Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Leonardo da Vinci. Lot wyobraźni

Tłumaczenie: Andrzej Grabowski
Seria: Fortuna i fatum
Wydawnictwo: W.A.B.
7,12 (76 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
17
7
23
6
14
5
8
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leonardo da Vinci. The Flights of the Mind
data wydania
ISBN
9788374142205
liczba stron
648
słowa kluczowe
Leonardo da Vinci
język
polski
dodała
Pistacia

W imponującej erudycją, a zarazem przejrzystej biografii Leonarda da Vinci Charles Nicholl mierzy się z utrwalonym jeszcze w XIX wieku mitem genialnego humanisty, nieustającego w poszukiwaniach artystycznych i naukowych, dręczonego obsesją doskonałości. Kreśląc barwny fresk ówczesnych Włoch, ukazuje na jego tle człowieka obdarzonego niezwykłym umysłem, a jednak ograniczonego swoją sytuacją,...

W imponującej erudycją, a zarazem przejrzystej biografii Leonarda da Vinci Charles Nicholl mierzy się z utrwalonym jeszcze w XIX wieku mitem genialnego humanisty, nieustającego w poszukiwaniach artystycznych i naukowych, dręczonego obsesją doskonałości. Kreśląc barwny fresk ówczesnych Włoch, ukazuje na jego tle człowieka obdarzonego niezwykłym umysłem, a jednak ograniczonego swoją sytuacją, artystę, który porzucał nieukończone dzieła powodowany nie tyle legendarnym dążeniem do perfekcji, ile pragnieniem twórczej swobody.

Nicholl z ogromną pasją i skrupulatnością rekonstruuje otoczenie Leonarda: kreśli sylwetki jego krewnych i pomocników, opisuje ulice i wnętrza pracowni, pisze o obyczajach, prawach, ubiorach, zabawach, smakach i zapachach jego epoki. Szczegółowo analizuje kulisy powstawania niektórych dzieł, jak na przykład znajdującej się w polskich zbiorach „Damy z łasiczką”, przedstawiając nie tylko kontekst historyczny, ale i symbolikę oraz różne interpretacje obrazów.

Pełna zapadających w pamięć szczegółów książka Nicholla pozwala dostrzec wielowymiarowość wielkiego geniusza. Ukazuje go jako malarza, muzyka, architekta, wynalazcę, ale przede wszystkim jako człowieka, którego charakter wyznaczają dwie nieustannie przenikające się rzeczywistości – codzienność oraz sztuka.

 

źródło opisu: www.wab.com.pl

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 247
MONICZKA | 2015-11-20
Przeczytana: 19 listopada 2015

Przeczytałam. Teraz czuję pustkę, jakbym straciła kogoś mi bliskiego.

Przez te ponad 600 stron poznawałam Go z różnych stron. Mam mieszane uczucia. Podziwiam talent malarski, zapał, chęć rozwoju techniki oraz zamiłowanie anatomią. Mam dystans co do jawnego homoseksualizmu, współżycia z znacznie młodszymi od siebie uczniami, których brał pod swój wikt i opierunek, współpracy z konfliktującymi ze sobą stronami, wówczas gdy miał z tego korzyść - w pewnej mierze kolaboracja.

Pomimo tych minusów mam do Leonarda wielki szacunek. Trudno mi zrozumieć, jak tyle wiedzy można było pojąć i wykorzystywać w swoim różnorodnym życiu. Wielki umysł. Jego zapiski były już zapowiedzią następujących odkryć. Dużo można mówić schlebiając temu artyście.

Smutno, że już Go nie ma, że zakończył swój biograficzny żywot wraz z ostatnim zdaniem autora. Smutno, że jego grób został zniszczony podczas Rewolucji Francuskiej. Całe jego życie przeplatało się, wirowało, biegło. Liczył się impuls, coś napędzało, coś hamowało.

Biografia udana, wiele ciekawostek, wiele informacji i tez, hipotez, na które do dnia dzisiejszego nie znamy odpowiedzi. Autor podchodzi do tematu ostrożnie, choć niekiedy wyraża swoją opinię lub wtrąca poprawki do odnoszonych przez niego źródeł. Czasem musi zostawić czytelnika w niepewności, niedosycie. Tak się dzieje, gdy mija sporo czasu i wiele materiałów zaginęło, inforacja jest niepełna.

W pewnym sensie zżyłam się z Leonardem da Vinci, młodym i zdolnym mężczyzną i staruszkiem przeżywającym swe ostatnie lata. Z Lwem, jak siebie sam określił. Wiele zostawił niewyjaśnień, nikłych wskazówek. Daje się poznawać powoli, ze smakiem, tak by nabierać z czasem coraz większą ochotę na dalsze poszukiwania.

To była osoba z duszą ukrytą w mózgu. Ona umarła wraz z ciałem.
To jest osoba, która ciągle żyje w swych dziełach i pozostałościach, nie zostanie zapomniana.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyny, które zabiły Chloe

Pierwsza myśl jaka nasunęła mi się podczas czytania tej pozycji była taka, że z pewnością autorka się rozwija, szlifuje swój warsztat i pisze coraz le...

zgłoś błąd zgłoś błąd