Psychologia kwantowa

Tłumaczenie: Dariusz Misiuna
Seria: Transgresje
Wydawnictwo: Okultura
7,58 (128 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
23
8
32
7
30
6
10
5
4
4
2
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Quantum Psychology
data wydania
ISBN
9788388922176
liczba stron
228
kategoria
popularnonaukowa
język
polski
dodał
acwo

Skarbnica wiedzy na temat tego, co składa się na oprogramowanie umysłu władające naszymi jaźniami. Wilson opowiada o złożoności ludzkiego doświadczenia, o tym jak bardzo nie należymy do siebie samych, tylko do programów narzucanych nam przez społeczeństwo. Jednocześnie dostarcza nam wielu praktycznych pomysłów, jak wykorzystać ten fakt do swoich celów. Czerpie inspiracje z rewolucyjnych...

Skarbnica wiedzy na temat tego, co składa się na oprogramowanie umysłu władające naszymi jaźniami.

Wilson opowiada o złożoności ludzkiego doświadczenia, o tym jak bardzo nie należymy do siebie samych, tylko do programów narzucanych nam przez społeczeństwo. Jednocześnie dostarcza nam wielu praktycznych pomysłów, jak wykorzystać ten fakt do swoich celów. Czerpie inspiracje z rewolucyjnych dokonań nauki, w zabawny i błyskotliwy sposób przekładając je na mechanizmy kierujące naszym postrzeganiem i przeżywaniem świata. Psychologia kwantowa to jedno z nielicznych dzieł na temat pracy z umysłem, które potrafi sprostać wyzwaniom XXI wieku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 951
Florianf | 2017-10-24
Na półkach: Przeczytane

Bełkot. Poznawcza wartość tej lektury jest bliska zeru. Ale najgorsze jest coś innego: Najpierw (pierwszy rozdział) autor kategorycznie opowiada się za używaniem precyzyjnego i czystego języka, aby uniknąć "szumów". To jest banalne stwierdzenie rozwleczone do całego rozdziału, w którym Autor wyważa otwarte drzwi tłumacząc jak ważne jest owo precyzyjne wyrażanie się i jak różne może mieć przeszkody. No ale w porządku, widocznie miał jakieś traumy z tym, że ktoś go źle zrozumiał.

A następnie - stosując swoją chyba "psychologię kwantową" - w kolejnym rozdziale natrafimy na takie kwiatki jak porównanie zasady nieoznaczoności Heinsenberga do "różnych rzeczywistości psychologicznych", które są udziałem męża i żony w dyskusji o jakimś problemie. Różne sposoby widzenia tej samej sytuacji przez małżonków autor porównuje do problemu dwóch fizyków, którzy przeprowadzając eksperyment nad światłem dochodzą do różnych wniosków - jeden, że światło jest falą, drugi, że światło składa się z cząsteczek.

Ja przepraszam, czy to jest owo "precyzyjne wyrażanie się" w "psychologii kwantowej"?

Takich kwiatków jest tu mnóstwo. Oczywiście metafora jest zrozumiała, tylko że autor chyba widzi w niej coś więcej niż niezręczną i naciąganą przenośnię - on widzi w tym "psychologię kwantową". Litości!

W dodatku autor dotknięty jest nieznośną manierą: brak kontroli słowotoku. Pisze co mu tylko przyjdzie do głowy, swoje dodatkowe (jakże potrzebne ;-) skojarzenia umieszcza w nawiasach i co chwila odchodzi od głównego wątku. Na szczęście nie przynudza. Niestety sens śledzenia tego słowotoku znajdą przede wszystkim osoby interesujące się psychologią kliniczną.

Ja NIE CIERPIĘ takich pseudomądrych książek, na które przepis wygląda mniej więcej tak: "Pisz co ci przyjdzie do głowy, twórz odległe skojarzenia, bo wtedy będzie to oryginalne, wszystko okraś Wybitnymi Nazwiskami, dowal parę cytatów.
Ten prosty przepis autor wzbogacił po swojemu - dorzuca jeszcze taką radę: zaszoku jakimś przykładem albo językiem (w książce jest pełno takich stwierdzeń jak "moja sekretarka to jękliwa suka", "mój szef to zapijaczony dupek" itp.), wulgaryzmów lub "szokujących" (czyli na ogół po prostu niesmacznych) przykładów.

Każdy rozdział tego wiekopomnego dzieła kończy się jakimiś przygłupimi ćwiczeniami w rodzaju: "Niech każdy z was narysuje jak widzi pokój w którym siedzicie z własnej perspektywy, a potem niech każdy narysuje rzut pokoju i podyskutujcie o tym, dlaczego jedne rysunki są do siebie bardziej podobne niż inne. Nie przejmujcie się jesli nie umiecie rysować, nie o to tu chodzi". Serio? Dobrze, że autor nie każe rysować czytelnikom kółek. A potem, dla zaawansowanych - trójkątów.

Dałbym za tę książkę dwóję, ale podwyższam do trzech gwiazdek, bo autor umie pisać. Tylko po co te wszystkie bzdury pisze.

Serdecznie odradzam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu

Nawet nie umiem wyrazić co czułam czytając tę książkę. Część lekcji skrzętnie zanotowałam i spróbuję wprowadzić w życie, część z nich już przerobiłam,...

zgłoś błąd zgłoś błąd