Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rycerz Nieistniejący

Tłumaczenie: Barbara Sieroszewska
Cykl: Nasi przodkowie (tom 3)
Wydawnictwo: Cyklady
7,37 (303 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
39
8
84
7
99
6
40
5
12
4
6
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il cavaliere inesistente
data wydania
ISBN
8386859865
liczba stron
158
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Książka zamyka cykl finezyjnych, pełnych poezji i humoru powieści fantastycznych. Splatając wątki tradycji karolińskiej i arturiańskiej, prowadzi nas tropem swego przedziwnego bohatera pośród gwałtownych namiętności miłości, zazdrości i tęsknoty.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (626)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 287
Gapcio | 2014-11-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Niewiele znam dzieł dorównujących umownej trylogii "Nasi przodkowie".
Oczywiście, gdyby nasi przodkowie choć w przybliżeniu przypominali opisywane przez Calvino postaci, świat wyglądałby dziś inaczej i zapewne ciekawiej.
"Rycerz nieistniejący" to niewątpliwie najdowcipniejsza część cyklu, ale też najbardziej otwarta - daje tu już o sobie znać rozkwitła później w pełni skłonność pisarza do eksperymentu, a w miarę postępowania tekstu, na pierwszy plan wysuwa się metanarracja.
Narratorka opowieści wykazuje zresztą zbyt wiele cech wspólnych z narratorem mannowskiego "Wybrańca", by nie uznać powiastki Calvino za hołd złożony tej wyjątkowej powieści niemieckiego noblisty. Powieści, której "Rycerz nieistniejący" w niczym nie ustępuje.
Na starość nie powinienem się tak łatwo entuzjazmować, ale przyznaję, iż wobec takiej prozy pozostaję całkowicie bezbronny - wobec smakowitego języka, niewymuszonego humoru, pobłażliwego humanizmu i świata przedstawionego, w który chciałoby się natychmiast...

książek: 700
Wioletta | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

O rycerzach.
Ta część podobała mi się najbardziej, ale polecam cały cykl.
Agilulf, pusta biała zbroja. Nie mogłam się doczekać momentu czy ktoś i jeśli tak to kto się spod niej ukaże.
Tak jak Bradamanta pisała w swojej książce „pełne przygód wędrówki Agilulfa i jego sługi w poszukiwaniu dowodów dziewictwa Sofronii; (...)peregrynacje Bradamanty, która ściga i jest zarazem ścigana, zakochanego Rambalda oraz Torrismonda tropiącego ślady Rycerzy Świętego Graala.”
Wspaniały Agilulf zdobył swój tytuł ratując dziewicę, a tu nagle okazuje się, że ona dziewicą nie była, więc tytuł nie jest ważny.

Każdy z wątków fascynujący z arcyciekawym zakończeniem.
Było nad wyraz ciekawie i przezabawnie, na dowód:
„-Nie widzieliście mojego pana?
-A kto jest twoim panem?
-Rycerz... nie: koń...
-Jesteś w służbie u konia?
-Nie... to mój koń jest w służbie u innego konia...
-A kto na tym koniu jedzie?
-Eee... tego nie wiadomo.
-A na twoim koniu kto jedzie?
-Ba! Jego o to spytajcie!”

książek: 229
Sagittaire | 2016-05-07
Przeczytana: 06 maja 2016

Chyba się zakochałam w I. Calvino. I co z tego, że on nie istnieje? Czy kobiety nie kochają najbardziej takiego, którego wcale nie ma? (I.Calvino, RN, s 76).
Wszyscy normalni autorzy piszą romanse, kryminały, thrillery, książki takie owakie i inne, ale jakoś określone. A ten jakby spadł z księżyca i pisze coś, co wymyślił tylko on jeden i nikt przed nim ani nikt po nim.
W dodatku pisze z humorem, jakiego w życiu nie spotkałam. Tu każde zdanie, sytuacja, wniosek i morał są żartem.
Wielu uważa, że inteligentna książka, która daje do myślenia powinna pogrążyć czytelnika w ciężkim bagiennym mule i przygnębić. A I.Calvino pobudza czytelnika do myślenia, a nawet jakby do współtworzenia, książką bajecznie prostą w odbiorze, lekką jak piórko i przezabawną. Dlatego go kocham.

Cholernie inteligentny, zabawny i niepodobny zupełnie do nikogo - oto jaki jest I. Calvino w "Rycerzu nieistniejącym".

O książce można by pisać tygodniami, a i tak nie napisze się do końca. Wszystko jest...

książek: 121
AllAboutEve | 2016-02-09
Na półkach: Przeczytane

Czy pusta zbroja potrafi myśleć i wzbudzać namiętności? Czy może być uosobieniem wierności, szlachetności, poczucia obowiązku?
Wśród dzisiejszej literatury ta krótka powiastka, stawiająca podstawowe pytania o egzystencję człowieka to prawdziwy rarytas. Calvino zaś jest niezwykłym pisarzem, ponieważ totalnie absurdalne i nierealne sytuacje potrafi przerobić w historie, które brzmią wiarygodnie i autentycznie. I to na raptem 150 stronach.
Ponadczasowa literatura.

książek: 668
Wiórek | 2013-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2013

"Rycerz nieistniejący" to książeczka absurdalnie śmieszna lub, jak kto woli, śmiesznie absurdalna.
Razem z narratorem przenosimy się w czasy wczesnego średniowiecza, gdzieś w okolice zachodniej Francji, by obserwować poczynania wojsk Karola Wielkiego. Armia cesarza nie jest wcale taką, na jaką wygląda. Zamiast wzniosłości, młodości, odwagi i dyscypliny, mamy tu do czynienia z zabawnie nieporadnym rozgardiaszem. Oczywiście - istnieją odpowiednie 'komisje' i 'zarządy', które mają usprawnić życie w obozie, które i tak wygląda na sparaliżowane. Jedyną osobą, która stara się utrzymać wszystko w ryzach i zaprowadzić dyscyplinę, jest nieistniejący rycerz, a raczej jego zbroja.
Powyższa książka jest zabawną parodią chansons de geste, potrafi rozśmieszyć do łez i zaskakuje absurdem niektórych sytuacji. Stanowi ona wspaniałą syntezę różnych, dobrze nam znanych motywów. Styl autora jest lekki i zachęca do sięgnięcia po pozostałe części trylogii.

książek: 1402
karol_swann | 2015-04-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Wyszydzenie śmiertelnie poważnego ethosu rycerskiego wydaje się banalnie proste. Najbardziej powierzchowne skojarzenie to Monty Python i Święty Graal - zbliżony typ absurdalnego poczucia humoru i podobny temat. Co jeszcze? Ciekawa podbudowa filozoficzna-ideowa, której można wiele wybaczyć (motyw ludowej "antyfeudalnej" rewolucji niby powinien mnie irytować, ale u Calvino jest uroczy). Poza tym: humor, wyobraźnia i nawet (im bliżej końca powieści, tym więcej) takie bardziej refleksyjne, poetyckie drobiazgi. Dziełko niewielkie objętością, ale znakomite, najlepsze z cyklu "Nasi przodkowie".

książek: 172
Kramer | 2014-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2013

To jest przykład książki, która nie poddaje się szufladkowaniu i sama w sobie stanowi gatunek literacki z jednym egzemplarzem w zbiorze. Od czasu do czasu trafiają mi się książki, które mnie urzekają, choć gdy przychodzi powiedzieć dlaczego, to brakuje języka w gębie. Nie wiem dlaczego. Coś ma. Jest zakręcona, dzieje się na styku rzeczywistości i abstrakcji, napisana dziwnym językiem, trochę zabawna, trochę smutna. Coś takiego, co każdy kto ją czyta, będzie wyobrażał sobie inaczej, każdy będzie miał inną opinię i każda opinia będzie słuszna.

książek: 0
| 2014-06-26
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu "Niewidzialnych miast" Italo Calvino stworzyłem sobie pewien obraz książek, które pisze dany autor, więc podszedłem do lektury "Rycerza nieistniejącego" z pewnymi oczekiwaniami i przyznam, że się miło zaskoczyłem. Pozycja ta jest zupełnie w innym stylu niż jego dzieło, które wcześniej czytałem. Włoski pisarz stworzył lekturę wciągającą, śmieszną i do tego niekoniecznie banalną. W przypadku książek tego typu można bać się, że będzie ona napisana rażąco prostym językiem, lecz i tutaj Calvino spisał się bardzo dobrze. Polecam każdemu "Rycerza nieistniejącego" - jest to wprawdzie krótki utwór jednak każda minuta przy nim spędzona jest przyjemna. Autor dosyć umiejętnie bawi się słowem, bawi się konwencją, historią i bawi się z czytelnikiem to wpływa na jeszcze pozytywniejszy odbiór, a sposób w jaki książka się kończy jest przysłowiową "wisienką na torcie". Czuję, że wypożyczenie kilku książek Italo Calvino na wakacje to był dobry...

książek: 3503
Grażyna | 2014-10-22
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2014
Przeczytana: 23 października 2014

http://www.youtube.com/watch?v=h92AnHyaMbE

słuchowisko

książek: 0
| 2012-04-30
Przeczytana: 30 kwietnia 2012

Dodaj do ulubionych!

Z pozoru wszystko wygląda na to, że mamy przed sobą typowy średniowieczny romans rycerski (myślimy – nuda, ale można spróbować). Na szczęście, już po przeczytaniu paru stron, wybuchamy pierwszy raz śmiechem, odkrywając z zadowoleniem, że uczestniczymy w zupełnie innego rodzaju opowieści – komiczno-ironicznej historii fantastycznej, której głównym bohaterem jest Nieistniejący Rycerz. Tak, tak, zgadza się, pierwszoplanową postacią jest pusta zbroja, która porusza się i mówi tak jakby w środku ktoś się znajdował. Wiemy, że jakiś byt tam jest, coś w rodzaju ducha, pozbawiony materii cielesnej, jednak posiadający świadomość.
Ten Rycerz, właściciel lśniącego, idealnie białego pancerza, po którym hulają przeciągi, jest najlepszym oficerem w armii, jednak czuje się głęboko nieszczęśliwy, brakuje mu poczucia własnej zupełności. Swym odmiennym wizerunkiem budzi w innych irytację, jest wykluczonym odmieńcem, nie rozumianym i nie akceptowanym przez „prawdziwych” ludzi,...

zobacz kolejne z 616 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytoczytam.to - książki, które trzeba przeczytać

Czytoczytam.to - audycja radiowa, w której polecane są książki, których czytanie to sama przyjemność -  powstaje w ramach akcji społecznej  „Czytaj! Zobacz więcej”, której patronuje lubimyczytać.pl.


więcej
Książka: pierwszy kontakt

Sporą część lektur porównać można do małżeństw aranżowanych przez rodziny i swatki: ktoś nam powie, że taka-a-taka książka jest ciekawa, bo to-i-tamto, albo przeczytamy recenzję w gazecie bądź opinię na LC...


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd