sloneczko89 
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 38 cytatów, ostatnio widziana 10 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-05-22 16:33:28

Jest takie miejsce, które na samą myśl - wprawia mnie w lepszy nastrój. To miejsce działa kojąco na moją duszę, uspokaja i dodaje sił. Tym miejscem jest las. Las, w którym promienie słońca przebijają się przez drzewa, ptaki śpiewają, a ja spaceruję z aparatem w dłoniach. Las to taki mały cud natury. Zawsze, gdy chcę naładować akumulatory, odetchnąć po ciężkim dniu, albo po prostu odciąć się od... Jest takie miejsce, które na samą myśl - wprawia mnie w lepszy nastrój. To miejsce działa kojąco na moją duszę, uspokaja i dodaje sił. Tym miejscem jest las. Las, w którym promienie słońca przebijają się przez drzewa, ptaki śpiewają, a ja spaceruję z aparatem w dłoniach. Las to taki mały cud natury. Zawsze, gdy chcę naładować akumulatory, odetchnąć po ciężkim dniu, albo po prostu odciąć się od całego świata, udaję się do lasu. Tam mam ciszę i spokój, które pozwalają mi zebrać myśli, oddać się refleksjom, a czasami wręcz przeciwnie sprawić, że wyłączam się totalnie, nie myślę, tylko podziwiam piękno otaczającej mnie przyrody.

pokaż więcej

więcej...
 
2019-05-17 08:23:38

Stoję nad jego trumną. Trumna jest otwarta. Wygląda jakby spał. Wkoło znajduje się wiele ciemnych postaci. Wszyscy płaczą, trzymają w rękach chusteczki. Nagle ludzie znikają, a on się podnosi, siada w trumnie, wyciąga siną rękę w moją stronę i mówi: „przyjdę po ciebie”. Boję się. Chcę uciec, ale nie mogę..
Budzę się. Nie przestaję o tym myśleć, może to był znak, może przestroga. Umarli we śnie...
Stoję nad jego trumną. Trumna jest otwarta. Wygląda jakby spał. Wkoło znajduje się wiele ciemnych postaci. Wszyscy płaczą, trzymają w rękach chusteczki. Nagle ludzie znikają, a on się podnosi, siada w trumnie, wyciąga siną rękę w moją stronę i mówi: „przyjdę po ciebie”. Boję się. Chcę uciec, ale nie mogę..
Budzę się. Nie przestaję o tym myśleć, może to był znak, może przestroga. Umarli we śnie nie zawsze są mi straszni, ale wtedy, gdy nagle ożywają, albo przemawiają do mnie - sprawia, że włos jeży mi się na głowie.

pokaż więcej

więcej...
 
2019-05-16 17:16:34

Przychodzą mi do głowy trzy takie spotkania, które ze względu na przebieg, okoliczności - zapadły mi szczególnie w pamięci.
Jedna z randek przypominała rozwiązywanie psychotestu. Chłopak zadawał mi przygotowane wcześniej pytania i w zależności od odpowiedzi, mówił mi czy byśmy do siebie pasowali, czy nie. Pytania były typu: "z jakim zwierzęciem się utożsamiasz?". I tak przez całe spotkanie..
...
Przychodzą mi do głowy trzy takie spotkania, które ze względu na przebieg, okoliczności - zapadły mi szczególnie w pamięci.
Jedna z randek przypominała rozwiązywanie psychotestu. Chłopak zadawał mi przygotowane wcześniej pytania i w zależności od odpowiedzi, mówił mi czy byśmy do siebie pasowali, czy nie. Pytania były typu: "z jakim zwierzęciem się utożsamiasz?". I tak przez całe spotkanie..
Druga randka trwała pięć minut. Chłopak wysiadł z samochodu, oparł się o maskę, zdążył zapytać co słychać, a chwilę potem podjechało kolejne auto, wynurzył się z niego kierowca i zaczął szarpać się z moim rozmówcą. Sytuacja beznadziejna. Nie wiedziałam co robić więc odsunęłam się na bok, oni się kłócili, a ja zwiałam stamtąd przestraszona.
No i trzecia randka, z której wróciłam zniesmaczona. Chłopak na pierwszym spotkaniu opowiadał mi o swoich preferencjach seksualnych (ze szczegółami), fantazjach, przeżyciach erotycznych ze swoją byłą dziewczyną (!). I w sumie to były dwie główne myśli przewodnie naszego (krótkiego) spotkania; seks i jego była partnerka.
Opisane powyżej randki dostarczyły mi rozmaitych wrażeń i emocji, od rozbawienia, przez strach, po złość.

pokaż więcej

więcej...
 
2019-05-13 14:46:34

Miłe zaskoczenie :) Dziękuję bardzo.

więcej...
 
2019-05-09 21:55:59

Ha! właśnie podpisali nową ustawę, z której jasno wynika, że śmierci już nie będzie. Wyobrażacie to sobie? Nie mogli wcześniej czegoś takiego wprowadzić? Jakie to niesprawiedliwe! Przez tyle setek lat ludzie umierali, a teraz nagle siup, pismo do kogoś z góry i koniec ze śmiercią. Ciekawe czy znowu jej nie wprowadzą jak okaże się, że na świecie robi się gęsto. A co z naszym wiekiem i wyglądem?... Ha! właśnie podpisali nową ustawę, z której jasno wynika, że śmierci już nie będzie. Wyobrażacie to sobie? Nie mogli wcześniej czegoś takiego wprowadzić? Jakie to niesprawiedliwe! Przez tyle setek lat ludzie umierali, a teraz nagle siup, pismo do kogoś z góry i koniec ze śmiercią. Ciekawe czy znowu jej nie wprowadzą jak okaże się, że na świecie robi się gęsto. A co z naszym wiekiem i wyglądem? Nie będziemy się już starzeć? Każdy pozostanie w takim wieku, w jakim aktualnie jest? Nie wiem czy oni to dobrze przemyśleli, no ale jak nie spróbujemy, to się nie dowiemy. Czego to ludzie nie wymyślą.. idę przejrzeć w internecie oferty lotów - tak, chcę latać. Nieważne czy skacząc ze spadochronu, czy stojąc w balonie, czy siedząc w samolocie. Pragnę poczuć się wolna jak ptak. A teraz skoro nie ma śmierci, to nie boję się, że spadnę i się zabiję.
Hulaj dusza, śmierci nie ma! ;)

pokaż więcej

więcej...
 
2019-05-08 19:09:28

Zgadza się, wystarczy tylko wyjść z domu, by poznać ciekawe osobowości. Podczas takich spontanicznych wyjść udało mi się poznać wiele osób, które zostawiły jakiś trwalszy ślad w moim życiu, ale chciałabym wspomnieć o czymś innym. U mojego boku osoby pojawiają się zazwyczaj wtedy, kiedy zmagam się z jakimś problemem, stoję przed trudną decyzją, poszukuję odpowiedzi na jakieś pytanie. Na... Zgadza się, wystarczy tylko wyjść z domu, by poznać ciekawe osobowości. Podczas takich spontanicznych wyjść udało mi się poznać wiele osób, które zostawiły jakiś trwalszy ślad w moim życiu, ale chciałabym wspomnieć o czymś innym. U mojego boku osoby pojawiają się zazwyczaj wtedy, kiedy zmagam się z jakimś problemem, stoję przed trudną decyzją, poszukuję odpowiedzi na jakieś pytanie. Na przykład kiedyś nie wiedziałam z której z dwóch ofert zawodowych powinnam skorzystać, ni stad ni zowąd pojawiła się przede mną w sklepie kobieta, która po pięciu minutach rozmowy, przedstawiła mi swój życiorys, włącznie z karierą zawodową, polecając zawód, który wykonywała, a który i ja mogłam wybrać. Uznałam, że nie poznałam jej bez powodu i że pomogła mi podjąć decyzję. Innym razem kiedy byłam w stanie depresyjnym z powodu śmierci bliskiej osoby, zagadał do mnie w urzędzie starszy mężczyzna. Tak po prostu, powiedział, żebym się nie martwiła, że wszystko się ułoży. Stwierdziłam, że to znak i że trzeba wziąć się w garść. I rzeczywiście miał rację. Tego typu sytuacji było więcej. Czasami naprawdę niewiele potrzeba, by nawiązać kontakt z drugim człowiekiem, a ten niekiedy bywa zbawienny..

pokaż więcej

więcej...
 
2019-05-08 18:55:31

Konrad pięć lat temu zupełnie nie przewidując tego, co może się wydarzyć, powiedział, że jeśli kiedykolwiek straciłby pamięć, ja mam robić wszystko, by ją odzyskał. Zapytałam go wtedy co dokładnie miałabym robić. Odpowiedział, że pokazywać nasze wspólne zdjęcia, zabierać do miejsc, w których spędziliśmy miłe chwile, opowiadać o tym, przez co razem przeszliśmy. Po tym monologu spytałam: "a... Konrad pięć lat temu zupełnie nie przewidując tego, co może się wydarzyć, powiedział, że jeśli kiedykolwiek straciłby pamięć, ja mam robić wszystko, by ją odzyskał. Zapytałam go wtedy co dokładnie miałabym robić. Odpowiedział, że pokazywać nasze wspólne zdjęcia, zabierać do miejsc, w których spędziliśmy miłe chwile, opowiadać o tym, przez co razem przeszliśmy. Po tym monologu spytałam: "a co jeśli nigdy byś sobie mnie nie przypomniał?", odparł pewnie: "masz sprawić żebym zakochał się w tobie na nowo".
Żebyśmy wtedy wiedzieli, że taki czas naprawdę zaistnieje...
Odkąd Konrad wyszedł po wypadku ze szpitala, codziennie przypominam mu o naszym wcześniejszym życiu (ślubie, który wzięliśmy, wycieczkach, które odbyliśmy). Życie teraz dzielę na dwa etapy: przed wypadkiem i po wypadku. Tamten rozdział jest już zamknięty, a ten wypełniamy każdego dnia, uczymy się na nowo wspólnie żyć, a ja staram się rozbudzić w nim tę miłość, którą mnie darzył...

pokaż więcej

więcej...
 
2019-05-04 17:50:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Mrs. Wright (tom 5)
 
2019-04-24 13:30:27

CISZA jak makiem zasiał. Tylko słońce, ja i palący pod stopami piasek. Idę przed siebie, bez żadnego celu, pozwalam myślom płynąć tam, gdzie tylko chcą. Piękne widoki rozpościerają się przed moimi oczami. Żyć nie umierać. Oby tylko nie była to CISZA przed burzą.

A co to tam się dzieje? Jakiś mężczyzna padł na kolana. Podbiegam, kamyki wbijają mi się w gołe stopy.
- Czy coś się panu stało? -...
CISZA jak makiem zasiał. Tylko słońce, ja i palący pod stopami piasek. Idę przed siebie, bez żadnego celu, pozwalam myślom płynąć tam, gdzie tylko chcą. Piękne widoki rozpościerają się przed moimi oczami. Żyć nie umierać. Oby tylko nie była to CISZA przed burzą.

A co to tam się dzieje? Jakiś mężczyzna padł na kolana. Podbiegam, kamyki wbijają mi się w gołe stopy.
- Czy coś się panu stało? - pytam a serce podchodzi mi do gardła.
Facet nie odpowiada. Pokazuje coś rękoma. Język migowy. Super! Nic nie rozumiem! Intuicja każe mi wezwać pogotowie. To też przyjeżdża jakby bezgłośnie. CISZA dzwoni mi w uszach. Po paru minutach lekarz stwierdza zawał serca. Dociera do mnie, że być może uratowałam temu mężczyźnie życie. Życie, które wygląda zupełnie inaczej niż moje, życie, w którym bezustannie panuje CISZA, ale jest tak samo wartościowe jak każde inne.

pokaż więcej

więcej...
 
2019-04-04 15:51:05

Pierwsza randka.. to było tak dawno temu.. ale raczej nie wspominam jej zbyt dobrze. Pamiętam tylko, że byłam zestresowana, do tego było bardzo gorąco, co w efekcie doprowadziło do pojawienia się ciemnych plam pod pachami na cienkiej, różowej bluzce. Jakby tego było mało miałam na stopach buty, które po kilometrze spaceru, obtarły mi skórę do tego stopnia, że nie byłam w stanie iść dalej bez... Pierwsza randka.. to było tak dawno temu.. ale raczej nie wspominam jej zbyt dobrze. Pamiętam tylko, że byłam zestresowana, do tego było bardzo gorąco, co w efekcie doprowadziło do pojawienia się ciemnych plam pod pachami na cienkiej, różowej bluzce. Jakby tego było mało miałam na stopach buty, które po kilometrze spaceru, obtarły mi skórę do tego stopnia, że nie byłam w stanie iść dalej bez syczenia. Dotarłam tak do miejscowej lodziarni, współtowarzysz niedoli kupił 2 lody w wafelku. 5 minut później lód zaczął kapać mi po ręce (chwilowa konsternacja - zlizywać czy szukać chusteczki), aż w końcu kawałek wylądował na bluzce. Wyglądałam jak małe dziecko, a czułam się jak totalna niedorajda. Tak mnie to wszystko zdenerwowało, że nie mogłam skupić się na rozmowie z osobą, z którą chciałam się spotkać i poznać na żywo.
Jednak ku mojemu zaskoczeniu nie była to nasza ostania randka, ale.. jak się trochę później okazało - nie trzeba było się tak spinać, bo to zdecydowanie nie był chłopak dla mnie ;)

pokaż więcej

więcej...
 
2019-03-20 11:06:14

Myślałam, że może jednak się uda, ale czego ja głupia się spodziewałam? Nigdy nie wyrwę się z tej wsi zabitej dechami. Całe życie będę wstawać o czwartej rano i doić krowy.
(pięć godzin później)
Trrrrr...
- słucham?
- dzień dobry, czy rozmawiam z panią Moniką Wiejską?
- tak
- dzwonię z Akademii Sztuk Pięknych, chciałam poinformować panią, że zaszła pomyłka i że jest pani przyjęta na studia....
Myślałam, że może jednak się uda, ale czego ja głupia się spodziewałam? Nigdy nie wyrwę się z tej wsi zabitej dechami. Całe życie będę wstawać o czwartej rano i doić krowy.
(pięć godzin później)
Trrrrr...
- słucham?
- dzień dobry, czy rozmawiam z panią Moniką Wiejską?
- tak
- dzwonię z Akademii Sztuk Pięknych, chciałam poinformować panią, że zaszła pomyłka i że jest pani przyjęta na studia. Stosowny list wyślemy w tym tygodniu.
- naprawdę?
- tak, przepraszamy i zapraszamy od października
- dziękuję bardzo, to cudowna wiadomość
Nie wierzę, nie wierzę!!! Dostałam się! Krówki kochane, wybaczcie, ale muszę iść się pakować. Muszę też poszukać jakiejś stancji, no i oczywiście udać się na zakupy. Jeju tyle rzeczy muszę zrobić. Moje życie właśnie wywraca się do góry nogami. Ja to jednak jestem zdolna...

pokaż więcej

więcej...
 
2019-03-20 09:49:18

Jestem trawą na łące, jestem żabą skaczącą po trawie.
Jestem kwiatem kwitnącym wiosną i drzewem kołyszącym się w rytm wiejącego wiatru.
Jestem liściem z kroplą rosy, jestem naturą - świeżą i zachwycającą.
Jestem pociechą i nadzieją dla bliskich.
Jestem kolorem zielonym...

więcej...
 
2019-03-07 11:35:11
Ma nowego znajomego: Łędina
 
Moja biblioteczka
126 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (8)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd