Robocze tytuły znanych książek

LubimyCzytać
08.08.2016

Nie zawsze jest tak, że pierwszy tytuł, który przyjdzie autorowi książki do głowy jest tym ostatecznym. Czasami sam pisarz zmienia tytuł, bo wpadł na lepszy pomysł, czasami ulega naciskom wydawcy bądź agenta. Zobaczcie jakie tytuły miało mieć kilka znanych książek.

Duma i uprzedzenie Jane Austen jest podstawową lekturą na zajęciach z literatury angielskiej, ale nie wszyscy czytelnicy wiedzą, że XIX-wieczna powieść oryginalnie nosiła tytuł „First Impressions[Pierwsze wrażenia]. Chociaż „Duma i uprzedzenie” było skończone już w 1796 roku, Austen nie mogła znaleźć wydawcy, dopóki w 1811 nie ukazała się jej inna powieść, „Rozważna i Romantyczna”. Treść „Pierwszych wrażeń” zostało znacznie zmieniona w latach 1811 i 1812, więc nowy tytuł najprawdopodobniej wyniknął z przekształconej fabuły.

Harper Lee postanowiła w końcu, że jej książka o konfliktach na tle rasowym będzie nosiła tytuł Zabić drozda, a nie jak pierwotnie planowała „Atticus” - ponieważ nie chciała umieszczać imienia żadnej postaci w tytule – nawet jeśli miałoby to być imię najbardziej wybijającego się bohatera książki.

Wydawcy książki Wiliama Goldinga sprzeciwili się, gdy chciał nadać swojej powieści - Władcy much - tytuł „Strangers from Within” [Obcy z wewnątrz] uznając go za zbyt absurdalny i jednocześnie zdradzający treść książki. „Władca much” to nawiązanie do hebrajskiego słowa Beelzebub – będącego jednym z imion szatana.

Margaret Mitchell planowała, że tytuł jej powieści, którą ostatecznie świat zna jako Przeminęło z wiatrem będzie brzmiał jak ostatnie zdanie książki: „Tomorrow is another day” - w polskim tłumaczeniu zdanie brzmi: „Życie się dzisiaj nie kończy”. Słowa „przeminęło z wiatrem” to cytat z początkowego wersu trzeciej strofy poematu Ernesta Dowsona, „Non sum qualis eram bonae sub regno cynarae”.

Roboczy tytuł powieści Tajemniczy ogród, czyli „Mistress Mary” [Panna Mary] nawiązuje do głównej postaci i do tego, jak została przedstawiona w książce. Frances Hodgson Burnett nazwała jeden z rozdziałów powieści „Panna Mary kapryśnica” (ang. Mary, Mary, Quite Contrary), odnoszący się do popularnej w Anglii dziecięcej rymowanki.

Maleńka Dorrit Charlesa Dickensa jest powieścią zaangażowaną społecznie, której bohaterowie są ofiarami klasowych nierówności i trudno ich obwiniać za sytuację, w której się znaleźli - stąd pierwotny tytuł „Nobody's Fault” [Niczyja wina]. Dickens zmienił tytuł, gdy zdał sobie sprawę, że społeczeństwo, w którym żył to raczej wspólna wina niż niczyja.

Wielki Gatsby miał pierwotnie nosić tytuł „Trimalchio in West Egg” [Trymalchion z West Egg]. Zmiana nastąpiła z obawy przez tym, że tytuł będzie zbyt niejasny dla czytelników. Trymalchion to jeden z bohaterów „Satyriconu” Gajusza Petroniusza. Francis Scott Fitzgerald zgodził się na zmianę, ale nie zmienił treści książki, w której zawarł cytaty z „Satyriconu”, opisujące Trymalchiona.

Najsłynniejsza powieść Nabokova Lolita miała nosić tytuł „Kingdom by the Sea” [Królestwo nad morzem]. Oba tytuły zostały zaczerpnięte z poematu „Annabel Lee” Edgara Allana Poego.

Istnieje mnóstwo teorii, dlaczego najbardziej znana książką Orwella ostatecznie została zatytułowana Rok 1984. Pierwotnie jednak miała ukazać się jako „The Last Man in Europe” [Ostatni człowiek w Europie]. Tytuł nawiązywał do osamotnienia wyraźnie odczuwanego przez Orwella w czasie tworzenia książki. Autor przebywał wtedy na szkockiej wyspie Jura. Czuł się tak samo odosobniony jak Winston, główny bohater powieści.

Oryginalny tytuł powieści Myszy i ludzie brzmiał „Something that happend” [Coś, co się wydarzyło]. Miał on wskazywać na to, że zdaniem Steinbecka nikt nie jest odpowiedzialny za to, co wydarzyło się w powieści. Jednak zainspirował się poematem Roberta Burnsa „Do myszy” i wybrał podobnie brzmiący tytuł dla swojej książki.

Wieża milczenia Remigiusza Mroza dość długo nosiła tytuł „Czerwone cedry", ostatecznie wydawca jednak stwierdził, że jest za mało kryminalnie. Ostatnio wydana powieść W cieniu prawa miała być sagą rodzinną i nazywać się „Pokolenia", ale koniec końców wyszedł z tego retro thriller prawniczy, więc autor musiał wymyślić coś innego.

Magdalena Witkiewicz bardzo lubi pisać książkę, gdy ma już gotowy tytuł. A jeszcze lepiej, gdy ma okładkę i tytuł. Niestety czasem jest tak, że wymyśli sobie tytuł, a wydawca uznaje, że jest on zupełnie niesprzedażowy. Najlepszym przykładem jest książka Opowieść niewiernej. Wymarzony, wyśniony tytuł autorki to „Cofnąć czas”. Jej zdaniem pasował idealnie. Gdy zobaczyła na okładce „Opowieść niewiernej" - była załamana. Czuła, że z jej książki zrobiono jakieś tanie, płytkie romansidło. Oczywiście, się buntowała, ale cóż. Zostało „Opowieść niewiernej" - teraz Magdalena Witkiewicz uważa, że to był świetny wybór. Niedawno ukazało się drugie wydanie książki, również pod tym samym tytułem. Po prostu bądź miało być „Prośbą o przyszłość". Jedyny tytuł, że którego pisarka nie jest zadowolona to Ballada o ciotce Matyldzie. Nawet przyjaciółka zwierzyła jej się, że ta „ciotka" w tytule ją zniechęcała. W drugim wydaniu Witkiewicz chciała zmienić tytuł na samo „Matylda", ale już tamten stary tytuł funkcjonuje i cóż - nie udało się.

źródło: www.independent.co.uk

Reklama

komentarze [24]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Riral 11.08.2016 15:56
Czytelniczka

"Czerwone cedry" to zdecydowanie ładny tytuł, choć może faktycznie nie (do końca) dla powieści kryminalnej. Ciężko teraz przemianować w głowie klasyki na książki o innych tytułach, niemniej jednak artykuł jest interesujący i może komuś przydać się taka wiedza.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
bazarkultury 09.08.2016 09:46
Czytelnik

Tytuł książki jest bardzo ważny i często głównym impulsem (poza okładką) do zakupu.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
miharu 08.08.2016 18:36
Czytelniczka

Gdy zobaczyła na okładce „Opowieść niewiernej" - była załamana.
No jak to, to pisarz nie ma absolutnie nic do powiedzenia w sprawie własnej książki? Raz, dwa i powieść ukazuje się pod innym tytułem, a autor nawet nic o tym nie wie? Wątpię bardzo.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
AgnieszkaOlejnik 08.08.2016 19:36
Czytelnik

W umowach wydawniczych jest przeważnie taki zapis, że ostateczna decyzja co do okładki i brzmienia tytułu należy do wydawcy. Niestety.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
mdadamiec 08.08.2016 15:24
Czytelnik

Ok, Fitzgerald, Nabokov, Dickens, Orwell, Austin... Magdalena Witkiewicz? Nie no, bardzo ciekawe, jak wymyśla tytułu, ale kto to jest?

Swoją drogą, w jaki sposób tytuł Lolity nawiązuje do Annabel Lee?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Emilia 08.08.2016 18:29
Czytelniczka

Magdalena Witkiewicz to obecnie jedna z najbardziej znanych autorek polskiej literatury kobiecej. Nie wiem co takiego dziwnego jest w tym, że jest wymieniona w artykule? Tekst jest o roboczych tytułach znanych książek, a nie o najlepszych pisarzach w historii itp.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
miharu 08.08.2016 18:39
Czytelniczka

@Emilia: Co to jest literatura "kobieca"?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Emilia 08.08.2016 20:08
Czytelniczka

Literatura kobieca jak sama nazwa wskazuje jest przeznaczona głównie dla kobiet. Z założenia książki z gatunku literatury kobiecej mają być lekturami lekkimi, gdzie głównym wątkiem jest romans dwójki głównych bohaterów, jednak coraz częściej zdarza się, że autorki poruszają w swoich powieściach również inne tematy, niekoniecznie lekkie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Gosia Idęspaćpa 09.08.2016 00:15
Czytelniczka

AustEn!!!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
mdadamiec 09.08.2016 10:15
Czytelnik

Emilia: Znanych książek. A nie książek pani Witkiewicz.

Gosia: OMG, płonę ze wstydu!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Emilia 09.08.2016 17:52
Czytelniczka

@mdadamiec Ale nie tylko jej książki są tu wymienione. Ja nie znam Fitzgeralda czy Goldinga, ale nie pytam się kto to jest.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
mrchair 09.08.2016 21:34
Czytelnik

@Emilia xDD

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Emilia 10.08.2016 17:14
Czytelniczka

@mrchair ale, że co jest takie zabawne? Że nie znam? Cóż, jestem wielką ignorantką :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
a_jacqueline 12.08.2016 14:10
Bibliotekarka

@ mdadamiec:

Niegdyś przed wielu, wielu laty
W królestwie nad mórz pianą
Żyła dzieweczka, którą znałem;
Annabel Lee ją zwano


(tłumaczenie Barbary Beaupré)

to początek wiersza "Annabel Lee" Edgara Allana Poe.
Nabokov w "Lolicie" nawiązywał do wielu klasycznych dzieł, w tym właśnie m.in. do tego utworu - ma niebagatelne znaczenie dla całej tej powieści. nie chcę się...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
mdadamiec 16.08.2016 08:54
Czytelnik

Dzięki, ale to wiem. Pytam, jak inspirowany Annabel Lee jest tytuł "Lolita". «Najsłynniejsza powieść Nabokova Lolita miała nosić tytuł „Kingdom by the Sea” [Królestwo nad morzem]. Oba tytuły zostały zaczerpnięte z poematu „Annabel Lee” Edgara Allana Poego.» Ciekaw jestem, skąd autor artykułu wziął tę informację.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Christopher Nuin 08.08.2016 09:23
Bibliotekarz

Poważnie „Tomorrow is another day” zostało w polskiej wersji przełożone na „Życie się dzisiaj nie kończy”??? Czasami ludzie odpowiedzialni za przekład mogli by sobie darować to przekładanie na polskie standardy "co by polak zrozumiał" a potraktowali to bardziej dosłownie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
violino 08.08.2016 09:53
Czytelniczka

A w sumie dlaczego?
Przekaz jest ten sam. Jeśli komuś mówisz, że jutro też jest dzień, to masz na myśli, że życie się jeszcze nie kończy, prawda?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Christopher Nuin 08.08.2016 11:04
Bibliotekarz

Tak, ale spojrzałem na to od strony autorskiej. Osobiście wolę wiedzieć jakich prawie dosłownie autor użył słów prowadząc narrację, lub postać wypowiadając się na jakiś temat. Dopasowywanie tłumaczenia do standardów językowych zazwyczaj oddala je od pierwowzoru, przez co zmienia jego charakter, przez co zmienia mój odbiór akapitu, lub charakteru postaci.
Czasami takie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
michal_m 08.08.2016 13:54
Czytelnik

Nie Violino, przekaz nie jest ten sam. Ponadto w polskiej wersji zostało to przetłumaczone zupełnie poprawnie: jutro też będzie dzień i nie ma się co silić na nawiązanie do tego czy komuś życie się skończy, czy nie, bo nie od tego zależy, czy następnego dnia wstanie słońce. Stąd właśnie wynika, że przekaz nie jest ten sam.
Trimalchio (w oryginale bohater "Satyrykonu"...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Eliza 08.08.2016 14:53
Czytelniczka

To zmienia całkowicie odbiór

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
violino 08.08.2016 20:22
Czytelniczka

Krzysztof, tylko wiesz... z tłumaczeniem jest jak z kobietą: albo wierne i nie piękne, albo piękne, ale nie wierne. Zabijcie, nie pamiętam, kto to powiedział.

W każdym razie, nie widzę szans na tłumaczenie "prawie dosłowne", samego tytułu może tak, ale nie całej książki. Musisz zacząć czytać w oryginale, żeby być jak najbliżej pierwowzoru.

No sorry, ludki, ale nie siląc...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Anya 09.08.2016 13:44
Czytelniczka

rozumiem, kiedy pewne zwroty z języka obcego jest bardzo trudno przenieść dosłownie na język polski. i wtedy tłumacz musi się nagimnastykować, co podziwiam. ale kurczę, tutaj przecież można to bezproblemowo przełożyć dosłownie i dzięki temu zachować jak największe podobieństwo do oryginału. nie cierpię, kiedy tłumacze tak bardzo silą się, żeby było inaczej. niech sobie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Macchiato 12.08.2016 15:59
Bibliotekarka

„Tomorrow is another day” - w polskim tłumaczeniu zdanie brzmi: „Życie się dzisiaj nie kończy”.

Padłam jak to przeczytałam.
W sumie nie powinno mnie to dziwić, zważywszy na to jak tłumaczy się u nas tytuły filmów, ale serio - co za bałwan bierze się za te tłumaczenia?

@violino Błagam, idź się lepiej poduczyć angielskiego zamiast takie głupoty wypisywać i jeszcze...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Aby napisać wiadomość zaloguj się
LubimyCzytać 05.08.2016 12:45
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd