódcy trzech światowych mocarstw arbitralnie wyznaczają kształt powojennej Europy.
Wydźwięk tej powieści jest niesamowicie mocny i jednoznaczny. Lektura robi ogromne wrażenie i pewnie na długo pozostanie w pamięci.
Brakło mi trochę tego przepięknego mackiewiczowskiego języka, jest go znacznie mniej niż w innych powieściach, ale myślę, że autor założył sobie tutaj inne priorytety.
Wielkie uznanie dla wydawnictwa Kontra, która zdecydowała się wznowić wszystkie dzieła Józefa Mackiewicza i robi to w imponującej formie.
Absolutnie trzeba przeczytać.

Ta powieść jest w pewnym sensie kontynuacją “Drogi donikąd”. Akcja rozgrywająca się w latach 1941-45 umieszczona jest w tym samym miejscu, spotykamy znane już postacie, ale jednak jest to zupełnie inna książka. Mackiewicz – historyk i analityk polityczny zdecydowanie ma tu przewagę nad Mackiewiczem – literatem.
Konstrukcja powieści ma strukturę trzypoziomową. Ponad...

więcej Pokaż mimo to

54

Cytaty

Więcej
Józef Mackiewicz Nie trzeba głośno mówić Zobacz więcej
Józef Mackiewicz Nie trzeba głośno mówić Zobacz więcej
Józef Mackiewicz Nie trzeba głośno mówić Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd