Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewiętnaście minut

Tłumaczenie: Katarzyna Kasterka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,87 (3462 ocen i 448 opinii) Zobacz oceny
10
487
9
725
8
840
7
923
6
325
5
103
4
27
3
23
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nineteen Minutes
data wydania
ISBN
9788389325334
liczba stron
672
słowa kluczowe
rodzina, dramat, przemoc, szkoła
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
dona

Inne wydania

Być sobą i narazić się na wykluczenie ze społeczności? Czy udawać, że jest się kimś innym? Poruszająca opowieść o tym, jak trudno poznać kogoś do końca i jak bolesna bywa utrata niewinności. Siedemnastoletni Peter Houghton, od lat poniżany psychicznie i fizycznie przez szkolnych kolegów, zostaje doprowadzony do ostateczności. Feralnego ranka wyrusza do szkoły z plecakiem wypchanym bronią....

Być sobą i narazić się na wykluczenie ze społeczności? Czy udawać, że jest się kimś innym? Poruszająca opowieść o tym, jak trudno poznać kogoś do końca i jak bolesna bywa utrata niewinności.
Siedemnastoletni Peter Houghton, od lat poniżany psychicznie i fizycznie przez szkolnych kolegów, zostaje doprowadzony do ostateczności. Feralnego ranka wyrusza do szkoły z plecakiem wypchanym bronią. Dziewiętnaście minut – tyle wystarczy, żeby dopełnić zemsty i na zawsze zmienić życie mieszkańców Sterling.
Alexandra Cormier, sędzia przypisana do sprawy Petera, a prywatnie matka Josie, jego najlepszej przyjaciółki i świadka dramatycznych zdarzeń, znajduje się w dość trudnej sytuacji – czy biorąc udział w tej najpoważniejszej sprawie w swojej karierze, zburzy i tak kruche relacje z córką? Tymczasem Josie zeznaje, że nie pamięta, co się tak naprawdę stało, a rodzice Petera bezustannie badają przeszłość, by dociec, czy w jakikolwiek sposób natchnęli syna do zbrodni.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2009

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1869
Querida | 2011-01-23
Na półkach: 2011
Przeczytana: 24 stycznia 2011

Co byście zrobili w dziewiętnaście minut? Jest wiele odpowiedzi na to pytanie. W tym czasie można wykonać przeróżne czynności... włącznie z dopełnieniem zemsty.

Siedemnastoletni Peter Houghton już od pierwszych dni swojej edukacji był szykanowany i upokarzany przez szkolnych kolegów. Cichy i spokojny, wrażliwy, odstawał od reszty rówieśników. Dokuczanie rozpoczęło się bardzo szybko: gdy tylko jako pięcioletni chłopiec wsiadł do szkolnego autobusu, jego wymarzone pudełko z Supermanem poleciało przez okno na ulicę. Serce mi się krajało, kiedy czytałam o tych wszystkich okropieństwach, których doznawał Peter, zwłaszcza tych z dzieciństwa. To nie do pomyślenia, że dzieci potrafią być tak okrutne wobec siebie nawzajem.

Pewnego dnia siedemnastolatek postanowił wszystko zakończyć. Dosłownie. W towarzystwie broni wszedł do szkoły i doprowadził do masakry. Zabił i mocno zranił ogromną liczbę osób. Ucierpieli również niewinni, którzy nie mieli nic wspólnego z prześladowaniem chłopaka. I tak rozpętał się chaos.

Sama nie wiedziałam, po czyjej stronie stanąć. Pokrzywdzeni czy człowiek, który z zimną krwią doprowadził do śmierci tylu ludzi? Tyle że tu w dużej mierze pokrzywdzeni nie byli zwykłymi ofiarami. Niektórzy byli katami. A strzelec to tak naprawdę doprowadzony do ostateczności chłopak, który po tylu latach chiał powiedzieć: "Dość" na tyle głośno, by ktoś go wreszcie usłyszał.

Spodobało mi się to, że Jodi Picoult umieściła w tej powieści Patricka, bohatera znanego mi już (i pewnie wielu innym czytelnikom) z książki "W imię miłości". Było to naprawdę miłe, ponieważ bardzo tę postać polubiłam. No i cudownie było zobaczyć, jak w końcu układa sobie życie.

Zabierając się do lektury spodziewałam się... sama nie wiem czego, ale na pewno czegoś choć trochę lepszego. Może przez zbyt wygórowane oczekiwania ta książka nie spodobała mi się tak bardzo.

Co do zakończenia, to uważam, że jest ono idealne. Jasne, że miło byłoby przeczytać o "happy endzie", tyle że odjęłoby to realności.

"Wspiął się po schodkach do środka. Tym razem był jedynym pasażerem. Przeszedł całą długość pojazdu i usiadł na samym końcu, tuż przy wyjściu awaryjnym. Obok siebie położył pudełko na lunch i wyjrzał przez tylną szybę.
(...)
Gdzieś w głębi duszy wiedział, że dotrze dokładnie tam, dokąd od dawna pragnął dotrzeć".

Mimo wszystko polecam wszystkim tę książkę. Być może otworzy ona niektórym osobom oczy na niektóre sprawy? Trzeba pamiętać, że nie można ignorować wołania o pomoc, ponieważ może to doprowadzić do tragedii. Czasem wystarczy tylko - lub aż - dziewiętnaście minut.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Superman: Śmierć Supermana

DOOMSDAY! Superman: Śmierć Supermana, zbiór komiksów wydawanych na przełomie 1992/1993 roku, autorstwa Amerykańskich pisarzy komiksów: Dana Jurgensa...

zgłoś błąd zgłoś błąd