Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bar na starym osiedlu

Wydawnictwo: Muza
7 (76 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
17
7
25
6
17
5
3
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328703476
liczba stron
304
język
polski
dodała
Sonia

Ola Kies w ciągu jednego, pechowego tygodnia traci pracę i rozstaje się z partnerem. Te wydarzenia sprawiają, że postanawia przyjąć niespodziewany spadek po zmarłej, dawno niewidzianej babce. Ola przeprowadza się z Warszawy na Śląsk, do Chorzowa. Ma przed sobą trudne zadanie. Musi zaaklimatyzować się w miejscu, z którego uciekły wraz z matką ponad dwadzieścia lat temu, otworzyć na powrót...

Ola Kies w ciągu jednego, pechowego tygodnia traci pracę i rozstaje się z partnerem. Te wydarzenia sprawiają, że postanawia przyjąć niespodziewany spadek po zmarłej, dawno niewidzianej babce.

Ola przeprowadza się z Warszawy na Śląsk, do Chorzowa. Ma przed sobą trudne zadanie. Musi zaaklimatyzować się w miejscu, z którego uciekły wraz z matką ponad dwadzieścia lat temu, otworzyć na powrót osiedlowy bar babci, a co najważniejsze zmierzyć się z przeszłością.

Nic nie jest proste.

Mała społeczność starego śląskiego osiedla, podchodzi nieufnie do nowej właścicielki baru. Ola musi się wiele nauczyć, nie tylko o śląskiej kuchni i gustach swoich klientów. Musi na nowo poznać Śląsk, inny niż ten, z którego wyjechała.

W barze na Starym Osiedlu spotykają się różni ludzie. Ola poznaje ich problemy. Staje się częścią ich codzienności. 

Powrót na Śląsk sprawia, że odżywają wspomnienia o ojcu, który przez wiele lat był nieobecny w życiu Oli. Kobieta postanawia go odszukać. Liczy, że uporządkowanie przeszłości pomoże jej poukładać

przyszłość. Perypetie związane z prowadzeniem baru i poszukiwaniem ojca przeplatane są opowieściami o Śląsku. Kolorowym i różnorodnym, tym współczesnym i tym z dziecięcych lat Oli.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
uncafeconlibros książek: 788

Opowieść ze śląską duszą

Gdzie jest nasz dom? Czy opuszczając rodzinne strony nasze serce wyrusza w drogę wraz z nami? Czy o korzeniach można zapomnieć? Na te pytania odpowiada w swojej najnowszej książce Sabina Waszut. Jej „Bar na starym osiedlu” to sentymentalna podróż do śląskiego Chorzowa i do krainy dzieciństwa głównej bohaterki.

Życie Aleksandry Kies nie jest łatwe. W dzieciństwie przeprowadziła się do Warszawy wraz z matką, która stała się dla niej jedyną bliską osobą. Jej choroba i śmierć były dla Oli traumatycznym przeżyciem, przez które przeszła dzięki wsparciu mężczyzny poznanego na szpitalnym korytarzu. Po kilku latach, kiedy ich uczucie przechodzi kryzys, a dziewczyna traci pracę, nadchodzi niespodziewany list ze Śląska – niedawno zmarła babka postanowiła zostawić swej jedynej wnuczce prowadzony przez siebie osiedlowy bar. Aleksandra, którą po śmierci matki i rozpadzie związku nic w stolicy nie trzyma, postanawia wyruszyć do Chorzowa i na własne oczy przekonać się, co tak naprawdę odziedziczyła.

„Bar na starym osiedlu” to z jednej strony sentymentalna opowieść o Śląsku i jego chwilami trudnej historii, z drugiej uniwersalna opowieść o dojrzewaniu i powrocie do korzeni. Autorka w umiejętny sposób przekazała śląską mentalność i górniczą dumę, zwróciła uwagę na problemy tego regionu, a jednocześnie stworzyła powieść, którą można czytać w każdym zakątku naszego kraju. Bohaterka powieści to kobieta, która staje na życiowym rozdrożu i uświadamia sobie, że czasami nie sposób ruszyć do przodu,...

Gdzie jest nasz dom? Czy opuszczając rodzinne strony nasze serce wyrusza w drogę wraz z nami? Czy o korzeniach można zapomnieć? Na te pytania odpowiada w swojej najnowszej książce Sabina Waszut. Jej „Bar na starym osiedlu” to sentymentalna podróż do śląskiego Chorzowa i do krainy dzieciństwa głównej bohaterki.

Życie Aleksandry Kies nie jest łatwe. W dzieciństwie przeprowadziła się do Warszawy wraz z matką, która stała się dla niej jedyną bliską osobą. Jej choroba i śmierć były dla Oli traumatycznym przeżyciem, przez które przeszła dzięki wsparciu mężczyzny poznanego na szpitalnym korytarzu. Po kilku latach, kiedy ich uczucie przechodzi kryzys, a dziewczyna traci pracę, nadchodzi niespodziewany list ze Śląska – niedawno zmarła babka postanowiła zostawić swej jedynej wnuczce prowadzony przez siebie osiedlowy bar. Aleksandra, którą po śmierci matki i rozpadzie związku nic w stolicy nie trzyma, postanawia wyruszyć do Chorzowa i na własne oczy przekonać się, co tak naprawdę odziedziczyła.

„Bar na starym osiedlu” to z jednej strony sentymentalna opowieść o Śląsku i jego chwilami trudnej historii, z drugiej uniwersalna opowieść o dojrzewaniu i powrocie do korzeni. Autorka w umiejętny sposób przekazała śląską mentalność i górniczą dumę, zwróciła uwagę na problemy tego regionu, a jednocześnie stworzyła powieść, którą można czytać w każdym zakątku naszego kraju. Bohaterka powieści to kobieta, która staje na życiowym rozdrożu i uświadamia sobie, że czasami nie sposób ruszyć do przodu, nie rozliczając się najpierw z przeszłością. Powolne zagłębianie się w rodzinnych sekretach sprawia, że bohaterka dojrzewa i przewartościowuje swoje życie.

Książka Sabiny Waszut to historia pełna ciepła i miłości, sentymentalna podróż w głąb czarnego od węgla Śląska i dumnej „hanyskiej” duszy. Poprawna językowo, z interesującą, choć chwilami nieco szablonową fabułą, z pewnością spodoba się wielbicielkom rodzimej powieści obyczajowej i uprzyjemni im ponure jesienne wieczory. A tych, którzy ze Śląskiem nie mieli dotychczas wiele wspólnego, być może zachęci do podróży. Czytelnikom, którzy fizycznie nie dają rady odwiedzić chorzowskiego Starego Osiedla, polecam przynajmniej skosztować przysmaków z tamtejszego baru – pysznego rosołu i rolady z kluskami i modrą kapustą. Nie bez powodu stały się one tradycyjnym niedzielnym obiadem.

Anna Szterleja

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (203)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1369

Ta powieść jest całkiem inna niż cykl "Rozdroża", chociaż akcja też rozgrywa się na Śląsku, tym razem współcześnie.
Ola powraca dom miasta swojego dzieciństwa Chorzowa, do dzielnicy w której mieszkała ponad dwadzieścia lat temu i skąd razem z matką uciekły do Warszawy. Teraz w spadku po babci otrzymała bar i sama nie wie co ma z tym "fantem" zrobić.
Decyduje się na otwarcie i prowadzenie baru, przy pomocy osób z którymi pracowała jej babcia oraz pewnego przystojnego mężczyzny z którym pewnie i nawiązałaby romans gdyby nie tęsknota za Tomkiem, chłopakiem pozostawionym w Warszawie, bo chciał brać ślub, założyć rodzinę i mieć dzieci.A ona na taki związek nie była gotowa, bo wciąż miała przed oczami matkę nieszczęśliwą po nieudanym małżeństwie.
Gdy bar już działa i przynosi zyski, gdy jest z tego powodu szczęśliwa i zadowolona z sukcesu, postanawia odnaleźć ojca, który dalej żyje gdzieś w malutkiej górskiej miejscowości i wreszcie dowiedzieć się dlaczego matka od niego odeszła.
Bardzo...

książek: 1211
eduko7 | 2017-11-30
Przeczytana: 23 listopada 2017

„Bar na starym osiedlu” to mądra opowieść o poszukiwaniu własnych korzeni, stawianiu niełatwych pytań i dokonywaniu równie niełatwych wyborów. Nieco nostalgiczna a jednocześnie wywołująca uśmiech na twarzy. To opowieść o odkrywaniu siebie kobiety, która jako dziecko została wyrwana ze znanego, oswojonego, a zatem dającego jakieś poczucie bezpieczeństwa środowiska i wraca do niego po dwudziestu latach.  Musi na nowo wrosnąć w to miejsce. Autorka pokazuje nam Śląsk i trudy życia jego mieszkańców w perspektywie właśnie tych dwudziestu lat. Z drugiej strony unaocznia to, co niezmienne - śląską mentalność, wierność tradycji i określonym wartościom. Nie ukrywa też bolesnych aspektów współczesnego życia na Śląsku. Trudności górników i hutników, którzy po zamnięciu zakładów pracy - będących niegdyś ich drugim domem - nie zawsze potrafili odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Pięknie rysuje portret Ślązaków, którzy "mają wiele wspólnego z Anglikami, tymi >>klasycznymi<<, z...

książek: 1818
korcia | 2017-01-26
Przeczytana: 06 stycznia 2017

Książkę czyta się świetnie, nim się spostrzeżemy, jesteśmy pochłonięci lekturą i nią zauroczeni. „Bar na starym osiedlu” ma niepowtarzalny klimat i urok, dzięki któremu wielokrotnie czułam gorąco na sercu. Lektura budzi mnóstwo uczuć, szczególnie tych ciepłych, ale nie wykluczone, że podobnie jak ja, uronicie w trakcie czytania również kilka łez.

http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2017/01/sabina-waszut-bar-na-starym-osiedlu.html

książek: 995
żurawie_origami | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 15 stycznia 2017

Cudowna lektura. Taka, którą się czyta z uśmiechem na ustach i z błogością na sercu. Pani Sabina Waszut w swojej powieści przenosi nas na Śląsk, do Chorzowa, gdzie młoda dziewczyna (mieszkanka Warszawy) dziedziczy po babce osiedlowy bar. Ola musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ale musi też odnaleźć sama siebie w miejscu, które kiedyś było jej prawdziwym domem.
Powieść "Bar na Starym Osiedlu" nie zawiera w sobie żadnych nieoczekiwanych zwrotów akcji, czy wielkich historii miłosnych, ale wciąga czytelnika do ostatniego zdania zapisanego na kartce, gdyż autorka serwuje nam wyśmienitą lekcje kuchni, tradycji, kultury i topografii Śląska. Moim zdaniem, powieść ta też jest swoistą lekcją dla czytelnika, co tak naprawdę w życiu jest ważne, oraz że nie da się wykorzenić z człowieka pewnych tradycji, które kształtowały nas jako dzieci.

książek: 2325
gosia123 | 2016-11-14
Przeczytana: 14 listopada 2016

Sabina Waszut po raz kolejny zabrakła mnie na Śląsk i....rozkochała w swoim pisarstwie.Prosty język,a tyle treści, wartka akcja i cudowni ludzie to chyba elementy składowe dobrej powieści

książek: 216
smallangel | 2017-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2017

Niepozorna okładka o cichym i ciepłym tytule. Do tego zgrabna notka o nagrodzie, którą otrzymała autorka. Pomyślałam ,że właśnie takiej lektury oczekuję po serii książek, w której zło szerzy się na każdym rogu.
Jak wielkie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że autorka akcję opowieści umieściła na Śląsku. Nie przypominam sobie, aby ktokolwiek miał na to ochotę... O Śląsku pisze się trudno. Osoby z zewnątrz po cichu zastanawiają się co mogłoby trzymać w takim miejscu normalnych ludzi- wybitnie ciekawa praca, duże pieniądze? A może tak po prostu, przywiązanie do ziemi? Nie, to nie jest możliwe! Kto kochałby zadymiony kawałek świata, z wiecznie przekroczonymi normami stężenia zanieczyszczeń powietrza? Kiepski obrazek niech dopełnią upadające kopalnie, familoki i kiepsko wykształceni ludzie kierujący się tą osławioną wszędzie śląską dumą, hardością i uwielbieniem porządku..
Otóż nie, my Ślązacy jesteśmy tak samo różnorodni jak reszta społeczeństwa. Wśród nas jest tak wielu...

książek: 37013
Muminka | 2017-01-02
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 stycznia 2017

Naprawdę ciekawa, optymistycznie nastawiająca lektura.
Co prawda nie zaczynało się tak różowo na początek. Młoda Ola Kieś zostaje zredukowana, a na dodatek zrywa z narzeczonym Tomkiem. Po 20 latach decyduje się wrócić na Śląsk, aby objąć tytułowy bar w spadku po babci od strony ojca. Jadłodajnia mieści się w nieciekawej dzielnicy, hołdując zwyczajom kulinarnym Ślązaków. Musi być obficie, tłusto, po śląsku. Dziewczyna zastaje bardzo dobrą wykwalifikowaną załogę i postanawia przeprowadzić kulinarne rewolucje. odnajduje grób babci, ale nie wie, co ją poróżniło z matką. Ktoś zostawił świeże kwiaty. Dziewczyna czyta zostawione przez babkę listy, przeorganizowuje to i owo, bo kokosów babcia z interesu nie miała. Wprowadza sałatki, bagietki, potrawy atrakcyjne dla maluchów, poznaje zwyczaje i smaki stałych klientów. Robi inny wystrój, zaprzyjaźnia się z pracownicami i tajemniczym Jankiem. Dziewczyna mimo przeciwności losu się nie poddaje ( a to zalany bar, a to fałszywa klientka Iwona,...

książek: 236
książki_i_my | 2016-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2016

Ola Kieś jednego dnia traci pracę i rozstaje się z chłopakiem. Jakby tego było mało, otrzymuje niechciany spadek po babci - nieruchomość w Chorzowie. Postanawia jednak nim podejmie decyzję wybrać się do miasta, gdzie spędziła dzieciństwo, a z którego przed ponad dwudziestu laty wyjechały z matką. Schedą po babci okazuje się być osiedlowa jadłodajnia. Ola przyjmuje spadek i postanawia znów otworzyć lokal. Teraz musi odnaleźć się w miejscu, z którym wiąże się tyle, również bolesnych, wspomnieć, poprowadzić bar i odkryć czemu przed laty uciekły z matką z Chorzowa. W tym celu musi odnaleźć nieobecnego w jej życiu od dziecinnych lat ojca.

Powieść Sabiny Waszut traktuje o poszukiwaniu własnej tożsamości, miejsca na świecie, które można nazywać domem. Takim miejscem dla bohaterki może być Śląsk. Ze wszystkimi swoimi tradycjami, ciepłymi i rodzinnymi ludźmi. A region ten jest w powieści świetnie nakreślony. Autorka ukazała rzeczy dla Ślązaków ważne. Kuchnię ze słynnymi roladami, modrą...

książek: 152
ArtMagda | 2016-10-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Zastanawiacie się czasami, co jest sekretem dobrej prozy? Co sprawia, że niektóre książki wciągają nas bez reszty i do ostatniej strony nie pozwalają odłożyć się na bok? Pisarze prześcigają się w przemyślnych formach i stylach, w niecodziennych sceneriach, w skomplikowanej, wielowymiarowej fabule.

Mnie to nie przekonuje. Najlepsza proza mówi o rzeczach najprostszych i równie prostym językiem. Dobrze o tym wiedział Hemingway i wie o tym Sabina Waszut, autorka powieści obyczajowej "Bar na starym osiedlu", która ukazała się końcem września nakładem Wydawnictwa Muza.

Już od pierwszych stron autorka wprowadza nas w środek akcji. Główną bohaterkę Olę poznajemy w chwili, gdy dowiaduje się o nieoczekiwanym spadku po babci, z którą od ponad 20 lat nie miała kontaktu. Ola musi wrócić na Śląsk, zmierzyć się z przeszłością i podjąć decyzję, co dalej z osiedlowym barem, który prowadziła babcia. Utrata pracy w stolicy i rozstanie z partnerem stanowią sprzyjające okoliczności, by wyruszyć w...

książek: 1236
Melania | 2017-04-21
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

Zdecydowanie dwie poprzednie książki autorki "Rozdroża" i "W obcym domu", o wiele, wiele lepsze, po prostu bardzo dobre.

Niestety ale "Bar ..." przeciętny - zwykła, lekko opisana historia poszukiwania swojego miejsca, rozliczenia z przeszłością. Odniosłam wrażenie że tak płytko opisana i bez jakiegokolwiek wgłębiania się, miałam większe oczekiwania co do tej książki, nie jest zła, ale po prostu nie powala.

Bardziej polecam dwie poprzednie książki pisarki, warto je przeczytać.

zobacz kolejne z 193 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd