Życie motyli

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,58 (55 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
4
7
19
6
16
5
5
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063026
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwsza kobieca powieść rozwojowa! Powiadają, że życie pisze najlepsze historie. Tylko dlaczego niektóre są pasjonujące, a inne… po prostu nudne? Zupełnie jakbym czytała nieciekawą książkę, myśli o swoim życiu Izydora. Syn, któremu poświęciła młodość, wydoroślał, wyjechał i automatycznie wykasował ją z pamięci. Izydora ma pięćdziesiątkę na karku i sporą nadwagę. Wspomnieniem po dorosłym już...

Pierwsza kobieca powieść rozwojowa!

Powiadają, że życie pisze najlepsze historie. Tylko dlaczego niektóre są pasjonujące, a inne… po prostu nudne? Zupełnie jakbym czytała nieciekawą książkę, myśli o swoim życiu Izydora. Syn, któremu poświęciła młodość, wydoroślał, wyjechał i automatycznie wykasował ją z pamięci. Izydora ma pięćdziesiątkę na karku i sporą nadwagę. Wspomnieniem po dorosłym już Jerzyku są jedynie kartki na święta i życzenia na Dzień Matki. Były mąż, artysta – nigdy nie mieli sobie zbyt wiele do powiedzenia – układa sobie życie z nową partnerką w luksusowym apartamencie. A ona, niedoszła tancerka (Izydora od Isadory Duncan), która zawiodła ambicje swojej matki i nadzieje, jakie w niej rodzicielka pokładała, przyjmując posadę księgowej, kończy z debetem na karcie, mieszkając kątem u ciotki na prowincji. Urocze sielskie małe miasteczko? Bynajmniej! Małe miasteczka też bywają nieciekawe i niechętne nowo przybyłym. Dobre miejsce i czas na zmianę? Najlepsze.

Nie znajdziecie tu fajerwerków miłości i hollywoodzkiego happy endu. Ale jeśli szukacie oczyszczającej, pięknej opowieści o rozwoju i zmianie, dobrze trafiliście. Życie motyli to książka mądra, dowcipna, nie sielankowa co prawda, ale zdecydowanie optymistyczna.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4182/Z...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4182/Z...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2317

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Książa ukaże się w przyszłym tygodniu, 16 lutego 2017 roku w Wydawnictwie Literackim. Zainteresowała mnie ta książka tym, że miała być troszkę inna niż inne książki kobiece. I się nie zawiodłam.
Ale zacznę od paru słów o autorce. Katarzyna Ryrych jest pisarką, malarką i tłumaczką z języka angielskiego ze specjalizacją militarną!. Wydała kilkanaście książek dla młodzieży i dorosłych. IBBY.
Powieść 'Życie motyli' jest opowieścią o Izydorze Zielińskiej, pięćdziesięciolatce, która rozwiodła się z mężem, straciła kontakt z synem, wciąż nie uporządkowała (nawet po śmierci matki) relacji z matką, a jej plany na budowę domu i udowodnienia synowi i swojemu byłemu, że coś potrafi zakończyły się listami komornika. I w dodatku ma nadwagę, co odczuwa bardzo boleśnie. Postanawia więc wziąć wzór z tych wszystkich bohaterek 'Rozlewisk' i 'Prowincji' i wprowadza się do leciwej ciotki w małym miasteczku, którą postanowiła się opiekować w zamian za lokum.
Już na miejscu okazało się, że nic nie jest jak w serialu. Ciotka dobrze sobie radzi, pracy nie ma, chyba że przy odśnieżaniu, pensjonatu nie założyła ani klubu książki, bo nikt tu się książkami nie interesuje. Jest sklep spożywczy, którego pracownice są zmuszane do chodzenia na msze, miasteczko zaś ożywia się tylko, gdy ktoś umiera. Największym ekscentryzmem jest ulepienie bałwana pod kościołem.
W książce nie dzieje się wiele w sensie takim jak w tych wszystkich książkach o prowincji, ale dzieje się sporo we wnętrzu naszej Izydory. Powieść jest w zasadzie anty-Rozlewiskiem i anty-Prowincją pełną czegoś. Natomiast jest mądrą powieścią o tym, co naprawdę może zmienić nasze życie. A zmienić je może uporanie się z przeszłością. W zasadzie powolne tempo życia Izydory mi odpowiada. To kobieta lubiąca spokój, raczej małe kino niż wielką imprezę, raczej spotkanie z koleżanką niż tłum znajomych, a w dodatku wierzy w ludzi i wciąż szuka romantycznej miłości. Gdy już wyjechała na tę prowincję, to w tym braku tego, do czego przywykła w mieście i widząc niedzwoniący telefon, zmierza się z przeszłością. Wszystko jej przypomina największe zranienia, jakich doświadczyła. Osobiście bardzo jej współczułam, bo Izydora to chyba najbardziej samotna kobieca bohaterka ostatnich lat w literaturze popularnej: w zasadzie jest sama jak palec. Wszyscy tak o sobie mówimy, ale ona naprawdę była sama jak palec. Bo człowiek, który pisze listy sam do siebie, bo nie ma komu opowiedzieć dnia, człowiek, który nie ma ani jednej przyjaciółki, którego życiowy partner od dawna żyje osobnym życiem i nawet na rozmowę o byle czym nie ma szans, którego jedyne dziecko wykasowuje esemesy, do niego pisane nie czytawszy ich, taki człowiek jest naprawdę samotny. I taka jest Izydora. A mimo wszystko wciąż marzy o tej miłości, o tym, żeby żyć szczęśliwie, żeby coś się wydarzyło.
Z czasem zaczyna godzić się z przeszłością. Zasklepić rany i dopiero wtedy zaczyna coś się dziać.

Książka może rozczarować osoby, które lubią pędzące obyczajówki. Mnie jednak ona zaciekawiła, bo uważam, że przełomy w życiu dokonują się powoli, z trudem, tak jak w tej książce, a te magiczne z pozoru miejsca są mało magiczne. Na prowincji jest jednostajnie i nudno. Tak jak w tej powieści, ale i tu można odnaleźć swoją duszę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drag Queen. Wyzwolony z ograniczeń płci

Dlaczego w polskim wydaniu na okładce nie ma złotej rybki (jak w oryginale) albo chociaż zdjęcia Aquy? :(

zgłoś błąd zgłoś błąd