Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto schodów

Tłumaczenie: Piotr Zawada
Cykl: Boskie miasta (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
6,88 (17 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
6
6
2
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of Stairs
data wydania
ISBN
9788365568342
liczba stron
600
język
polski

Klimatyczna, pełna intryg powieść – o martwych bogach, ukrytej historii i tajemniczym mieście o wielu obliczach – autorstwa jednego z najbardziej uznanych młodych pisarzy science fiction. Miasto Bułykow dysponowało niegdyś siłami bogów, by podbijać świat, zniewalać i brutalnie rozprawiać się z milionami ludzi – aż jego boscy opiekunowie zostali zabici. Bułykow to obecnie po prostu kolejna...

Klimatyczna, pełna intryg powieść – o martwych bogach, ukrytej historii i tajemniczym mieście o wielu obliczach – autorstwa jednego z najbardziej uznanych młodych pisarzy science fiction.

Miasto Bułykow dysponowało niegdyś siłami bogów, by podbijać świat, zniewalać i brutalnie rozprawiać się z milionami ludzi – aż jego boscy opiekunowie zostali zabici. Bułykow to obecnie po prostu kolejna kolonialna placówka nowej geopolitycznej potęgi, niemniej jego surrealistyczny krajobraz trwa jako niepokojące świadectwo swojej dawnej świetności.

W owo zrujnowane miejsce przybywa Shara Thivani. Oficjalnie, ta skromna, młoda kobieta jest kolejnym młodszym dyplomatą, wysłanym przez ciemiężców Bułykowa. Nieoficjalnie, to jeden z najznakomitszych szpiegów swego kraju, wysłany w celu złapania mordercy. Lecz gdy Shara podąża jego tropem, zaczyna podejrzewać, że istoty, które rządziły tym strasznym miejscem, mogą nie być tak martwe, jakby się mogło wydawać – oraz że okrutne rządy Bułykowa niekoniecznie dobiegły już końca.

„Surrealistyczny, zapadający w pamięć krajobraz miasta... Czytelnicy poszukujący naprawdę oryginalnego świata fantasy powinni wyruszyć do Bułykowa i poddać się jego podbojowi”.
- New York Times Book Review

 

źródło opisu: inf. własna

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1937
Janusz Szewczyk | 2017-07-01
Przeczytana: 01 lipca 2017

Kupowanie książek autorów, o których nigdy się wcześniej nie słyszało to wesoła rozrywka, ale często kończąca się rozczarowaniami. Książkę R. Bennetta kupiłem właśnie na zasadzie "strzał w ciemno" i początkowo wszystko wskazywało na to, że było to paskudne pudło. Książka reklamowana jest jako utwór fantasy, ale akcja dzieje się w epoce przypominającej mniej więcej nasz XIX wiek, nie ma więc co za bardzo oczekiwać elfów, krasnoludów czy smoków (w tym ostatnim przypadku pojawia się jedna atrapa) w epoce elektryczności, telegrafów i radia. Warstwa mistyczno-magiczna została zepchnięta w tło i ignorowanie oznak jej obecności jest egzekwowane przez prawo.

Niemiła niespodzianką było też to, że cała akcja została streszczona na okładce poza rozwiązaniem zagadki kryminalnej, od której zaczyna się książka. Historia śledztwa w sprawie zabójstwa historyka szukającego śladów dawnych kultur i bóstw w olbrzymim mieście Bułykowo początkowo strasznie mnie nudziła. Książka staje się ciekawsza dopiero w momencie, w którym główna bohaterka, imieniem Shara, przy okazji śledztwa trafia na inne niepokojących fakty i sprawa zabójstwa znika z treści książki, by powrócić dopiero na chwilę w epilogu.

Fabuła jest liniowa z domieszką nielicznych retrospekcji i kilkoma rozdziałami, w których wątki poboczne stają się na tyle istotne, że autor wprowadza dodatkowych narratorów. Śledztwo szybko okazuje się mało ważne wobec historyczno-religijnych komplikacji wynikających z tego, że zamordowany historyk był przedstawicielem narodu, który z kolei niegdyś wymordował bóstwa tego świata. Jego przedstawiciele, w tym główna bohaterka, nie cieszą się zbytnią sympatią ludzi, którzy niegdyś w tych bogów wierzyli. Jej przyjazd w charakterze tajnej agentki z podejrzenie milczącym asystentem dużych rozmiarów, wywołuje więc spore komplikacje, zwłaszcza gdy okazuje się, że Shara jest potomkinią człowieka, który zdołał wykonać broń zabijającą bogów. Początkowo nudne śledztwo przeradza się stopniowo w przygodowe fantasy, w którym pojawiają się elementy polityki, religii i filozofii oraz przeważnie tragiczne elementy romantyczne. Jest ich niewiele, dzikęi czemu raczej pomagają urozmaicić bieg wydarzeń niż zniechęcają do czytania. Shara okazała się być całkiem sympatyczną bohaterką, chociaż często jej działania to wielka improwizacja, która okazuje się zwykle szczęśliwie skuteczna, do tego stopnia, że trudno autora nie podejrzewać o konstruowanie akcji wbrew logice i prawdopodobieństwu. Ilość cudownych ocaleń nie była na szczęście na tyle duża by zaczęła irytować.

Autor całkiem sprawnie wymieszał wszystkie elementy fabuły i domknął wszystkie watki w jednym tomie (nie bardzo wiem o czym będą następne części cyklu, bo niektóre rozwiązania z tego tomu były drastycznie ostateczne i otwarte pozostały głównie kwestie społeczno-polityczne). Słabszym elementem książki są postaci, których historie dziwnie przypominają wzorce powszechnie występujące w książkach fantasy (wygnany i ukrywający się ostatni potomek królów czy sterana życiem i marząca o emeryturze pani pułkownik). Bogowie też nie wyróżniają się niczym specjalnie oryginalnym i, przy bliższym poznaniu, okazują się takim samym rozczarowaniem jak znakomita większość panteonów wykreowanych w książkach fantasy. Także same założenia akcji wykazują sporo podobieństw choćby do "Trylogii magów prochowych" McClellana. Historia świata stworzona przez autora jest tragiczna i zawiera potencjalnie sporo miejsca na nowe zagadki, nawet jeśli czas bogów podobno przeminął i powinno być w nim coraz mniej miejsca na elementy nadnaturalne. Za to wychwalany na okładce "surrealistyczny, zapadający w pamięć krajobraz miasta" w ogóle nie wywarł na mnie żadnego wrażenia i nie odegrał w książce większej roli - autor chyba zapomniał o rzekomo wszechobecnych schodach.

Podsumowanie. Nic specjalnie oryginalnego nie pojawia się w tej książce. Pomimo tego czytało mi się całkiem przyjemnie, gdy tylko przebrnąłem przez początkowe rozdziały. Tragiczna historia tego świata, historia niewolników obalających bogów, jest całkiem niezłym tłem, chociaż autorowi nie do końca udaje się je wykorzystać. W pewnym sensie jest to też opowieść o zakłamywaniu historii, ale poważniejsze treści nie odgrywają większej roli w rozrywkowej akcji. Jeśli oczekujecie wyłącznie rozrywki zapewne warto Bennettowi dać szansę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wspinaczka

"Wspinaczka" to pozycja dla każdej osoby, która sięgnęła po "Wszystko za Everest" (i na odwrót). Trzeba być fair i aby móc wyrobić...

zgłoś błąd zgłoś błąd