mielny 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 59 minut temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-07-24 23:58:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Czytając opis zachęcający do książki miałem nadzieję na coś ciekawszego, świeżego, dostałem jednak kolejny utarty przez Mroza schemat.

Główna bohaterka - Tesa jest osobą totalnie aspołeczną, wyobcowaną i zawsze trzymającą się na uboczu. Według opisu waży tyle i wygląda tak, że łatwiej ją przeskoczyć niż obejść, a na pytanie w McDonaldzie jaki napój chce do zamówienia odpowiada, że olej z...
Czytając opis zachęcający do książki miałem nadzieję na coś ciekawszego, świeżego, dostałem jednak kolejny utarty przez Mroza schemat.

Główna bohaterka - Tesa jest osobą totalnie aspołeczną, wyobcowaną i zawsze trzymającą się na uboczu. Według opisu waży tyle i wygląda tak, że łatwiej ją przeskoczyć niż obejść, a na pytanie w McDonaldzie jaki napój chce do zamówienia odpowiada, że olej z frytkownicy. Żeby było ciekawiej prowadzi bujne życie erotyczne wraz se swoim mężem oraz jest obiektem westchnień wysportowanego i diabelnie przystojnego wykładowcy na uczelni.

W momencie kiedy zobaczyłem, że narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw, które wzajemnie się nie pokrywają mniej więcej wiedziałem jakie będzie zakończenie. Nie udało mi się odgadnąć, aczkolwiek wiele się nie pomyliłem.

Czyta się szybko, pewnie dzięki temu, że jak to u Mroza w książce są głównie dialogi. Historia jako taka trzyma się kupy i wbrew temu co można sobie pomyśleć w połowie nie jest jakimś chorym science fiction. Czemu więc słaba ocena? Cóż po tytule i zapowiedzi książki miałem nadzieję na temat bardziej nawiązujący do naszych czasów ery internetu, do osób zupełnie niedbających o swoją prywatność, pokolenie selfie i wszędobylski hashtag, który niestety czasem ma większą moc niż słowa, o tajemnicę/grupę ludzi, których coś w świecie internetowego marazmu połączyło ze sobą i było przyczyną ich zniknięcia i ponownego pomachania ręką do świata.

Pozostaje mi tą książkę opatrzyć hashtagiem: #jakość_nie_ilość
Trzeba sobie chyba zrobić przerwę od Mroza bo im dalej tym niestety gorzej.

pokaż więcej

 
2018-07-19 17:50:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Komisarz Eryk Deryło (tom 2) | Seria: Mroczna strona

Od zdarzeń z pierwszej części nie minęło nawet kilka dni, pojawia się trup a policja już mówi o naśladowcy - to trochę podsumowuje poziom tej książki.

Sięgałem po nią głównie dzięki poleceniu i zapewnieniom, że jest lepsza od pierwszej części. Niestety nie dla mnie. Poziom irracjonalnych rzeczy przewijających się tutaj jest zatrważający, niektóre wątki są wplecione jakby na siłę, zupełnie...
Od zdarzeń z pierwszej części nie minęło nawet kilka dni, pojawia się trup a policja już mówi o naśladowcy - to trochę podsumowuje poziom tej książki.

Sięgałem po nią głównie dzięki poleceniu i zapewnieniom, że jest lepsza od pierwszej części. Niestety nie dla mnie. Poziom irracjonalnych rzeczy przewijających się tutaj jest zatrważający, niektóre wątki są wplecione jakby na siłę, zupełnie niepotrzebnie a sam autor wygląda jakby zdecydował się mniej więcej w połowie co chce zrobić z serią. Pomysł ciekawy, aczkolwiek wykonanie słabe i do bólu przewidywalne. Zakończenie denerwujące i trochę na zasadzie odcinania kuponów. Trochę zbyt zniechęca aby sięgać po kontynuację. Jednym z nielicznych plusów jest to, że szybko się czyta.

pokaż więcej

 
2018-07-10 23:26:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Komisarz Eryk Deryło (tom 1) | Seria: Mroczna strona

Ciężko mi się ocenia takie książki. Przerzucając kartka po kartce starałem się odczuć jakąkolwiek nić sympatii wobec głównych bohaterów, wczuć się w historię. Sama fabuła nie jest niczym nowym, momentami miałem nawet wrażenie deja vu do "Bestii" Piotra Rozmusa, z tym że u tego pierwszego dało się wczuć w ten klimat i w historię.
Całościowo nie jest źle, czyta się szybko, autor ma lekkie pióro...
Ciężko mi się ocenia takie książki. Przerzucając kartka po kartce starałem się odczuć jakąkolwiek nić sympatii wobec głównych bohaterów, wczuć się w historię. Sama fabuła nie jest niczym nowym, momentami miałem nawet wrażenie deja vu do "Bestii" Piotra Rozmusa, z tym że u tego pierwszego dało się wczuć w ten klimat i w historię.
Całościowo nie jest źle, czyta się szybko, autor ma lekkie pióro i wątki trzymają się kupy. Od znajomego zasłyszałem, że druga część jest dużo lepsza, cóż, pozostaje się przekonać.

pokaż więcej

 
2018-06-01 20:26:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Stało się, Trzy ciała okazały się prawdziwe, a na Ziemię leci flota Trisolarian.

Mamy około 400 lat na przygotowanie się do inwazji, wydawałoby się, że to bardzo dużo biorąc pod uwagę postęp technologiczny jaki ludzkość zanotowała przez ostatnie stulecie. Nic bardziej mylnego. Trisolarianie blokują nasz postęp technologiczny. Ich sofony są w stanie dostrzec wszystko co dzieje się na świecie,...
Stało się, Trzy ciała okazały się prawdziwe, a na Ziemię leci flota Trisolarian.

Mamy około 400 lat na przygotowanie się do inwazji, wydawałoby się, że to bardzo dużo biorąc pod uwagę postęp technologiczny jaki ludzkość zanotowała przez ostatnie stulecie. Nic bardziej mylnego. Trisolarianie blokują nasz postęp technologiczny. Ich sofony są w stanie dostrzec wszystko co dzieje się na świecie, więc wszystkie jawnie sporządzane plany i taktyki byłyby bez sensu i traciłyby swój sens w momencie wydobywania się słów z ust stratega.

Powstaje pomysł - mianować kilku ludzi na naczelnych strategów ludzkości, dać im wszelkie możliwe zasoby po to, aby swoimi działaniami wzbudzali konsternację wśród ludzi jak i Trisolarian. Nazywają ich Wpatrującymi się w ścianę a ich prawdziwym zadaniem jest wymyślenie planu na pokonanie obcych oraz zachowanie go dla siebie najdłużej jak się da. Trisolaris nie próżnuje i mianuje ich przeciwników - Burzycieli ścian mających rozpracować te plany.

Książka ta porusza tematykę zachowań ludzkich wobec oblicza totalnej zagłady. Defetyzm (brak wiary w zwycięstwo) i eskapizm (chęć ucieczki aby zachować ciągłość gatunku) jako dwa największe problemy ludzkości. Czy można ich winić? Jak można walczyć z wrogiem, który według naszej najlepszej wiedzy jest w stanie totalnie nas unicestwić? Przerzucając kartka po kartce uświadomiłem sobie, że autor z każdego z nas zrobił Burzyciela ściany, każdy z nas starał się rozpracować plan Wpatrującego się w ścianę. Momenty, w których ci prawdziwi się pojawiali były jednymi z fajniejszych momentów książki. Tłumaczenie w jaki sposób rozwikłali plany Wpatrujących się w ścianę dawało pewną satysfakcję, że autor nie kazał nam czekać do końca książki na poznanie tych planów.

Jedyne co w tej książce mi nie pasowało to miejscowe dłużyzny, których naprawdę dałoby się uniknąć. Przygody Zhang Beihaia są najnudniejszą częścią książki, przynajmniej dla mnie, a zwrot akcji z jego osobą wcale nie szokuje.

Końcówka bardzo ciekawa, dowiadujemy się czym jest tytułowy "Ciemny Las" oraz jak bardzo bezmyślna była, i w sumie dalej jest, ludzkość w swoich działaniach.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
66 17 116
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (1)

zgłoś błąd zgłoś błąd