Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu

Tłumaczenie: Magdalena Jędrzejewska
Wydawnictwo: Muza
7,13 (196 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
31
8
28
7
81
6
22
5
18
4
2
3
6
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
East Wind: West Wind
data wydania
ISBN
978-83-7495-308-5
liczba stron
174
słowa kluczowe
chiny, tolerancja, tradycja
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
ultramaryna

Inne wydania

Pasjonująca historia młodej Chinki Kwei-Lan oraz jej bliskich, rozgrywająca się w przedkomunistycznych Chinach. Konfrontacja kultury Wschodu i Zachodu, zderzenie rzeczywistości podporządkowanej tradycji i rytuałom z mentalnością zachodniej cywilizacji. Urodzona w chińskiej, arystokratycznej rodzinie Kwei-Lan odebrała stosowne wychowanie, doskonale zna uświęcone tradycją zwyczaje i jest gotowa...

Pasjonująca historia młodej Chinki Kwei-Lan oraz jej bliskich, rozgrywająca się w przedkomunistycznych Chinach. Konfrontacja kultury Wschodu i Zachodu, zderzenie rzeczywistości podporządkowanej tradycji i rytuałom z mentalnością zachodniej cywilizacji. Urodzona w chińskiej, arystokratycznej rodzinie Kwei-Lan odebrała stosowne wychowanie, doskonale zna uświęcone tradycją zwyczaje i jest gotowa do poślubienia mężczyzny, którego wybrała jej rodzina, jeszcze zanim dziewczyna przyszła na świat. Jednak bohaterka wcale się nie spodziewa, że jej własny mąż, absolwent amerykańskiej uczelni, będzie podważał wszystko to, co wpajano jej przez całe życie. Powieść Buck opowiada o sile miłości, a w historii jej bohaterów odbijają się przemiany, jakim zaczęło ulegać społeczeństwo azjatyckie, które po wiekach izolacji otworzyło się na wpływy z zewnątrz.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1072
Alina | 2010-10-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2010

Czasem się zdarza, że te najbardziej niepozorne książeczki są prawdziwymi literackimi perełkami. Gdy zdecydowałam się na zakup (a pewnie bym tego nie zrobiła, gdyby nie promocja w Matrasie) i przeczytałam pierwsze zdanie, już wiedziałam, że to jest to. Właśnie taki styl, za jakim tęskniłam od kilku miesięcy, jednak nie chciałam znowu czytać którejś z książek już mi znanych. W tym momencie czasu mam za mało na powtórki. Więc w moje życie wtargnęła Pearl Buck.

Jest to opowieść o Chinach z pierwszej połowy dwudziestego wieku. Dowiadujemy się, że krępowanie stóp wciąż było zabiegiem całkiem naturalnym dla społeczeństwa, chociaż niektóre (oświecone - zamerykanizowane) jednostki je potępiały jako przestarzałe. Poznajemy również obyczaje związane z szanowaniem starszych ludzi i kwestię małżeństwa oraz niektóre zabobony.

Pierwsza część książki jest całkiem sielankowa. Pomijając początkowe problemy bohaterki (a zarazem narratorki) z przystosowaniem się do bardziej nowoczesnego - zachodniego - stylu życia, związanego z pasjami jej męża, później wszystko jest niemal idealnie, co (mi osobiście) wydaje się być w tamtym miejscu i czasie niezbyt łatwe do zrobienia, ale jednak nie niemożliwe. Przykładna chińska kobieta musi się nauczyć zrywać z obowiązującymi konwencjami, jednocześnie ich przestrzegając, przynajmniej w kontaktach z rodzicami i teściami. Widzimy tutaj bunt dorosłych, którzy chcą mieć możliwość bycia sobą, dzięki poznaniu amerykańskiej swobody. Nie sprawia to jednak, że działają oni zupełnie wbrew obyczajom - są pewne zasady, które wiedzą, że muszą być przestrzegane. Przedstawione tam Chiny są malownicze i trochę mniej obce, niż może się to wydawać (może z powodu zestawienia ich z Zachodem i nieśmiałego wyjaśniania przez narratorkę pewnych rzeczy?).

Druga część niestety podobała mi się trochę mniej. Wszystko wydawało się szybkie, urywane i naiwne. Jakby Kwei-lan podążyła za duchem czasu (co jest dwuznaczne, gdyż sama zauważa, że dla Chińczyków czas nie istnieje, dlatego nie mają oni powodów do pośpiechu) i amerykańskich wpływów. Bo nagle do domu wraca jej brat wraz z żoną, która jest... Amerykanką. Kwei-lan musi się opowiedzieć po którejś ze stron - miłości lub rodziny i obyczajów.

Książeczka warta polecenia. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Miło jest na chwilę zniknąć w Chinach z całą ich egzotyką i zwyczajami - nierozumianymi przez Zachód. I przy okazji się dowiedzieć, że mieszkańcy Wschodu myślą bardzo podobnie o nas.

Polecam.

"Ach, te cudzoziemki! (...) Niektóre z urody przypominają Białą Gwiazdę! Szczere oczy, swobodne ciała... (...) Te piękne nagie ramiona... Mogę powiedzieć, że nie ma w nich ani krzty fałszywej wstydliwości i powściągliwości tak charakterystycznych dla naszych kobiet. Są wolne jak wiatr i słońce; śmiechem i tańcem wyrywają mężczyźnie serce, które przemyka przez ich palce niczym promienie słoneczne, by stłuc się o ziemię i zmarnować." (str. 97)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koliste jeziora Białorusi

Fajne opowieści, ale nie "łapią za jaja". O Białorusi obecnej niewiele, o historii już u nas pisali więcej. Cenny osobisty głos, cenna osobi...

zgłoś błąd zgłoś błąd