Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pensjonat Sosnówka

Cykl: Sosnowe dziedzictwo (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,43 (659 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
51
9
40
8
70
7
171
6
154
5
88
4
28
3
32
2
13
1
12
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376487014
liczba stron
360
słowa kluczowe
przyjaźń, miłość
język
polski
dodała
Tajemnica

Okazuje się, że można być szczęśliwym, gdy tylko pomoże się trochę losowi. Albo… kiedy los nam pomoże! W wyremontowanym dworku na Kujawach Anna Towiańska, młoda „dziedziczka z Sosnówki”, urządza przytulny pensjonat. Zakochana w tym miejscu, jego klimacie i w tutejszych ludziach, zdobywa nowych przyjaciół i… traci serce. Czy prowadzenie pensjonatu okaże się łatwym kawałkiem chleba? „Pensjonat...

Okazuje się, że można być szczęśliwym, gdy tylko pomoże się trochę losowi. Albo… kiedy los nam pomoże! W wyremontowanym dworku na Kujawach Anna Towiańska, młoda „dziedziczka z Sosnówki”, urządza przytulny pensjonat. Zakochana w tym miejscu, jego klimacie i w tutejszych ludziach, zdobywa nowych przyjaciół i… traci serce. Czy prowadzenie pensjonatu okaże się łatwym kawałkiem chleba?

„Pensjonat Sosnówka” to opowieść o ludziach dobrych i o tych, którzy dobro dopiero mają w sobie odkryć; o barwnym Dyziu, małym Florku, cudownej Irence, niezawodnym Jacku, suczce Szyszce oraz wielu innych mieszkańcach i gościach magicznej Sosnówki. To historia o poszukiwaniu miłości niezależnie od wieku i odkrywaniu pasji w rzeczach, które kochamy. O pensjonacie, który stał się enklawą dla wszystkich poszukujących równowagi w życiu. O miejscu, gdzie czas płynie wolniej, sosny szumią i pachną jak zwykle, a jezioro nieustannie lśni w słońcu...

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 608
Trinity | 2012-12-04
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 29 listopada 2012

Niedawno, za sprawą Włóczykijki, w moje ręce wpadła książka Marii Ulatowskiej “Sosnowe dziedzictwo” razem z jej drugą częścią. I chociaż pierwszy tom nie zrobił na mnie oszałamiającego wrażenia, spodobał mi się na tyle, aby przeczytać o dalszych losach dworku na Kujawach i jej pięknej właścicielki. Do drugiej części jednak podeszłam jeszcze ostrożniej, niż do pierwszej. Dlaczego – sama nie wiem, może nie spodziewałam się tego, że autorka mnie w ogóle jeszcze czymś zaskoczy. Jak było naprawdę?

“Pensjonat Sosnówka” to kontynuacja książki “Sosnowe dziedzictwo”. W pierwszej części poznaliśmy już większość bohaterów, czasem może za idealnych, jak na realia, ale budzących sympatię. Trudno jest jednak napisać coś o książce, nie zdradzając tego, co wydarzyło się w części pierwszej i nie zdradzać fabuły. Mogę jednak napisać, że Anna całkiem dobrze radzi sobie z prowadzeniem pensjonatu, ma coraz więcej gości, przybywa również domowników (Szyszka będzie miała przyjaciółkę)… Na przygody właścicielka Sosnówki nie będzie narzekać, wręcz przeciwnie. Na brak przyjaciół również, w Towianach bowiem mieszkają ludzie, którzy zawsze chętnie przybiegną z pomocą.

Cóż, jest to więc zwykła kontynuacja pierwszej części. I chociaż na początku książka ta mało mnie zainteresowała niż poprzedni tom, to jednak szybko znowu się wdrożyłam w styl autorki i szybko przeniosłam do świata Sosnówki. I teraz, będąc już po lekturze, muszę przyznać, że “Pensjonat Sosnówka” znacznie bardziej podobał mi się od pierwszej części. Dlaczego? Bo bohaterowie nie są już tacy idealni, w życiu Anny jest więcej zawirowań – dzięki temu powieść jest odrobinę bardziej realistyczna od “Sosnowego dziedzictwa”. Bardziej też mnie wciągnęła cała akcja, która tutaj jest trochę lepiej rozwinięta i wciągająca.

“Pensjonat Sosnówka” jest jednak nadal ciepłą książką o spełniających się marzeniach, o miłości i przyjaźni. Czasem takich opowieści nam po prostu potrzeba po to, aby inaczej spojrzeć na świat, poprawić sobie humor i uśmiechnąć się. Powieści Marii Ulatowskiej doskonale się do tego nadają. Są idealne na zimowe dni, bo rozgrzewają i relaksują.

Chociaż sama główna bohaterka może być chwilami dość irytująca, dużą sympatię zdobył u mnie jednak Dyzio. Jest to chyba najbarwniejsza postać w tej powieści – na początku parkingowy, na którego mało kto zwraca uwagę, okazuje się jednak, że ma ukryte talenty… I chyba jedyny facet, o jakim czytam, który płacze! Tak, chociaż w książce tej płaczą niemalże wszyscy, czy się cieszą, czy się smucą (częściej chyba jednak ze szczęścia), ale zawsze ryczą jak bóbr… Trochę to śmieszne i naciągane, ale Dyzio i tak mi się podobał.

Kto czytał pierwszą część, na pewno sięgnie również po drugą. Bo mimo wszystko to ciepła opowieść, która powinna spodobać się każdemu, szczególnie o tej porze roku. Polecam!


[http://mojeczytadla.blogspot.com/2012/12/pensjonat-sosnowka.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zakrętem

Drogi Czytelniku... Śmierć najbliższych osób, utrata ich na zawsze... To dla większości temat tabu. Smutek, żal, złość, rozczarowanie, ból, pustka. T...

zgłoś błąd zgłoś błąd