Allah akbar. Wojna i pokój w Iraku

Seria: Linie Frontu
Wydawnictwo: Czarne
6,17 (23 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
2
7
10
6
3
5
1
4
1
3
1
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380498150
liczba stron
296
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Od 2003 roku Irak kojarzy się z permanentną wojną. Gdy w 2014 roku przy niemal zerowym oporze armii irackiej dżihadyści zajęli Mosul i Tikrit, podniosły się liczne głosy, że Irak jako państwo jest już skończony, a rozpad na trzy regiony kontrolowane przez Kurdów, szyitów i sunnitów – pewny. W 2017 roku sytuacja wyglądała już jednak zupełnie inaczej. Armia iracka stała się silna i wyparła...

Od 2003 roku Irak kojarzy się z permanentną wojną. Gdy w 2014 roku przy niemal zerowym oporze armii irackiej dżihadyści zajęli Mosul i Tikrit, podniosły się liczne głosy, że Irak jako państwo jest już skończony, a rozpad na trzy regiony kontrolowane przez Kurdów, szyitów i sunnitów – pewny.

W 2017 roku sytuacja wyglądała już jednak zupełnie inaczej. Armia iracka stała się silna i wyparła Państwo Islamskie z Mosulu, a Kurdowie – nawet pomimo przeprowadzenia referendum niepodległościowego – nie zdecydowali się na secesję. Sytuacja w Iraku zaczęła się poprawiać, choć nie zawsze chciano to dostrzec za granicą.

Witold Repetowicz, znany dziennikarz i specjalista do spraw Bliskiego Wschodu, przez lata podróżował po Iraku, by poznać wszystkich liczących się graczy. Był na linii frontu z szyickimi milicjami Haszd asz-Szaabi, w Nadżafie, religijnym centrum szyitów, przyjął go sam mardża Muhammad Sa’id al-Hakim. Spotykał się też z turkmeńskimi uchodźcami z Niniwy i jako pierwszy zachodni dziennikarz pojawił się w wyzwolonej od dżihadystów starożytnej Hatrze.

Allah akbar to nie tylko opowieść o ostatnich etapach kampanii odbijania Mosulu, lecz także próba zmierzenia się z fałszywym obrazem Iraku – państwa, zdaniem Zachodu, sztucznego i skazanego na wojnę, gdzie na każdym rogu czai się terrorysta, szyici i sunnici skaczą sobie do gardeł, a między zniszczonymi budynkami przejeżdżają pancerne wozy stacjonujących wojsk.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/

źródło okładki: https://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 73
Józef Ka | 2019-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2019

Wchodzi gładziutko, nie żałuję czasu poświęconego na przeczytanie an pieniędzy.

książek: 66
keif | 2019-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2019

Mimo nazwy serii wydawniczej (linie frontu), książka traktuje temat dość przekrojowo i wielowątkowo, nie ograniczając się do opisów działań wojennych.
Styl jest solidny i rzeczowy, choć w książce nie brakuje subiektywnych spostrzeżeń, obserwacji i komentarzy autora. Repetowicz ewidentnie ma swoje sympatie i pewną ogólną tezę, którą w książce rozwija - ale robi to naprawdę rzetelnie i transparentnie, przez co nie ma mowy o poczuciu niesmaku.
Jako czytelnik niezbyt zaznajomiony z tematem muszę przyznać, że z małą pomocą wikipedii i google maps udało mi się znacznie poszerzyć wiedzę, jednocześnie czerpiąc dużą przyjemność z czytania. To duży plus. Minusem jest za to do spora chaotyczność, która czasem tę przyjemność zmniejszała; autor ciągle skacze po datach w tę i z powrotem, stosuje dygresje. Ale to pewnie cena tej przekrojowości, o której wspomniałem.
Aha - początek jest ciężki, ale nie należy się zrażać, potem robi się znacznie luźniej, a im dalej się czyta, tym jest lepiej....

książek: 236
MM1990 | 2019-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2019

Szczerze mówiąc podchodziłem do tej publikacji nieco uprzedzony. Czytałem książkowy debiut Witolda Repetowicza, czyli książkę "Nazywam się Kurdystan", która nie wywarła na mnie najlepszego wrażenia z powodu piśmienniczego chaosu autora i idealizowania przez niego Kurdów. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że jest on jednym z może dwóch albo trzech dziennikarzy z Polski, którzy rzeczywiście jeżdżą regularnie na Bliski Wschód i wolą przekonać się o wszystkim na własne oczy zamiast powtarzać sensacyjne newsy z zachodnich serwisów informacyjnych.

Autor "Allah Akbar" zabiera nas więc w podróż po różnych częściach Iraku, pokazując zarówno tereny objęte jeszcze podczas jego wyjazdów wojną, jak i te znajdujące się z dala od linii frontu ówczesnej walki z tzw. Państwem Islamskim. Repetowicz opisuje tym samym zarówno widzianą na własne oczy walkę z ISIS, jak i sytuację panującą w Bagdadzie. Stara się przy tym podchodzić obiektywnie do opisywanych przez siebie problemów, chociaż widać, że...

książek: 5
Łukasz | 2019-02-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lutego 2019

Nareszcie dobra książka Repetowicza. Poprzednia "Nazywam się Kurdystan" była przepełniona wiedzą, ale raczej przypominała luźne notatki, pełne błędów, powtórzeń i odniesień. W "Allah Akbar" widać, że edytor i korektor z Wydawnictwa Czarne wykonali tytaniczną pracę, aby styl pisania Repetowicza poprawić i przedstawić czytelnikowi interesującą i przede wszystkim spójną opowieść.
Allah Akbar jest reportażem i subiektywnym spojrzeniem autora na Irak, Kurdystan oraz cały Bliski Wschód. Dla zainteresowanych tematyką Bliskiego Wschodu książka jest pozycją obowiązkową, dla fanów reportażu - także będzie interesująca.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd