Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Charlie St. Cloud

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,13 (992 ocen i 128 opinii) Zobacz oceny
10
71
9
122
8
201
7
288
6
178
5
81
4
27
3
18
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Death and Life of Charlie St. Cloud
data wydania
ISBN
9788376484860
liczba stron
232
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Sara

Szesnastoletni Charlie St. Cloud cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym. Jego młodszy brat, Sam, umarł podczas reanimacji. Mijały lata, a Charlie wciąż mieszkał w rodzinnym miasteczku w Nowej Anglii. Kosił trawniki i dbał o groby na starym cmentarzu, gdzie pochowano Sama. Po wypadku został obdarzony zadziwiającą zdolnością: mógł widywać zmarłego, rozmawiać z nim, a nawet grać z duchem...

Szesnastoletni Charlie St. Cloud cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym. Jego młodszy brat, Sam, umarł podczas reanimacji. Mijały lata, a Charlie wciąż mieszkał w rodzinnym miasteczku w Nowej Anglii. Kosił trawniki i dbał o groby na starym cmentarzu, gdzie pochowano Sama. Po wypadku został obdarzony zadziwiającą zdolnością: mógł widywać zmarłego, rozmawiać z nim, a nawet grać z duchem Sama w baseball.

Pewnego dnia w jego zorganizowane życie wkracza Tess Carroll, wspaniała i silna młoda kobieta, planująca samotny rejs dookoła świata. Niepowtarzalne uczucie, które ich połączy, stanie się początkiem dramatycznych zdarzeń, prowadzących do wyboru między śmiercią i życiem, przeszłością i przyszłością, przyzwyczajeniem i zmianami.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 328
anikatera | 2014-01-26
Na półkach: Przeczytane

„Zbyt wielu ludzi umiera po trochu wraz ze śmiercią kogoś bliskiego. Jeden zgon pociąga ze sobą dwa, dwadzieścia albo i sto innych istnień.” Niesprawiedliwa śmierć młodego chłopca, odbiła się na całej rodzinie. Każdy winił siebie, karał się w inny sposób lub składał obietnice, które zamiast pomagać niszczyły.

Niesamowita historia o życiu i śmierci, o karze i błogosławieństwie. Sam Nicholas Sparks tak wypowiada się na temat książki Bena Sherwooda: „Powieść wzruszająca, mądra i pełna nadziei.” Nic dodać, nic ująć. Taka właśnie jest. Jedna z perełek, które warto czytać, pozostawia po sobie uczucie szczęścia i daje powód do myślenia.

Uwielbiam książki tego rodzaju, wnoszące coś do naszego życia. Piękna historia tak realna, choć tyle tutaj fantastyki. Przez moją głowę przewija się wiele obrazów, które chciałabym wam opisać, ale w ten sposób zepsuję wam zabawę, zdradzając najlepsze punkty kulminacyjne. W takim razie przejdę do praktycznej strony „Charlie St. Cloud”. Czytając, zauważyłam podobieństwo do książek Sparksa, nie wiem czy to przez styl pisarza, tematykę jakiej poruszała lektura, czy może tylko mi się wydawało, ale to porównanie wnosi ze sobą coś jeszcze, sam fakt porównania do takiego mistrza jak Nicholas Sparks, oznacza, że książka jest naprawdę dobra. Momentami czułam, że brakowało mi w niej czegoś, ale to tylko krótkie, mało znaczące chwile. Początek był ekstremalnie zaskakujący, wciągnął mnie w książkę jak rzadko się zdarza i już wtedy w moich oczach pojawiły się łzy. Kocham, gdy pisarz potrafi wywołać u mnie takie emocje, a nie często to się zdarza, niestety. W książce było też sporo z tematyki żeglarskiej, dla interesujących się duży plus, dla mnie malutki minus, nie, pół malutkiego minusa. Trochę mnie to nudziło, ale to przez krótki czas, bo książka przybrała na tempie. W tych 232 stronach rozegrało się tyle wydarzeń, które powiązały się w niesamowitą historię i zakończyły...(tajemnica;))

Autor skupił się głównie na bohaterach pierwszoplanowych, ale nie zabrakło sporadycznych opisów innych osobowości, co dało nam realny obraz małego miasteczka. Ben Sherwood na miejsce wydarzeń wybrał prawdziwe miejsca, w których był przez pewien czas, niektóre postacie także są podobne do osób, które tam poznał. Wiedzy na temat żeglarstwa, poszukiwań zaginionych na morzu i pracy na cmentarzu dowiadywał się od mieszkańców Marblehead. Świadczy to o wielkości pracy jaką włożył w napisanie tej książki.

Ben Sherwood poruszył temat, o którym nie rozmawia się w zwykłych pogawędkach:
„Ilu chłopców, takich jak on, trwało w tej nijakiej przestrzeni, kurczowo trzymając się żywego rodzeństwa? Ilu mężów unosiło się pomiędzy życiem a śmiercią, nie mogąc odejść od ukochanych żon? A ilu ludzi tak jak Charlie dzieliło swoje życie z umarłymi, z którymi nie umieli się rozstać w odpowiedniej chwili?”
W książce oprócz tematyki poważnej, nie zabrakło humoru:
„- Podrywasz wszystkie kobiety na cmentarzu? - Tess nie zdążyła ugryźć się w język. - Nie, tylko te, które jeszcze oddychają.”
Autor pokazał obraz pięknej miłości, chwil uniesień i nieszczęścia, które mogło skończyć wszystko:
„Pocałunek złączył ich jak dobrze znana historia o początku, trwaniu i końcu.”

Polecam każdemu, bo książka jest jedną z tych, które warto, a nawet trzeba przeczytać.
Charlie podołał wyzwaniu, dostał druga szansę, którą wykorzystał.
„Wierzę w cuda i teraz już wiecie dlaczego.” Każdy z nas, kiedyś w pewnym momencie swojego życia, stoi na rozstaju dróg, stoi albo stał, więc pytanie do Ciebie „Co zrobiłeś z bezcennym darem życia?”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzy mroczne korony

Na początku nie bardzo mogłam się wczuć w książkę, ale z każdym kolejnym rozdziałem podobała mi się ona coraz bardziej. Jestem ciekawa jak cała histor...

zgłoś błąd zgłoś błąd