"...płakaliśmy bez łez...": Relacje byłych więźniów żydowskiego Sonderkommando z Auschwitz

Okładka książki "...płakaliśmy bez łez...": Relacje byłych więźniów żydowskiego Sonderkommando z Auschwitz
Gideon Greif Wydawnictwo: Żydowski Instytut Historyczny reportaż
379 str. 6 godz. 19 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Żydowski Instytut Historyczny
Data wydania:
2001-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
379
Czas czytania
6 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
8385888667
Tłumacz:
Jan Kapłon
Tagi:
sonderkommando obozy koncentracyjne obozy hitlerowskie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,6 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
130
126

Na półkach:

"[…] Nie patrzyłem im w oczy. Zawsze starałem się nie patrzeć im w oczy, żeby niczego nie zauważyli. […] To, co im się opowiadało, to były same kłamstwa. Wszystko, co mówiliśmy, było kłamstwem. Mówiliśmy, że idą 'pod prysznic', że dostaną potem nowe ubrania i jedzenie. Ale to wszystko było kłamstwem."

"Płakaliśmy bez łez" to prawdziwa bomba. Wywiady z członkami Sondekommando to zapis z prawdziwego centrum piekła jak i świadectwo największych potworności jakich dopuszczono się w czasie II wojny światowej. Nie ma mocniejszego i bardziej poruszającego dowodu na skalę holokaustu, jak rozmowy z ludźmi, którzy było tego bezpośrednimi świadkami oraz ludźmi, którzy do końca życia walczyli z pytaniami typu: 'dlaczego nie poszedłem z tamtymi?', 'dlaczego przeżyłem akurat ja?'
Jest to również jedno z najbardziej obszernych i pełnych kompendium na temat Sonderkomanda. Wybierano do niego najsilniejszych i najsprawniejszych więźniów żydowskiego pochodzenia. A ci, poza jednym zrywem, posłusznie wykonywali rozkazy nazistów. Książka klarownie opisuje to zjawisko. W całości tej 'pracy' najbardziej niesamowity jest fakt, w jaki sposób Niemcy perfekcyjnie opracowali cały psychologiczny plan oszukiwania, zastraszania i zniewolenia ludzi. Od samego momentu przyjazdu, gdzie wszystko odbywało się tak szybko, żeby szok na widok tysięcy zamordowanych nie doprowadził do buntu i zamieszek.
Książka obowiązkowa.

Sandra

"[…] Nie patrzyłem im w oczy. Zawsze starałem się nie patrzeć im w oczy, żeby niczego nie zauważyli. […] To, co im się opowiadało, to były same kłamstwa. Wszystko, co mówiliśmy, było kłamstwem. Mówiliśmy, że idą 'pod prysznic', że dostaną potem nowe ubrania i jedzenie. Ale to wszystko było kłamstwem."

"Płakaliśmy bez łez" to prawdziwa bomba. Wywiady z...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
747
731

Na półkach:

[gwiazdki za ważność tematu]
Wyobraźmy sobie dziesiątki sytuacji w codziennym życiu – przełożony, który przekracza w różny sposób granice i nie potrafimy się otwarcie przeciw temu zbuntować. Nieuczciwy kontrahent, który po raz kolejny wymiguje się od płatności, a my zagryzamy zęby i nic z tym nie robimy, kolega pozwalający sobie na chamskie żarty, zbyt dociekliwa koleżanka z pracy, wypytująca o różne prywatne sprawy. W wielu tego typu sytuacjach często jesteśmy jak sparaliżowani i nie potrafimy wyrwać się z takiej sytuacji, trwając w niej miesiącami, a nawet latami. Idźmy dalej i wyobraźmy sobie te wszystkie maltretowane żony w przemocowych rodzinach. W większości z tych sytuacji osoby będące ofiarami mają do czynienia z innymi ludźmi, którym mogłyby opowiedzieć o swoich doświadczeniach, działają odpowiednie instytucje pomocowe, gdzie można zgłosić przemoc, mobbing, molestowanie. A jednak tego nie robią. Alice Sebold opisująca gwałt w książce Szczęściara napisała, że zadawano jej pytanie, dlaczego się nie broniła. To pytanie – dlaczego się nie zbuntowaliście, dlaczego się nie broniliście pada w stosunku do ofiar obozów koncentracyjnych, w tym również do tych, których “praca” wiąże się wciąż z ogromnymi kontrowersjami – członkami Sonderkommando. Każdy kto zadaje takie pytanie, powinien koniecznie sięgnąć po książkę Gideona Greifa “…płakaliśmy bez łez”. Relacje byłych więźniów żydowskiego Sonderommando z Auschwitz.

[...]
całość:
http://www.speculatio.pl/plakalismy-bez-lez/

[gwiazdki za ważność tematu]
Wyobraźmy sobie dziesiątki sytuacji w codziennym życiu – przełożony, który przekracza w różny sposób granice i nie potrafimy się otwarcie przeciw temu zbuntować. Nieuczciwy kontrahent, który po raz kolejny wymiguje się od płatności, a my zagryzamy zęby i nic z tym nie robimy, kolega pozwalający sobie na chamskie żarty, zbyt dociekliwa koleżanka...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
714
714

Na półkach: , , , ,

"Myślę, że nikt nie ma prawa, żeby ich [Sonderkommando] osądzać, ani ten, kto doświadczył życia w obozie, nie mówiąc już o kimś, kto go nie doświadczył".

Książka zawiera wstrząsające wspomnienia byłych więźniów pracujących w Sonderkommando, którzy byli najbliżej piekła, jakim była Zagłada. Dokładnie zrelacjonowali w jaki sposób działała cała machina śmierci, od komór gazowych po usuwanie prochów. Przeraża, daje do myślenia, nie da się być obojętnym w stosunku do tych wspomnień. Chociaż czytałam już wcześniej różne relacje na ten temat, to książka wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Ogrom tragedii jaka spotkała tych ludzi był dla mnie przytłaczający. Ciężko się to wszystko czyta, ale warto poznać historię byłych członków Sonderkommando.

"Myślę, że nikt nie ma prawa, żeby ich [Sonderkommando] osądzać, ani ten, kto doświadczył życia w obozie, nie mówiąc już o kimś, kto go nie doświadczył".

Książka zawiera wstrząsające wspomnienia byłych więźniów pracujących w Sonderkommando, którzy byli najbliżej piekła, jakim była Zagłada. Dokładnie zrelacjonowali w jaki sposób działała cała machina śmierci, od komór...

więcej Pokaż mimo to

102
Reklama
avatar
20
3

Na półkach: ,

Gdy zamknęłam przeczytaną już książkę, zadałam sobie postawione na jej początku pytanie: "a co ja bym zrobiła"? Dotarło do mnie, że nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Ktoś kiedyś mądrze powiedział: "na tyle siebie znamy, na ile nas zmierzono".

Z tą właśnie książką w rękach niedawno włóczyłam się po ścieżkach Birkenau. Patrząc przez pryzmat przeczytanych strasznych wspomnień na ruiny komór gazowych i krematoriów, o wiele bardziej niż kiedyś odczułam we własnej wyobraźni autentyzm tego miejsca. W końcu oderwałam wzrok od ruin, spojrzałam wokół, na rzędy betonowych słupów z drutami kolczastymi i chyba najbardziej boleśnie dotarło do mnie, że ci ludzie, których zmuszono do uczestnictwa w najbardziej chyba mrocznej w dziejach ludzkości machinie śmierci - nie mieli żadnego wyboru, ale mieli wolę, by żyć, siłę, aby mieć nadzieję dać kiedyś świadectwo prawdy, oraz by walczyć".

Szkoda, że aż tyle lat musiało upłynąć, aby Ich wspomnienia ujrzały światło dzienne. I aby zaczęło docierać do publicznej opinii, że nie ma ona żadnego prawa do moralnej oceny ludzi, których przekleństwem losu i niewyobrażalnym koszmarem była praca w Sonderkommando.

I nawet z tego piekła potrafili wyjść z ludzką twarzą i odnaleźć potem, po wojnie, sens życia... Wielki szacunek, podziw i oby pozostawione przez Nich świadectwa prawdy jak najdłużej były dopełnieniem milczących ruin i cicho szeleszczących na wietrze liści w brzozowych zagajnikach Birkenau...

Gdy zamknęłam przeczytaną już książkę, zadałam sobie postawione na jej początku pytanie: "a co ja bym zrobiła"? Dotarło do mnie, że nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Ktoś kiedyś mądrze powiedział: "na tyle siebie znamy, na ile nas zmierzono".

Z tą właśnie książką w rękach niedawno włóczyłam się po ścieżkach Birkenau. Patrząc przez pryzmat przeczytanych strasznych...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
473
54

Na półkach:

Ostatnie słowa ludzi wchodzących do komór gazowych brzmiały „Nie zapomnijcie o nas, opowiedzcie światu, co uczynili Niemcy”. Ta ostatnia wola mordowanych była często głównym powodem do tego, aby więźniowie z Sonderkomanndo (obsługujący komory gazowe i krematoria) mieli siłę by przeżyć i świadczyć.

Można zadawać pytania, jak oni mogli patrzeć na mord tylu ludzi? Jak bez żadnego oporu mogli jeść i pić przy zwłokach? Co dzieje się z człowiekiem, gdy widzi tysiące zagazowanych, splątanych ze sobą ciał? Jak bez żadnych emocji rozdzielać złączone zwłoki, pobrudzone krwią i ekskrementami, aby za chwilę wrzucić je do ognia? Tego typu pytania autor zadał świadkom tamtych zbrodni.
Jeden z więźniów stwierdził, że „rzeczywistość udowadnia, że człowiek jest gorszy od zwierzęcia. Tak byliśmy zwierzętami bez żadnych uczuć. Czasem wątpiliśmy czy jesteśmy jeszcze ludźmi”.

Gideon Greif nie ocenia moralnie tych ludzi, podejmując się napisania książki uznał, że należy przyjąć bardziej empatyczny punkt widzenia na więźniów z grupy Sonderkommando, aby nie czynić ofiarom tej tragedii jeszcze większej krzywdy. Ludzi ci w tym piekle nie znaleźli się z własnej woli, mimo że bezmiar barbarzyństwa esesmanów był dla nich codziennością i wykonywali wszystkie polecenia posłusznie, to absolutnie nie wolno zacierać granicy między katem a ofiarą.
Primo Levi powiedział, że „nie ma człowieka, który ma prawo ich sądzić, ani ten, który sam doświadczył życia w obozie i na pewno nie ten, który tego życia nie doznał.”

Bardzo cennym źródłem informacji zawartym w książce są oryginalne zapiski więźniów, które zostały zakopane na terenie krematorium i po wojnie odnalezione.

Ostatnie słowa ludzi wchodzących do komór gazowych brzmiały „Nie zapomnijcie o nas, opowiedzcie światu, co uczynili Niemcy”. Ta ostatnia wola mordowanych była często głównym powodem do tego, aby więźniowie z Sonderkomanndo (obsługujący komory gazowe i krematoria) mieli siłę by przeżyć i świadczyć.

Można zadawać pytania, jak oni mogli patrzeć na mord tylu ludzi? Jak bez...

więcej Pokaż mimo to

46
avatar

Historia więźniów KL Auschwitz należących do Sonderkommando opowiedziana przez nich samych wstrząsnęła mną do głębi. Wielokrotnie odkładałam tę książkę na półkę, bo nie mogłam znieść opisanych tam okrucieństw, by za jakiś czas znów do niej wrócić wiedziona ciekawością. W ciągu dnia, w trakcie codziennych zajęć myślałam nad jej treścią, bólem osób, które dzieliły się swoimi doświadczeniami. Nie mogłabym jednoznacznie ocenić postawy Żydów biorących udział w przemyślanym hitlerowskim planie eksterminacji ich sióstr i braci, bo przecież jaki oni mieli wybór? Praca albo śmierć, która i tak członkom Sonderkommando była przeznaczona. Tylko Bóg wie, co nosili w sercach...." ... płakaliśmy bez łez..." nie jest lekturą łatwą ani przyjemną, ale warto się z nią zapoznać.

Historia więźniów KL Auschwitz należących do Sonderkommando opowiedziana przez nich samych wstrząsnęła mną do głębi. Wielokrotnie odkładałam tę książkę na półkę, bo nie mogłam znieść opisanych tam okrucieństw, by za jakiś czas znów do niej wrócić wiedziona ciekawością. W ciągu dnia, w trakcie codziennych zajęć myślałam nad jej treścią, bólem osób, które dzieliły się...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
545
70

Na półkach: , ,

Poruszająca książka, w której Gideon Greif zaprezentował wywiady, które miał okazję przeprowadzić z grupą byłych członków Sonderkommanda. Greif stawia trudne pytania, na które byli więźniowie KL Auschwitz-Birkenau szczerze odpowiadają. Jest to przerażające dzieło, po przeczytaniu którego uświadomić sobie można tragiczne, potworne następstwa konferencji w Wannsee.

Poruszająca książka, w której Gideon Greif zaprezentował wywiady, które miał okazję przeprowadzić z grupą byłych członków Sonderkommanda. Greif stawia trudne pytania, na które byli więźniowie KL Auschwitz-Birkenau szczerze odpowiadają. Jest to przerażające dzieło, po przeczytaniu którego uświadomić sobie można tragiczne, potworne następstwa konferencji w Wannsee.

Pokaż mimo to

9
avatar
275
58

Na półkach: ,

Jak dotąd jest to najlepsza pozycja poruszająca tematykę "oddziału dla wybranych".

Jak dotąd jest to najlepsza pozycja poruszająca tematykę "oddziału dla wybranych".

Pokaż mimo to

5
avatar
431
120

Na półkach: ,

Książka, której opisać się nie da - brak słów... Trzeba o tym wiedzieć, pamiętać...

Książka, której opisać się nie da - brak słów... Trzeba o tym wiedzieć, pamiętać...

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Reklama
zgłoś błąd