Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
illyrian 
someculturewithme.blogspot.com
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę i 4 cytaty, ostatnio widziana 29 minut temu
Aktywności
2017-06-27 11:14:36
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Cykl Demoniczny (tom 1.5-1.6) | Seria: Obca Krew
 
2017-06-25 00:48:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Czekają na recenzję, Posiadam
Cykl: Mściciele (tom 3)
 
2017-06-21 21:46:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Czekają na recenzję, Posiadam
 
2017-06-18 02:32:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Czekają na recenzję, Posiadam
 
2017-06-17 20:34:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Po angielsku, Ulubione, ♥ Uwielbiam
Cykl: Monsters of Verity (tom 1)
 
2017-06-14 23:26:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Czekają na recenzję, Posiadam
Autor:
Cykl: Trylogia Czasu (tom 1)
 
2017-06-14 23:26:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Czekają na recenzję, Posiadam
Seria: Harry Potter
 
2017-06-13 23:54:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:

W świecie objętym Kryzysem gruntownie przewartościowano system wymierzania kar. Do Kolca, czyli rodzinnego więzienia trafiają osoby z wyrokiem dziedzicznym. Ciąży na nich kara za niewykrytą wcześniej zbrodnię, którą popełnili ich przodkowie. Ant oraz jej młodszy brat Mattie trafili tam razem z przybranymi rodzicami. Odsiadują wyrok za przestępstwo, które popełnili i którego nie odpokutowali... W świecie objętym Kryzysem gruntownie przewartościowano system wymierzania kar. Do Kolca, czyli rodzinnego więzienia trafiają osoby z wyrokiem dziedzicznym. Ciąży na nich kara za niewykrytą wcześniej zbrodnię, którą popełnili ich przodkowie. Ant oraz jej młodszy brat Mattie trafili tam razem z przybranymi rodzicami. Odsiadują wyrok za przestępstwo, które popełnili i którego nie odpokutowali ich rodzice. Pewnego dnia w Kolcu wybucha bunt. Ant nie waha się skorzystać z tej okazji, w dodatku pragnie udowodnić, że nie można zamykać ludzi za zbrodnie, których nie popełnili.

Przed sięgnięciem po „Winę” Simona Mayo nie słyszałam o niej za wiele. Pojawiło się kilka recenzji, ale to wszystko. Nie powstał szał na tę książkę jak w przypadku wielu innych powieści z tego gatunku. Wielka szkoda, ponieważ „Wina” to z pewnością pozycja warta uwagi. Autor zadbał o to, aby czytelnik nie miał czasu na nudę. Okazuje się, że w dystopijnym świecie może wydarzyć się wszystko, a Simon Mayo nie marnuje czasu i od razu rzuca czytelnika w wir akcji. Przenosi nas do świata, gdzie można zginąć za coś, czego się nie zrobiło. Przemyślana i dobrze skonstruowana fabuła sprawia, że trudno jest jednoznacznie przewidzieć, jak zakończy się cała ta historia.

Simon Mayo stworzył galerię ciekawych i interesujących postaci, z których każdy ma swoją własną osobowość i wyróżnia się na tle innych. Na pierwszy plan wysuwa się jednak Ant razem ze swoim młodszym bratem. Ich postacie przez całą książkę ewoluują i rozwijają się głównie pod wpływem ciekawych dialogów, celów, które ich napędzają oraz towarzyszących im uczuciom. Bohaterowie nie są nieomylni, popełniają błędy, jednak potrafią wyciągnąć z nich wnioski i starają się na nich uczyć. Nie są wyidealizowani, przez co łatwo można się z nimi identyfikować.

Pomysł na książkę jest według mnie bardzo ciekawy i z pewnością daje do myślenia, jednak bardzo żałuję, że autor nie poświęcił więcej czasu na kreację otoczenia i panującego systemu. Zamiast tego swoją uwagę poświęcił przede wszystkim akcji i bohaterom. Nie jest to oczywiście minus, ale zabrakło mi tutaj więcej szczegółów, informacji o tym, jak dokładnie wygląda świat po Kryzysie, który wprowadził takie, a nie inne zmiany w sądownictwie i z pewnością również na innych płaszczyznach. Rzuca się w oczy brak bardziej rozbudowanych powiązań i relacji na temat tego, jak system wpływa na otoczenie. Dostajemy kilka szczątkowych informacji, jednak dla mnie to o wiele za mało.

„Wina” Simona Mayo to ciekawa jednotomowa młodzieżówka, która porusza ważny, choć dość oczywisty temat. Bardzo dobrze prezentuje na tle innych powieści dytopijnych, w których występuje bunt i walka z panującym systemem. Książka powinna przypaść do gustu fanom dystopii, ale także czytelnicy spragnieni dobrej rozrywki nie powinni czuć się rozczarowani po jej lekturze.

http://someculturewithme.blogspot.com/2017/06/to-nie-ich-wina.html

pokaż więcej

 
2017-06-13 22:40:12
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: An Ember in the Ashes (tom 2)
 
2017-06-13 16:31:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Czekają na recenzję, Posiadam, Ulubione
Autor:
Cykl: Promyczek (tom 2)
 
2017-06-12 23:02:35
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Magisterium (tom 3)
 
2017-06-12 13:32:18
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Do recenzji, Posiadam
Autor:
 
2017-06-11 21:19:14
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Kiss River (tom 1) | Seria: Kobiety to czytają!
 
2017-06-09 19:18:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione, Zrecenzowane

Ezra Faulkner jest złotym chłopcem i gwiazdą swojej szkoły: kapitan drużyny tenisa, członek samorządu, przystojny, czarujący i dobrze wychowany. Nikt nie miał wątpliwości, że zostanie królem balu maturalnego. To było jednak przed jedną tragiczną w skutkach imprezą, po której wszystko się zmieniło. Jego marzenia o sportowej karierze zostały strzaskane razem z jego kolanem, kiedy potrącił go... Ezra Faulkner jest złotym chłopcem i gwiazdą swojej szkoły: kapitan drużyny tenisa, członek samorządu, przystojny, czarujący i dobrze wychowany. Nikt nie miał wątpliwości, że zostanie królem balu maturalnego. To było jednak przed jedną tragiczną w skutkach imprezą, po której wszystko się zmieniło. Jego marzenia o sportowej karierze zostały strzaskane razem z jego kolanem, kiedy potrącił go samochód i to tuż po tym, jak dowiedział się, że dziewczyna go zdradziła. Przyjaciele nie zdobyli się nawet na to, żeby odwiedzić go w szpitalu, wysłali tylko kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia. Ezra rozpoczyna klasę maturalną już nie jako najpopularniejszy chłopak w szkole, ale niepełnosprawny, który porusza się o lasce.

W szkole pojawia się nowa uczennica. Cassidy Thrope jest dziewczyną inną niż wszystkie, które Ezra miał do tej pory okazję poznać. Nieco szalona, inteligentna, z interesującym podejściu do życia, nie mówi za wiele o sobie, a jej przeszłość jest owiana tajemnicą. Żyje tak, jakby chwila miała trwać wiecznie. Ich spotkanie jest przypadkowe, ale zmieni życie obojga na wiele różnych sposobów. Cassidy wciąga Ezrę do swojego świata i pokazuje mu, że jedna tragedia nie definiuje całej przyszłości, a życie składa się z wielu nowych początków.

Do „Początku wszystkiego” przyciągnęła mnie przede wszystkim piękna okładka, ale i ciekawy opis, gdyż w końcu to nie chłopak, ale dziewczyna pokazuje temu drugiemu, jak podnieść się po tragedii i znaleźć sposób, aby zacząć żyć na nowo. Książkę czytałam najpierw w formie elektronicznej, dlatego byłam bardzo zdziwiona, kiedy po przyjściu papierowego egzemplarza okazało się, że jest ona bardzo cieniutka. Historia Ezry i Cassidy ma nieco ponad trzysta stron. Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mnie wciągnie i w rezultacie po kilku godzinach będę już po jej lekturze.

Cała historia zaczyna się bardzo ciekawie, a mianowicie od wspomnienia Ezry sprzed kilku lat, kiedy to jego ówczesnego najlepszego przyjaciela spotkała tragedia. Następnie autorka bardzo zręcznie przechodzi do wypadku, który odmienił życie chłopaka i zmusił go do zastanowienia się, kim tak naprawdę jest oraz kim chciałby zostać. Ezra poznaje Cassidy, kiedy jego życie jest w rozsypce. Chłopak chodzi o lasce, okazało się, że jego przyjaciele tak naprawdę nimi nie byli, nie może już grać w tenisa, co przekreśla jego szanse na stypendium sportowe. Chce po prostu przetrwać ostatnią klasę liceum, a Cassidy, która pojawia się nagle, pokazuje mu, że do tej pory jego życie było nijakie, wypełnione codzienną rutyną i sportem, który go definiował. Chłopak nie może już grać w tenisa, ale zamiast tego angażuje się w inny klub, w którym znajduje przyjaciół.

Ezra jest bohaterem, którego trudno nie polubić. Jest również narratorem całej historii i muszę przyznać, że to jedna z lepszych męskich narracji, z którymi miałam styczność od dłuższego czasu. Ezra jest zabawny i inteligentny, choć przez długi czas walczy ze sobą i stara się ukryć tę część swojej osobowości. Nie użala się nad sobą, ale idzie dalej. Oczywiście czasami chciałaby, aby wszystko było tak jak przedtem, chciałby wrócić do bezpieczeństwa i rutyny, jednak te drzwi są już dla niego zamknięte i nikt nie musi mu o tym przypominać.

Choć Ezrę i Cassidy wiele łączy, to jednak równie wiele ich dzieli. Cassidy to bohaterka odważna, pełna charyzmy, której nigdy nie zadowoli spokojne i pozbawione wrażeń życie. Podczas czytania nasunęło mi się skojarzenie z postacią Margo z książki Papierowe miasta, która ma wiele wspólnych cech z Cassidy. Obie ciągle próbują nowych rzeczy, chcą wyrwać się z domu, który nie jest dla nich bezpieczną przystanią, a raczej więzieniem.

„Początek wszystkiego” jest książką inteligentną i absorbującą. Z jednej strony to lekka młodzieżówka, jednak z drugiej kryje w sobie wiele prawd życiowych i ukrytych przesłań. Pojawia się w niej wiele nawiązań do popkultury, które tylko dodają jej prawdziwości i realności. Pojawiają się schematy, cała historia też nie jest jakoś szczególnie zawiła, jednak to nie o to według mnie chodziło autorce. Robyn Schneider napisała prostą, ale jednocześnie poruszającą historią, która skłania czytelnika do refleksji, do zastanowienia się, czy chcemy żyć, ale tak naprawdę żyć, czy tylko egzystować i biernie przyglądać się z boku. Nie znajdziecie w tej książce happy endu, choć nie kończy się ona też tragicznie. Według mnie autorka znalazła świetne rozwiązanie, które powinno usatysfakcjonować każdego czytelnika.

„Początek wszystkiego” to książka, która zaskoczyła mnie na wielu płaszczyznach. Nie spodziewałam się, że powieść Robyn Schneider aż tak mnie wciągnie i sprawi, że jeszcze długo po jej zakończeniu będę tonęła w myślach. Polecam ją serdecznie osobom spragnionym mądrej i sensownej powieści, która ma szansę wnieść coś do naszego życia. Nie dajcie się zwieść pozorom, ponieważ na kartach tej książki znajdziecie o wiele więcej niż tylko kolejną typową historię o nastolatkach.

http://someculturewithme.blogspot.com/2017/06/razem-mozemy-uciec-z-panoptykonu.html

pokaż więcej

 
2017-06-08 14:22:01
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
Cykl: Żniwiarz (tom 1)
 
Moja biblioteczka
718 205 1208
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (66)

Ulubieni autorzy (17)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (29)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd