Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Old Gray

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Doktor Jan i Karol Gordon". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Czytelnik
7,03 (65 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
7
8
6
7
30
6
16
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
293
słowa kluczowe
western, dziki zachód, Indianie
kategoria
przygodowa
język
polski
dodał
Paweł

Doktor Jan, przyjaciel głównego bohatera, wyrusza wraz z nim na pełną niebezpieczeństw wyprawę. Po drodze napada ich młody bandyta, który okazuje się synem gospodarza farmy na której się zatrzymują. Kolejnym przystankiem jest Ukryte Miasto - siedziba Indian Czarnych Stóp. Wraz z ich wodzem Wysokim Orłem docierają do małego miasteczka na prerii. Tam spotykają Old Graya, który opowiada im o...

Doktor Jan, przyjaciel głównego bohatera, wyrusza wraz z nim na pełną niebezpieczeństw wyprawę. Po drodze napada ich młody bandyta, który okazuje się synem gospodarza farmy na której się zatrzymują. Kolejnym przystankiem jest Ukryte Miasto - siedziba Indian Czarnych Stóp. Wraz z ich wodzem Wysokim Orłem docierają do małego miasteczka na prerii. Tam spotykają Old Graya, który opowiada im o morderstwach dokonywanych na prerii. Bohaterowie wyruszają aby znaleźć mordercę i go ukarać.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 339
Micelius | 2016-03-27
Na półkach: Przeczytane, Westerny
Przeczytana: 25 marca 2016

To pierwsza książka Wernica, którą przeczytałem od dłuższego czasu. Zawsze go lubiłem, choć nigdy nie uwielbiałem – i po tej lekturze chyba niewiele się zmieni. Do jego książek bardzo pasuje określenie: gawędy przy ognisku. Słucha się tego miło, jest wiele momentów wciągających, opowiadacz nas uspokaja, nastrój jest ogólnie bardzo przyjemny. Z drugiej strony – trudno się spodziewać, że doznamy ogromnych przeżyć artystycznych, albo nie będziemy mogli spać w nocy po usłyszeniu takiej opowieści. Jeśli ktoś zna powieści Karola Maya, tu w mig się odnajdzie – to jest wręcz „May wersja 2.0”, mniej fantazjujący, zapewne o mniejszym jednak talencie hipnotyzowania czytelnika, ale bardzo plastyczny...

Fabuły oczywiście dokładnie nie opiszę – ale w sumie kanon gatunku. Choć bez opisów najmniej prawdopodobnych. Podróż przez prerię, niespodziewane spotkania, napady, walki ze zwierzętami, pościg za podejrzanymi, a tajemniczymi typami... Właśnie, tajemniczymi. Co typowe dla Wernica – mamy swoiste śledztwo, nie od początku jest jasne, kto jakimi pobudkami się kieruje. Trudno to nazwać wymagającym kryminałem, ale możemy nieraz się zadumać nad ludzkimi pobudkami. To zaś, że bohaterowie są małą heroiczni, może zwiększać obawę, że któryś odniesie obrażenia... Bardzo realistyczny opis sprawia zresztą, że współczujemy nie tylko epickim klęskom, ale też dobrze możemy sobie wyobrazić cierpienia i niewygody związane np. z utratą konia.

Na szczególną uwagę zasługują piękne opisy przyrody. Myślę, że to co przyciąga miłośników powieści z Dzikiego Zachodu, to wolność i dzikość – a one przecież istnieją tam, nawet w ludzkich charakterach, tylko dzięki i na tle bujnej, nieokiełznanej przyrody. Autor często i z lubością opisuje krajobrazy – i to bardzo dobrze. Może tylko nieco brakuje mi częstszych opisów samego powietrza, poza wzmiankami, że „pachniało ziołami”. Cóż, pewnie wyziera ze mnie nostalgia dziecka miasta, zatrutego wyziewami...

Bardzo ważną rolę odgrywają ilustracje Stanisława Rozwadowskiego – rysownik starej, dobrej szkoły. - Chodzi mi o to, że pokazuje, jak niewieloma kreskami, bez taniego efekciarstwa, można wyczarować niezwykle sugestywny świat. W połączeniu z plastycznymi opisami przyrody rysunki Rozwadowskiego tworzą w tych książkach wspaniały klimat.

Co do samej fabuły, chwilami jest ona u Wernica nieco ociężała. I taka... ludzka. Nie możemy się spodziewać, że bohaterowie za chwilę będą zmuszeni ratować galaktykę. W sumie lubię tę cechę, bo sprawia, że łatwiej możemy sobie wyobrazić siebie w niebezpiecznej sytuacji. Łatwiej też wczuwamy się w bohaterów. Z drugiej strony, jeśli robi się za bardzo zwyczajnie i nieporadnie, w pewnej chwili można mieć wrażenie, że osuwamy się w taki preryjny „Klan”. Sprzyja temu niespieszny styl Autora; pełen uwag marginalnych, niekiedy nawet powtórzeń. Wydaje mi się, że w niektórych innych książkach (dawniej czytanych, więc mogę się mylić) trochę lepiej wychodziło utrzymanie równowagi między spokojnym, nie bombastycznym, ludzkim stylem, a napięciem płynącym z zagrożeń i niebezpiecznych sytuacji.

Autor ma ambicję edukować nas ciekawostkami na temat historii podróży po Dzikim Zachodzie, historii Indian itp. To dobrze. Może nadmiernie długie zainteresowanie tematyką jest winne, że w tej akurat książce znałem niemal wszystkie te fakty, o których Autor chciał mnie poinformować.

Indianie nie są tu krwiożerczy, acz też nie szlachetni niczym pomniki. Autor zawsze pokazuje galerię rozmaitych typów spotykanych na Zachodzie – następny objaw jego edukacyjnych ambicji. W sumie wychodzi to naprawdę ciekawie, acz w tej akurat książce żaden typ nie jest naprawdę niezwykle barwny, niekiedy budowa napięcia wychodziła Autorowi lepiej.

To co, mało mi się podoba, to wspomnienia głównego bohatera, który przybywając do miejsc już niegdyś odwiedzonych w skrócie opisuje przeżyte w nich dawniej przygody, opisane w pozostałych książkach Autora. Może i buduje to wiarygodność, ale może też być spoilerem. W sumie warto zaopatrzyć się na Wikipedii w listę książek Autora ułożoną według chronologii zdarzeń w nich opisanych i czytać po kolei...

Z książek Wernica najlepsze wrażenie wywarło na mnie „Przez góry Montany” - można od niej zacząć także dlatego, że opisuje wydarzenia niejako poboczne dla głównej linii fabularnej całego cyklu.

Z jakichś powodów ta właśnie książka Wernica osiąga zdecydowanie najwyższe ceny na Allegro. Teraz, kiedy już ją poznałem, mocno bym się wahał, czy za taką cenę kupować... Z drugiej strony, skoro już mam, z pewnością nie sprzedam...

Pomimo westchnień zniecierpliwienia, które niekiedy wydobywa z piersi czytelnika, lektura Wernica pozostawia nas z wdzięcznością, że ktoś taki pisał...

Żeby nie było nieporozumień, załączam swoją interpretację skali ocen:
1 – beznadzieja, ta książka uszkadza mózg – przypadek rzadki, bo prawie zawsze coś pożytecznego można znaleźć...
2 – bardzo słabo, może i był jakiś pomysł czy potencjał, ale wyszła porażka...
3 – daje się czytać, dostarcza rozrywki – choć czasem z samego autora, a nie jego dzieła
4 – niezła książeczka, jednak niedopracowana, przy cierpliwości można coś wyciągnąć
5 – można tę książkę przeczytać, stratą czasu nie będzie – ale albo nie wnosi nic specjalnie odkrywczego, albo łatwo znaleźć znacznie lepsze, albo trzeba mocno przymknąć oko na brak szlifu
6 – całkiem nieźle, ekstazy nie wywoła, ale miłe wspomnienia pozostawi – i należy już do tych, które wyraźnie wzbogacą lub uprzyjemnią... jednak wady widać wyraźnie.
7 – naprawdę duża przyjemność – jest o czym pomyśleć, można polecić znajomym, choć życie bez niej nie byłoby jednak rozpaczliwie uboższe...
8 – świetna jak niemieckie linie lotnicze – poszerza horyzonty, zapewnia odlot, a nawet daje kopa pasażerom – i jest porządna, czy to się komu podoba, czy nie!
9 – książka, którą bez trudu zapamiętamy do końca życia... czyni je piękniejszym!
10 – skubane arcydzieło. Zawraca samobójcę znad brzegu przepaści. Bóg czytając ją odkłada koniec świata, żeby doczytać do końca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cena szczęścia

Claudia i Garth tworzyli idealna parę. Młodzi, szczęśliwi, bardzo zakochani, ze śmiałymi planami na przyszłość.Jednak osobista tragedia niemal zniszcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd