Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Iskry Czasoświatu

Wydawnictwo: Self Publishing
5,67 (9 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
4
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378534402
liczba stron
250
język
polski
dodał
koko

Tajemnicze Iskry, przekraczające wymiar przestrzeni i czasu, kreują strukturę Czasoświatu. Przeszłość i przyszłość przenikają się, a całe istnienie wydaje się zdeterminowane. A jednak niektórzy zapragną wbrew wszystkiemu wszystko odmienić: „Niech rozpalą się nasze iskry, niech zapłonie w nich cały świat”. Iskry Czasoświatu to niekonwencjonalna powieść SF z całą kaskadą bohaterów oraz...

Tajemnicze Iskry, przekraczające wymiar przestrzeni i czasu, kreują strukturę Czasoświatu. Przeszłość i przyszłość przenikają się, a całe istnienie wydaje się zdeterminowane. A jednak niektórzy zapragną wbrew wszystkiemu wszystko odmienić: „Niech rozpalą się nasze iskry, niech zapłonie w nich cały świat”.

Iskry Czasoświatu to niekonwencjonalna powieść SF z całą kaskadą bohaterów oraz zmieniającym się klimatem i czasem, które nieustannie zaskakują.

 

źródło opisu: http://virtualo.pl/c190i201601/

źródło okładki: http://virtualo.pl/c190i201601/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 120
Sylwia | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 kwietnia 2017

Moja ocena: 6,5/10
http://bialemebelki.pl

Przyznaję się. Gdy dostałam propozycję zrecenzowania książki wydanej na zasadzie self-publishing niezwykle się ucieszyłam. I to nie dlatego, że napisał do mnie sam autor wspomnianego dzieła, ale dlatego, że dawno nie czytałam książki, którą mogłabym od góry do dołu krytykować, nie pozostawiając na nieświadomym autorze suchej nitki. Zacierając swoje małe rączki, układałam w głowie krytyczne zdania, które mogłabym w tym celu wykorzystać. Jakże wielkie było moje rozczarowanie, gdy po kilku rozdziałach zorientowałam się, że w tym przypadku będą one kompletnie bezużyteczne.

„Iskry Czasoświatu”, bo o nich tutaj mowa, to niekonwencjonalna powieść science fiction nikomu jeszcze nieznanego autora Krzysztofa Bonka (o którym niedługo będzie już głośno). Dlaczego niekonwencjonalna? Ponieważ konstrukcja fabuły nieco odbiega od wszystkich bardziej lub mniej znanych historii w tym gatunku.

Tajemnicze Iskry mieszają w strukturze czasu, przez co przeszłość, przyszłość i teraźniejszość zaczynają się mieszać. Wyrwany ze współczesnego świata biznesmen przeniesiony zostaje do czasów upadku zakonu Templariuszy, pewien jaskiniowiec budzi się we współczesnym świecie na planie filmowym, reżyser kina porno rzucony zostaje do starożytnego Rzymu, a francuska wieśniaczka znajduje się w postapokaliptycznej przyszłości. To jednak nie wszyscy bohaterowie, których poznamy. Wszyscy natomiast są w jakiś niewyjaśniony sposób ze sobą powiązani. Przede wszystkim łączy ich fakt, że zmiana czasoprzestrzeni następuje w momencie, gdy dokonają mordu na swoim poprzedniku, a przeniesienie dokonuje się pod wpływem rozbłysku jasnego światła. I te sny, których żadne z nich nie potrafi zrozumieć...

Z początku jest bardzo ciekawie. Poznajemy bohatera za bohaterem, patrzymy jak jeden za drugim giną z różnych powodów i zastanawiamy się do czego to wszystko zmierza. W pewnym momencie robi się naprawdę chaotycznie i bynajmniej nie po to, aby coś się w końcu wyjaśniło. Czytelnik do końca pozostaje nieświadomy, czym są tytułowe Iskry, jaki jest ich cel i czy w ogóle takowy posiadają. Nie dowiadujemy się również, czym w istocie jest niesamowity, tajemniczy pierwiastek skyrytu i jaka jest jego rola w całości tego czasoprzestrzennego przedstawienia. Ale to naprawdę dobrze. Dlaczego? Ponieważ możemy oczekiwać kolejnej części „Iskier”! A z tego, co mi wiadomo, konspekt jest już napisany i zapowiada się prawdziwa jazda.


„Iskry Czasoświatu” przede wszystkim charakteryzuje lekki i łatwo przyswajalny język. Nie muszę chyba po raz kolejny wyrażać swojego zadowolenia z powodu braku pseudopatosu obecnego zazwyczaj w tego typu publikacjach. Krzysztof Bonk pisze niemal tak, jakby opowiadał tę historię przy ognisku, jakby wydarzyła się ona naprawdę, a ja bardzo lubię takie ogniskowe gawędy. Mało tego – uważam, że „Iskry Czasoświatu” powinny czym prędzej zostać sfilmowane!

Duży plus za okładkę, która tak bardzo odbiega od aktualnych trendów i nie próbuje na siłę być oryginalna. Tym bardziej, że wszystkie wydane przez Krzysztofa Bonka ebooki posiadają okładki wykonane właśnie w takiej technice i stylistyce. Ogromne gratulacje dla Pani Agnieszki Radziędy. Kawał dobrej roboty!

Niektórych pewnie zdziwi, że w ogóle podjęłam się czytania książki z gatunku SciFi, a już na pewno niezwykłą jest tak wysoka ocena. Uważam jednak, że „Iskry Czasoświatu” to powieść wyjątkowa, z powiewem świeżości i dobrą dawką specyficznego poczucia humoru. Znalazło się tu również miejsce na kilka ciekawych aluzji – do wyłapania dla uważnych czytelników.

Po raz pierwszy nie zakończę recenzji tego typu książki zdaniem: Polecam każdemu miłośnikowi literatury fantastycznej. Nie! Bo „Iskry Czasoświatu” to książka, którą powinien przeczytać każdy książkowy mól, kolejne czytadło na wysokim poziomie. I niech wstydzi się każde wydawnictwo, które odrzuciło tę pozycję, a ja czym prędzej biorę się za kolejną książkę Krzysztofa Bonka. „Pulpa Owocowa i Ostry Sos Chili” zdaje się mieć wszystko to, co najbardziej w książkach uwielbiam. Ale nic więcej jeszcze nie zdradzę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maski zła

Pokrecona. Jesli lubisz takie ksiazki to bedzie ci sie podbala. Jako audiobook kiepska bo chwilami mozna sie pogubić w zmianach narracji

zgłoś błąd zgłoś błąd