Charlie Ciuch-Ciuch

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,31 (58 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
15
7
15
6
15
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Charlie Choo-Choo
data wydania
ISBN
9788380970588
liczba stron
19
słowa kluczowe
Maciejka Mazan, Ned Dameron
język
polski
dodała
Ag2S

Po raz pierwszy w edycji z oryginalnymi rysunkami wzruszająca opowieść o parowozie Charlim Ciuch-Ciuch. Z dumą przedstawiamy wydaną w 1942 roku kultową książkę – w nowym, przygotowanym specjalnie na tę okazję, tłumaczeniu Maciejki Mazan. Historia Charliego, na pozór zwyczajnej „ciuch-ciuch-ciuchci”, i jego wielkiej przyjaźni z maszynistą Bobem z pewnością poruszy serca wielu dzieci (i...

Po raz pierwszy w edycji z oryginalnymi rysunkami wzruszająca opowieść o parowozie Charlim Ciuch-Ciuch.

Z dumą przedstawiamy wydaną w 1942 roku kultową książkę – w nowym, przygotowanym specjalnie na tę okazję, tłumaczeniu Maciejki Mazan.
Historia Charliego, na pozór zwyczajnej „ciuch-ciuch-ciuchci”, i jego wielkiej przyjaźni z maszynistą Bobem z pewnością poruszy serca wielu dzieci (i dorosłych!), tak jak poruszyła Stephena Kinga i… jednego z bohaterów jego „Mrocznej wieży”. Aż chciałoby się spytać, kto naprawdę wymyślił tę historię.

Opracowanie graficzne wzorowane na oryginalnych ilustracjach: Ned Dameron

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 705
kismetka | 2017-08-09
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 05 sierpnia 2017

„Charlie Ciuch-Ciuch” wtopą nie jest, ale mam mocno mieszane uczucia odnośnie tej bajki. Już po skończeniu czytania (czyli po 10 minutach od rozpoczęcia czytania), dowiedziałam się, że autor, Beryl Evans, to tak naprawdę… Stephen King! I kiedy teraz tak o tym myślę, że postać Charliego jest naprawdę iście Kingowa, a wrażenie potęguje wygląd ciuchci. No ale po kolei.

Bajka jest poruszająca. Parowóz Charlie zostaje odsunięty na boczny tor i okazuje się być niepotrzebny, kiedy pojawia się nowoczesna lokomotywa. Więcej treści zdradzać Wam nie będę. Powiem tylko, że to niejako metafora odstawiania w kąt rzeczy nam znanych, ale już starych, kiedy pojawia się na horyzoncie nowe, nowocześniejsze, uważane za lepsze. Często przecież jest tak, że coś, co lata służyło nam całkiem dobrze, odstawiamy na bok, wyrzucamy, kiedy pojawia się nowe. To taki zachwyt nowym, nieznanym. To samo dotyczy ludzi. Starzenie się, przemijanie. Naturalna kolej rzeczy. Ale czy zawsze nowe oznacza lepsze? Dzieciaki czytające książeczkę dostrzegą, że łatwo jest ranić czyjeś uczucia zastępując stare nowym, odsuwając na bok dziadków, rodziców, rodzeństwo, a wybierając nowo poznanych kolegów,.
To również opowieść o pięknej przyjaźni. Bob nie zapomina o Charlie’m, nawet gdy ten przestaje być potrzebny dla świata.

Odnośnie samego przesłania książeczki – nie mam zastrzeżeń. Ale mam je względem postaci Charliego… Jego wizerunek na obrazkach mnie nieco przeraża. Ma złośliwe oczka, paskudne zęby, czasami dziwny grymas twarzy (o ile ciuchcia może mieć twarz…). Zastanawiam się, czy jeśli mnie odpycha postać Charliego, to czy przekona dzieci?
Nie jestem też pewna, czy zdanie „szarpała jak diabli za linkę gwizdka” jest odpowiednia dla kilkulatków…

Czy przesadzam? Sami sprawdźcie. Jeszcze trochę i ta recenzja będzie dłuższa niż cała książeczka, więc lepiej zakończę w tym miejscu.

https://tak-sobie-czytam.blogspot.com/2017/08/charlie-ciuch-ciuch-beryl-evans-652017.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Madame

Tę pozycję czytałem dawno temu, ale zapadła mi w pamięć jako jedna z najlepszych książek, jakie czytałem. Polecam ;)

zgłoś błąd zgłoś błąd