Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

E=mc2: Historia najsłynniejszego równania

Tłumaczenie: Piotr Amsterdamski
Wydawnictwo: CiS
7,33 (61 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
10
8
12
7
24
6
8
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
E=mc2. A Biography of the World's Most Famous Equotation
data wydania
ISBN
83-85458-85-9
liczba stron
316
słowa kluczowe
nauka, historia, Einstein
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
krewetka

David Bodanis, amerykański historyk nauki wykładający w Londynie, fascynująco opisuje ciąg zdarzeń, który doprowadził Einsteina do odkrycia jego przełomowej teorii. Wędrujemy wraz z Bodanisem przez XVIII-wieczny Londyn i Paryż, Szwajcarię przełomu XIX i XX wieku, włoskie i niemieckie laboratoria, okupowaną przez hitlerowców Norwegię, by wreszcie 8 sierpnia 1945 roku trafić nad Hiroshimę. Na...

David Bodanis, amerykański historyk nauki wykładający w Londynie, fascynująco opisuje ciąg zdarzeń, który doprowadził Einsteina do odkrycia jego przełomowej teorii. Wędrujemy wraz z Bodanisem przez XVIII-wieczny Londyn i Paryż, Szwajcarię przełomu XIX i XX wieku, włoskie i niemieckie laboratoria, okupowaną przez hitlerowców Norwegię, by wreszcie 8 sierpnia 1945 roku trafić nad Hiroshimę. Na tym jednak nasza podróż się nie kończy - by poznać wszystkie konsekwencje równania E = mc2, musimy jeszcze spotkać kilku wielkich fizyków i kosmologów 2. połowy XX wieku: Freda Hoyle'a, Subrahmanyana Chandrasekhara, J. Roberta Oppenheimera i wielu, wielu innych fascynujących i wspaniałych ludzi.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 523
fulmir | 2013-09-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 września 2013

Tak naprawdę Niemcy podczas II wojny światowej były o krok od skonstruowania bomby atomowej. Nie udało im się to między innymi dlatego, że Anglicy wysadzili ich fabrykę ciężkiej wody. A co to ciężka woda? O tym za chwilę.
Wszystko zaczęło się od tego, że dwoje niemieckich uczonych Lisa Meitner i Otto Hahn odkryli, ze gdy bombardować jądro uranu (pierwiastek promieniotwórczy, metal) wolnymi neutronami to można to jądro rozszczepić przy okazji uwalniając energię. Rozszczepione jądro uwalnia kolejne neutrony, które rozszczepiają kolejne jądra i tak dalej- dochodzi do reakcji łańcuchowej. Problem w tym, że w naturalnych warunkach neutrony są zbyt szybkie i nie da się za ich pomocą rozszczepić jąder. Szukano więc czynnika, który by spowolnił neutrony i tak odkryto ciężką wodę. Ciężka woda czyli D2O to cząsteczka wody zawierająca izotop wodoru deuter. Izotop to jak wiadomo odmiana tego samego pierwiastka różniąca się liczbą neutronów w jądrze. Tak więc deuter ma ich 2 razy więcej niż zwykły wodór.
W średniej wielkości basenie znajduje się około szklanki ciężkiej wody, oczywiście równomiernie rozmieszczonej. W fabrykach ciężkiej wody robiono nic innego jak oddzielano ciężką wodę od zwykłej. Niemcy posiadały taką fabrykę w okupowanej Norwegii w miejscowości Vemork. Pierwsza wyprawa aliantów w celu wysadzenia fabryki (aby uniemożliwić Niemcom konstrukcję bomby atomowej) zakończyła się niepowodzeniem. Komandosów wyłapano i powystrzelano. Jednak już druga wyprawa zakończyła się sukcesem- fabrykę wysadzono.
Tak więc opóźniło to pracę nad bombą atomową i okazję wykorzystali Amerykanie. Jak widać na przykładzie Hiroszimy i Nagasaki dopięli swego. A jak działa bomba atomowa? Tego dokładnie nie wiem ale wystarczy przytoczyć równanie Einsteina aby wyobrazić sobie jej działanie. No więc E=mc2 czyli energia równa się masie pomnożonej przez prędkość światła do kwadratu. Wiedząc, że masa bomby atomowej wynosiła zaledwie kilkadziesiąt gramów (!) a prędkość światła to 300 tys km/s, która podniesiona do kwadratu daje nam 90 miliardów km/s. Pamiętać należy także o tym , że w bombie atomowej na energię zamienia się około 1% masy. Kiedy więc pomnożymy 1% razy te kilkadziesiąt gramów przez 90 miliardów to otrzymujemy nieprawdopodobnie wielką energię rzędu TJ (teradżuli).Najczęściej jednak jej moc podaje się w kilotonach. Jeśli dobrze pamiętam to bomba zrzucona na Hiroszimę miała około kilkunastu kiloton. Można sobie tylko wyobrażać jak potężna była eksplozja bomby nad Hiroszimą.
To tylko niewielki wycinek tej książki, która mówi o różnych zastosowaniach wzoru E=mc2 Einsteina. Jeżeli zachęca was to do czytania to oczywiście polecam. Jeżeli nie, to mam nadzieję, że za bardzo nie namieszałem i dowiedzieliście się czegoś z mojego wywodu:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Alibi na szczęście

Książka na dość wysokim poziomie językowym, stylistycznym i... humorystycznym. Historia niebanalna, jednakże zakończona z dobrą nutą - czyli tak, jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd