PrzeCzytajka 
status: Czytelnik, dodał: 1 ksiązkę, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-09 19:21:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

To już czwarta antologia świątecznych opowiadań wydanych przez Wydawnictwo Filia. Nie będę zatem ukrywać, że jak tylko ukazała się jej zapowiedź stała się pozycją obowiązkową dla mnie na ten rok. Po przeczytaniu trzech pierwszych antologii nie mogło być inaczej.

Tym razem autorki opowiadań zabierają nas do Zakopanego. Cóż tam na nas czeka? Czy święta poza domem mogą być udane? A może mogą być...
To już czwarta antologia świątecznych opowiadań wydanych przez Wydawnictwo Filia. Nie będę zatem ukrywać, że jak tylko ukazała się jej zapowiedź stała się pozycją obowiązkową dla mnie na ten rok. Po przeczytaniu trzech pierwszych antologii nie mogło być inaczej.

Tym razem autorki opowiadań zabierają nas do Zakopanego. Cóż tam na nas czeka? Czy święta poza domem mogą być udane? A może mogą być o niebo lepsze?

Najsłynniejszy górski kurort zimą aż kipi życiem. Roi się w nim od amatorów rozrywek i używek, można także zauważyć wytrwałych bywalców tatrzańskich szlaków. Spragnieni odmiany mieszkańcy wielkich aglomeracji, amatorzy białego szaleństwa, regularni turyści, a także debiutanci na zakopiańskich deptakach – w Zakopanem spotkacie całą plejadę barwnych postaci.
Co stanie się, gdy drogi ich wszystkich przetną się na gwarnych Krupówkach, a serca zabiją jeszcze mocniej na hasło: ZAKOCHANE ZAKOPANE?! A wszystko przez jedną akcję promocyjną, w której wygraną był tygodniowy pobyt w WILLI POD JODŁAMI dla zakochanych...
Co z tego wyniknie? Czy miłość można wygrać w konkursie?
Zakochane Zakopane – tam zdarzyć może się wszystko!

„Zakochane Zakopane” jest zbiorem siedmiu różnych historii, które chociaż zupełnie inne i zaskakujące, łączą się ze sobą w magiczną całość. Wspólnym mianownikiem tychże opowieści są bowiem święta Bożego Narodzenia, a także miejsce akcji – Zakopane, które przyciąga nas swoim jakże niepowtarzalnym urokiem niezależnie od pory roku.

Nie będę ukrywać, że na opowiadania moich ulubionych autorek cieszyłam się, jak dziecko trzymające w dłoniach cukrową laskę. Z twórczością niektórych zaś spotkałam się po raz pierwszy i muszę stwierdzić, że chyba grono moich ulubieńców poszerzy swoje kręgi.



„Małe kłamstewka” Agnieszki Krawczyk – historia pełna ciepła i mądrości, gdzie zimno i mróz odkrywa nasze prawdziwe oblicze, pełne strachu o to co pomyślą o nas inni.
„Wymarzony upominek” Krystyny Mirek – opowieść o miłości, cierpliwości, a przede wszystkim o tym, że nigdy nie jest za późno na to, by naprawić nasze błędy.
„Łańcuszek Couego” Anny H. Niemczynow – otuliła mnie miłością i wiarą, w to, że wszystko może się zdarzyć, jeśli tylko bardzo mocno tego będziemy pragnąć, że cuda zdarzają się nie tylko w święta...a z każdym dniem i w każdym aspekcie może być lepiej i lepiej.
„Idealna para” Magdy Stachuli – przepełniona żalem, a jednocześnie mimo wszystko miłością, która jest w stanie pokonać wiele, a nader wszystko wybaczyć.
„Serce z bristolu” Anny Szczypczyńskiej – zauroczy Was swoim klimatem, pełne miłości tej pierwszej i najważniejszej, która dowodzi, że życie czasem rozdaje karty zupełnie nieoczekiwanie.
„Lawiny schodzą nieoczekiwanie” Karoliny Wilczyńskiej – przyprawione drżeniem serca, odrobiną strachu, ale i coraz to nowszymi odczuciami, które w rezultacie zaleją Was lawiną ciepła i spełnienia.
„Kocham cię, kochanie moje” Magdaleny Witkiewicz – opowiadanie zwieńczyło całą antologię i dopełniło magią oraz niepowtarzalnym klimatem pełnym ciepła, zapachu pierników i zielonego świerku, szczyptą śniegu i mrozu, a przede wszystkim miłości, jak przystało na specjalistkę od szczęśliwych zakończeń.



„Zakochane Zakopane” to fantastyczne preludium do wkroczenia w okres około świąteczny. Zatrzyma Was na chwilę w tym szalonym pędzie prania, sprzątania i gotowania. Przypomni o tym, co najważniejsze jest i być powinno – o miłości i wybaczeniu.
Ten świąteczny zbiór opowiadań daje również nadzieję. Nie mamy pojęcia co jutro czy pojutrze przyniesie nam los...może się okazać, że chociaż dziś patrzymy na przyszłość ze łzami w oczach i strachem w sercu, za jakiś czas życie sprawi nam niezwykłą niespodziankę, która na zawsze odmieni nasze życie.

Za wspaniałą przygodę w zaśnieżonym Zakopanem, gdzie mogłam zasiąść z kubkiem gorącej czekolady przed kominkiem, za łzy wzruszenia i grzańca na stoku, za wiarę i pięknie rozpoczęty świąteczny okres dziękuję Wydawnictwu Filia i wszystkim Autorkom.

Ps. Polecam Wam również wcześniejsze antologie świątecznych opowiadań wydanych przez Wydawnictwo Filia, które otulą Was świątecznym ciepłem i sprawią, że dusza zadrży ze wzruszenia.
* "Cicha 5"
* "Siedem życzeń"
* "Księgarenka przy ulicy Wiśniowej"

Recenzja na: https://przeczytajka.blogspot.com/2018/12/zakochane-zakopane-autor.html

pokaż więcej

 
2018-12-09 18:03:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Ta powieść to moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Falkowskiej. Książka długo czekała na swoją kolej, gdyż niestety nie potrafię rozciągać swojego czasu.
„To nie jest twoje dziecko” przykuło moją uwagę nie tylko samym tytułem, ale również dość kontrowersyjnym opisem okładkowym.
Temat niemalże tabu, co nie znaczy, że nie istnieje.

Jak wysoka może być cena macierzyństwa? Troje...
Ta powieść to moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Falkowskiej. Książka długo czekała na swoją kolej, gdyż niestety nie potrafię rozciągać swojego czasu.
„To nie jest twoje dziecko” przykuło moją uwagę nie tylko samym tytułem, ale również dość kontrowersyjnym opisem okładkowym.
Temat niemalże tabu, co nie znaczy, że nie istnieje.

Jak wysoka może być cena macierzyństwa? Troje bohaterów: dobrze sytuowane małżeństwo, Anna i Paweł, oraz studentka Michalina, podejmuje brzemienną w skutkach decyzję, która nieodwracalnie zaważy na losie każdego z nich.

"To nie jest twoje dziecko" jest mroczną opowieścią o jednym z największych pragnień ludzkości i o tym, że złe wybory są często początkiem końca. Intryga, niespełnione nadzieje dwóch matek i umiejętnie budowane napięcie sprawią, że lektura tej książki nikogo nie pozostawi obojętnym.

Muszę przyznać się przed Wami, że do dziś mam mieszane odczucia dotyczące tej powieści.
Z jednej strony powieść wciąga, nie zaprzeczę, bo bym skłamała. Przeczytałam ją praktycznie na biegu i nie mogłam się oderwać, wciąż pragnąc dowiedzieć się więcej i zrozumieć więcej.
Z drugiej zaś strony - tak bardzo wkurzały mnie niektóre postępki bohaterów, że miałam chęć (dosłownie) nakopać im do tyłków.
A z trzeciej strony cała ta historia wzbudziła we mnie ogromne refleksje, na które nie mam jednoznacznych odpowiedzi.

Narracja prowadzona jest pierwszoosobowo z podziałem na wszystkie trzy główne postaci. Dzięki temu zabiegowi czytelnik ma okazję poznać historię z trzech perspektyw: Anny, Pawła i Michaliny.



Anna – kobieta silna, wykształcona i pewna siebie...ma prawie wszystko. Dobrą pracę, pieniądze, władzę, fantastyczny dom, dobrego zakochanego w niej po uszy męża… Do pełni szczęścia brakuje jej dziecka. Jej bezpłodność jest jak rysa na szkle w jej idealnym życiu. Początkowo polubiłam ją bardzo, byłam pełna empatii wobec niej i zrozumienia, nie tylko ze względu na jej ułomność, ale również ze względu na jej trudne dzieciństwo. Do czasu...
Kiedy w jej (i jej męża) życiu pojawia się Michalina, a w głowie Anny rodzi się „plan dziecko” w bohaterce zachodzą ogromne zmiany, których nijak nie potrafiłam zrozumieć.
Na zewnątrz nadal dobra i idealna Anna – okazała się zepsutym gnijącym od środka jabłkiem.
Tak mogę to ująć, nie chcąc zdradzać Wam zbyt dużo. Nie byłam w stanie w żaden sposób nadal sympatyzować z tą bohaterką.

Paweł – przystojny, pełen dobroci mąż Anny, który świata poza nią nie widzi. Która kobieta nie marzy o takim partnerze? Ja chyba nie znam takiej...Mężczyzna do bólu zakochany w swej kobiecie. Idealizuje jej obraz i usprawiedliwia każde zachowanie Anny – często nie mogłam tego pojąć...bo gdzieś tam we mnie było wszystko to czego dopuściła się jego żona, o czym on nie miał pojęcia. Współczułam mu, bo zdałam sobie sprawę z tego, że kompletnie uzależnił swoje istnienie i funkcjonowanie od decyzji i zachowań swej żony. Wodził za nią nosem jak pies, spełniał każdą jej zachciankę, akceptował wszystko, nawet jeśli nie było to zgodne z jego etyką zawodową i ludzką moralnością. Tak naprawdę mogę stwierdzić, że był uczuciowo zniewolony do potęgi „entej”. „Anna też się cieszy. Inaczej niż ja, ale jest szczęśliwa. Chodzi po domu i głaszcze ten swój brzuch, jakby to w nim rozwijał się płód. Ten, którego tam na pewno nie ma...”.
Paweł nie potrafił, nie chciał czy nie miały siły się sprzeciwić i żyć według własnych reguł?

Michalina – młoda, biedna studentka, której los spłatał figla w postaci jednorazowego seksu i jego konsekwencji. Scenariusz stary jak świat...ale jakże prawdziwy...tak prawdziwy i smutny, że trudno sobie to wyobrazić. Momentami było mi jej szkoda, chwilami byłam na nią zła, a czasami miałam chęć potrząsnąć jej ramionami tak mocno, by się dziewczyna ocknęła i zaczęła w końcu racjonalnie myśleć. W moim odczuciu była nieco naiwna – ale akurat ja jestem ostatnią osobą na tym świecie, żeby móc ją z tego powodu oceniać. Któż nie bywa naiwny w tej naszej szarej codzienności? Zdarza się każdemu. Szkoda tylko, że za tę naiwność przychodzi nam zapłacić często najwyższą cenę.



„To nie jest twoje dziecko” to specyficzna powieść. Opinie są podzielone na jej temat.
Moim zdaniem autorce nie chodziło o zagłębianie się w najdrobniejsze detale, bardziej chyba chodziło o aspekty psychologiczny całej tej trudnej sytuacji którą sobie zgotowali bohaterowie.
Sytuacja niecodzienna, nie zgodna z polskim prawem, karalna, moralnie potępiana i stygmatyzowana. A jednak takie rzeczy się dzieją w naszym kraju, są zakopane głęboko pod stosami pieniędzy, zamiecione pod dywan, załatwiane pokątnie.
Małgorzata Falkowska nie moralizuje, nie ocenia, nie wyjawia swego prywatnego stanowiska dotyczącego tej konkretnej historii.
Autorka w moim odczuciu bardzo dobrze nakreśliła portrety psychologiczne postaci, głęboko zajrzała w ich dusze, dzięki czemu, poznajemy ich od podszewki. Był to zabieg celowy – po to, by każdy odbiorca indywidualnie podszedł do zagadnienia i wyrobił sobie własne zdanie na temat.
Stąd też jak mniemam opinie o książce są tak podzielone.

I bardzo dobrze.
Nie byłoby normalnie gdyby opinii o podjętym przez autorkę temacie nie było sporo, a przy tym każda inna.
Mroczna historia opowiedziana przez Małgorzatę Falkowską mogła się zdarzyć, nie musiała...ale któż to wie? W każdym razie - zaistniała na kartach jej powieści.
Być może ku przestrodze?
A może po to, byśmy zobaczyli, że nic nie jest takie, jak na pierwszy rzut oka wygląda?

„Życie ... to taka pojemna walizka, która wydaje się nie mieć dna. Upychamy w niej wszystko. Czasem złożone uważnie wspomnienia, które chcemy pielęgnować, czasem wrzucone luzem, jakbyśmy chcieli o nich zapomnieć. Każdego dnia dokładamy coś nowego, aż w końcu należy otworzyć kieszenie walizki, aby zdobyć dodatkowe miejsce. Coś, co wydaje się nie mieć końca, nagle znajduje dno. Wtedy właśnie nadchodzi kryzys. To on pomaga nam wybrać, czy upychać wszystko dalej, czy wpierw pozbyć się niepotrzebnego.”


„To nie jest twoje dziecko” to powieść, którą mogę śmiało Wam polecić.
Jednak ostrzegam, jeśli spodziewacie się słodkości, miodu i ckliwości – to nie tędy droga.
Ta książka zdecydowanie do takich nie należy!
To historia o mrocznych zakamarkach duszy, które budzą się w nas pod wpływem niecodziennych sytuacji. Autorka opowiada, o tym, że każdy człowiek ma w sobie dobro i zło, i jedynie od nas samych zależy, któremu z nich damy większe udziały w życiu.
Recenzja na: https://przeczytajka.blogspot.com/2018/12/to-nie-jest-twoje-dziecko-magorzata.html

pokaż więcej

 
2018-12-06 21:28:01
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-05 10:55:15
Ma nowego znajomego: Natalia-Lena
 
2018-11-29 21:27:53
Ma nowego znajomego: chabrowaczytelniczka
 
2018-11-29 11:14:36
Ma nowego znajomego: Iwona
 
2018-11-29 10:02:03
Ma nowego znajomego: MoniS
 
2018-11-29 08:40:40
Ma nowego znajomego: Aniaczyanka
 
2018-11-28 23:28:57
Ma nowego znajomego: drogabezasfaltu
 
2018-11-28 19:50:53
Ma nowego znajomego: Anezka
 
2018-11-28 17:06:46
Ma nowego znajomego: Justyna
 
2018-11-28 10:38:05
Ma nowego znajomego: Katarzyna
 
2018-11-28 00:46:07
Ma nowego znajomego: Biblioteczka Rudej
 
2018-11-27 21:47:02
Ma nowego znajomego: Kate1404
 
2018-11-27 21:46:58
Ma nowego znajomego: RasTen OlO
 
Moja biblioteczka
204 142 999
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (24)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd