Dziewiętnaście minut

Okładka książki Dziewiętnaście minut autorstwa Jodi Picoult
Okładka książki Dziewiętnaście minut autorstwa Jodi Picoult
Jodi Picoult Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
672 str. 11 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Nineteen Minutes
Data wydania:
2009-01-27
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
672
Czas czytania
11 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389325334
Tłumacz:
Katarzyna Kasterka
Być sobą i narazić się na wykluczenie ze społeczności? Czy udawać, że jest się kimś innym? Poruszająca opowieść o tym, jak trudno poznać kogoś do końca i jak bolesna bywa utrata niewinności.
Siedemnastoletni Peter Houghton, od lat poniżany psychicznie i fizycznie przez szkolnych kolegów, zostaje doprowadzony do ostateczności. Feralnego ranka wyrusza do szkoły z plecakiem wypchanym bronią. Dziewiętnaście minut – tyle wystarczy, żeby dopełnić zemsty i na zawsze zmienić życie mieszkańców Sterling.
Alexandra Cormier, sędzia przypisana do sprawy Petera, a prywatnie matka Josie, jego najlepszej przyjaciółki i świadka dramatycznych zdarzeń, znajduje się w dość trudnej sytuacji – czy biorąc udział w tej najpoważniejszej sprawie w swojej karierze, zburzy i tak kruche relacje z córką? Tymczasem Josie zeznaje, że nie pamięta, co się tak naprawdę stało, a rodzice Petera bezustannie badają przeszłość, by dociec, czy w jakikolwiek sposób natchnęli syna do zbrodni.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziewiętnaście minut w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dziewiętnaście minut



8246 3796

Oceny książki Dziewiętnaście minut

Średnia ocen
7,9 / 10
4299 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Dziewiętnaście minut

avatar
534
157

Na półkach: ,

„Dziewiętnaście minut” to książka, która boli, która rani, kłuje, uciska, pozostawia po sobie trwały ślad. Mało kto lubi, kiedy jego komfort zostaje naruszony, kiedy spokój znika zastąpiony silnymi emocjami, których na codzień nie odczuwamy w aż tak silnym natężeniu.

Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam o tej książce, a dodatkowo, tematyka którą porusza nie jest łatwa, ani tym bardziej przyjemna. Bałam się, że się w niej nie odnajdę, ale kiedy tylko zaczęłam czytać - przepadłam.

"Dziewiętnaście minut" to pozycja, która dostarcza całkowicie innych emocji niż większość powieści na rynku. Nie tylko zmusza do refleksji, ale również do spojrzenia z perspektywy z@&jcy. Historia zaczyna się od tego najgorszego momentu i wraz z każdą kolejną stroną dowiadujemy się coraz więcej o bohaterach, ich przeszłości, motywacjach.

Autorka mierzy się z tematem strzel//iny w szkole, przedstawia szkolne życie oczami nastolatka z każdą jego wadą, o której jako dorośli zapominamy. Pokazuje bardzo, jak wrażliwy jest rozwijający się umysł dziecka, które wszystko, co mu się przytrafia, traktuje bardzo emocjonalnie. Nawet "błahostka" może zmienić go na zawsze.

Środowisko szkolne, szczególnie to w Stanach Zjednoczonych nie jest łatwe, nastolatki od najmłodszych lat dzielą się na grupy, a jeśli do jakiejś nie pasujesz, to niestety skazany jesteś na porażkę. Prz3ś/@dowanie to dla niektórych codzienność, która jest ignorowana przez tych, którzy powinni stać na straży dobra dziecka. Jedni radzą sobie z tym lepiej, inni gorzej, a przyczyn, które wpływają na ich podejście, jest mnóstwo. Uwarunkowanie genetyczne, charakter, wpojone wartości, wychowanie.

Dzieci, które są inne od ogółu, od najmłodszych lat wiedzą, że muszą się dopasować do reszty, bez względu na koszty, jakie będą musieli ponieść. Nie każdemu się jednak udaje, a niektórzy postawieni pod ścianą przestają już widzieć jakiekolwiek inne możliwości, niż te najbardziej drastyczne decyzje.

Na ponad 600 stronach powieści autorka przedstawia perspektywę wielu bohaterów, sędzi, jej córki, detektywa, który zajmuje się sprawą, rodziców chłopaka, który strzelał, jak i samego Petera, czy jego obrońcy. Poznajemy ich przeszłość z różnych okresów życia, jak i bolesną, trudną teraźniejszość w świecie, którego bezpieczeństwo i komfort pękły jak bańka mydlana, pozostawiając uczestników tych wydarzeń w szoku, z bólem, który odmienił ich na zawsze.

Widzimy wiele scen, które krok po kroku pozwalają zrozumieć, że świat nie dzieli się tylko na czerń i biel, a na wiele odcieni szarości. N/3nawiść do oprawcy podczas lektury stopniowo maleje, dociera do nas, że w jego przypadku, to nie jest takie proste. Nasza codzienność i panujące realia są niezwykle wymagające wobec tych najbardziej wrażliwych, którzy nie odnaleźli swojego miejsca w żadnej z szufladek.

Autorka nie stara się usprawiedliwić czynu Petera. Stara się pokazać, że nic nie dzieje się bez przyczyny. I robi to zaskakująco dobrze. Gdy poznajemy jego życie od najmłodszych lat, zaczynamy rozumieć. Jego, jak i innych, którzy nieświadomie każdego dnia popychali go coraz bliżej krawędzi.

Język autorki świetnie oddaje myśli bohaterów, a całość czyta się z ogromnym zaangażowaniem. Spędziłam przy tej książce sporo czasu, przeżywając każdą kolejną scenę mocniej, nie mogłam przestać zachwycać się stylem autorki i tym, jak prowadzi tę opowieść, jednocześnie wielokrotnie byłam bliska łez, a moje serce zdawało się raz za razem rozpadać na kawałki.

Większośc scen uderza z siłą taranu, jednak tymi najtrudniejszymi w odbiorze, była nowa codzienność rodziców Petera. Poznawanie ich myśli i przeżyć po tej tragedii kłuło niemiłosiernie każdą cząstkę mnie.

Matka chłopaka jest położną, osobą, która na co dzień zajmuje się sprowadzaniem dzieci na świat. Jej wspomnienia o maleńkim synu i konfrontacja ich z tragiczną rzeczywistością, podejście społeczności po tych wydarzeniach, ostracyzm, z którym się teraz mierzy, to zaledwie niewielki ułamek jej nowego życia.

Z osoby podziwianej stała się wyrodną matką, która urodziła potwora. Ale przecież, to jej dziecko, maleńkie stworzonko, którym zajmowała się od chwili poczęcia. Starała się być dobrą matką, była dobrą matką. Prawda? Jej wewnętrzny konflikt i próby zrozumienia, co zrobiła nie tak, bolą. I to okrutnie.

Z drugiej strony jest ojciec, którego aprobaty szukał kilkuletni Peter. Ojciec, który nauczył syna strzelać do zwierzyny i był dumny z jego umiejętności. Ojciec, który po tym co się stało, nie potrafi pogodzić się z tą myślą, który nie chce nawet o tym myśleć i który nie chce już nawet widzieć swojego syna na oczy. Przecież nieświadomie bardzo mu to ułatwił.

To niezwykle głęboka opowieść, która wielokrotnie łamie serce. Nie skupia się tylko i wyłącznie na strz3/@ninie i jej następstwach. Pokazuje także inne problemy, z którymi mierzyli się bohaterowie, problemy, o których nie chcieli myśleć, czy to ze strachu, czy z braku czasu. Toksyczna miłość, problemy rodzinne, ż@&oba, d&∆resja.

To historia, która zadaje ból, kłując w miejscach, które są najbardziej niekomfortowe. To opowieść o wielu osobach, które cierpiały tak bardzo, że robiły wszystko, byle tylko przestało ich boleć. Nawet jeśli oznaczało to utratę samego siebie, wtopienie się w tłum, zmianę własnych upodobań, uczuć, myśli.

To opowieść, o decyzjach, które doprowadzą do momentu, gdy szala goryczy się przeleje, owocując masakrą, która skrzywdzi kolejne osoby w nieodwracalny sposób. To opowieść o sprawiedliwości, o krzywdzie, która rozpoczyna krąg prz3πocy, który zdaje się nie mieć końca, a także o ignorancji wobec sygnałów alarmowych, które powinny zwrócić uwagę i zostać natychmiast naprawione.

Nie spodziewałam się, że tak bardzo mnie poruszy, nie spodziewałam się, że będę sama siebie powstrzymywać, byle tylko jeszcze jej nie kończyć. Nie sądziłam, że wwierci się w moją głowę tak bardzo, że za każdym razem, gdy ją odłożę, nie będę mogła przestać o niej myśleć.

Jak bardzo trzeba być skrzywdzonym, żeby nie widzieć dla siebie innej możliwości, niż morderstwo kilkunastu osób? Co trzeba przeżyć, żeby nie być w stanie odeprzeć od siebie tej myśli? Czy po tak tragicznym wydarzeniu rodzice, rodzeństwo, świadkowie, będą w stanie odnaleźć spokój? Czy da się zadośćuczynić każdemu, kto ucierpiał, włącznie z samym prześladowanym chłopakiem, który stał się katem?

To książka, która zasługuje na każdą twoją minutę. I mam nadzieję, że jej się oddasz. Tylko ostrzegam, po jej lekturze nie będziesz już takx samx.

„Dziewiętnaście minut” to książka, która boli, która rani, kłuje, uciska, pozostawia po sobie trwały ślad. Mało kto lubi, kiedy jego komfort zostaje naruszony, kiedy spokój znika zastąpiony silnymi emocjami, których na codzień nie odczuwamy w aż tak silnym natężeniu.

Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam o tej książce, a dodatkowo, tematyka którą porusza nie jest łatwa,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
398
146

Na półkach:

Każda strona boli, każda strona to krzyk ofiar szkolnych szykan, ale też ta historia pokazuje coś się stanie, gdy punkt krytyczny zostanie przekroczony.

Jestem ofiarą taka sama jak Peter. To co on przeżywał, ja przeżywałam przez 5 lat. 5 lat, które zmieniły wszystko i do tej pory budzę się z krzykiem, choć mam już prawie 30 lat. Trauma jest ogromna, psychika całkowicie zniszczona. Jedyna różnica, że nie chwyciłam za broń tylko sama pazurami wydrapałam sobie nowa drogę.

Książka pozwala na stanięcie za Peterem lub jego ofiarami. Zapewne większość czytelników od razu rzuci osąd, że chłopak jest wszystkiemu winien. Zabrakło mi więc na pewno zagłębienie się w temat przemocy w szkole.
Zapewne autorka nie chciała usprawiedliwiać Petera, dlatego o tyle o ile było to wszytko opisane.

Za dużo dla mnie było też histori Jose - jej matki, jej rozterek miłosnych. Rozwadniało mi to cała fabułe.

Zakończenie można przewidzieć, choć jest jedno zaskoczenie.
Przeżyłam jednak najbardziej to jak Peter skończył, a wręcz ostatnia strona związana z nim, ogromnie mnie zasmuciła i mam pustkę w sercu.

Każda strona boli, każda strona to krzyk ofiar szkolnych szykan, ale też ta historia pokazuje coś się stanie, gdy punkt krytyczny zostanie przekroczony.

Jestem ofiarą taka sama jak Peter. To co on przeżywał, ja przeżywałam przez 5 lat. 5 lat, które zmieniły wszystko i do tej pory budzę się z krzykiem, choć mam już prawie 30 lat. Trauma jest ogromna, psychika całkowicie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
725
504

Na półkach: ,

To opowieść, która od pierwszych stron wciąga w dramatyczny wir pytań i emocji, z których najważniejsze brzmi: czy tej tragedii można było uniknąć? I dlaczego przez lata nikt nie dostrzegł, a może nie chciał dostrzec, że główny bohater był nieustannie gnębiony, poniżany, spychany na margines?

Lektura budzi przerażenie – tym bardziej, że pokazuje, jak cienka jest granica między byciem ofiarą a staniem się sprawcą. Chłopak, latami prześladowany i pozbawiony wsparcia, w pewnym momencie przejmuje ster nad własnym życiem w najbardziej drastyczny sposób. Nie sposób mu nie współczuć, bo choć to on pociągnął za spust, to całe jego życie było jednym pasmem cierpienia, na które nikt nie zareagował.

Autorka z niezwykłą wnikliwością ukazuje, jak życie potrafi się zasupłać, jak presja, samotność i brak pomocy mogą doprowadzić do wybuchu, którego skutki są nieodwracalne. To nie tylko opowieść o szkolnej tragedii, ale przede wszystkim o odpowiedzialności – rodziców, nauczycieli, rówieśników i całej społeczności, która milczała, gdy należało działać.

To wstrząsająca lektura, niełatwa i wymagająca, ale bardzo potrzebna. Skłania do refleksji nad tym, jak często ignorujemy cudze cierpienie i jak wiele zależy od tego, by w porę wyciągnąć rękę do drugiego człowieka. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

To książka, którą powinien przeczytać każdy rodzic, nauczyciel i wychowawca – wszyscy, którzy mają wpływ na młodych ludzi. To nie tylko poruszająca opowieść, ale i ostrzeżenie, jak dramatyczne mogą być skutki obojętności i milczenia wobec krzywdy drugiego człowieka.

To opowieść, która od pierwszych stron wciąga w dramatyczny wir pytań i emocji, z których najważniejsze brzmi: czy tej tragedii można było uniknąć? I dlaczego przez lata nikt nie dostrzegł, a może nie chciał dostrzec, że główny bohater był nieustannie gnębiony, poniżany, spychany na margines?

Lektura budzi przerażenie – tym bardziej, że pokazuje, jak cienka jest granica...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

10687 użytkowników ma tytuł Dziewiętnaście minut na półkach głównych
  • 5 600
  • 5 004
  • 83
1624 użytkowników ma tytuł Dziewiętnaście minut na półkach dodatkowych
  • 886
  • 442
  • 91
  • 67
  • 53
  • 52
  • 33

Tagi i tematy do książki Dziewiętnaście minut

Inne książki autora

Jodi Picoult
Jodi Picoult
Studiowała nauki humanistyczne na Uniwersytecie Princeton i pedagogikę na Uniwersytecie Harvarda. W 2003 roku otrzymała nagrodę New England Book Award za całokształt twórczości. Jest autorką trzynastu powieści, m.in.: "Bez mojej zgody", "Zagubionej przeszłości", "Świadectwa prawdy" i "Dziesiątego kręgu". Urodziła się i wychowała na Long Island. Już w trakcie studiów na Uniwersytecie Princeton udało jej się opublikować dwa krótkie opowiadania w magazynie "Seventeen". "Kiedy po raz pierwszy zadzwonił wydawca i powiedział, że chcą zapłacić za moje opowiadanie, od razu zadzwoniłam do mamy i oświadczyłam, że zostanę pisarką!" - mówi Picoult. "To świetnie" - powiedziała mama i zapytała, w jaki sposób zamierzam się utrzymywać? Tak postawione pytanie sprowadziło Jodi Picoult na ziemię. Po ukończeniu Princeton podejmowała różne prace, które zapewniały jej samodzielność finansową. Uzyskała dyplom na Harvardzie i wyszła za mąż za Tima Van Leera, którego poznała jeszcze podczas studiów w Princeton. Pierwszą powieść ukończyła, gdy była w ciąży z pierwszym dzieckiem. "Dowiedziałam się, że moja powieść zostanie opublikowana tuż przed narodzinami mojego syna. Miałam wtedy dość wyidealizowaną wizję życia po jego narodzinach. Widziałam, jak będzie siedział u moich stóp, gaworzył, a ja będę pisać kolejną powieść. Nie muszę dodawać, że nie do końca mi się to udało". Próba pogodzenia życia zawodowego z byciem pełnoetatową matką zaowocowała jednak powstaniem kolejnej powieści. Przez kilka kolejnych lat wydawała na świat - na zmianę - dziecko i nową powieść. Teraz - z trójką dzieci - przyznaje, że będąc sławną pisarką, tak naprawdę jest po prostu matką. "Trochę czasu zajęło mi znalezienie równowagi - mówi. - Ale jestem lepszą matką, bo piszę... I lepszą pisarką, bo jako matka wiem, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć dla ludzi, których kochamy". Jodi Picoult mieszka z rodziną w Hanoverze, w New Hampshire.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Dziewiętnaście minut przeczytali również

Potem Rosamund Lupton
Potem
Rosamund Lupton
Druga powieść od Rosamund Lupton za mną. Po “Siostrze”, która mnie zmęczyła miałam obawy, że kolejna książka od autorki mi nie podejdzie. Czy faktycznie? I tak i nie. “Potem” prezentuje w mojej ocenie bardziej interesującą historię niż “Siostra”. W szkole wybucha pożar, a Grace - główna bohaterka i matka wbiega do płonącego budynku, aby uratować znajdującą się w środku córkę Jenny. Z biegiem czasu okazuje się, że było to podpalenie i Grace wszczyna śledztwo. Książka wciąga i chce się dowiedzieć kto jest sprawcą tragicznych wydarzeń. Jest faktor tajemniczości i zagadki. Autorka całkiem sprawnie żongluje emocjami, bohaterami i całą akcją. Historia jest naprawdę ciekawa jednak zawiera dwa istotne elementy, za którymi mocno nie przepadam w literaturze, a które dla mnie jako czytelnika mają wpływ na ogólny odbiór książki. Podobnie jak w “Siostrze” jest tu narracja w pierwszej osobie, a dodatkowo główna bohaterka jest jakby duchem - wychodzi ze swojego ciała i towarzyszy swoim bliskim w rozwikłaniu zagadki razem z duchem swojej córki Jenny. Podobny motyw “ducha” jest też u Kristin Hannah w “Pozwól odejść “ i “Wyśnione szczęście”. Dla mnie to jest too much - nie lubię i raczej się do tego nie przekonam. Gdyby autorka napisała “Potem” w trzeciej osobie, moim zdaniem książka byłaby bardziej przystępna. Oczywiście to moja subiektywna opinia bo tak jak wspomniałam wcześniej, historia sama w sobie jest naprawdę dobra. Jeśli kiedyś na nią traficie to z pewnością polecam bardziej niż “Siostrę”.
Kokaloca - awatar Kokaloca
oceniła na62 lata temu
Wolałbym żyć Thierry Cohen
Wolałbym żyć
Thierry Cohen
Czytałam tę książkę jako młoda dziewczyna na progu dorosłości. Pamiętam, że książka mnie zafascynowała, ale nie byłam w stanie zrozumieć jej sensu. Przez 10 lat ciągle o niej myślałam i wracałam myślami, gdy tylko przekraczałam próg dawnego pokoju. Stała na półce oczekując na odpowiedni moment, by ponownie po nią sięgnąć. Dziś, te wiele lat później, książka dosłownie przywędrowała do mnie. Przybyła z mojego rodzinnego domu i zadomowiła się w moim, który tworzę od lat. Dziś widzę w niej wybór. I rozumiem. Wybór każdego człowieka dotyczący pytania - czym będzie karmił swoją duszę? Będzie dla niej dobry, wspierający, opiekujący się jej niepokojami czy raczej ignorujący, traktujący jako najgorszą formę mówiącą o tym, co dobre, a co złe. Spoglądam na tę powieść zupełnie inaczej. Jako matka i żona widzę w niej inne emocje, których nie rozumiałam kiedyś. Żal, rozpacz i ogromną samotność człowieka, który jest na granicy życia i śmieci. Toczącą się wojnę dwóch dusz uwięzionych w jednym ciele. Dziś, pod wpływem tej historii (wymyślonej lub na bazie doświadczeń),chce zadbać o swoją duchowość. Potraktować ją poważnie. Zatrzymać się i zapytać - czego dziś Ci trzeba? Brakuje mi słów, a jednocześnie kłębi się we mnie ich całe mnóstwo. Odkładam na półkę, by wrócić ponownie, za kilka lat. Jestem ciekawa, co wtedy będę chciała o niej powiedzieć, czym do mnie przemówi, co zatrzyma mnie na dłużej… Polecam. Bardzo.
Ilona - awatar Ilona
oceniła na92 miesiące temu
Nostalgia anioła Alice Sebold
Nostalgia anioła
Alice Sebold
Powieść „Nostalgia anioła” zaczyna się bardzo tragicznym zdarzeniem – zabójstwo czternastoletniej Susie nie jest ani przypadkowe ani delikatne. Tym większe robi wrażenie, że dowiadujemy się o jego szczegółach z ust samej dziewczynki. Narratorka po śmierci trafia do nieba i stamtąd może obserwować jak jej zabójca zaciera ślady zbrodni, żeby zmylić policyjne śledztwo. Widzi też jak jej zaginięcie wpływa na najbliższą rodzinę i przyjaciół. Susie już nigdy nie dorośnie, pozostanie tam - w zaświatach - jako czternastoletnia dziewczynka, której życiowe marzenia nigdy się nie zrealizują. I taka będzie jej opowieść. Językiem nastolatki i z wrażliwością nastolatki będzie snuła osobistą relację o tym, co zapamiętała z własnego krótkiego życia i o tym, co po jej śmierci dzieje się wśród najbliższych, których musiała opuścić. Jednak w powieści Alice Sebold to nie Susie i niebo - w którym dziewczynka się znalazła - są w centrum uwagi czytelników. Najważniejsze stają się przeżycia osób, które muszą poradzić sobie z bólem i traumą, które czekają na ujęcie sprawcy i odnalezienie ciała córki oraz siostry. W rodzinie pojawia się "Syndrom Chodzącej Śmierci". "Polega on na tym, że ludzie widzą zmarłą osobę i nikogo więcej." (s.61) Autorka w bardzo przejmujący sposób ukazuje, jak śmierć dziewczynki wpływa na życie całej jej rodziny i zmienia je nieodwracalnie. „Nostalgia anioła” to historia o bólu, cierpieniu, stracie i próbie ratowania oraz odbudowania rodzinnego życia będącego w kompletnej rozsypce. To opowieść o smutku i żałobie, z którymi trzeba nauczyć się żyć. Ale to również pełna ciepła historia o nadziei przezwyciężającej rozpacz. Ta powieść, nie tylko smuci i wzrusza, ale też momentami bawi, a przede wszystkim zmusza do refleksji. Chociaż głównym wątkiem książki jest śmierć Susie, to utwór jest pochwałą życia. Motyw obserwowania doczesnego życia z zaświatów i uczynienie narratorką nastoletnią dziewczynkę był niewątpliwie interesującym zabiegiem fabularnym. Historia barbarzyńskiej przemocy, której doznała Susan jest wstrząsająca i odwołuje się do dramatycznych zdarzeń z życia samej pisarki. Świadomość tego nie może jednak przesłonić faktu, że niektóre pomysły fabularne (szczególnie zakończenie wątku zabójcy) zastosowane przez Alice Sebold są - delikatnie mówiąc - zaskakująco naiwne. Na podstawie powieści w 2009 roku powstał film w reżyserii słynnego Petera Jacksona, do którego Brian Eno stworzył rewelacyjną ścieżkę dźwiękową. Po premierze obraz zdobył nominacje do Oscara oraz Złotych Globów (obie za rolę drugoplanową). Moim zdaniem reżyser zbyt mocno wyeksponował w ekranizacji wątki baśniowe i w efekcie stworzył dosyć naiwną i melodramatczną opowiastkę w stylu kina familijnego. 🪻Przeczytane w ramach wyzwania marcowego 2026: książka, która została sfilmowana (8).
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na61 miesiąc temu
Chłopiec w pasiastej piżamie John Boyne
Chłopiec w pasiastej piżamie
John Boyne
Książka , która długo czekała na moją uwagę. Gdzieś zarzucona innymi pozycjami, cierpliwie spoczywała na półce czytelniczych marzeń. Awansowała na półkę teraz czytam trochę przypadkiem. Kupiona po atrakcyjnej cenie idealnie wpasowała się w bieżące wyzwanie czytelnicze. Jest to niemożliwa do spełnienia fikcja, ale jej wydźwięk jest bardzo wymowny. Dwóch chłopców urodzonych tego samego dnia, podobnych? Nic bardziej mylnego! Wiele ich różni, a dzieli przepaść. Powieść Johna Boyne’a osadzona jest w realiach II wojny światowej. Zahacza o najbardziej okrutne jej oblicze- obozy koncentracyjne. Tu drut kolczasty dzieli świat na dobry i niemożliwy do zniesienia. Po dwóch stronach tego drutu znaleźli się bohaterowie tej opowieści. Bruno, syn niemieckiego oficera nominowanego na dyrektora obozu nie może pogodzić się z utratą swojego bezpiecznego życia w Berlinie. Szmul syn żydowskiego zegarmistrza, który nigdy nie doświadczył dobrobytu, a teraz życie zepchnęło go w czelulość obozowego zła. Różni ich doświadczenie i zrozumienie świata, połączy przyjaźń i dziecięca naiwność pojmowania świata. To przyjaźń niemożliwa do spełnienia, ale mocno akcentująca dziecięce podejście do postrzegania rzeczywistości pozbawione uprzedzeń, z których my dorośli nie umiemy się wyzwolić. W tym miejscu trzeba podkreślić sporą nieścisłość historyczną. Bruno jako syn wysokiego rangą oficera SS w swojej faszystowskiej rzeczywistości podlegałby indoktrynacji choćby w szkole, albo poprzez przynależność do Hitlerjugend. Dlatego książkę należy traktować bardziej jako bajkę dającą pole do opowieści o dziecięcej niewinności i absurdach decyzji dorosłych. To daje autorowi pole to pokazania okrucieństwa wojny, uprzedzeń rasowych i pidziałów ideologicznych. Autor umiejętnie stosuje prosty, dziecięcy język podkreślający jak bardzo sami komplikujemy świat opierając go na swoich lękach. Moim zdaniem autor chciał pokazać jak trudne bywa życie dzięki naszym, nie zawsze uzasadnionym, uprzedzeniom. Jak prosto pojmujemy świat na początku swojej drogi, i jak z czasem podlegamy wpływom ideologii, które go zdecydowanie komplikują, często czyniąc niemożliwym do zniesienia. Wbrew pozorom dużo tutaj symboli mówiących o podziałach i dehumanizacji. Nie uważam, aby to była lektura dla młodego czytelnika, który zbyt dosłownie potraktuje pokazane treści. To lektura dla tych, którzy chcą zadumać się nad sensem życia. Zdecydowanie uważam, że trzeba ją traktować jak alegorię, a nie dosłowny przekaz.
Ola - awatar Ola
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Dziewiętnaście minut

Więcej

Kiedy człowiek cierpi, ucieka w głąb siebie.

Kiedy człowiek cierpi, ucieka w głąb siebie.

Jodi Picoult Dziewiętnaście minut Zobacz więcej

Można mieć poczucie, że się tonie, nawet jeśli w zasięgu wzroku nie ma skrawka wody.[541]

Można mieć poczucie, że się tonie, nawet jeśli w zasięgu wzroku nie ma skrawka wody.[541]

Jodi Picoult Dziewiętnaście minut Zobacz więcej

Jeżeli się oddaje komuś serce i ten ktoś umiera, czy zabiera ofiarowane serce ze sobą? Czy potem do końca życia chodzi się z wielką dziurą w środku, której już nic nigdy nie zdoła zapełnić?

Jeżeli się oddaje komuś serce i ten ktoś umiera, czy zabiera ofiarowane serce ze sobą? Czy potem do końca życia chodzi się z wielką dziurą w...

Rozwiń
Jodi Picoult Dziewiętnaście minut Zobacz więcej
Więcej