Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta w klatce

Tłumaczenie: Joanna Cymbrykiewicz
Cykl: Departament Q (tom 1)
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
7,09 (607 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
45
8
128
7
222
6
136
5
35
4
8
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kvinden i buret
data wydania
ISBN
9788374530279
liczba stron
416
język
polski
dodała
Wiktoria

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Merete Lynggaard. Najlepsze życzenia z okazji ukończenia trzydziestu trzech lat. Owszem, dziś jest 6 lipca. Siedzisz tutaj sto dwadzieścia sześć dni, a nasz prezent jest taki, że przez najbliższy rok nie będziemy gasić światła. Spokojnie, Merete, nie chcemy cię zamęczyć. Damy ci za to szansę uniknięcia czegoś gorszego. Musisz tylko sama odpowiedzieć na...

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Merete Lynggaard. Najlepsze życzenia z okazji ukończenia trzydziestu trzech lat. Owszem, dziś jest 6 lipca. Siedzisz tutaj sto dwadzieścia sześć dni, a nasz prezent jest taki, że przez najbliższy rok nie będziemy gasić światła. Spokojnie, Merete, nie chcemy cię zamęczyć. Damy ci za to szansę uniknięcia czegoś gorszego. Musisz tylko sama odpowiedzieć na bardzo istotne pytanie: dlaczego musisz przez to wszystko przechodzić?

W roku 2002 z pokładu promu znika piękna i przebojowa parlamentarzystka, Merete Lynggaard. Policja podejmuje śledztwo na szeroką skalę, ale bez rezultatu. W roku 2007 duński parlament decyduje o utworzeniu Departamentu Q, specjalnego wydziału policji do spraw szczególnej wagi, na czele którego staje Carl Mørck, policjant z kopenhaskiego wydziału zabójstw. Mørck wraz ze swoim tajemniczym arabskim asystentem Assadem podejmuje sprawę Merete i szybko orientuje się, że jej zniknięcie nie było nieszczęśliwym wypadkiem.takie męczarnie? Mroczny psychothriller – pierwsze śledztwo Carla Mørcka w ramach Departamentu Q. Czy kontrowersyjny policjant wraz z ekscentrycznym pomocnikiem Assadem zdołają zakończyć koszmar kobiety, nim sami padną ofiarą szaleńczego planu?

 

źródło opisu: wydawnictwo słowo/obraz terytoria, 2011

źródło okładki: http://terytoria.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 152
Martyna Rogozik | 2015-09-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Jest rok 2007 i szefem nowo powołanego Departamentu Q zostaje Carl Mørck, trochę przypadkiem, bo powrocie z urlopu zdrowotnego po nieudanej akcji policyjnej, w której zginął jeden z jego kolegów, a drugi leży sparaliżowany w szpitalu, nie bardzo wiadomo, co z detektywem Mørckiem zrobić. Carl, który zmaga się z cieniami przeszłości i nie bardzo ma ochotę zostać gliną wszech czasów, dostaje wolną rękę, co do tego, czym ma się zajmować w piwnicy, którą przeznaczoną na siedzibę jego jednostki. Nierozwiązanych od lat zagadek jest przecież tak dużo. A jedną z nich jest sprawa młodej, atrakcyjnej i cieszącej się sympatią zarówno mediów jaki i społeczeństwa parlamentarzystki, Merete Lynggaard, która w 2002 roku po prostu zaginęła bez śladu w trakcie podróży promem ze swoim młodszym, niepełnosprawnym bratem, Uffem. Morderstwo? Porwanie? Samobójstwo? Nieszczęśliwy wypadek? Tropy się urwały, a śledztwo zamknięto.

Nie zdradzę tu żadnej tajemnicy, mówiąc, że Merete Lynggaard żyje, choć trudno powiedzieć, że ma się dobrze. Od początku wiemy, że młoda kobieta jest gdzieś uwięziona, zamknięta w klatce, a raczej komorze barycznej, a niewidzialny wróg okrutnie bawi się jej kosztem. Będziemy stopniowo odkrywać tajemnice jej klatki i śledzić próby przeciwstawienia się niewidzialnemu oprawcy. Będziemy też dowiadywać się więcej o jej głębokiej relacji z bratem, życiu osobistym, w którym mało jest miejsca na kogoś innego niż Uffe, i wpływie wypadku samochodowego, które rodzeństwo przeżyło w dzieciństwie na ich życie. W końcu, odgadniemy kto jest oprawcą, zrozumiemy jego motywy, i choć prawdopodobnie nastąpi to wcześniej niż życzył sobie Adler-Olsen, nadal będziemy z niecierpliwością przewracać kartki, by dowiedzieć się, czy policjantom uda się wygrać z czasem.

Sam Carl Mørck nie wyróżnia się specjalnie. Żaden z niego alkoholik, czy socjopata. Owszem jest dość introwertyczny i gburowaty, średnio dogaduje się z ludźmi, po odejściu żony do młodszego kochanka opiekuje się jej nastoletnim synem. Krótko mówiąc, ma problemy takie jak wszyscy – codzienne, błahe, szare. Bardziej zapada w pamięć jego pomocnik Assad, który w departamencie pojawił się właściwie nie wiadomo skąd. Uchodźca z Syrii, o bliżej nieznanej przeszłości wnosi do ponurej piwnicy Mørcka nie tylko zapachy orientalnej kuchni, lecz również doskonały zmysł obserwacji, intuicję, przenikliwość i trochę humoru. Dostajemy wprawdzie tylko okruchy dotyczące jego przeszłości, ale widzimy, że jego umiejętności walki wręcz, znajomość natury ludzkiej, i błyskotliwa inteligencja, czynią go kimś więcej, niż prostym chłopakiem z Syrii. Kim był we wcześniejszym życiu? Z niecierpliwością czekam na rozwój tej postaci.

Najmroczniejszą stroną "Kobiety w klatce" są sceny, opisujące codzienność Merete w jej klatce, klaustrofobicznej, zamkniętej przestrzeni komory barycznej, w której dzień i noc zlewają się w jedno, a pory roku przestają istnieć. Drapanie gołymi palcami ścian nie przynosi żadnych rezultatów, krzyk też nie. Brak światła, albo światło przez cały czas. Rocznice uwięzienia celebrowane w perwersyjny sposób poprzez stopniowe obniżanie ciśnienia. Jak długo można tak żyć i nie oszaleć? Jak odzyskać szczątkową chociaż kontrolę nad swoim życiem? Jak przetrwać? Jak zakończyć ten absurdalny koszmar, gdy nie chce się już dalej trwać? Nie ukrywam, że sytuacja Merete to urzeczywistnienie moich najgłębszych lęków i makabrycznych snów. Osobę, która przez trzy lata życia w akademiku zasuwała na 10 piętro schodami bo winda się zacinała, i która ma problemy z zaśnięciem w pomieszczeniu, w którym są zamknięte drzwi, czytanie o takim zamknięciu fizycznie boli. Ryje mózg. Przyprawia o masochistyczny dreszcz. I choć, na podstawie książki powstał również film, daruję go sobie. Wystarczy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyścig śmierci

Książka o niezwykle ciekawej narracji, trzymająca w napięciu przez większość trwania akcji. Prezentowana jest historia dwóch niezwykle absorbujących o...

zgłoś błąd zgłoś błąd