Zuzanna 
czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com
24 lat, kobieta, Jastrzębie-Zdrój, status: Czytelniczka, dodała: 6 cytatów, ostatnio widziana 3 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-05 19:17:37
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-05 19:17:14
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-01-05 19:14:27

Jako dziecko najbardziej zadziwiało mnie kiedy rodzice mówili, że nie mają na coś pieniędzy - zwłaszcza na to, co akurat chciałam mieć. Dziwiło mnie dlaczego po prostu nie wybiorą pieniędzy z bankomatu - "cudownej maszynki z której można było wybrać pieniądze, gdy się ich potrzebowało"... I nie docierało do mnie, że najpierw trzeba te pieniądze mieć, żeby je wybrać. No przecież one tam... Jako dziecko najbardziej zadziwiało mnie kiedy rodzice mówili, że nie mają na coś pieniędzy - zwłaszcza na to, co akurat chciałam mieć. Dziwiło mnie dlaczego po prostu nie wybiorą pieniędzy z bankomatu - "cudownej maszynki z której można było wybrać pieniądze, gdy się ich potrzebowało"... I nie docierało do mnie, że najpierw trzeba te pieniądze mieć, żeby je wybrać. No przecież one tam były!

pokaż więcej

więcej...
 
2019-01-05 18:24:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Bez ciebie (tom 2)
 
2019-01-02 23:22:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-12-21 18:53:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-12-10 23:41:50
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Stillhouse Lake (tom 2) | Seria: Mroczna strona
 
2018-12-05 13:38:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

O twórczości Olgi Rudnickiej trochę opinii przeczytałam, ale nigdy żaden tytuł nie przyciągnął mojej uwagi na tyle, bym koniecznie chciała po niego sięgnąć. Wiedza o tym, że ktoś taki jak Olga Rudnicka istnieje i pisze książki, zupełnie mi wystarczała. Przełom nastąpił, gdy pewnego dnia natknęłam się na recenzję powieści "Zbyt piękne", z której wynikało, że to najlepsza książka autorki, a... O twórczości Olgi Rudnickiej trochę opinii przeczytałam, ale nigdy żaden tytuł nie przyciągnął mojej uwagi na tyle, bym koniecznie chciała po niego sięgnąć. Wiedza o tym, że ktoś taki jak Olga Rudnicka istnieje i pisze książki, zupełnie mi wystarczała. Przełom nastąpił, gdy pewnego dnia natknęłam się na recenzję powieści "Zbyt piękne", z której wynikało, że to najlepsza książka autorki, a zachwytów nad jej humorem nie było końca. Komedia kryminalna - to określenie zapowiadało historię pełną humoru, ale i dynamicznej akcji. A że ostatnią książką o humorystycznym zabarwieniu jaką czytałam była jedna ze szkolnych lektur, co miało miejsce jakieś 4-5 lat temu, nie wahałam się zbyt długo - chciałam spędzić czas przy lekkiej lekturze, z gatunkiem, który lubię i przy okazji pośmiać się, bo podczas sesji egzaminacyjnej zbyt wielu okazji do śmiechu raczej nie ma. Czy książka spełniła swoje zadanie i ubarwiła mi choć trochę szarą egzaminacyjną codzienność?




Zacznę od samej fabuły, która od początku zapowiadała się ciekawie. Opis brzmi rzeczywiście interesująco i można się spodziewać, że sporo się będzie działo. Dwoje młodych, zupełnie obcych sobie ludzi zostaje oszukanych przy kupnie domu. Okazuje się, że oboje kupili ten sam dom, w tym samym dniu, od tej samej osoby. Zarówno Zuzanna, jak i Tymoteusz nie zamierzają opuścić nowo nabytego domu, wszak każde z nich sporo za niego zapłaciło. Kiedy okazuje się, że dotychczasowy właściciel zniknął, oboje postanawiają połączyć siły i go odnaleźć. Szybko okazuje się, że Hieronim Sroka ma więcej przestępstw na sumieniu, a mężczyzny szuka nie tylko policja, ale również podejrzane typy.

W książce rzeczywiście dużo się dzieje i historia wzbudza zainteresowanie, ale jeśli "Zbyt piękne" to najlepsza książka autorki, to nie wiem czy pokuszę się na inne tytuły. Nie twierdzę przez to, że książka jest zła, jednak spodziewałam się po niej czegoś innego niż ostatecznie otrzymałam. Cóż, to komedia kryminalna, ale nacisk położę na słowo "komedia" i jeszcze dodam, że jest to komedia, która na pewno nie wszystkich rozbawi. Mnie czasem bawiła, ale były i takie sytuacje, które zamiast śmieszyć, po prostu mnie irytowały. A przypuszczam, że autorce nie przyświecał cel, by zirytować czytelnika. No, chyba że? Cóż, zaliczam się do osób, które drażnią stereotypy, więc chyba nie nadaję się do czytania książek, gdzie te stereotypy występują, a tu jest ich sporo - sama główna bohaterka została wykreowana jak stereotypowa kobieta, która wszystko interpretuje na opak, za dużo sobie dopowiada, nie daje sobie nic wytłumaczyć i oczywiście wszystko zawsze wie lepiej, a mężczyźni według niej to gatunek zbędny. No już chyba bardziej stereotypowo się nie dało. Solidarność jajników tu nie zadziałała i większą sympatią zapałałam do Tymoteusza. Rozczarowane mogą być też osoby, które nastawią się na kryminał, bo choć mamy tu przestępstwo, policję itp. to jednak całe to kryminalne zabarwienie jest mało odczuwalne. Nie ma przede wszystkim napięcia, które zwykle towarzyszy przy wyjaśnianiu sprawy, poszukiwaniu przestępcy itp. Zamiast tego jest humor, czasem irytacja, a niekiedy i kompletne zero emocji.

Nie mogę jednak nie wspomnieć o jednej rzeczy - szczerze rozbawiła mnie sytuacja, gdy Hieronim Sroka się odnalazł. Zupełnie nie spodziewałam się akcji na Akacjowej oraz tego, co działo się potem - za to autorce należy się duży plus, bo autentycznie się uśmiałam.

Podsumowując, "Zbyt piękne" to po prostu lekka komedia, pełna stereotypów, humorystycznych zdarzeń i dialogów, ale niestety również irytujących momentów, które czasem zakłócały przyjemność czytania. Poczynania Zuzanny i Tymoteusza śledziłam z zainteresowaniem, ale bez większego napięcia. Tempo akcji pozwala dość szybko i sprawnie przebrnąć przez książkę, więc ciekawość tego, co wyniknie z poszukiwań Hieronima Sroki, zostaje dość szybko zaspokojona. No cóż, przypuszczam, że tak szybko jak przeczytałam tę książkę, tak szybko o niej zapomnę

pokaż więcej

 
2018-12-05 12:33:44
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-05 12:32:33
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-05 12:32:04
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-05 12:30:40
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-05 12:25:52
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: This is falling (tom 1)
 
2018-12-05 12:25:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-11-29 19:47:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

W swojej najnowszej powieści Colleen Hoover ponownie postawiła na trudny temat. Czytając "Wszystkie nasze obietnice" odniosłam wrażenie, że pisarka obrała jakiś czas temu kierunek, którym zmierzając wybiera jakiś ważny życiowy problem i tworzy z niego cudo w postaci książki. Każda z jej ostatnich powieści poświęcona jest właśnie jakiemuś konkretnemu problemowi. W "It Ends With Us" stykamy... W swojej najnowszej powieści Colleen Hoover ponownie postawiła na trudny temat. Czytając "Wszystkie nasze obietnice" odniosłam wrażenie, że pisarka obrała jakiś czas temu kierunek, którym zmierzając wybiera jakiś ważny życiowy problem i tworzy z niego cudo w postaci książki. Każda z jej ostatnich powieści poświęcona jest właśnie jakiemuś konkretnemu problemowi. W "It Ends With Us" stykamy się z przemocą domową, w "Without Merit" z depresją, a w "Wszystkich naszych obietnicach" z bezpłodnością. Problemy, jakich dotyka autorka i sposób, w jaki je opisuje, nadają książce ogromnej wartości i sprawiają, że zamiast słodkiego romansu otrzymujemy wycinek prawdziwego życia wraz z jego rzeczywistym słodko-gorzkim smakiem. Bo problem bezpłodności nie jest niestety czymś nierealnym, czymś, co nie dotyczy prawdziwych ludzi. Marzenie o dziecku dla wielu par na zawsze pozostanie tylko marzeniem.

Quinn i Graham poznali się w najgorszym okresie swojego życia - przyłapując swoich partnerów na zdradzie. Wspólne nieszczęście zbliża do siebie młodych ludzi, którzy szybko odkrywają w sobie bratnie dusze. Teraz, gdy Quinn i Graham są już małżeństwem, okazuje się, że wzajemna miłość i braterskość dusz nie wystarcza do pełni szczęścia. Pragnienie dziecka przyćmiewa uczucie między małżonkami, którzy coraz bardziej oddalają się od siebie. Czy zawartość tajemniczej drewnianej szkatułki rzeczywiście jest w stanie uleczyć wiszące na włosku małżeństwo? Czy Quinn definitywnie odepchnie od siebie męża, zwracając mu wolność i możliwość spełnienia się w roli ojca z inną kobietą?

Colleen Hoover przepięknie potrafi ubrać w słowa wszystkie możliwe emocje. Nie inaczej jest w przypadku historii opisanej w "Wszystkich naszych obietnicach". Dzięki temu czytelnik każdą cząstką siebie przeżywa to, co bohaterowie. Quinn i Graham to wspaniali ludzie, których dotknęło wielkie nieszczęście. Niemożność posiadania dziecka zarówno biologicznego, jak i adoptowanego wywarła zły wpływ na ich małżeństwo. Małżonkowie oddalają się od siebie, ich rozmowy są coraz rzadsze i coraz mniej szczere. Ich życie sprowadza się do udawania, że wszystko jest dobrze, choć tak naprawdę nie jest, bo każde z nich musi samo sobie radzić z wewnętrznymi rozterkami. Choć zachowanie bohaterów nie zawsze zasługuje na pochwałę (częściej wręcz na potępienie) to wydaje mi się, że nie należy ich oceniać w kontekście tego, jakie wzbudzają w czytelniku uczucia. Postępowania Quinn i Grahama nie powinny osądzać osoby, które same nie znalazły się w ich sytuacji. To tak, jakbyśmy oceniali prawdziwych ludzi...

Książka traktuje o małżeńskiej miłości i potrzebie macierzyństwa, a Colleen Hoover pięknie opisała pełną emocji walkę między jednym a drugim aspektem, trzymając czytelnika w niepewności co do finału historii, szczęśliwego i nieszczęśliwego zarazem. Colleen Hoover z niezwykłą łatwością opisuje to, czego wielu z nas nie potrafi sobie wyobrazić, czy nawet sensownie poukładać w głowie. Nie wiem, jak autorka to robi, że jej książki, pomimo ciężaru prawdziwości i emocji, czyta się z taką lekkością. W tej książce wzrusza dosłownie wszystko, a apogeum wzruszenia zostaje osiągnięte wraz z otwarciem tajemniczej szkatułki. Wtedy już nie sposób powstrzymać łez.

"Wszystkie nasze obietnice" powinien przeczytać każdy. To niesamowita, wartościowa powieść, która zarówno odbiera nadzieję i ją daje. Łamie serca i je leczy. Pomimo chłodnej relacji między bohaterami bije z niej dużo ciepła. Powieść otwiera oczy na to, jak ważna w małżeństwie jest wzajemna szczerość - nawet jeśli bolesna, zawsze lepsza niż udawanie, że wszystko jest dobrze. Przede wszystkim zaś historia Quinn i Grahama dobitnie uświadamia, że w MAŁŻEŃSTWIE najważniejszymi osobami są mąż i żona, a kwestie dotyczące macierzyństwa nie mają prawa przyćmiewać więzi między małżonkami.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
662 118 2504
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (114)

Ulubieni autorzy (10)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (39)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd